Login lub e-mail Hasło   

Ratomir Wilkowski

Świętowit widzi więcej bo ma cztery twarze...

Wykształcenie wyższe (absolwent APS Warszawa). Rodzimowierca. Żerca przy Rodzimym Kościele Polskim. Publikuje w „Gniazdo – rodzima wiara i kultura”.



Wcześniejsze wpisy
Ratomir Wilkowski:   "Samochodowa - Lotus Startegia Fantasy (tacy prekursorzy hirowsow) - Celtic Legends - http://www.lemonamiga.com/games/screenshots/full/celtic_legends_04.png http://stare.e-gry.net/grapok.php?go=6040" do artykułu Wspomnień czar - czyli: Amiga też była super !.  (24/09/2009)
Ratomir Wilkowski:   "Dalsza duskusja z panem nie ma najmniejszego sensu - wszystkie odpowiedzi na swoje pytania znjadzie pan w zapodanych wyzej linkach." do artykułu Ile kosztuje nas ateista ... ?.  (21/09/2009)
Ratomir Wilkowski:   "No ateista (jak mi sie zdaje) tez nie jest najlepszym... ;)" do artykułu Ateizm w natarciu.  (18/09/2009)
Ratomir Wilkowski:   "Kropla drazy skale..." do artykułu Kolejny protest w sprawie religii w świeckich szkołach.  (18/09/2009)
Ratomir Wilkowski:   "Nie do konca - jego kiepska repyrtacja wynika z tego ze do jednego wora swojej hipotezy wrzuca zarowno fakty wybitnie zadziwiajace, trudne do wyjasnienia jak i zupelnie banalne..." do artykułu Zakłamana historia.  (17/09/2009)
Ratomir Wilkowski:   "Moze powinnismy zaczac od mitow dot. obrony tzw. Jasnej Gory? ;)" do artykułu Zakłamana historia.  (17/09/2009)
Ratomir Wilkowski:   "I jeszcze: http://www.kosciol.pl/comment.php?mode=display&format=threaded&order=ASC& pid=37346" do artykułu Ile kosztuje nas ateista ... ?.  (17/09/2009)
Ratomir Wilkowski:   "Polecam na koniec ten watek: http://www.kosciol.pl/forum/viewtopic.php?forum=10&showtopic=168985" do artykułu Ile kosztuje nas ateista ... ?.  (17/09/2009)
Ratomir Wilkowski:   "> Wbrew pozorom nie straciłby KK tylko wszyscy, bo wystarczy spojrzeć jakie kwoty pochłania utrzymanie samych zabytków będących w zarządzie Kościoła. A. Moga oddac do muzeum. B. Zamiast budownina nowych betonowych potworkow bylaby kasa na utrzymanie tychze zabytkow. C. Czy kolega wie jak obecnie 'utrzymywane sa te zabytki przez KK? ...I czemu w takim razie tyle z nich jest z taka latwoscia wykradana i wywozona do zachodnich kolekcjonerow? > chociaż wiadomo jak wyglądają w większości zabytki utrzymywane przez państwo i ile z nich uległo kompletnej degradacji. Wiadmo rowniez (przynajmniej z grubsza) jak to wyglada w wywdaniu KK... Prosze np. zwrocic uwage jak traktuje sie zabytki wczesnosredniowieczne odnalezione przy okazji renowacji swiatyn katolickich (ostatnio chyba w Poznaniu). > Koleżanka pracuje w biurze konserwatora zabytków, to kilka książek można by napisać o tym, jakich trudnych wyborów trzeba dokonywać i ile pieniędzy brakuje na cokolwiek, prócz tzw. 