marian R
Prawdziwa miłość to stan umysłu, stan dziecięcej radości z jedności w związku. To spontaniczna dziecięca radość i zabawa w życie. To podróż w nieznane, poszukiwanie i odkrywanie romantyzmu w sobie i partnerze. /Jerzy Dawecki/
xxxxxxxxxxxxxxxxx
Redakcja poleca
Gratulujemy! Twój artykuł został wyróżniony przez redakcję. Możesz teraz używać poniższej grafiki i wkleić ją na swojej stronie dom... więcej informacji
Prawdziwa miłość to stan umysłu, stan dziecięcej radości z jedności w związku. To spontaniczna dziecięca radość i zabawa w życie. To podróż w nieznane, poszukiwanie i odkrywanie romantyzmu w sobie i partnerze. /Jerzy Dawecki/
xxxxxxxxxxxxxxxxx
Redakcja poleca
Gratulujemy! Twój artykuł został wyróżniony przez redakcję. Możesz teraz używać poniższej grafiki i wkleić ją na swojej stronie domowej.
 |
Kod:
<a href="http://www.eioba.pl/a109819/inwazja_na_afganistan_irak_jakim_prawem_ja_mowie_nie"><img src="http://www.eioba.pl/lay/reward_pl.png" border="0" alt="eioba"></a>
|
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
|
Redakcja poleca
Gratulujemy! Twój artykuł został wyróżniony przez redakcję. Możesz teraz używać poniższej grafiki i wkleić ją na swojej stronie domowej.
 |
Kod:
<a href="http://www.eioba.pl/a108305/czy_myslisz_ze_bedzie_druga_szansa"><img src="http://www.eioba.pl/lay/reward_pl.png" border="0" alt="eioba"></a>
|
|
|
marian R: " 'KGB w lekkim negliżu' Oto książka na której między innymi opieram
swoje poglądy a oto wiedza bo widzę, że zaczynasz przeginać traktując mnie
jak nieuka czy kogoś kto nie ma pojęcia o czym pisze. Tymi słowami : cytuję
...'Natomiast owa 'nie wyssana z palca' opowieść o prośbie pod adresem
Sowietów, by interweniowali - może być nawet niezłym przykładem na braki w
twojej wiedzy i wybiórczym traktowaniu informacji. ...' Koniec cytatu Zbyszku z
Twojego ostatniego komentarza... Teraz wkleję panu kawałek z książki pt.
'KGB W LEKKIM NEGLIŻU' cytuję:...Dla polskiego czytelnika zapewne
najciekawszy będzie rozdział 'Polski kryzys i rozpad bloku sowieckiego'. Mamy
okazję poznać nieco inny punkt widzenia na wydarzenia z lat 1980–1981. Ta
część książki zawiera dokładny opis 'urabiania' Kani i Jaruzelskiego przez
Moskwę, która chciała ich zmusić do rozprawienia się z 'Solidarnością'.
Kiedy Kania wrócił z Moskwy na początku marca 1981 roku, wyznał w zaufania
Mieczysławowi Moczarowi (o czym ten następnie doniósł do KGB): 'Mimo nacisku
Kremla nie mam zamiaru użyć siły wobec opozycji. Nie chcę przejść do
historii jako rzeźnik polskiego narodu'. Wobec oporów pierwszego sekretarza
PZPR na Kremlu wyciągnięto wniosek, że należy go zastąpić 'towarzyszem
zdolnym do zachowania marksistowsko-leninowskiego charakteru państwa
polskiego'. Te kryteria doskonale spełniali przywódcy partyjnego 'betonu'
Tadeusz Grabski i Stefan Olszowski. Równocześnie 9 polskich generałów
przedstawiło plan usunięcia Jaruzelskiego, ponieważ rzekomo nie wykazywał
chęci wprowadzenia stanu wojennego. Jaruzelskiego ocalił prestiż, jakim
cieszył się w wojsku,i partii. Kania przetrwał IX Zjazd PZPR w lipcu 1981
roku, ale 18 października na plenum Komitetu Centralnego PZPR oddał władzę
gen. Jaruzelskiemu, który tym razem wziął udział w spisku. Co ciekawe, KGB
miało tak szczegółowe raporty o działaniach Kani, że Mitrochin przypuszcza,
iż albo założono mu podsłuch w mieszkaniu, albo donosił na niego ktoś z
rodziny. Teraz Jaruzelski był poddawany nieustannym naciskom, żeby skończyć
z 'Solidarnością'. Szybko też im uległ. Jednak niepewny swoich sił, 8
grudnia 1981 roku w rozmowie z marszałkiem ZSRR Kulikowem poinformował, że
partia jest skompromitowana i jeśli stan wojenny się nie uda, poprosi o pomoc
wojska Układu Warszawskiego. Biuro Polityczne w Moskwie postanowiło
jednomyślnie, że nie może być mowy o interwencji w Polsce ze względu na
nieprzewidywalne konsekwencje takiej decyzji. Andropow miał nawet oświadczyć:
'Nie wiem, jak rozwinie się sytuacja w Polsce, ale nawet jeśli Polska znajdzie
się pod kontrolą 'Solidarności', to trudno, tak musi zostać.' Kierownictwo
ZSRR do ostatniej chwili bało się, że Jaruzelski wycofa się z wprowadzenia
stanu wojennego. Było jednak za późno, by go kimś zastąpić. Do
wyeliminowania 'Solidarności' parł za to gen. Kiszczak. Tuż przed
wprowadzeniem stanu wojennego Jaruzelski jeszcze raz prosił Rosjan o wsparcie
militarne, ale otrzymał odpowiedź odmowną. Wreszcie 12 grudnia zatelefonował
do Breżniewa i Susłowa, prosząc o zgodę na rozpoczęcie operacji. W Moskwie
odetchnięto z ulgą. Dla takich informacji warto przeczytać liczące ponad
tysiąc stron 'Archiwum Mitrochina'. Należy docenić fakt, że książkę
oparto nie tylko na materiałach wykradzionych z archiwum KGB, ale też na
innych źródłach potwierdzających przytoczone fakty. Natomiast irytuje układ
rozdziałów, logicznie nie powiązanych ze sobą, a także powtarzanie się
niektórych wątków, wcześniej zaskakująco urwanych. Podczas lektury można
więc odnieść wrażenie, że przegląda się ledwo co uporządkowane archiwum.
