Login lub e-mail Hasło   

Jane Black




Wcześniejsze wpisy
Jane Black:   "Ok, to jak ma według ciebie wyglądać taka diagnoza? Pytam bo po prostu chcę wiedzieć, czego oczekujesz. Poza tym czasem czas badania (wiem, bardzo po polsku) nie jest zależny od lekarza. Moja ciotka jest ginekologiem i razem z kilkoma innymi lekarzami pracuje w gabinecie prywatnym. Ich przełożona ustaliła, że recepcjonistki mają zapisywać daną liczbę pacjentek w ciągu dnia pracy i przez to jej założenie wypada 10 minut na osobę (łącznie z jej ubraniem i rozebraniem się, badaniem, wywiadem i diagnozą). Czy to nie jest chore? I to nie jest wina mojej ciotki bo to nie ona ustala zapisy. Na szczęście pracuje zgodnie z własnym sumieniem a nie czyimś i przeznacza na badanie tyle ile potrzeba ale przez to zostaje po godzinach. Co do paracetamolu - tak też może się objawiać nadwrażliwość, chyba piszą o tym w ulotce. Nie kwestionuję tego, że źle reagujesz na ten środek, tylko to się nie nazywa alergia ^^ Ja mam nadwrażliwość na pseudoefedrynę, mam po niej omamy, zawroty głowy i stany lękowe ale na grypę pomaga. Sorry za skrót myślowy." do artykułu Genialny lekarz.  (19/05/2009)
Jane Black:   "2. To znaczy, że prace domowe są na takim poziomie, że wystarczy przerwa na ich odrobienie. 3. Autorka nie wspomina, że to źle, że się tego nauczyła. 4. Brak logiki. Przecież matematyka nie ma być przedmiotem improwizacji więc nie masz prawa jej oczekiwać. Określone umiejętności są przydatne w określonych sytuacjach. To, że umiesz gotować, nie znaczy, że będziesz gotował kamienie z sosem ze skarpet. 6. Tu chyba poszła mała ironia (autorki). 7. Ja też nie byłam zbyt szczupła i nie mam kompleksów ani problemów z samoakceptacją. 8. No otyłość to choroba więc o co chodzi? A co z uśrednianiem? Ona marnowała czas na lekcji podczas gdy matoły czytały jeden rozdział pół godziny. Niech na wuefie inni biegają wolniej? Poza tym ja zwolnienie z wuefu też miałam, bo moim zdaniem warunki na sali były skandaliczne i nie miałam ochoty się zabić o krzywe klepki podłogowe. W ogóle wuef nie powinien się liczyć do średniej. Jak wiadomo średnią liczy się biorąc pod uwagę takie same elementy. Nie liczy się średniej sumując ilość parówek i much, bo co będzie wynikiem? Ocena z wuefu jest za sprawność, nie za wiedzę w przeciwieństwie do innych ocen. 9. Chyba taka zależność wynika z twojego myślenia nie z myślenia autorki. Nie napisała, że dostajesz 'dwie oceny w dół'. 3 za wiedzę na poziomie 5 to nie do końca to samo. 10. Ty udajesz czy o drogę pytasz? To jest jasne, że chodzi o 'co poeta miał na myśli' . Czemu wrzucasz, nie po raz pierwszy, przedmioty ścisłe i humanistyczne do jednego worka. Wiadomo, że jak ktoś pisze 2x2=7 to nie umie. Co innego, jeśli inaczej interpretuje np. wiersz niż nauczyciel, chyba ma do tego prawo, i to już nie wchodzi w zakres wiedzy. Wymagać można znajomości założeń epoki, biografii autora, znajomości stylu itp. ale nie wykucia interpretacji na pamięć." do artykułu Czego nauczyła mnie szkoła?.  (15/05/2009)
