Bezi
Bezi: "Pieczenie własnego chlebka to świetna sprawa. Do tego jest... ekonomiczna. Moja mama sama od jakiegoś czasu piecze chleb, mam niedaleko mały młyn z którego kupujemy mąkę. Ostatnio kupowałem 50kg mąki i zapłaciłem coś koło 45zł, kupując w sklepie taką samą ilość mąki bym zapłacił dużo drożej, polecam zatem zorientować się, czy macie w okolicy młyn i czy młynarz wam mąkę w niewielkich (dla nich 50kg to mało;P) ilościach sprzeda, można dzięki temu mieć doskonałą mąkę bez polepszaczy za małą cenę;-)" do artykułu Zdrowe pieczywo - domowy chlebek. (19/02/2010) Bezi: "Również Einstein nie wierzył. W tym temacie warto również pomyśleć o teorii strun (dla niewtajemniczonych polecam film 'The Elegant Universe'), chociaż nie jest potwierdzona doświadczalnie, to w dość elegancki sposób opisuje sposób funkcjonowania wszechświata." do artykułu Czy to możliwe, że Życie jest czystym przypadkiem - odc. 2. (17/02/2010) Bezi: "Oczywiście Panie Mirosławie zgadzam się, jednak nie wnikam w to co między
sobą ustalili Turek i Miłosz (a z tego co w naszej-gazetce pisało, jakaś
korespondencja miała miejsce). Swoją drogą nagrodą Stalina osobiście bym
się w tym wszystkim najmniej przejmował (jeśli mowa o prestiżu), jeśli
chodzi o nagrodę rzeczową - o ile Miłosz faktycznie dostał jakieś wymierne
wynagrodzenie, to już sprawa pomiędzy tamtymi dwoma panami jak ten problem
rozwiązali. #Edit: wiem, że to przypomina pocztę pantoflową... nie mam
za bardzo czasu na szukanie informacji na temat tego wiersza (matematyka i
fizyka do matury ważniejsza), lecz znalazłem coś, co ktoś znalazł:
„Wiersz wydrukowany przez polskich akademików we Lwowie 1952 roku w
miesięczniku „Semper Fidelis. Miesięcznik Towarzystwa Miłośników Lwowa”
za zezwoleniem władzy radzieckiej i przychylnie przez nią przyjęty. Ale
wiersz pisany był przez Polaka dla Polaków i dla wtajemniczonych przedstawiał
diametralnie inny sens. Ażeby wiersz łatwo było zrozumieć a jednocześnie
przechytrzyć cenzurę - zapisywało się zwrotki w trochę innym układzie tj.
w dwóch kolumnach: zwrotka 1 zwrotka 3 zwrotka 2 zwrotka 4” Jednak
Turek pisze o utworzeniu wiersza w 1939r, więc podejrzewam, że wiersz dotarł
do środowiska akademickiego, które postanowiło na przekór cenzurze
opublikować go oficjalnie. Przypadki omijania w ten sposób cenzury są znane
również w innych przypadkach;-)" do artykułu Wiersz Miłosza nagrodzony przez Stalina. (16/02/2010) Bezi: "Nie wszystko, co powinno mieć miejsce, tak naprawdę je ma. Nawet niektóre Nagrody Nobla były przyznane niesłusznie, nic się na to nie poradzi... Co do przekazania komuś sposobu czytania - moim zdaniem jeśli to było przekazywane 'w podziemiu', to mógł autor podać sposób czytania, inaczej nie widzę sensu rozprowadzać taki wiersz potajemnie. Chociaż z drugiej strony nie żyłem w tamtych czasach i mam niewielkie pojęcie na ten temat. Swoją drogą Turek wypowiada się o 'swoim skromnym dziełku' i o tym, że przypisywanie go Miłoszowi sprawiło mu satysfakcję, więc w momencie pisania tego chyba nie myślał o tym utworze jako o arcydziele, lecz raczej o zwykłym figlarnym wierszyku, zabawie słowami." do artykułu Wiersz Miłosza nagrodzony przez Stalina. (16/02/2010) Bezi: "Chyba, że sposób czytania wiersza znały osoby, do których ten wiersz trafił dzięki przyjaciołom Turka, natomiast przez Miłosza mógł być rozpowszechniony dla większej liczby osób, bez przypisu jak to czytać. Wiersz stałby się sławny na tyle szybko, żeby Miłosz dostał nagrodę, natomiast pocztą pantoflową rozchodziłoby się, jak należy ten wiersz czytać. Z tego co czytałem ten wiersz wywołał spore kontrowersje w tamtym okresie, a nawet nie tak dawno był on przytaczany jako przykład anty-polskiego nastawienia Miłosza." do artykułu Wiersz Miłosza nagrodzony przez Stalina. (16/02/2010) Bezi: "W linku, który podałem wcześniej jest napisane: 'Na końcu artykułu prosi