No i jeszcze jedna dolegliwość dla czytelnika, chyba najważniejsza –
książka kosztuje prawie 100 złotych. koniec cytatu Dodam jeszcze kolego
Zbyszku , nie gniewam się za obraźliwe podsumowanie mojej wiedzy bo wiem, że
każdy wie to co chce wiedzieć , słyszy to co chce usłyszeć i mówi to co
chce powiedzieć. Ja wiem już od pewnego czasu o tym opracowaniu z tzw.
'pierwszej ręki', myślałem, że wszyscy już o tym wiedzą. Gdybym
przypuszczał,że są jeszcze Polacy, którzy naprawdę nie znają faktów
zamieściłbym ten tekst w artykule. " do artykułu Wyjść na Dudka.. (dzień temu) marian R: "Lista ofiar stanu wojennego Przygotowując tę wystawę chcieliśmy aby
ofiary stanu wojennego były w pewnym sensie na niej obecne, abyśmy mogli
zobaczyć ich twarze. Na 'klepsydrach' obok nazwisk i relacji o przyczynach
śmierci miały być jeszcze zdjęcia. Miało to być takie fotograficzne
epitafium. Niestety udało nam się zdobyć bardzo małą ilość zdjęć a na
nasz apel w trakcie trwania wystawy, nikt nie odpowiedział. Puste miejsca
ciągle czekają na zdjęcia! Prosimy o kontakt rodziny ofiar, ich przyjaciół
i wszystkich, którzy mogliby pomóc w zebraniu brakujących wizerunków.
Józef Larysz lat 41 pracownik zakładu ELWRO w Pszczynie przewodniczący
KZ NSZZ 'Solidarność' zmarł 7 marca 1983 roku po przesłuchaniu w KW MO
Władysław Durda ślusarz z Zarządu Portu Szczecin Zmarł w nocy z 3 na
4 maja 1982 roku zatruty gazami łzawiącymi. Podczas zajść nie wychodził z
domu, jednak jego mieszkanie było tak zagazowane, że zaczął się dusić.
Milicja odmówiła jego żonie wezwania pogotowia. Andrzej Gąsiewski
lat 29 pracownik IBJ w Warszawie Zmarł w niewyjaśnionych okolicznościach 17
czerwca 1983 roku gdy wracał ze sztandarem 'S' z mszy na stadionie X-lecia
został zatrzymany przez MO Kolegium skazało go na grzywnę za 'zakłócanie
porządku publicznego' Choć grzywnę zapłacono Andrzej Gąsiewski nie wrócił
do domu Jego ciało znaleziono na bocznicy kolejowej Prokuratura nie
zarządziła sekcji zwłok ani nie wszczęła śledztwa Zdzisław
Jurgielewicz lat 29 pracownik ZSO Polam Wilkasy Pobity 12 września 1982
roku na komendzie KM MO w Giżycku Zmarł w szpitalu 28 listapada 1982 roku
Mieczysław Rokitnicki z Przemyśla Aresztowany 23 marca pod zarzutem
rozpowszechniania wydawnictw książkowych Zmarł w areszcie śledczym w
Załężu zakatowany podczas przesłuchań Bogusław Walczak lat 57
pracownik Przedsiębiorstwa Budownictwa Uprzemysłowionego we Wrocławiu Zmarł
w marcu 1984 roku w niewyjaśnionych okolicznościach po zatrzymaniu przez MO
Sekcja zwłok wykazała pęknięcie wątroby, zmasakrowanie twarzy
Wojciech Cieślewicz lat 29 absolwent UAM pobity 13 lutego podczas
wydarzeń na Pl. Mickiewicza w Poznaniu Zmarł 2 marca 1982 roku Dwukrotnie
poddany trepanacji czaszki, od chwili pobicia do śmierci nie odzyskał
przytomności Ryszard Smagur lat 29 robotnik Zginął 1 maja 1983 roku
w Nowej Hucie ugodzony w szyję pociskiem gazowym Ryszard Kowalski lat
44 były pracownik Huty 'Katowice' Aresztowany w grudniu 1981 roku Do stycznia
1983 roku był więziony bez rozprawy i wyroku 7 lutego wyszedł z domu w
poszukiwaniu pracy a 3 marca jego zwłoki wyłowiono z rzeki Lekarze mający z
nim kontakt w szpitalu wykluczyli skłonności samobójcze Joachim Gnida
lat 28 górnik z KWK 'Wujek' Zginął 16 grudnia 1981 roku Wacław
Kamiński lat 32 robotnik ae Stoczni Gdańskiej Trafiony petardą w czasie
demonstracji 11 listopada Pobity przez ZOMO Zmarł w szpitalu 28 listopada 1982
roku Włodzimierz Lisowski lat 67 Pobity przez funkcjonariuszy MO na
Rynku Krakowskim 13 maja Zmarł 13 lipca 1982 roku Bezpośrednia przyczyna