'priorytetowych renowacji'. Może Pan o tym nie wie, albo udaje, że nie słyszał. Taaaa, a Watykan za to szczodrze sypie ta konserwacje zabytkow... Moze natomiast gdyby panstwo nie musialo utrzymywac w sporej czesci infrastruktury polskiego KK to i na zabytki by starczylo i na kilka innych rzeczy... > Tak więc wyobrażenie ateistów, że oto 'prawda' zostanie obnażona i katolików nagle w Polsce ubędzie jest mylne. Coz - szybko sie o tym nie przekonamy ale naturalnie ma pan prawo do swojej opinii w tym wzgledzie. > Osobiście jestem przeciw wprowadzaniu jakiegokolwiek podatku. Widzę jak powstają nowe kościoły bez podatków, z dobrowolnych danin wiernych. uachachacha - tak jak warszawska tzw. Swiatynia Opatrznosci Bozej??? No to faktycznie z dobrowolnych skladek... > Znam kilku proboszczów W to nie watpie... > i wiem z jakimi borykają się problemami, a mimo to walczą i prowadzą prócz renowacji i remontów (na renowacje czasem można otrzymać jakieś fragmentaryczne dotacje, biorąc udział w różnych konkursach, ale dotyczy to zwykle odpowiednio starych budowli), akcje charytatywne. A w to i owszem... Zawsze to dobry powod by po raz kolejny wyciagac pale do panstwa... a potem stawiac za to 13 kolejny kosciol w miescie. > Jeśli chcę się opodatkować na rzecz swojej parafii, to żaden urzędnik mi nie będzie dyktował, że mi nie wolno, tylko mam zapłacić jemu, a on już tam odpowiednio to podzieli... No niewiem czy panstwo podziela te opinie... A urzednik czy to w habicie czy bez zawsze sie znajdzie... kwestia tylko dotyczy jawnosci pozniejszego przplywu tych srodkow... > Kościół w kwestii podatków też wcale nie jest jednomyślny. JW. Ciezko sie bedzie o tym przekonac bo jego finansowanie to zasadniczo jedna wielka niewiadoma, opierana na ogolnych szcunkach... Wprowadzenie podatku wiazalo by sie natomiast z koniecznoscia jawnosci przeplywu tych srodkow a przed tym KRK bedzie sie bronil nogami i rekami. " do artykułu Ile kosztuje nas ateista ... ?.  (17/09/2009)
Ratomir Wilkowski:   Odrzuca artykuł Ateizm w natarciu  (16/09/2009)
Ratomir Wilkowski:   "> Po pierwsze nie wydaje mi się abyśmy byli na 'ty'. > Po drugie, nie rozumiem jaki cel mają Pańskie uszczypliwe komentarze w stylu: > '> A wszyscy ludzie to nie tylko katolicy > No patrz. Zauwazyles?. ' Szkoda, ze w PANSKIEJ powyzszej wypowiedzi praktycznie w najmniejszym stopniu nie odniusl sie pan do poruszonych przeze mnie kwestii merytorycznych (a skupil sie jedynie na wyluskanych z kontekstu wtretach)... > Poprzez szyderstwo próbuje Pan dowartościować swoje przekonania w stylu: 'Czlowiek musi w cos wierzyc chocby po to by miec cel wyzciu '. Proszę wybaczyć ale to co dobre dla kogoś nie musi być dobre dla mnie. I wice wersa - szkoda ze nie uwzglednil tego PAN w swoim artykule... > Po za tym podejmując się polemiki wypada zachować zarówno poziom merytoryczny jak i kulturalny. JW > Ma Pan prawo do swojego zdania ale proszę je zachować dla siebie, ewentualnie napisać własny artykuł, mnie to naprawdę nie interesuje. To niech pan nie czyta... Demokracje mamy - czyz nie? Swoj art zamiescil PAN w ramach tego portalu - umozliwiajacego jego skomentowanie - skozystalem wiec tylko z mozliwosci jaka tu istnieje (zaprezentowania swojego zdania, ktorego bynajmniej nie musze zachowywac dla siebie - pan wyrazil swoje stanowisko a ja analogicnzie moge wyrazic swoje w antytezie). Jesli to panu nie odpowiada (szczegolnie wzorem religinego fanatyzmu) to juz jest to PANA problem." do artykułu Ateizm w natarciu.  (16/09/2009)
