Login lub e-mail Hasło   

Robert Molnár


Jestem dysgrafem. przez co czasami popełniam błędy ortograficzne.



Wcześniejsze wpisy
Robert Molnár:   Głos na artykuł Czy pod budką z piwem bywają inteligenci?  (12/01/2010)
Robert Molnár:   "Mężczyzna spaceruje kalifornijską plażą pogrążony w głębokiej modlitwie. Nagle przemówił głośno: - Panie Boże spełnij jedno moje życzenie. I usłyszał głos Boga: - Ponieważ zawsze chodziłeś moimi drogami spełnię twoje życzenie. Mężczyzna poprosił: - Zbuduj dla mnie most na Hawaje żebym mógł tam jeździć samochodem, kiedy tylko zechce. Bóg odpowiedział: - Twoje życzenie jest bardzo materialistyczne. Pomyśl logicznie jak wielkich nakładów wymaga takie przedsięwzięcie. Ile betonu, stali. Rzecz jasna mogę to zrobić, ale trudno znaleźć usprawiedliwienie dla takiej prośby. Może wymyśliłbyś inne życzenie, które bardziej oddałoby moją chwałę? Mężczyzna długo się zastanawiał i w końcu odrzekł: - Dobrze Panie Boże, w takim razie chciałbym być w stanie zrozumieć kobiety. Chciałbym, wiedzieć, co One czują, w głębi duszy, co myślą, kiedy nie odzywają się do mnie, albo kiedy płaczą. O co, tak naprawdę im chodzi, kiedy na moje pytanie: co Ci jest? Odpowiadają: nic.... I chciałbym wiedzieć jak mogę uczynić kobietę naprawdę szczęśliwą. Po kilku minutach ciszy Bóg odpowiedział: Chcesz dwa, czy cztery pasy ruchu na tym moście? Czemu zwolniłem sekretarkę. Dwa tygodnie temu były moje czterdzieste urodziny, ale jakby nikt tego nie zauważył. Miałem nadzieje, że rano przy śniadaniu żona złoży mi życzenia, może nawet będzie miała jakiś prezent ... Nie powiedziała nawet 'Cześć kochanie' nie mówiąc już o życzeniach. Myślałem, że chociaż dzieci będą pamiętały - ale zjadły śniadanie nie odzywając się ani słowem. Kiedy wyjechałem do pracy czułem się samotny i niedowartościowany. Jak tylko wszedłem do biura sekretarka złożyła mi życzenia urodzinowe i od razu poczułem się dużo lepiej - ktoś pamiętał Pracowałem do drugiej. Około drugiej sekretarka weszła i powiedziała: - Dzisiaj jest taki piękny dzień, w dodatku są pana urodziny, może zjemy gdzieś razem obiad? Zgodziłem się - to była najmilsza rzecz jaką od rana usłyszałem. Poszliśmy do cudownej restauracji, zjedliśmy obiad w przyjemnej atmosferze i wypiliśmy po lampce wina. W drodze powrotnej do biura sekretarka powiedziała: - Dzisiaj jest taki piękny dzień. Czy musimy wracać do biura? - Właściwie to nie - stwierdziłem. - No to chodzmy do mnie. U niej wypiliśmy jeszcze po lampce koniaku, porozmawialiśmy chwilę, a ona zaproponowana: - Czy nie masz nic przeciwko temu, jeśli pójdę do sypialni się przebrać w coś wygodniejszego? - Jasne - zgodziłem się bez wahania. Poszła do sypialni, a po kilku minutach wyszła... niosąc tort urodzinowy, razem z moją żoną i dziećmi. Wszyscy śpiewali 'Sto lat' ... ... a ja siedziałem na kanapie... w samych skarpetkach. " do artykułu Jak kobiety widzą mężczyzn :) na wesoło !.  (12/01/2010)
Robert Molnár:   Głos na artykuł Nowomowa dla każdego  (11/01/2010)
Robert Molnár:   "Ponad trzy tygodnie mineło od publikacji tego artykułu. Czy ktoś zauważył brak jakiejkolwiek reakcji: oddania głosów lub choć by słów potępienia ze strony 'głosicieli słowa bożego na 'Eioba'? Andrzej Siciński, Tadeusz, Adam Szczepański, 57kerenor, Szymbla60 (poprzednio używany nick to 'Szymbla'...) Panowie, gdzie wasza wrażliwość na krzywdę i cierpienie zwierząt? Jeżeli wasza wiara polega na uznaniu człowieka 'panem i władcą tego świata' i nie uznawaniu praw naszych 'braci mniejszych'(tak zdaje się św. Franciszek nazywał zwierzęta), to ja bardzo dziękuję za taką 'chrystianizację'. Wielbicie Boga ustami, a w sercu znieczulica. Jak to się mówi? 'Gęba pełna frazesów'? Wolę pozostać człowiekiem niewierzącym i przez to szanującym prawa zwierząt. Bo brak waszych reakcji na ten artykuł świadczy nie tylko o waszym podejściu do zwierząt ale i do ludzi. Na Węgrzech jest takie powiedzenie: - Człowiek który nie szanuje zwierząt, nie szanuje i... ludzi. " do artykułu OZZY Pies , który zaufał człowiekowi ....a to doprowadziło go do ŚMIERCI.  (11/01/2010)