zgonu: pęknięcie wątroby Mieczysław Poźniak lat 26 robotnik z
Elektromontażu Zmarł 31 sierpnia 1982 roku w Lubiniu od rany postrzałowej
brzucha Adam Grudziński lat 36 pracownik krakowskiej AGH sekretarz
sekcji informacji ZR Małopolska Do czerwca 1982 roku internowany z Załężu
Pobito go gdy próbował bronić kolegi z sąsiedniej celi Przewieziony do
szpitala z cięzkim niedomaganiem serca zmarł Józef Kurowski
funkcjonariusz MO z Myślenic Popełnił samobójstwo gdy przełożeni
skrytykowali go za 'zbyt łagodne postępowanie' w czasie tłumienia
manifestacji 11 listopada 1982 roku w Krakowie Andrzej Grzywna lat 62
Zatrzymany w nocy z 29 na 30 sierpnia 1982 roku w Gdańsku Zmarł w areszcie
milicyjnym na skutek uderzeń pałką w głowę Andrzej Trajkowski lat
32 Zginął 31 sierpnia 1982 roku w Lubiniu od rany postrzałowej w głowę
Eugeniusz Wiłkomirski lat 54 z Częstochowy Zmarł 3 września 1982 roku
w wyniku pobicia 1 września przez funkcjonariuszy ZOMO Zenon Zając lat
22 górnik z KWK 'Wujek' Zginął 16 grudnia 1981 roku Mieczysław
Radomski lat 56 ślusarz z Unitry-Unimy w Warszawie Zginął podczas
manifestacji 3 maja 1982 roku w Warszawie Józef Czekalski lat 48
górnik z KWK 'Wujek' Zginął 16 grudnia 1981 roku Piotr Bartoszcze
członek 'Solidarności' RI Wszystkie poszlaki wskazują na to iż w lutym
1984 roku został zamordowany przez MO Piotr Sadowski lat 22 pracownik
Stoczni Gdańskiej Zmarł 31 sierpnia 1982 roku wskutek niewydolności układu
oddechowego spowodowanego dużym stężeniem gazów łzawiących Zenon
Beszczyński lat 24 pracownik 'Gazomontażu' w Bydgoszczy Zmarł w nocy z
13 na 14 stycznia 1983 roku w szpitalu w wyniku pobicia w areszcie śledczym
Jan Ziółkowski lat 56 współpracownik Komitetu Budowy Pomnika Ofiar
Czerwca'56 w Poznaniu Zmarł 5 marca 1983 roku w wyniku pobicia cztery dni
wczesniej na V Komisariacie MO w Poznaniu Michał Adamowicz lat 28
elektryk z Zakładów Górniczych Zmarł w Lubiniu od rany postrzałowej 5
września 1982 roku Piotr Majchrzak lat 19 uczeń Technikum
Ogrodniczego w Poznaniu Zmarł 18 maja 1982 roku w wyniku pobicia 13 maja
przez funkcjonaruszy ZOMO Edyta Hnat lat 8 uczennica II klasy szkoły
podstawowej w Jarosławiu Zginęła 29 marca 1984 roku kiedy funkcjonariusz MO
zaczął strzelać z bloku na Osiedlu Łańcuckim do dzieci bawiących się na
podwórku Jan Stawisiński lat 22 górnik z KWK 'Wujek' Zginął 16
grudnia 1981 roku Emil Barchański lat 17 uczeń z Warszawy Katowany
w śledztwie, jego ciało wyłowiono z Wisły 16 grudnia 1982 roku Marek
Kuchta lat 30 Zmarł 5 maja 1983 roku w wyniku pobicia 3 maja przez
funkcjonariuszy MO Adam Szulecki Zmarł 9 maja 1982 roku w wyniku
pobicia 3 maja w Warszawie przez funkcjonaruszy ZOMO Tadeusz Kosecki
pracownik administracyjno - techniczny Politechniki Wrocławskiej Zmarł pobity
przez ZOMO w czasie pacyfikacji Politechniki najprawdopodobniej 17 grudnia 1981
roku Bernard Łyskawa lat 56 Zmarł 1 maja 1983 roku w Krakowie na
zawał serca w czasie ucieczki przed funkcjonariuszami milicji Andrzej
Pełka lat 20 górnik z KWK 'Wujek' Zginął 16 grudnia 1981 roku
Grzegorz Przemyk lat 19 syn Barbary Sadowskiej działaczki Prymasowskiego
Komitetu Opieki nad Osobami Pozbawionymi Wolności i ich Rodzinami Zmarł 14
maja 1983 roku w wyniku pobicia 12 maja przez funkcjonariuszy MO w komisariacie
przy ul Jezuickiej w Warszawie Andrzej Szewczyk lat 22 robotnik z
Nowej Huty W kwietniu 1983 skatowany przez ZOMO zmarł w szpitalu w maju 1983
roku Zbigniew Szymański zamieszkały w Hannie (woj. bielsko-podlaskie)
Zmarł w kwietniu 1983 roku w wyniku pobicia przez funkcjonaruszy MO
