Carrie
Carrie: "Mnie też to irytuje :) Podobno robią tak z powodu, że ludzie w jakiś sposób najsilniej zwracają uwagę na pierwsze cyfry w szeregu. Również podczas sumowania cen w myślach często mamy tendencję do zaokrąglania w dół, nie liczymy '12,79+14,99+7,99' (=35,77), tylko '12+14+7' (=33) - i nieświadomie się oszukujemy na dobrych kilka (~naście, a nawet ~dziesiąt) złotych! Kiedyś podczas zakupów w hipermarkecie słyszałam, jak ktoś przez głośnik zachwala atrakcyjne towary po atrakcyjnych [zdaniem sklepu] cenach. Miałam pewną satysfakcję, słuchając, jak lektor łamie sobie język powtarzając w kółko '... za jedyne dziewięćdziesiąt dziewięć złotych dziewięćdziesiąt dziewięć groszy!' Tylko nie wiem, czy te spostrzeżenia można odnieść do artykułu, gdzie przykłady cen nie mają 'końcówek'." do artykułu Magiczna cyfra “9″ - klucz do zwiększonej sprzedaży?. (26/04/2009) Carrie: "Otóż to - nie można pomóc skutecznie komuś, kto nie chce sobie pomóc sam.
To nie jest tak, że biedni ludzie nie mają kompletnie żadnych szans. Owszem,
czasem trudno jest dostrzec możliwości zmiany swojego życia na lepsze,
zwłaszcza kiedy się jest młodym człowiekiem, nie nauczonym, jak i gdzie
poszukać porządnej pracy, jak doskonalić swoje umiejętności itd. Ojciec
pijący na umór go tego nie nauczy, matka-cierpiętnica, od lat miotająca się
między kuchnią i pieluchami, też nie. Ale warto pamiętać, że część
osób z tzw. klasy średniej to też były dzieci z niebogatych domów, które
do wszystkiego doszły dzięki własnej pracy. Czyli jednak jest to możliwe?
Co do 'dawania ryby zamiast wędki' - w Polsce nadal jest spore bezrobocie,
więc pracę w pierwszej kolejności dostaną osoby, które mają odpowiednie
kwalifikacje i którym na tej pracy naprawdę zależy. Przyjęty przez państwo
system socjalny zakłada, że żaden obywatel nie powinien umrzeć z głodu,
stąd te zasiłki - za małe, żeby prowadzić wygodne życie, ale
wystarczające, żeby sobie kupić lepsze ubranie i dojeżdżać choćby na
kursy organizowane przez Urzędy Pracy. Przy czym nie byłabym taka pewna, że
osoby pobierające zasiłki poprzestają wyłącznie na tej formie dochodu - ci
sprytniejsi zarabiają pracując na czarno albo wdają się w kradzieże, więc
tym bardziej nie są zainteresowani ciężką pracą za małe, opodatkowane
zarobki. No i mają pewność, że państwo im zapewni dach nad głową, podczas
gdy ludzie uczciwie pracujący nie mają tego luksusu, muszą płacić niemałe
kwoty za wynajem lub spłacać niebotyczne kredyty przez połowę życia... To
właściwie kto ma lepiej?" do artykułu Bieda w oczy parzy.. (26/04/2009) Carrie: "'Np. co się z nami dzieje po śmierci ? Czy ktoś zna odpowiedź na to pytanie? ' - mnóstwo ludzi zna odpowiedź. Patolog, antropolog, grabarz, ksiądz, wyznawca jakieś religii lub członek sekty - idź i zapytaj, każdy z nich będzie miał coś do powiedzenia ;)" do artykułu Dziesięć największych ziemskich zagadek. (26/04/2009) Carrie: "Zwierzęta w kamieniu: 'Jak te zwierzęta się tam znalazły i przeżyły? Skąd
w skałach - które według geologii formują się przez setki, jeśli nie
tysiące lat - wzięły się odciski zwierząt? Jak długo te zwierzęta się
tam znajdowały?' - ja przepraszam, ale czy żaden z wybitnych ośrodków
naukowych na świecie nie potrafi zbadać: a) wieku kamieni [z kośćmi
dinozaurów i starożytnymi budowlami jakoś sobie radzą...]; b) składu
kamieni, z którego można wywnioskować genezę - geologia to nie jest nauka,
którą wynaleziono tydzień temu; c) biologicznego wieku zwierząt - nawet
gady i płazy zdolne do hibernacji raczej nie byłyby zdolne przetrwać żywe w
takich warunkach setek lat. Drobne zwierzęta znajdowane w bryłkach bursztynu,
albo mamuty znajdowane w doskonałym stanie w bryłach lodu, jakoś nie
odżywają znienacka, a przynajmniej nigdy o tym nie słyszałam 8-) Moja
teoria jest taka, że jaszczurka mogła wpaść do pustego w środku kamienia
przez jakąś niedużą szczelinę [przy 'wzroście' 3,5 cm nie potrzebowała
wiele miejsca] i nie potrafiła się wydostać, albo może otwór został czymś
zasypany lub zasklepiony. A kamieniarz podczas pracy prawdopodobnie nie ogląda
każdego kamienia przez lupę, więc zwyczajnie przeoczył miejsce o nieco