Ratomir Wilkowski:   "> To nie zmienia faktu, że czytać akty prawne nie jest wcale łatwo. Otóż, gdyby ustawodawca czy w tym przypadku minister, chciał zaznaczyć, że dotyczy to klas pierwszych, to by to zrobił. Chodzi o szkołę, a nie o poszczególne klasy. Prosze to odniesc do wczesniejszego calosciowego kontekstu. > Jeśli w ciągu lat jej funkcjonowania średnia liczba uczniów religii przekraczała zawsze 50%, a mniemam, że było to znacznie powyżej 70%, to jest normalne, że szkoła przygotowuje się, jak zwykle, do nowego roku szkolnego tworząc plan zajęć uwzględniający taką lekcję. Jesli dla kogos rutyna prowadzaca do lamania czyichs praw jest czyms normalnym... Uwzgledniac powininno sie natomiast obie mozliwosci ( zapewnienie wyboru, alterantywy) a nie doprowadzac by o te alternatywe (przyslugujaca ustawowo) nalezalo dodatkowo walczyc (czesto z roznym skutkiem - p. jw). > Natomiast jest równie oczywiste, że nie proponuje się z góry lekcji etyki, jeśli chętnych było w poprzednich latach kilka osób. Oczywiste to jest, ze znacznie latwiej zatrudnic wszedobylskiego kleche niz nauczyciela etyki. Pan najwyrazniej nadal udaje, ze (albo rzeczywiscie nie ma pojecia) nie wie jak wyglada rzczywistosc... Prosze porozmawiac chocby z samymi uczniami... > Dlaczego? Chodzi m.in. o to, że szkoła nie może 'zamówić' z góry nauczyciela, blokując mu możliwość zarobkowania, kiedy nie wie czy znajdzie się choć kilka osób chętnych. Moze nie moze ale USTAWOWO winien byc do tego przygotowany - jesli nie jest, to znaczy ze albo szkola jest do rzyci ,albo prawo (ustawa) jest skonstruowane niewlasciwie (w sposob nie przystajacy do rzeczywistosci a wowczas winno byc poprawione - np. zamiana przedmiotu 'Religia' na 'Religioznastwo')! > Przypominam, że w większości szkół etyki nie ma właśnie z tego powodu, że nikt jej nie chce. Moze w wiekszosci szkol nikt jej 'nie chce' bo nie stwarza sie rzeczywistej mozliwosci jej zorganizowania?! > Czy Pan chciałby, żeby się ktoś z Panem umówił w lipcu, że we wrześniu będzie Pan pracował, a potem powiedział, że mu przykro? Nie - wystaraczylby stosowny komunikat (w trakcie zapisu dziecka do szkola) informujacy rodzicow o przyslugujacych ich prawach odnosnie wprowadzneia religii i etyki do szkol... Informujacy, ze zarowno przedmiot 'Religia' jak i 'Etyka' jest organizowany NA ZYCZENIE rodzicow. Plan zajec ogorny powinien zas woczas tak samo nie zawierac lekcji 'Etyki' jak i 'Religii' lub tez tak samo zamiennie je zawieracd. Wystaczy byc konsekwetnym i chocby starac sie dazyc do obiektywizmu - z czym pan ma najwyrazniej spory problem. Reasumujac widze to tak - zapisuja rodzice dziecko do szkoly i jesli nie wyraza zyczenia nauczania lekcji Religi/Etyki to plan zajec ich dziecka tego nie uwzglednia (a nie ze Religia (konkretnego wyznania) jest wowczas wszystkim nazucana odgornie). > A to jest dokładnie taka sytuacja. Umożliwienie zajęć z innego przedmiotu, np. religii dla innego wyznania to też żaden problem, jeśli znajdą się chętni i będzie ich więcej niż 7 osób. Tak mówi rozporządzenie. I ono w żadnym punkcie łamane nie jest. Jest - w neutralnosci swiatopogladowej organow