Tadeusz Woźniak lat 49 robotnik z brygady remontowej Energetyki w
Siechnicy (Wrocław) Zmarł 1 września 1982 roku w wyniku pobicia 31 sierpnia
przez funkcjonariuszy ZOMO (wstrząs mózgu, pęknięcie jelita grubego, zawał
serca) Zbigniew Wilk lat 30 górnik z KWK 'Wujek' Zginął 16 grudnia
1981 roku Stanisław Kot inżynier z zakładów mięsnych w Rzeszowie
Zmarł 3 kwietnia 1982 roku w wyniku pobicia przez funkcjonariuszy ZOMO (liczne
złamania kończyn, uszkodzenie kręgosłupa, złamanie szczęki) Jacek
Osmański lat 21 z Warszawy milicjant z Torunia Zmarł 1 sierpnia 1982
roku w wyniku pobicia przez patrol MO podczas występów grupy Budgie (był w
cywilu) Kazimierz Majewski lat 46 przewodniczący KZ 'S'
Jeleniogórskich Zakładów Narzędziowych 9 października 1982 roku popełnił
samobójstwo nie mogąc wytrzymać nasilającej się nagonki i inwigilacji SB
(przesłuchania, wymuszanie współpracy, groźby pod adresem rodziny)
Bogumił Kupczak lat 28 górnik z KWK 'Wujek' Zginął 16 grudnia 1981 roku
Bogdan Włosik lat 20 elektryk z Huty im. Lenina Zginął 13
października 1982 roku zastrzelony przez funkcjonariusza MO w cywilu podczas
demonstracji w Nowej Hucie Stanisław Raczek lat 35 zegarnistrz z
Kielc Zmarł 7 września 1982 roku w wyniku pobicia 31 sierpnia przez
funkcjonaruszy MO Kazimierz Michalczyk lat 27 tokarz z ELWRO Zmarł
2 września 1982 roku we Wrocławiu w wyniku ran odniesionych 31 sierpnia
Wanda Kołodziejczyk lat 59 z Warszawy Zmarła 4 stycznia 1982 roku w
wyniku pobicia w areszcie śledczym na ul. Rakowieckiej Wojciech Cielecki
lat 19 z Białej Podlaskiej Zatrzymany wieczorem przez dwóch nietrzeźwych
żołnierzy. Gdy zaczęli go bić wyrwał się im i schował na podwórku.
Wyrzucony przez gospodarza posesji wyszedł na ulicę, gdzie odnaleźli go jego
prześladowcy. Bity, zginął od strzału w głowę. Ksiądz Jerzy
Popiełuszko lat 37 19 października 1984 roku gdy wracał z Bydgoszczy
został uprowadzony i zamordowany przez trzech funkcjonariuszy MSW Ciało
księdza wyłowiono ze zbiornika wodnego na Wiśle koło Włocławka 30
października 1984 roku Ryszard Gzik lat 35 górnik z KWK 'Wujek'
Zginął 16 grudnia 1981 roku Jolanta Lenartowicz lat 19 Zmarła 5
maja 1982 roku w wyniku obrażeń odniesionych w czasie manifestacji 3 maja w
Warszawie Antoni Browarczyk lat 23 Zginął w Gdańsku 17 grudnia 1981
roku od postrzału w głowę Józef Giza lat 24 górnik z KWK 'Wujek'
Zginął 16 grudnia 1981 roku Stanisław Królik lat 39 pracownik
Fotooptyki w Warszawie Zatrzymany przez ZOMO 10 listopada gdy wracając z pracy
czekał na autobus na przystanku przy UW Zmarł w wyniku pobicia 16 listopada
1982 roku Franciszek Zdunek lat 40 rolnik z Sobolewa (woj. lubelskie)
Zginął 2 lutego 1982 roku zastrzelony przez funkcjonariusza MO Jerzy
Zieleński pierwszy redaktor naczelny 'Tygodnika Mazowsze' żołnierz AK Na
wiadomość o wprowadzeniu stanu wojennego popełnił samobójstwo
Zdzisław Miąsko lat 29 rolnik z Okuniewa (woj. warszawskie) Zmarł 3
czerwca 1983 roku w wyniku pobicia przez funkcjonariuszy MO w Miłosnej Nowej
Zbigniew Simoniuk lat 33 działacz białostockiego Komitetu Obrony
Więzionych za przekonania W styczniu 1981 w niewyjaśnionych okolicznościach
oblany płynem łatwopalnym i poparzony, w kwietniu zaginął na kilka dni
Znaleziono go krańcowo wyczerpanego ze śladami obrażeń i poparzeń W grudniu
1981 roku internowany a w październiku aresztowany i skazany na dwa lata
pozbawienia wolności Popełnił samobójstwo 8 stycznia 1983 roku w więzieniu
w Białymstoku Nadal szukamy nieznanych zdjęć ze stanu wojennego! Prosimy
o kontakt wszystkich, którzy je posiadają lub wiedzą coś o ich istnieniu.
