Robert Molnár
Jestem dysgrafem. przez co czasami popełniam błędy ortograficzne.
Robert Molnár: "Mężczyzna spaceruje kalifornijską plażą pogrążony w głębokiej
modlitwie. Nagle przemówił głośno: - Panie Boże spełnij jedno moje
życzenie. I usłyszał głos Boga: - Ponieważ zawsze chodziłeś moimi
drogami spełnię twoje życzenie. Mężczyzna poprosił: - Zbuduj dla
mnie most na Hawaje żebym mógł tam jeździć samochodem, kiedy tylko zechce.
Bóg odpowiedział: - Twoje życzenie jest bardzo materialistyczne. Pomyśl
logicznie jak wielkich nakładów wymaga takie przedsięwzięcie. Ile betonu,
stali. Rzecz jasna mogę to zrobić, ale trudno znaleźć usprawiedliwienie dla
takiej prośby. Może wymyśliłbyś inne życzenie, które bardziej
oddałoby moją chwałę? Mężczyzna długo się zastanawiał i w końcu
odrzekł: - Dobrze Panie Boże, w takim razie chciałbym być w stanie
zrozumieć kobiety. Chciałbym, wiedzieć, co One czują, w głębi duszy, co
myślą, kiedy nie odzywają się do mnie, albo kiedy płaczą. O co, tak
naprawdę im chodzi, kiedy na moje pytanie: co Ci jest? Odpowiadają: nic.... I
chciałbym wiedzieć jak mogę uczynić kobietę naprawdę szczęśliwą. Po
kilku minutach ciszy Bóg odpowiedział: Chcesz dwa, czy cztery pasy ruchu na
tym moście? Czemu zwolniłem sekretarkę. Dwa tygodnie temu były moje
czterdzieste urodziny, ale jakby nikt tego nie zauważył. Miałem nadzieje, że
rano przy śniadaniu żona złoży mi życzenia, może nawet będzie miała
jakiś prezent ... Nie powiedziała nawet 'Cześć kochanie' nie mówiąc już o
życzeniach. Myślałem, że chociaż dzieci będą pamiętały - ale zjadły
śniadanie nie odzywając się ani słowem. Kiedy wyjechałem do pracy czułem
się samotny i niedowartościowany. Jak tylko wszedłem do biura sekretarka
złożyła mi życzenia urodzinowe i od razu poczułem się dużo lepiej - ktoś
pamiętał Pracowałem do drugiej. Około drugiej sekretarka weszła i
powiedziała: - Dzisiaj jest taki piękny dzień, w dodatku są pana
urodziny, może zjemy gdzieś razem obiad? Zgodziłem się - to była
najmilsza rzecz jaką od rana usłyszałem. Poszliśmy do cudownej restauracji,
zjedliśmy obiad w przyjemnej atmosferze i wypiliśmy po lampce wina. W drodze
powrotnej do biura sekretarka powiedziała: - Dzisiaj jest taki piękny
dzień. Czy musimy wracać do biura? - Właściwie to nie - stwierdziłem.
- No to chodzmy do mnie. U niej wypiliśmy jeszcze po lampce koniaku,
porozmawialiśmy chwilę, a ona zaproponowana: - Czy nie masz nic przeciwko
temu, jeśli pójdę do sypialni się przebrać w coś wygodniejszego? -
Jasne - zgodziłem się bez wahania. Poszła do sypialni, a po kilku minutach
wyszła... niosąc tort urodzinowy, razem z moją żoną i dziećmi. Wszyscy
śpiewali 'Sto lat' ... ... a ja siedziałem na kanapie... w samych
skarpetkach. " do artykułu Jak kobiety widzą mężczyzn :) na wesoło !. (12/01/2010) Robert Molnár: "Ponad trzy tygodnie mineło od publikacji tego artykułu. Czy ktoś zauważył brak jakiejkolwiek reakcji: oddania głosów lub choć by słów potępienia ze strony 'głosicieli słowa bożego na 'Eioba'? Andrzej Siciński, Tadeusz, Adam Szczepański, 57kerenor, Szymbla60 (poprzednio używany nick to 'Szymbla'...) Panowie, gdzie wasza wrażliwość na krzywdę i cierpienie zwierząt? Jeżeli wasza wiara polega na uznaniu człowieka 'panem i władcą tego świata' i nie uznawaniu praw naszych 'braci mniejszych'(tak zdaje się św. Franciszek nazywał zwierzęta), to ja bardzo dziękuję za taką 'chrystianizację'. Wielbicie Boga ustami, a w sercu znieczulica. Jak to się mówi? 'Gęba pełna frazesów'? Wolę pozostać człowiekiem niewierzącym i przez to szanującym prawa zwierząt. Bo brak waszych reakcji na ten artykuł świadczy nie tylko o waszym podejściu do zwierząt ale i do ludzi. Na Węgrzech jest takie powiedzenie: - Człowiek który nie szanuje zwierząt, nie szanuje i... ludzi. " do artykułu OZZY Pies , który zaufał człowiekowi ....a to doprowadziło go do ŚMIERCI. (11/01/2010) Robert Molnár: "Parafrazując odpowiedzi studenta można powiedzieć że światło jest
całkowitym brakiem ciemności. Ciepło jest całkowitym brakiem zimna, a zło
całkowitym brakiem dobra. Dla przykładu weżmy szklankę wody. Jak wiadomo
woda zaczyna zamarzać w temperaturze 0 stopni Celsjusza i zamienia się w lód.