swieckiego panstwa! > Może Pana zaskoczę, ale czytam różną prasę, w tym sporo ekonomicznej, bo prowadzę portal związany z taką tematyką. Gość Niedzielny jest ok. Muszę przyznać, że zacząłem go czytać dopiero 3 miesiące temu i jestem pod wrażeniem. Bardzo starannie wydany i dużo dobrej roboty dziennikarskiej. Gdyby nie to, że jest też nieco informacji związanych z KK i wywiady z duchownymi, można by się pomylić, sądząc, że to tygodnik całkiem świecki. Chyba tylko pan moglby go z takim pomylic. > A wracając do tematu, nie upieram się, że religia w szkołach jest idealnym rozwiązaniem. Tak byłoby, gdyby KK dysponował znakomitą kadrą katechetów. A z tym jest tak, jak z nauczycielami innych przedmiotów. Są lepsi i gorsi... Sytuacja gdy chrześcijanie byli mniejszością już w historii występowała i nadal występuje w wielu krajach. W niektórych oddają życie za wiarę nawet obecnie. Tak więc walka o prawa ciągle trwa, a że akurat w Polsce jest katolików więcej niż w niektórych krajach... cóż, widać ludzie chcą się nawracać. Prosze sobie darowac te chlodne kawalki - albo sie powaznie traktujemy jako rozmowcy albo dalsza romowa traci wiekszy sens... Jak sie chce nawracac widac chodzby po przykladzie deklarownych katolikow od rzeczywiscie stosujacych sie do nauk katechizmu (ze o tendencjach spadkowych tzw. 'nawrocen' nie wspomne). > Liczba katolików, wbrew pozorom wcale nie spada. To nad czym tak ostatnio ublewa KK? > Tzn. spada być może liczba osób, które deklarowały się jako katolicy, natomiast nic w ich życiu nie wskazywało na to, że tak jest w istocie. W kościołach jest obecnie więcej ludzi niż kilkanaście lat temu. Ale jeśli ktoś ma udawać, to lepiej żeby tego nie robił. Chrystus powiedział: 'Bądź zimny albo gorący'. Tak jest zdecydowanie bardziej klarownie. Panie szanowny (?) - pan kpi czy o droge pyta? Skoro jest tak dobrze to czemu KRK jest tak przeciwny wprowadzeniu tzw. podatku koscielnego, ktory najlepiej odsialby ziarna od plew (deklarownych od rzeczywistych katlikow)? Bo wazniejsze jest ile sie zbiera na tace?..." do artykułu Ile kosztuje nas ateista ... ?.  (16/09/2009)
Ratomir Wilkowski:   "> Ostatnimi czasy, chyba we wszystkich możliwych serwisach, które pozwalają na publikację treści użytkownikom, a nawet w komentarzach pod artykułami na portalach Czyli nie cenzuruja w imie jedynej slusznej wiary? ;) Zbytnie uogolnienie (nie wszyscy teisci to katolicy). Jako panteISTY czesciej moje stanowisko jest zgodne ze stanowiskiem ateistow niz chr-jan. > Ponieważ ona nawet nie spełnia wymogów dyskusji wynikających z definicji tego słowa. JW. > No, więc podsumowując, dyskusje z teistami na gruncie wiara – nauka, według mnie nie mają sensu Po pierwsze - nie zaczyna sie zdania od 'no wiec'. Po drugie - wiara to nie nauka, choc jedna moze sie przenikac z druga... Podobnie 'to, co mityczne, traktowane jest w naszej cywilizacji jako przeciwieństwo tego, co prawdziwe. Mit stał się czymś w rodzaju worka, do którego wrzuca się klechdy, stare wierzenia, fantazje z ery dzieciństwa ludzkości. Współczesny, wykształcony człowiek uważa, że nauka demaskuje mity, odsyła je do muzeum opatrzone