Robert Molnár:   Głos na artykuł Krzyż- symbol religijny  (11/01/2010)
Robert Molnár:   "Parafrazując odpowiedzi studenta można powiedzieć że światło jest całkowitym brakiem ciemności. Ciepło jest całkowitym brakiem zimna, a zło całkowitym brakiem dobra. Dla przykładu weżmy szklankę wody. Jak wiadomo woda zaczyna zamarzać w temperaturze 0 stopni Celsjusza i zamienia się w lód. Ale, w tej samej temperaturze lód zaczyna się roztapiać zamieniając się w wodę. W tej sytuacji 0 stopni C. jest zimnem czy ciepłem? Np. metal pod wpływem niskich temperatur kurczy się somoistnie, ale pod wpływem mechanicznego kurczenia (ściskania), rozgrzewa się. A może należałoby uznać że nie istnieję ani zimno ani ciepło i że są to tylko nasze subiektywne odczucia? „Zło jest nieobecnością Boga w ludzkich sercach, jest brakiem miłości, człowieczeństwa i wiary. Miłość i wiara są jak ciepło i światło. One istnieją. Ich brak prowadzi do zła.” Po pierwsze: chciałbym zapytać o którego Boga chodziło? Po drugie: w jaki sposób nieobecność Boga w „sercu” miałoby być brakiem miłości i człowieczeństwa? Jeśli za przykład weżmiemy podboje Hernando Korteza w Ameryce Południowej, to okaże się że obecność Boga w jego „sercu” nie była miarą jego człowieczeństwa w stosunku do tubylców. W tej sytuacji jak ocenić obecność Boga w jego „sercu”? Z punktu widzenia ówczesnych biskupów był dobrym chrześcijaninem, a z punktu widzenia Indian był okrutnym najezdzcą. Jakim więc człowiekiem był H.Kortez? Jaką miarą mierzyć obecności Boga w jego „sercu”? Jak określić jego „człowieczeństwo”? Może był i dobrym chrześcijaninem, ale czy był też dobrym człowiekiem? Pozdrawiam. " do artykułu Czy zło istnieje?.  (11/01/2010)
Robert Molnár:   Głos na artykuł Jaki jest mój Bóg?  (07/01/2010)
Robert Molnár:   Głos na artykuł Kto potrzebuje krzyży w urzędach ?  (06/01/2010)
Robert Molnár:   Odrzuca artykuł Własna firma  (03/01/2010)
Robert Molnár:   "Witaj 57kerenor. >>Doprawdy nie wiem, jak się ma moja wypowiedź, którą przytoczyłeś, do zaproponowanego przez Ciebie tekstu >>Biblijnego. To proste. Pokaż mi fragmenty NT (chodzi o ewangelie) w których Jezus nakazuje modlić się do 'siebie'. Tylko proszę o pominięcie Listów Apostolskich. Moje zdanie na Ich temat już znasz. Zresztą w nich też nic niema na ten temat. >>Modlitwa ``Ojcze Nasz``, jest wspaniałą modlitwą, której nauczył mnie Pan Jezus Chrystus. Zgadzam się z >>wypowiedzią Zbawiciela, że najlepszą modlitwą, jest nasza osobista relacja z Nim, a nie, jakieś wystąpienia >>pokazowe Problem w tym, że jest to nie tyle najlepsza, ile jedyna modlitwa ustanowiona przez Jezusa. >>Pan Jezus, Jest Jedyną Drogą do Boga Ojca i Jego to Bóg Ojciec, Ustanowił Swoim Pośrednikiem. Ale nigdzie nie nakazał modlić się do swojego 'syna' Jezusa. Ludzie(zaginione owce izraela), maja tylko w Niego uwierzyć. a nie modlić się do Niego. >>Jeszcze jedno! Człowiek posiada własne przeżycia z Panem Bogiem i potrzebuje również oddzielnych z Nim >>rozmów. Jednak Tobie, będzie to trudne do wytłumaczenia. Rozumiem, rozmawiałeś z YHWH i nakazał Ci 'misję ewangelizacyjną' wzorem Saula? Może i Ty rozpoczniesz podróże misyjne? >>Napisałeś: ``Przestań robić ludziom ``wodę z mózgu`` . A ja Przyjacielu, dam Ci małą radę. >>Zastanów się nad swoimi poglądami. Niczego innego nie robię już od lat. Za radę - dziękuję. >>Zajmujesz głos w kwestiach, których nie znasz i nie rozumiesz i nie jest to Robert, żadna zemsta z mojej strony. Wydaje Ci się że masz 'patent na rację' i tylko Ty możesz zajmować Biblią? Do tego nie trzeba być wierzącym. >>Przecież jeszcze parę dni temu, napisałeś do Tadeusza: ``Zapewne mój punkt widzenia różni od pańskiego. >>(…). Może dlatego że JESTEM NIEWIERZĄCYM od dwudziestu >>pięciu lat, a może dlatego że nie urodziłem >>się Polakiem?