Ale, w tej samej temperaturze lód zaczyna się roztapiać zamieniając się w
wodę. W tej sytuacji 0 stopni C. jest zimnem czy ciepłem? Np. metal pod
wpływem niskich temperatur kurczy się somoistnie, ale pod wpływem
mechanicznego kurczenia (ściskania), rozgrzewa się. A może należałoby
uznać że nie istnieję ani zimno ani ciepło i że są to tylko nasze
subiektywne odczucia? „Zło jest nieobecnością Boga w ludzkich sercach,
jest brakiem miłości, człowieczeństwa i wiary. Miłość i wiara są jak
ciepło i światło. One istnieją. Ich brak prowadzi do zła.” Po
pierwsze: chciałbym zapytać o którego Boga chodziło? Po drugie: w jaki
sposób nieobecność Boga w „sercu” miałoby być brakiem miłości i
człowieczeństwa? Jeśli za przykład weżmiemy podboje Hernando Korteza w
Ameryce Południowej, to okaże się że obecność Boga w jego „sercu” nie
była miarą jego człowieczeństwa w stosunku do tubylców. W tej sytuacji jak
ocenić obecność Boga w jego „sercu”? Z punktu widzenia ówczesnych
biskupów był dobrym chrześcijaninem, a z punktu widzenia Indian był okrutnym
najezdzcą. Jakim więc człowiekiem był H.Kortez? Jaką miarą mierzyć
obecności Boga w jego „sercu”? Jak określić jego „człowieczeństwo”?
Może był i dobrym chrześcijaninem, ale czy był też dobrym człowiekiem?
Pozdrawiam. " do artykułu Czy zło istnieje?. (11/01/2010) Robert Molnár: "Witaj 57kerenor. >>Doprawdy nie wiem, jak się ma moja wypowiedź,
którą przytoczyłeś, do zaproponowanego przez Ciebie tekstu
>>Biblijnego. To proste. Pokaż mi fragmenty NT (chodzi o ewangelie)
w których Jezus nakazuje modlić się do 'siebie'. Tylko proszę o pominięcie
Listów Apostolskich. Moje zdanie na Ich temat już znasz. Zresztą w nich też
nic niema na ten temat. >>Modlitwa ``Ojcze Nasz``, jest wspaniałą
modlitwą, której nauczył mnie Pan Jezus Chrystus. Zgadzam się z
>>wypowiedzią Zbawiciela, że najlepszą modlitwą, jest nasza osobista
relacja z Nim, a nie, jakieś wystąpienia >>pokazowe Problem w
tym, że jest to nie tyle najlepsza, ile jedyna modlitwa ustanowiona przez
Jezusa. >>Pan Jezus, Jest Jedyną Drogą do Boga Ojca i Jego to Bóg
Ojciec, Ustanowił Swoim Pośrednikiem. Ale nigdzie nie nakazał modlić
się do swojego 'syna' Jezusa. Ludzie(zaginione owce izraela), maja tylko w
Niego uwierzyć. a nie modlić się do Niego. >>Jeszcze jedno!