Prośba ta dotyczy też byłych fotografów Ministerstwa Spraw Wewnętrznych,
którzy robili zdjęcia podczas manifestacji. Zdjęć tych nie ma w archiwach
MSW, może są u nich? Zachowamy dyskrecję! Kontakt: Anna Beata
Bohdziewicz, Związek Polskich Artystów Fotografików, Plac Zamkowy 8, 00-227
Warszawa, lub e-mail: zdhzs@polbox.com " do artykułu Trybunał Stanu czeka na WRON 30 lat, jak długo jeszcze?. (dzień temu) marian R: "Kolego Zbyszku......... napisałeś: cytuję....'To prawda, zawsze byli i są Polacy, którzy nie tylko nie znają faktów, na dodatek nie chcą ich znać....' Chcesz mnie zarzucić, że to ja nie znam faktów? Mnie zarzucasz, że to ja nie chcę znać faktów? Miałem wtedy 22 lata i pracowałem w Gdańsku. Na moich oczach ZOMO i Wojsko Polskie robiło z nami bardzo brzydkie rzeczy. Życie nasze zostało rozpieprzone przez pieprzonego Jaruzelskiego. DLACZEGO ZABIERACIE NAM PRAWO DO ROZLICZENIA TYCH ZBRODNIARZY Zbyszku napisałeś: cytuję... Ponieważ wymiana postów przez nas bardzo, ale to bardzo odbiega od tego, co zwie się dyskusją - niniejszym ją kończę. Pozdrawiam. Ja, wierzę w sprawiedliwość ale nie Sądów bo zbyt wielu tam komunistów, nie wierzę już w Trybunał Konstytucyjny, wierzę w to, że za parę lat nastąpi zmiana warty w sądach i odejdą Ci, którzy do dziś uwikłani są w jakieś układy Magdalenki czy okrągłego stołu. Wierzę, że dożyję takich czasów w których wszyscy znać będą prawdę i zakończy się wypowiadanie tych, którym odpowiada to że zdrajcy otrzymują ponad 8 tysięcy złotych. Mam nadzieję, że SLD - spadkobiercy komuny nie bedą mieli już nic do powiedzenia odwrotnie niż dziś." do artykułu Trybunał Stanu czeka na WRON 30 lat, jak długo jeszcze?. (dzień temu) marian R: "Rozliczenie mrocznej przeszłości Do tej pory nie została sporządzona
kompletna lista ofiar stanu wojennego. Według ustaleń kierowanej przez Jana
Marię Rokitę nadzwyczajnej sejmowej komisji, która w latach 1989-1991 badała
zbrodnie stanu wojennego, konsekwencją ówczesnych działań MO i SB było co
najmniej 91 ofiar śmiertelnych. Niektóre ofiary stanu wojennego prawdopodobnie
na zawsze pozostaną anonimowe, ponieważ w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 r.
zostały wyłączone wszystkie telefony, nie tylko zwykłych obywateli, ale też
służb ratunkowych: placówek służby zdrowia, w tym pogotowia ratunkowego, i
straży pożarnej... Początkowo ludzie ginęli najczęściej w demonstracjach
ulicznych oraz podczas pacyfikacji w zakładach pracy, były także przypadki
wyroków śmierci wykonanych na żołnierzach LWP, za odmowę rozkazu strzelania
do rodaków. Z czasem przepisy o stanie wojennym ulegały złagodzeniu,
oficjalnie stan wojenny zniesiono 22 lipca 1983. Ogłoszono także amnestię dla
więźniów politycznych. Jednak rozbudowany do niebotycznych rozmiarów aparat
represji działał dalej i mordował, tyle że bardziej skrycie. Jednymi z
ostatnich ofiar śmiertelnych z przełomu 1988/1989 byli księża: Zych,
Niedzielak i Suchowolec, ale także Robert Możejko działacz FMW z Kętrzyna,
zamordowany w czerwcu 1989 na dzień przed zarządzonymi wyborami w wyniku
porozumień okrągłego stołu. Wiele niewyjaśnionych zgonów działaczy
opozycji z lat 80-tych, zanotowano także w następnych latach, choć tych nie
traktuje się już jako ofiary stanu wojennego. Tylko nielicznych
funkcjonariuszy PRL, sądy III RP skazały za zbrodnie stanu wojennego. Dziś
śledztwa w tych sprawach prowadzi pion śledczy IPN. O osądzeniu winnych
przestępstw aparatu władzy PRL, także ze stanu wojennego, zaczęto mówić