odmiennej strukturze. Rodsy: 'Rodsy osiągają od kilku do kilkunastu
centymetrów długości i posiadają kilka rodzajów wyrostków. Są widywane i
filmowane w Meksyku, [...]' - jak zmierzono ich wielkość? Czy były tak blisko
obiektywu kamery, że dało się z łatwością porównać je z jakimiś innymi
przedmiotami o obiektywnie określonych wymiarach? 8-) 'Czy są to nieznane
gatunki zwierząt? Jeśli tak, dlaczego nikt ich jeszcze nie widział?' - no
przecież ktoś je widział, skoro potrafi je opisać... Zakładam, że w
pierwszej kolejności dokładnie sprawdzono, czy owe rodsy to przypadkiem nie
jakaś specyficzna cecha taśmy filmowej, sprzętu lub efekt wywoływania
materiałów ;) Bo może to coś na kształt zjawiska kół kręcących się do
tyłu w jadącym wozie albo rys na taśmie, których nie widać, gdy film się
odtwarza, ale doskonale widać na stopklatkach." do artykułu Dziesięć największych ziemskich zagadek. (26/04/2009) Carrie: "A na deszcz żab istnieje teoria, że w wyniku gwałtownego parowania wody ze zbiorników wraz z oparami unosi się skrzek; potem zatrzymuje się w chmurach i wykluwają się z niego kijanki, które następnie wyrastają w żaby [nie wiem, jak - przecież kijanki muszą żyć w wodzie, bo oddychają skrzelami, i powinny chyba coś jeść?...]. A gdy żaby są już za ciężkie, albo chmury się obniżają, to żaby spadają razem z deszczem. To w pewien sposób tłumaczy, dlaczego 'pada' tylko jeden gatunek. Ale w deszcz aligatorów nie potrafię uwierzyć, aligator to jest wielkie bydlę i niemożliwe, żeby dorastał w chmurach :} A gdyby go porwało tornado, to powinno też porwać drzewa i roślinność. Ostatecznie można przyjąć, że było tornado, złapało kawał bagna wraz ze zwierzyną, po drodze materiał się rozseparował i drzewa spadły w miejscu A, a aligatory w miejscu B. Tylko ile ich mogło spaść, trzy, pięć? Przecież nie dwa tysiące...?" do artykułu Dziesięć największych ziemskich zagadek. (26/04/2009) Carrie: "Zestawienie nawet dość ciekawe, tylko mam poważne podejrzenia, że
przynajmniej połowa tych rewelacji jest wymyślona albo przeinaczona wskutek
marnego tłumaczenia... Za to smaczków dużo :) > 8. Kolegium do spraw
wykroczeń w Koszlinier... - w czym? Jakieś egzotyczne miasto chyba, może we
Francji? > 23. W Cleveland (Ohio, USA) prawo zakazuje kobietom nosić
obuwie ze skory, by mężczyźni nie oglądali ich nóg odbijających się w
wypastowanych butach. - zapewne część nogi widoczna powyżej buta jest dla
tych mężczyzn kompletnie niewidzialna, dostrzegają tylko odbicie... >
26. W Turcji nietrzeźwych kierowców wywozi się 30 kilometrów od miejsca
zamieszkania. Musza włóczyć się do domu piechotą. Pod groźbą kary
wiezienia zabrania się im wtedy korzystania z publicznych środków
komunikacji. - ale mogą łapać autostop, bo to jest prywatny środek
komunikacji? :) > 27. W Maine (USA) zabronione jest słuchanie w
niedziela radiowych audycji rozrywkowych. - a w poniedziałka, wtorka i
pozostałego dnia tygodnia wskazana jest nauka gramatyki ;> > 28. W
Wirginii (USA) [...] zostaje niezwłocznie zelżony przez wynajętych do tego
celów pomocników pastora. - nauka gramatyki jest nie tylko wskazana, ale
wręcz konieczna... > 29. W Świdnicy w miejscach publicznych nie wolno
przeklinać. - mam wrażenie, że publiczne przeklinanie jest według polskiego
prawa wykroczeniem wszędzie, nie tylko w Świdnicy. Ale może tylko tam
ktokolwiek się przejmuje egzekwowaniem tego przepisu... > 33. W
Kalifornii (USA) ludziom bez uprawnień myśliwskich zabronione jest stawianie
pułapek na myszy. - doskonałe! A czy wolno im używać packi na muchy i siatek
przeciw insektom? ;) > 35. W Libii w 1977r. sad, zgodnie z prawem
islamskim, skazał na miesiąc wiezienia psa, który pogryzł człowieka. -
chciałabym wiedzieć, kto przesłuchiwał oskarżonego... > 42. W
Japonii obowiązuje nieformalny zakaz wykorzystywania przez pracownika
wszystkich dni urlopu. Wykorzystanie całego urlopu budzi zgorszenie. - w Polsce
tak samo. Zawsze, gdy chciałam wziąć urlop dłuższy niż 14 dni [na
przysługujących 26], budziłam u kierownictwa zgorszenie, oburzenie, a czasem
objawy rozpaczy ;> > 44. W Tanzanii (Afryka) pan młody [...] musi
powtarzać za urzędnikiem następujące słowa: „Niech się wykrwawcie...