Jane Black:   "Po pierwsze to kto ci powiedział, że jesteś uczulona na paracetamol? Na paracetamol można być co najwyżej nadwrażliwym, a że czasem mogą wystąpić objawy niepożądane jak wysypka czy swędzenie to co innego. A co do lekarza... To też człowiek i zdarzają mu się błędy. Myślisz, że to łatwa praca i jeszcze daje kupę kasy. Nawet jeśli lekarz siedzi w przychodni i 'nic nie robi' to psychicznie męcząca jest sama świadomość, że jego praca jest bardzo odpowiedzialna. Te popularne leki przeciwbólowe Apapy, Ibupromy itp. to i tak w zasadzie to samo, trzeba się postarać żeby zrobić sobie krzywdę biorąc je. Powiedziałaś mu, że jesteś uczulona na paracetamol (pewnie nawet mu się nie chciało tłumaczyć, że 'tak nie ma'), no to chyba zrozumiał, że chcesz co innego. Może nazwy mu się kopnęły czy coś, myślał o tym, powiedział co innego. Kiedy zwróciłaś mu uwagę, pewnie nawet wcześniej, zrozumiał że mu się powaliło, a że nie chciało mu się tłumaczyć z tego, to powiedział żebyś sama sobie coś wybrała. A z tym udowadnianiem mu, że antybiotyk jest niepotrzebny to jest chamstwo i przesada. Czemu mu nie pokazałaś od razu wyników badania? To jest zasadniczy błąd. I w ogóle zachowanie na zasadzie -Panie doktorze, co to za bulwa na mojej głowie? -Hmmm... na pierwszy rzut oka to może być kaszak... -Nieprawda! Ty niedouku! Mam rakaaaa muahahahahaha! Lekarz debil, lekarz debil! jest poniżej krytyki. Do lekarzy pierwszego kontaktu i do przychodni codziennie przychodzą tłumy symulantów i hipochondryków, którzy jak mają 37 stopni to są na granicy życia i śmierci. Oczekują niewiadomo czego, uważają, że wszystko im się należy bo tak. I jeszcze nie racza nawet umyć zębów przed wizytą. To jest męczące. Mówisz lekarzowi, że jesteś przeziębiona ale nie pokazujesz wyniku badań. Co to jest? Prowokacja? Bo gdyby ci zależało na uzyskaniu pomocy, to chyba byś powiedziała 'jestem lekko przeziębiona, głowa mnie boli, kaszlę, tu mam wynik wymazu, jakie leki pan doradzi?'. Sama jesteś sobie winna, ty sprowokowałaś go by kazał ci wyjść. To jest kolejna wada pacjentów, że wiedzą lepiej i do lekarza przychodzą... No właśnie, po co? Bo nawet nie po receptę. Jeśli wiesz co ci dolega, to najprawdopodobniej jest to jakaś prosta choroba którą można wyleczyć w domu, a nawet 'wyleżeć'. Bo jeśli to będzie coś poważnego, to nie sądzę, by twoja wiedza medyczna była wystarczająca by stwierdzić co to. Chociaż zdarzają się też modele co mówią 'panie doktorze, kłuje mnie w boku, mam marskość wątroby'. Dobrze zrobił, ze kazał ci wyjść bo skoro wiesz co ci dolega i co masz zażyć to nie jest ci potrzebna pomoc. A może ktoś w kolejce rzeczywiście jej potrzebuje. Przyczyną większości konfliktów lekarz-pacjent jest to, że pacjent zawsze wie lepiej, bo w końcu czego może nauczyć 6 lat studiów. Co innego porady 'Pani Domu' albo portali społecznych. Jeśli lekarz popełnia błąd to przecież z niewiedzy. Oni się nie męczą, nie przejęzyczają. 'Prześwietlenia' (lol) zawsze są tak dokładne, że od razu widać co to za choroba, przeoczenie guza albo pomylenie go z czymś innym jest zwyczajnie niemożliwe. Recepta dla ciebie, nieomylna istoto: trochę zrozumienia i szacunku. P.S. Rada dla wszystkich, przestańcie z każdą pierdołą chodzić do lekarza. U dorosłego człowieka stan podgorączkowy i kaszel to nie powód do tragedii. To może być nawet chwilowa słabość, którą można przeleżeć. Mimozy cholera! Niedługo jak człowiek kichnie, będzie żądał eutanazji... " do artykułu Genialny lekarz.  (15/05/2009)