zaraz po przełomie 1989 r. Wymierzanie sprawiedliwości napotykało i napotyka
jednak wciąż na liczne przeszkody, takie choćby jak: „gruba kreska”
ogłoszona przez premiera Mazowieckiego, ciągłe przestrzeganie przed
„polowaniem na czarownice” połączone ze wparciem dla generałów
odpowiedzialnych za wprowadzenie stanu wojennego, jakiego udziela im środowisko
skupione wokół „Gazety Wyborczej”. Tymczasem bez rozliczenia zbrodni
stanu wojennego (podkreślmy dzisiaj chodzi jedynie o aspekt moralny tego
rozliczenia, poznanie całej prawdy o tamtym mrocznym okresie), nie będziemy w
stanie wytłumaczyć nowym pokoleniom Polaków, co jest w życiu dobre, a co
złe. Ciągła relatywizacja, upolitycznianie dążenia do poznania prawdy
historycznej, wmawianie nam konieczności kierowania się w życiu „mniejszym
złem”, sprzyja wciąż rozszerzającemu się kryzysowi tożsamości w Polsce." do artykułu Trybunał Stanu czeka na WRON 30 lat, jak długo jeszcze?. (dzień temu) marian R: "Opór społeczny Najważniejszym ośrodkiem oporu społecznego wobec władzy z nadania sowieckiego w Polsce były wtedy duże miasta, z Trójmiastem jako niekwestionowanym bastionem sprzeciwu i oporu na czele. Przecież to tutaj, jakże żywe było wspomnienie Grudnia 1970., działalności opozycyjnej i Wolnych Związków Zawodowych, wielkiego strajku z sierpnia 1980 i powstania „Solidarności”. Dlatego, Stocznie Gdańską trzeba było pacyfikować przy pomocy oddziałów ZOMO aż do 16 grudnia. Port Gdański spacyfikowano dopiero 19 grudnia. 17 grudnia na ulicach Gdańska odbyła się regularna bitwa tysięcy demonstrantów z ZOMO, milicją i wojskiem. Byli ranni, śmierć poniósł 20-letni Antoni Browarczyk. Kolejne rocznice porozumień sierpniowych z 1980., wprowadzenia stanu wojennego, wydarzeń grudniowych z 1970. lub innych rocznic patriotycznych, takich jak 3 Maja lub 11 listopada, były w Trójmieście wspominane poprzez spontaniczne i gwałtowne manifestacje uliczne, podczas których żądano przywrócenia „Solidarności”, ale też coraz częściej dopominano się o niepodległość dla Polski. " do artykułu Trybunał Stanu czeka na WRON 30 lat, jak długo jeszcze?. (dzień temu) marian R: "Nieco statystyki Przypomnijmy, wprowadzenia stanu wojennego, rozpoczęło się
po północy 13 grudnia 1981 r. Jeszcze tej samej nocy internowano ponad trzy
tysiące osób, w tym niemal wszystkich członków Komisji Krajowej NSZZ
'Solidarność'. Władze PRL utworzyły 52 ośrodki internowania i wydały
decyzje o internowaniu 9736 osób. W czasie stanu wojennego obowiązywała
godzina milicyjna, a na ulicach miast pojawiły się wspólne patrole milicji i
wojska, czołgi, transportery opancerzone i wozy bojowe. Wprowadzono też
oficjalną cenzurę korespondencji i łączności telefonicznej. Władze
zmilitaryzowały najważniejsze instytucje i zakłady pracy, kierując do nich
komisarzy wojskowych. Ograniczono też działalność Polskiego Radia i
Telewizji Polskiej. Zawieszone zostało również wydawanie prasy, z wyjątkiem
dwóch gazet ogólnokrajowych ('Trybuny Ludu' i 'Żołnierza Wolności') oraz 16
terenowych dzienników partyjnych. Nie zawahano się, używając sił
milicyjnych i wojska do brutalnej pacyfikacji strajkujących zakładów. Wariant
siłowy zastosowano w 40 spośród 199 strajkujących w grudniu 1981 r.
zakładów pracy. Największe akcje pacyfikacyjne przeprowadzono w Hucie im.
Lenina, stoczniach Gdańskiej i Szczecińskiej, Hucie Warszawa, Ursusie, WSK
Świdnik, kopalniach Manifest Lipcowy, Wujek, Borynia i Staszic.