`` >>Powiedź mi, jak może zrozumieć niewierzący człowiek, Sprawy Boże? Jak możesz zajmować głos w temacie, >>który jest Ci obcy? Jak widać znajomość Biblii nie musi być związana ani z wiarą, ani narodowością. Niewierzący mają tę zaletę że mogą patrzeć na sprawy wiary niejako z boku, bez emocji, czego nie da się powiedzieć o głęboko wierzących. Silny emocjonalnie związek z wyznawaną wiarą nie pozwala im na obiektywizm. >>Z całego serca życzę Ci, byś poznał niedościgłe Boże Tajemnice, jednak to nie ja Przyjacielu, robię tutaj >>zamieszanie. Za życzenia - dziękuję, Chętnie poznam te 'niedościgłe Boże Tajemnice'.Tylko niech Bóg najpierw dobrze się zastanowi, bo jeszcze znowu będzie musiał zrobić jakiś Potop. Co do zamieszania - przeczytaj jeszcze raz opinie innych użytkowników tego forum znających tematykę biblijną, na temat Twoich artykułów i komentarzy. Trzymaj się i powodzenia" do artykułu Mówią, że są Świadkami Boga Ojca, YHWH. Niestety, nie mają racji!.  (03/01/2010)
Robert Molnár:   "@kerenor. 'Jeżeli modlisz się do Pana Jezusa, ale jednocześnie swoje usta plamisz, zwracając się do Marii, czy innych ludzi, którzy ponoć są w Niebie, np. do papieża, Jana Pawła II, to tak naprawdę wcale do Zbawiciela się nie modlisz. Oszukujesz samą siebie, a przede wszystkim, nie wykonujesz Woli Boga Ojca, Który Tylko Syna Swego, Ustanowił Pośrednikiem, między Nim Samym, a ludźmi wierzącymi.' Przestań robić ludziom 'wodę z mózgu'. Słowa twoje nie zgadzają sie ze słowami Jezusa. Mało tego są zaprzeczeniem jego słów: Przypomnę Ci tylko ja ON nakazał się modlić. Ew.Mateusza 6 (5) Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. (6) Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. (7) Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. (8) Nie bądźcie podobni do nich! Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, wpierw zanim Go poprosicie. Wy zatem tak się módlcie: (9) Ojcze nasz, który jesteś w niebie, niech się święci imię Twoje! (10) Niech przyjdzie królestwo Twoje; niech Twoja wola spełnia się na ziemi, tak jak i w niebie. (11) Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj; (12) i przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili; (13) i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie, ale nas zachowaj od złego! " do artykułu Mówią, że są Świadkami Boga Ojca, YHWH. Niestety, nie mają racji!.  (01/01/2010)
Robert Molnár:   Głos na artykuł Skok przez miotle ...  (29/12/2009)
Robert Molnár:   Głos na artykuł Z pożytkiem dla Kościoła  (29/12/2009)
Robert Molnár:   "Pani Ewo! Mam w tej materii zgoła inne doświadczenie. Po Biblię sięgnąłem z ciekawości. A raczej to przyjaciele namówili mnie do lektury tej księgi w nadziei na umocnienie mojej wiary. Efekt jest taki że uważam się za ateistę od 25-u lat, choć oficjalny akt apostazji złożyłem dopiero w 2005r. " do artykułu Cud narodzin.  (29/12/2009)
Robert Molnár:   Rekomendacja artykułu Korekta do cudu narodzin  (26/12/2009)

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 .. 19 20
Następna »


Akcje

Informacje podstawowe
Login: robert
Ranga:
Ost. logowanie: 12/01/2010
Zarejestrowano: 09/01/2009

Statystyki
Punkty: 9.565
Obserwujący użytkownicy: 2
Odwiedziny profilu: 783
Przeczytane artykuły: 1615
Ocenione artykuły: 82
Komentarze: 182





O EIOBA
Artykuły
Odkrywaj
Publikuj
Społeczność
Książki
Statystyki
Użytkownicy online: 782
Zarejestrowani: 17.774
Komentarze: 43.012
Artykuły: 9.478
EIOBA Świat

© 2005-2010 grupa EIOBA. Wrocław, Polska