[...] - to nieładnie, że tak źle życzy urzędnikom w tej podniosłej chwili.
> 49. [...] pozwoli zmniejszyć stada tych ptaków, co najmniej o
dziewięć trzecie. - a potem wpiszą wrony na listę ginących gatunków. Ale
może za za jakieś pięć drugie stulecia uda się odtworzyć przynajmniej
siedem czwarte populacji. > 56. W Tunezji kobiety, Tuaregów (pustynni
koczownicy) nie mogą patrzeć na obcych mężczyzn. - ciekawe jak wobec, tego
odróżniają obcych od, znajomych żeby wiedzieć czy wolno, im patrzeć...
> 66. W Waszyngtonie (USA) absolutnie zakazany jest seks z dziewica. - mają
tam mnóstwo niepokalanych poczęć...? > 76. Adiutant oficera
angielskiej Gwardii Jej Wysokości Kroplowej Elżbiety II [...] - KROPLOWA
Elżbieta? To mi pachnie obrazą majestatu i skandalem dyplomatycznym! >
77. Ustawa o języku polskim przewiduje 30 dni aresztu za posługiwanie się
językiem obcym w nazewnictwie towarów, reklamie, instrukcjach obsługi. - a
jaka jest kara za notoryczne gwałcenie zasad pisowni polskiej? ;> >
86. Polski strażnik nie może mieć wąsów. Rozporządzenie MSWiA głosi: '
osoby noszące brody i bokobrody oraz długie włosy i wąsy, a także nie
przestrzegające bieżącego golenia zarostu twarzy nie mogą brać udziału w
działaniach ratowniczych'. - inne rozporządzenie mówi o tym, że każdy jest
zobowiązany do udzielenia pomocy osobom poszkodowanym, w miarę możliwości.
Nawiasem mówiąc, mój sąsiad był przez wiele lat strażakiem [a potem
strażnikiem, bo pracował w ochronie], i przez całe swoje dorosłe życie nosi
wąsy. Bezczelny! > 87. [...] Na studia nie są przyjmowani także
kandydatki w chustach na głowach. - ale cały czas mówimy o kandydatkach płci
męskiej, prawda? > 91. [...] australijskie gospodynie dodają
niebieskie tabletki do wody w wazonach, co ona tydzień przedłuża żywot
ciętych kwiatów. - zaś tabletka powinna być stosowana wyłącznie do tego,
co ona kilka godzin przedłuża [podobno, nie sprawdzałam ;>] > 95.
W Libanie obowiązuje zakaz tracenia dziewictwa przed ślubem. Jeśli mąż
udowodni, ze oblubienica nie była dziewica, ma prawo odesłać ja z powrotem do
rodziców. - bez wątpienia instrument pomiarowy, którego użył mąż, posiada
homologację Libańskiego Instytutu Miar i Jakości ;D" do artykułu 99 największych absurdów świata. (26/04/2009) Carrie: "Ad. 3 - Jak rozumiem, ten przepis dotyczy wyłącznie 'każdego Brytyjczyka', więc imigranci mogą handlować wszystkim i wszędzie ;) Ad. 64 - Raczej trudno uznać siekierę lub nóż rzeźnicki za 'ukryte ostrze'... A czy ukrytym ostrzem jest scyzoryk w pokrowcu? 8-)" do artykułu 99 największych absurdów świata. (26/04/2009)
|
Akcje
Informacje podstawowe
Login: carrie
Ranga: 
Ost. logowanie: 30/04/2009
Zarejestrowano: 26/04/2009
Statystyki
| Punkty: |
14 |
|
|
|
|
| Odwiedziny profilu: |
145 |
| Przeczytane artykuły: |
18 |
| Ocenione artykuły: |
0 |
| Komentarze: |
7 |
|