Najtragiczniejszy przebieg miała akcja w kopalni Wujek, gdzie interweniujący
funkcjonariusze ZOMO użyli broni, w wyniku czego zginęło 9 górników, a
kilkudziesięciu zostało rannych." do artykułu Trybunał Stanu czeka na WRON 30 lat, jak długo jeszcze?. (dzień temu) marian R: "Jaruzelski był faktycznym dyktatorem w PRL, pełnił jednocześnie stanowiska:
I Sekretarza Komitetu Centralnego PZPR, premiera i ministra obrony narodowej,
szefa Komitetu Obrony Kraju, a od 13 grudnia 1981. szefa Wojskowej Rady Ocalenia
Narodowego, czyli junty wojskowej odpowiedzialnej za zamach stanu przeprowadzony
w imię imperialnych celów Moskwy, którego celem było zniszczenie 10
milionowego ruchu „Solidarności”. Dzisiaj, opinia publiczna dysponuje
już dokumentami, świadczącymi o służalczej postawie Jaruzelskiego,
obalającymi wszelkie mity o mającej ponoć nastąpić interwencji wojsk
Układu Warszawskiego w Polsce. To nie kto inny, tylko sam Jaruzelski, bojąc
się determinacji własnego narodu, błagał marszałka Wiktora Kulikowa, cyt.:
„Gdyby demonstracje miały ogarnąć cały kraj, to będziecie musieli nam
pomóc. My sami nie damy sobie rady z wielomilionowym tłumem”. Słowa te
padły, podczas narady przeprowadzonej w jego gabinecie w nocy z 8 na 9 grudnia
1981., na której zapadła ostateczna decyzja o ogłoszeniu stanu wojennego. Na
pytanie marszałka Kulikowa: „Czy mogę złożyć meldunek Breżniewowi, że
rozpoczynacie realizacje stanu wojennego w Polsce?”, Jaruzelski odpowiedział
twierdząco, dodając: „Tak, ale pod warunkiem udzielenia pomocy przez wasze
siły”. Prawda zatem o stanie wojennym, jest bardziej niż brutalna, Breżniew
nie musiał i nie chciał interweniować w Polsce (z uwagi na ewentualność
ogólnoświatowego kryzysu), posiadał wszakże do własnej dyspozycji oddane
sobie i wierne „polskie” władze komunistyczne, które były wystarczająco
silne i zdeterminowane, by pacyfikować i mordować własny naród... koniec
cytatu. wpisałem w google ' Stan wojenny zbrodnie ' i oto co przeczytałem" do artykułu Trybunał Stanu czeka na WRON 30 lat, jak długo jeszcze?. (dzień temu) marian R: "Jeżeli właśnie napisałeś o sobie to oczywiście zgadzam się z Tobą.Napisałeś cytuję:... Wymiana postów bardzo, ale to bardzo odbiega od tego, co zwie się dyskusją?koniec cytatu, Twojego cytatu. To fakt........ ale, przecież napisałem że Ci wybaczam. Przecież rozumiem Cię Zbyszku, wiem, że najtrudniejsze jest przyznać się do błędu. Ja jednak, gdybym nie miał racji - daję słowo, przyznałbym się do tego a nie kończył dyskusję tak, zawieszoną w połowie. Przecież dopiero rozpocząłem uwiarygadnianie tego co zamieściłem w swoim artykule. Myślę, że niejeden z młodszych od nas Polaków mógł by się od nas wiele nauczyć." do artykułu Trybunał Stanu czeka na WRON 30 lat, jak długo jeszcze?. (dzień temu) marian R: "Widzisz 'tomeh' moim zdaniem to, co napisałeś zapewne nie napisałby ktoś bardzo młody, ktoś, kto ma życie przed sobą. Moim zdaniem coś podobnego napisać może ktoś, kto życie ma już za sobą. Ktoś, kto na swoje ciało raczej już patrzeć nie ma po co. pozdrawiam" do artykułu Kremacja — za i przeciw. (dzień temu) marian R: " 'KGB w lekkim negliżu' Oto książka na której między innymi opieram swoje
poglądy a oto wiedza bo widzę, że zaczynasz przeginać traktując mnie jak
nieuka czy kogoś kto nie ma pojęcia o czym pisze. Tymi słowami : cytuję
...'Natomiast owa 'nie wyssana z palca' opowieść o prośbie pod adresem
Sowietów, by interweniowali - może być nawet niezłym przykładem na braki w
twojej wiedzy i wybiórczym traktowaniu informacji. ...' Koniec cytatu Zbyszku z
Twojego ostatniego komentarza... Teraz wkleję panu kawałek z książki pt.
'KGB W LEKKIM NEGLIŻU' cytuję:...Dla polskiego czytelnika zapewne
najciekawszy będzie rozdział 'Polski kryzys i rozpad bloku sowieckiego'. Mamy
okazję poznać nieco inny punkt widzenia na wydarzenia z lat 1980–1981. Ta
część książki zawiera dokładny opis 'urabiania' Kani i Jaruzelskiego przez
Moskwę, która chciała ich zmusić do rozprawienia się z 'Solidarnością'.