Jane Black:   "Toż uczeń gimnazjum, o ile nie śpi na lekcjach biologii wie, że infekcji wirusowej najczęściej towarzyszy infekcja bakteryjna i to na nią jest antybiotyk." do artykułu Genialny lekarz.  (15/05/2009)
Jane Black:   "Uhm. Człowiek jedyny w swoim rodzaju JEST zawsze o krok do przodu, a nie STARA SIĘ być. Inaczej jest tylko jednym z milionów oryginalnych na siłę. Człowiek inny niż inni nie musi swej inności rozgłaszać wszem i wobec. I tak zostanie ona zauważona, czy to nie oczywiste?" do artykułu Nie lubie grubych bab.  (15/05/2009)
Jane Black:   "Zbawienie łotrów a beatyfikacja mordercy (Jose de Anchiete) to lekka różnica. Jak beatyfikują Hitlera to tez będzie ok? Nie, bo on nie mordował w imię Boga... Na pewno? " do artykułu Coś tu nie gra....  (15/05/2009)
Jane Black:   "'Chcesz się utwierdzić w przekonaniu że nie lubisz kleru? żeby mieć powód do nie chodzenia do kościoła? czy mieć powód żeby nie wpuścić księdza na kolendę?' A czy bycie nie-chrześcijaninem nie jest wystarczającym powodem do niechodzenia do kościoła i niewpuszczania księdza? Poza tym, chyba nawet będąc chrześcijaninem można zwyczajnie nie mieć ochoty widzieć księdza. Traktujesz 'Chrześcijański obowiązek' jakby był obowiązkiem wszystkich i jakby 'achrześcijanie' brali się stąd, że komuś się nie chce go przestrzegać. A może ktoś zwyczajnie nie wierzy? BTW czytałam PŚ kilka razy, zresztą Koran też, w szkółce na 'katolicyzm' też chodziłam więc mam nadzieję, że według ciebie mam prawo się wypowiadać?" do artykułu Coś tu nie gra....  (15/05/2009)
Jane Black:   "'To funkcjonuje do dziś. Żyd nie śpi w jednym łóżku z miesiączkującą kobietą, takie jest prawo żydowski a żydzi są dziwnym narodem i nikt temu chyba nie zaprzeczy' Ja zaprzeczę, są innym narodem, nie dziwnym. No skoro się upierasz... To chyba Jezus też był Żydem? No to zaiste dziwnego macie Zbawiciela..." do artykułu Coś tu nie gra....  (15/05/2009)
Jane Black:   "Ale tekst nie nawołuje do niewiary w Boga. Moim zdaniem autor chciał pokazać, że Kościół to niespójna i nielogiczna struktura, która swoje prawa wywodzi z tekstu, który jest źle przetłumaczony, metaforyczny i ma tyle znaczeń ile interpretacji i której członkowie tłumaczą swoje nawet najgorsze czyny wolą Pambuka. " do artykułu Coś tu nie gra....  (15/05/2009)
Jane Black:   "Ze mną jest tak, że do kościoła nie chodzę, że mam nadzieję, że ktoś tam, coś tam jest poza tym światem ale na razie ani ja ani nikt inny nie może tego dowieść. Dla mnie religie to są tylko zbiory zasad, światopoglądy, sposoby oddawania czci temu w co się wierzy. Zostałam ochrzczona w wieku 6 lat, mimo że moi rodzice podobnie jak ja nie deklarują żadnego wyznania. Chyba uznali, że tak będzie 'łatwiej'. Skomunizowana też zostałam. Do bierzmowania nie przystąpiłam. Ślubu kościelnego też nie zamierzam brać bo nie uważam