o dalsze informacje na ten temat. Na reakcję długo nie czekał! Otrzymał kopię strony 14 czasopisma Przekrój nr. 2344 z 27 maja 1990. z artykułem Zbigniewa Turka pt. „Kto jest autorem?”, w którym tenże podaje, że jest twórcą i że w październiku 1939, to znaczy krótko po wkroczeniu Sowietów na tereny Polski, jego najbliżsi przyjaciele podjęli się niebezpiecznego kolportażu tego wierszyka.' Jeśli faktycznie Turek, a nie Miłosz jest autorem tego wierszyka, to Turek i jego przyjaciele ryzykowali, gdyż był to wierszyk rozprowadzany 'w podziemiu'. A kto odkrył tą możliwość? Podejrzewam, że wraz z otrzymaniem wiersza od przyjaciół Turka można się było również dowiedzieć o sposobie czytania go (inaczej jego przyjaciele mogliby mu przysporzyć sporo kłopotów wśród patriotycznych Polaków, którzy wiersz by odczytali jako pochwałę Rosjan). " do artykułu Wiersz Miłosza nagrodzony przez Stalina. (16/02/2010) Bezi: "Pomijając to, że prawdopodobnie (prawdopodobnie, bo sam tego jak sprawdzić nie mam) nie napisał tego wiersza Miłosz, on się pod nim podpisał;]. Polecam http://www.nasza-gazetka.ch/Menu_NG/ng2001/ng2001_3/24_Bulkiewicz_p.htm Ach, w razie wątpliwości co do rzetelności naszej-gazetki, proponuję zgooglować Zbigniew Turek Runą w łunach." do artykułu Wiersz Miłosza nagrodzony przez Stalina. (15/02/2010) Bezi: "Prawda jest taka, że rzadko spotykam się z sytuacjami, gdy palacz po prostu sobie pali, bo mu się należy, nie uważając na innych. Mijasz na chodniku kogoś, kto idzie z papierosem w ustach? Straszne, weźmiesz aż jeden wdech dymu (lub nawet nie, możesz równie dobrze na 2 sek wstrzymać oddech), dużo więcej toksyn wdychasz idąc po prostu ulicą, ze spalin samochodów lub szczególnie zimą z kominów domów. Ja zanim zapalę pytam, czy komuś to przeszkadza - jeśli ktoś powie, że nie, jaraj spokojnie, to tak właśnie robię. Jeśli wyczuwam chociaż niezdecydowanie w głosie danej osoby - chowam papierosa do paczki. A co do palenia w pubach/barach - spotkałem się często z tym, że ludzie narzekają, że nie chcą gdzieś iść, bo tam palą. I chwilę później znajdują się we wspomnianym lokalu, gdyż koniecznie muszą być z palaczami w jednym miejscu. Autorka tekstu ma rację - podział na strefy, gdzie można palić (przecież można wyjść sobie na szluga i wrócić zaraz) oraz na strefy dla niepalących to bardzo dobry sposób, natomiast całkowity zakaz palenia mnie osobiście oburza i faktycznie godzi w moje prawa. Za artykuł +" do artykułu Całkowity zakaz palenia = dyskryminacja?. (11/02/2010) Bezi: "Autor tekstu ma za złe, że proboszcze nie chcą w kościołach robić przytułków dla bezdomnych. Nie mówię, że księża nie powinni kombinować jak ten problem rozwiązać, ja po prostu chciałem odeprzeć tezę autora - kościół, jako budynek, na noclegownię się nie nadaje. Czym innym jest żądanie od księży tego, aby postarali się zorganizować taki przytułek, w miarę swoich możliwości. A w ich możliwościach jest załatwienie takich spraw ze swoimi parafianami - jeśli ksiądz wie, że ktoś z jego parafii ma możliwość zorganizowania takiego przytułku (jeden ma nieużywany budynek, inny piekarnię, aby ludzie mieli co zjeść, a jeszcze inny sprzedaje na dużą skalę podstawowe przyrządy sanitarne jak mydło czy papierowe ręczniki). Nie oczekujcie od księży wpuszczenia bezdomnych do kościołów jako noclegowni, raczej wychodźcie z inicjatywą akcji, które mogą taką tymczasową (np na czas zimy) noclegownię zorganizować." do artykułu Oziębły kościół. (11/02/2010) Bezi: "Cóż, wygląda to tak, jakbym odpisywał w84u6. Jednak mój post jest skierowany do autora artykułu." do artykułu Oziębły kościół. (11/02/2010)
|
Akcje
Informacje podstawowe
Login: bezi
Ranga: 
Ost. logowanie: 23 dni temu
Zarejestrowano: 26/07/2009
Statystyki
| Punkty: |
8 |
|
|
|
|
| Odwiedziny profilu: |
99 |
| Przeczytane artykuły: |
23 |
| Ocenione artykuły: |
2 |
| Komentarze: |
15 |
|