etykietą: Historia, przeżytek myśli ludzkiej. Tymczasem - wbrew tej obiegowej opinii - nauka wcale tak nie postępuje. Po pierwsze dlatego, że nie jest niewdzięcznicą, a mitowi w dużej mierze zawdzięcza swoje istnienie. Gdy pierwszy raz w dziejach świata ludzie podeszli rozumowo do mitycznej materii, narodziły się filozofia i nauka, które zresztą wówczas stanowiły jedno. Tymi pionierami racjonalizmu byli Grecy.' > Wielu ateistów uważa, że nie można pozostać obojętnym i z głupotą należy walczyć. Osobiście uważam, że z głupotą, choć walczyć można to wygrać się nie da. A takie sformulowanie (szczegolnie uzyte w niniejszym kontekscie) najlepiej swiadczy o ignorancji i braku elementarnych podtsaw dobrego wychowania jego autora. Inna sprawa ze odgorne negowanie czegos moze prowadzic dokladnie do tego samego fanatyzmu, co dogmatyczna wiara w czegos istnienie. > Miały one jeden pozytywny aspekt, otóż dały mi dużo motywacji do zdobycia jak największej wiedzy z zakresu kosmologii oraz biologii. I m.in. dla tego nadal nie bardzo wiesz o czym sam piszesz. Sama wiedza bowiem nie wystarczy bowiem by rozmawiac w kwestiach wiary. Inna sprawa ze zarowno twoja wiedza nadal jeszcze wymaga sporego uzupelnienia a twoja zdolnosc dyskusji dodatkowow szerszej znajomosci roznorodnosci teizmow, lepszej znajomosci terminolgi, a twoje stanowisko wiekszego dojrzenia do obiektywizmu. > Nie możemy pozwolić na mieszanie się Kościoła Katolickiego do spraw polityki państwowej, do życia publicznego, które dotyczy również osób niewierzących. A co ma piernik do wiatraka! To o czym piszesz wyzej to klerykalizm i temu przedstawia sie nawet spora czesc katolikow. > A wszyscy ludzie to nie tylko katolicy No patrz. Zauwazyles?. > Jeśli nauczymy nasze dzieci właściwych wartości moralnych, oraz damy im wiedzę naukową o otaczającym ich świecie, cóż lepszego będzie im wstanie zaproponować religia żeby się skusili? Wiara jest wpisana w nature czlowieka. Czlowiek musi w cos wierzyc chocby po to by miec cel wyzciu (chocby ze jutro nadejdzie kolejkny dzien). Bez wiary nie rozwijala by sie nauka i nadal siedzielibysmy w jaskiniach. > Życie wieczne po śmierci? W mojej wierze zycie wieczne juz jest naszym udzialem. > 72 dziewice, w zamian za wysadzenie się w powietrze przed ambasadą USA? Wolalbym te dziwice bez wysadzania czegokolwiek. > Dzieci nie są głupie, jeśli nie zaszczepimy im wiary we wczesnym dzieciństwie Dzieci sa naturalnymi animistami. bo nie sa glupie i nie odrzucaja (nie)istnienia czegos a'priori. Przede wszystkim wiec dzieciom analezy zagwarantowac prawo do samodzielnego myslenia. > zamiast walczyć, bądźmy przykładem dla innych. No to ty musisz nad tym jeszcze popracowac. Znam kilku ateistow do ktorych znacznie wiele ci jeszcze brakuje." do artykułu Ateizm w natarciu.  (15/09/2009)
Ratomir Wilkowski:   "Proponuje zapoznac sie z terminologia Metawszechswiatu - on tez 'byl zawsze'... Klaniam sie jako panteista..." do artykułu Ile kosztuje nas ateista ... ?.  (14/09/2009)