siebie za chrześcijankę. Nie będę również chrzciła dzieci. Same zdecydują, która religia im się podoba. Mówisz o chodzeniu z koszyczkiem w Wielkanoc. I obchodzeniu świąt chrześcijańskich przez osoby niewierzące. Sądzę, że większość robi to ze względu na przyzwyczajenie, świecką tradycję. Moja mama tłumaczy, że organizuje spotkania świąteczne, bo wtedy cała rodzina się spotyka. W ciągu roku rzadko się to udaje bo mieszkamy daleko od siebie i większość rodziny to lekarze. Możesz zapytać czemu nie spotkać się w inny dzień roku np. w czyjeś urodziny. Niestety czyjeś urodziny to nie jest święto kościelne i nie ma wtedy 3 dni wolnego. Jedyne co mi zawadzało w tej teorii to to, że spotkania i tak przebiegają w religijno-tradycyjny sposób (opłatki i te sprawy). I rzeczywiście to kwestia przyzwyczajenia i tego, że część rodziny jest wierząca. " do artykułu O czym 90% katolików nie wie.  (15/05/2009)
Jane Black:   "Nie rozumiem skąd wziąłeś to stwierdzenie, że ateista nie wierzy tezom? A theos to jest przeciwny bogom, bogu. Przeciwny tezom to by był a thesis." do artykułu O czym 90% katolików nie wie.  (15/05/2009)
Jane Black:   "Moim zdaniem jak papież czy jakiś tam wyższy rangą duchowny a nawet zwykły ksiądz mówi, że coś jest takie a takie bo tak zostało ustalone przez KOŚCIÓŁ (i jego władze) to jest ok. Gorzej jak próbują wciskać, że BÓG tak powiedział, tylko dopiero teraz to odkryli/poprzednie tłumaczenie jakiegoś świętego tekstu było złe/ktoś źle zinterpretował tekst. W końcu co roku Bóg mówi co innego... " do artykułu O czym 90% katolików nie wie.  (15/05/2009)
Jane Black:   "Może skoro 10 osób mówi, że to szrot to warto to przemyśleć? Nie chodzi o to by wzorować swój światopogląd na opiniach innych, ale... Posłużę się przykładem samochodu. Jak 10 osób mówi, że jest brzydki a tobie się podoba to ok. Ale jeśli 10 osób mówi, że jego strefa zgniotu kończy się na tylnych siedzeniach to to jest fakt, nie opinia. Oczywiście, nadal możesz lubić ten samochód, ale jak będziesz miał wypadek to raczej nie będzie za ciekawie. Tu przyznajesz, że 'ok może to nie jest bezpieczny samochód ale mi i tak się podoba', nie możesz powiedzieć 'on jest wzorem bezpieczeństwa, nie macie racji'. Trzeba umieć przyznać, że coś ma wady. Z religią jest to samo 'jestem chrześcijaninem, sukces mojej religii został okupiony krwią milionów, ale i tak uważam, że jest chrześcijaństwo jest fajne'. " do artykułu O czym 90% katolików nie wie.  (15/05/2009)
Jane Black:   "Jeśli już to sprzeczne z kulturą nie z naturą, natura nie ustanawia norm." do artykułu Dewiacje seksualne.  (15/05/2009)
Jane Black:   Nowy artykuł Bo mnie kiedyś coś trafi...  (14/05/2009)



Akcje

Informacje podstawowe
Login: janeblack
Ranga:
Ost. logowanie: 06/06/2009
Zarejestrowano: 13/05/2009

Statystyki
Punkty: 118
Wyświetlenia artykułów: 85
Odwiedziny profilu: 166
Przeczytane artykuły: 29
Ocenione artykuły: 0
Komentarze: 14





O EIOBA
Artykuły
Odkrywaj
Publikuj
Społeczność
Książki
Statystyki
Użytkownicy online: 200
Zarejestrowani: 17.860
Komentarze: 43.475
Artykuły: 9.528
EIOBA Świat

© 2005-2010 grupa EIOBA. Wrocław, Polska