Kiedy Kania wrócił z Moskwy na początku marca 1981 roku, wyznał w zaufania
Mieczysławowi Moczarowi (o czym ten następnie doniósł do KGB): 'Mimo nacisku
Kremla nie mam zamiaru użyć siły wobec opozycji. Nie chcę przejść do
historii jako rzeźnik polskiego narodu'. Wobec oporów pierwszego sekretarza
PZPR na Kremlu wyciągnięto wniosek, że należy go zastąpić 'towarzyszem
zdolnym do zachowania marksistowsko-leninowskiego charakteru państwa
polskiego'. Te kryteria doskonale spełniali przywódcy partyjnego 'betonu'
Tadeusz Grabski i Stefan Olszowski. Równocześnie 9 polskich generałów
przedstawiło plan usunięcia Jaruzelskiego, ponieważ rzekomo nie wykazywał
chęci wprowadzenia stanu wojennego. Jaruzelskiego ocalił prestiż, jakim
cieszył się w wojsku,i partii. Kania przetrwał IX Zjazd PZPR w lipcu 1981
roku, ale 18 października na plenum Komitetu Centralnego PZPR oddał władzę
gen. Jaruzelskiemu, który tym razem wziął udział w spisku. Co ciekawe, KGB
miało tak szczegółowe raporty o działaniach Kani, że Mitrochin przypuszcza,
iż albo założono mu podsłuch w mieszkaniu, albo donosił na niego ktoś z
rodziny. Teraz Jaruzelski był poddawany nieustannym naciskom, żeby skończyć
z 'Solidarnością'. Szybko też im uległ. Jednak niepewny swoich sił, 8
grudnia 1981 roku w rozmowie z marszałkiem ZSRR Kulikowem poinformował, że
partia jest skompromitowana i jeśli stan wojenny się nie uda, poprosi o pomoc
wojska Układu Warszawskiego. Biuro Polityczne w Moskwie postanowiło
jednomyślnie, że nie może być mowy o interwencji w Polsce ze względu na
nieprzewidywalne konsekwencje takiej decyzji. Andropow miał nawet oświadczyć:
'Nie wiem, jak rozwinie się sytuacja w Polsce, ale nawet jeśli Polska znajdzie
się pod kontrolą 'Solidarności', to trudno, tak musi zostać.' Kierownictwo
ZSRR do ostatniej chwili bało się, że Jaruzelski wycofa się z wprowadzenia
stanu wojennego. Było jednak za późno, by go kimś zastąpić. Do
wyeliminowania 'Solidarności' parł za to gen. Kiszczak. Tuż przed
wprowadzeniem stanu wojennego Jaruzelski jeszcze raz prosił Rosjan o wsparcie
militarne, ale otrzymał odpowiedź odmowną. Wreszcie 12 grudnia zatelefonował
do Breżniewa i Susłowa, prosząc o zgodę na rozpoczęcie operacji. W Moskwie
odetchnięto z ulgą. Dla takich informacji warto przeczytać liczące ponad
tysiąc stron 'Archiwum Mitrochina'. Należy docenić fakt, że książkę
oparto nie tylko na materiałach wykradzionych z archiwum KGB, ale też na
innych źródłach potwierdzających przytoczone fakty. Natomiast irytuje układ
rozdziałów, logicznie nie powiązanych ze sobą, a także powtarzanie się
niektórych wątków, wcześniej zaskakująco urwanych. Podczas lektury można
więc odnieść wrażenie, że przegląda się ledwo co uporządkowane archiwum.
No i jeszcze jedna dolegliwość dla czytelnika, chyba najważniejsza –
książka kosztuje prawie 100 złotych. koniec cytatu Dodam jeszcze kolego
Zbyszku , nie gniewam się za obraźliwe podsumowanie mojej wiedzy bo wiem, że
każdy wie to co chce wiedzieć , słyszy to co chce usłyszeć i mówi to co
chce powiedzieć. Ja wiem już od pewnego czasu o tym opracowaniu z tzw.
'pierwszej ręki', myślałem, że wszyscy już o tym wiedzą. Gdybym
przypuszczał,że są jeszcze Polacy, którzy naprawdę nie znają faktów
zamieściłbym ten tekst w artykule. " do artykułu Trybunał Stanu czeka na WRON 30 lat, jak długo jeszcze?. (dzień temu) marian R: "...'Ale o tym tyle, w obawie, ze znów zejdę na temat pieczenia a to przywołuje mi na myśl wspomnianą wyżej Żanetkę. Nawet pieczarki źle mi się kojarzą odkąd głos tej położnej wybrzmiewa kilka razy dziennie z radia. Zastanawiam się, co trzeba mieć w miejscu mózgu, żeby wymyślać takie bzdury...' dużo podróżuję i poważnie nóż mi się w kieszeni otwiera jak słyszę tę debilkę Żanet Kaleta. Co ona pieprzy........ to jedno ale na dodatek to ...nazywam się Żanet...co to do cholery za imię Żanet przecież to tak jakby się przedstawiała ' jestem debil Kalet' z francuskiego. Gdzie rodzą się ci co to wymyślają? Czy ktoś im naprawdę płaci za to by nas denerwować? I to jeszcze w czasie jazdy? Przecież mogę spowodować wypadek, że też jeszcze nikt nie oddał jej do sądu? " do artykułu Raklama dźwignią handlu?. (dzień temu) marian R: "A tak w sprawie tego wniebowstąpienia, to nie żebym był tak swoim ciałem zachwycony.....hihi, ale myślę, że lepszy brzydki 'kubraczek' niż żaden - prawda? Jakoś trudno mi sobie wyobrazić to 'niebo' dla 'dusz' Nawet 'Kacperek' duszek jakieś tam, białe bo białe ale zawsze ciałko ma." do artykułu Kremacja — za i przeciw. (dzień temu)
|
Akcje
Informacje podstawowe
Login: marianr
Ranga: 
Ost. logowanie: 10 godz. temu
Zarejestrowano: 15/08/2009
Statystyki
| Punkty: |
13.927 |
| Wyświetlenia artykułów: |
17.728 |
| Obserwujący użytkownicy: |
8 |
| Odwiedziny profilu: |
941 |
| Przeczytane artykuły: |
366 |
| Ocenione artykuły: |
132 |
| Komentarze: |
291 |
|