Ratomir Wilkowski:   "> Reasumując, to właśnie piszę o praktyce, a Pan stara się nagiąć fakty do jakiejś fatamorgany. Powtórze: JAKO PRZEDSTAWICIEL MNIEJSZOSCI WYZNANIOWEJ DOKLADNIE ZDAJE SOBIE SPRAWE Z JAKIMI PROBLEMAMI PRZYCHODZI MI SIE BORYKAC. PAN - ZAPEWNE JAKO PRZEDSTAWICIEL ZDECYDOWANIE DOMINUJACEGO W RP ZWIAZKU WYZNANIOWEGO - NAJWYRAZNIEJ NIE MA O TYM NAJMNIEJSZEGO POJECIA, A CO GORSZA NIE JEST PAN NAWET ZAINTERESOWANY BY SIE Z TYM RZECZYWISCIE ZAPOZNAC - kto tu wiec zyje w swiecie 'fatamorgany'? > Prześladowanie ateistów w Polsce naprawdę nie ma miejsca. Najwyrazniej w takim razie pan nie rozpoznalby prawdy nawet wowczas gdyby ta zaszla pana od tylu i ugryzla w rzyc... > Ponadto, jeśli ktoś czuje się prześladowany, albo uznaje, że coś z konstytucją jest 'nie halo', to zawsze może się zwrócić do RPO, czy poprosić posła np z opozycyjnego SLD o spowodowanie zaskarżenia przepisów do TK. http://www.gniazdo.rodzimowiercy.pl/tekst.php?tekstid=709 > Wreszcie pozostają instytucje europejskie, które obecnie stoją na straży prawa w państwach członkowskich, tak więc możliwości jest wiele. Chyba nie powie Pan, że UE będzie bronić katolików, bo przy całej tej teorii spisku, to już by Pan mocno przegiął... Mniejszosci moga byc przesladowany bez wyraznego lamania prawa (tego czy innego) ale skad pan (JW) ma o tym wiedziec?... > Problem polega na tym, że na rożnych forach ludziska sobie chętnie poutyskują, jaki to ten KK jest okrutny i państwo wyznaniowe im kłody pod nogi stale rzuca i w ogóle..., chociaż wiedzą doskonale, że to ściema, której się nie da obronić w żaden rozsądny sposób i przed żadnym sądem na świecie. Taaaaa... Prosze lepiej sledzic media i zwrocic uwage na sprawy zglaszane jak wyzej... Prosze tez przeglad panskiej prasy poszerzyc o publikacje inne niz Gosc Niedzielny czy takie tam... Odrebna natomiast kwestia jest ze mnijszosciom, a tym bardziej indywidualne osoby fizycznym znacnzie trudniej dochodzic swoich praw (szczegolnie w Polsce) szczegolnie wchodzac w konforntacje z takim molochem jak KK. > Ale miło jest czasem ponarzekać. Na kapitalizm też narzekają, wspominając jak to było fajnie w socjalizmie, gdy w każdej aptece leki były w jednej, niskiej cenie i wszyscy mieli pracę, zapominając, że w sklepach był wówczas tylko ocet... Panie KS - ponazekac zawsze mozna... A najwieksza krzywde i tak KK robi sobie sam. Innymi slowy - moze pan ignorowac moje przyklady czy nawet logiczne rozumownaie, ba - moze pan nawet ignorowac liczby wskazujace jak spada popularnosc KK... ale pewnego dnia sie pan po prostu obudzi i sie okaze, ze to panski KK jest mniejszoscia, ktorej co raz czesciej przyjdzi walczyc o swoje prawa... Zobaczymy wowczas jak przyjdzie sie panu zmierzyc z rzeczywistoscia..." do artykułu Ile kosztuje nas ateista ... ?.  (14/09/2009)



Akcje

Informacje podstawowe
Login: regulye
Ranga:
Ost. logowanie: 25/01/2010
Zarejestrowano: 21/08/2009

Statystyki
Punkty: 302
Wyświetlenia artykułów: 140
Obserwujący użytkownicy: 1
Odwiedziny profilu: 202
Przeczytane artykuły: 45
Ocenione artykuły: 0
Komentarze: 73





O EIOBA
Artykuły
Odkrywaj
Publikuj
Społeczność
Książki
Statystyki
Użytkownicy online: 516
Zarejestrowani: 17.836
Komentarze: 43.370
Artykuły: 9.516
EIOBA Świat

© 2005-2010 grupa EIOBA. Wrocław, Polska