Człowiek posiada własne przeżycia z Panem Bogiem i potrzebuje również
oddzielnych z Nim >>rozmów. Jednak Tobie, będzie to trudne do
wytłumaczenia. Rozumiem, rozmawiałeś z YHWH i nakazał Ci 'misję
ewangelizacyjną' wzorem Saula? Może i Ty rozpoczniesz podróże misyjne?
>>Napisałeś: ``Przestań robić ludziom ``wodę z mózgu`` . A ja
Przyjacielu, dam Ci małą radę. >>Zastanów się nad swoimi
poglądami. Niczego innego nie robię już od lat. Za radę - dziękuję.
>>Zajmujesz głos w kwestiach, których nie znasz i nie rozumiesz i
nie jest to Robert, żadna zemsta z mojej strony. Wydaje Ci się że masz
'patent na rację' i tylko Ty możesz zajmować Biblią? Do tego nie trzeba być
wierzącym. >>Przecież jeszcze parę dni temu, napisałeś do
Tadeusza: ``Zapewne mój punkt widzenia różni od pańskiego. >>(…).
Może dlatego że JESTEM NIEWIERZĄCYM od dwudziestu >>pięciu lat, a
może dlatego że nie urodziłem >>się Polakiem?`` >>Powiedź
mi, jak może zrozumieć niewierzący człowiek, Sprawy Boże? Jak możesz
zajmować głos w temacie, >>który jest Ci obcy? Jak widać
znajomość Biblii nie musi być związana ani z wiarą, ani narodowością.
Niewierzący mają tę zaletę że mogą patrzeć na sprawy wiary niejako z
boku, bez emocji, czego nie da się powiedzieć o głęboko wierzących. Silny
emocjonalnie związek z wyznawaną wiarą nie pozwala im na obiektywizm.
>>Z całego serca życzę Ci, byś poznał niedościgłe Boże Tajemnice,
jednak to nie ja Przyjacielu, robię tutaj >>zamieszanie. Za
życzenia - dziękuję, Chętnie poznam te 'niedościgłe Boże Tajemnice'.Tylko
niech Bóg najpierw dobrze się zastanowi, bo jeszcze znowu będzie musiał
zrobić jakiś Potop. Co do zamieszania - przeczytaj jeszcze raz opinie innych
użytkowników tego forum znających tematykę biblijną, na temat Twoich
artykułów i komentarzy. Trzymaj się i powodzenia" do artykułu Mówią, że są Świadkami Boga Ojca, YHWH. Niestety, nie mają racji!. (03/01/2010) Robert Molnár: "@kerenor. 'Jeżeli modlisz się do Pana Jezusa, ale jednocześnie swoje usta
plamisz, zwracając się do Marii, czy innych ludzi, którzy ponoć są w
Niebie, np. do papieża, Jana Pawła II, to tak naprawdę wcale do Zbawiciela
się nie modlisz. Oszukujesz samą siebie, a przede wszystkim, nie wykonujesz
Woli Boga Ojca, Który Tylko Syna Swego, Ustanowił Pośrednikiem, między Nim
Samym, a ludźmi wierzącymi.' Przestań robić ludziom 'wodę z mózgu'.
Słowa twoje nie zgadzają sie ze słowami Jezusa. Mało tego są zaprzeczeniem
jego słów: Przypomnę Ci tylko ja ON nakazał się modlić. Ew.Mateusza 6
(5) Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i
na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę,
powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. (6) Ty zaś, gdy chcesz się
modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego,
który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. (7)
Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd
na swe wielomówstwo będą wysłuchani. (8) Nie bądźcie podobni do nich!
Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, wpierw zanim Go poprosicie. Wy
zatem tak się módlcie: (9) Ojcze nasz, który jesteś w niebie, niech się
święci imię Twoje! (10) Niech przyjdzie królestwo Twoje; niech Twoja wola
spełnia się na ziemi, tak jak i w niebie. (11) Chleba naszego powszedniego daj
nam dzisiaj; (12) i przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy
przeciw nam zawinili; (13) i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie, ale nas
zachowaj od złego! " do artykułu Mówią, że są Świadkami Boga Ojca, YHWH. Niestety, nie mają racji!. (01/01/2010) Robert Molnár: "Pani Ewo! Mam w tej materii zgoła inne doświadczenie. Po Biblię sięgnąłem z ciekawości. A raczej to przyjaciele namówili mnie do lektury tej księgi w nadziei na umocnienie mojej wiary. Efekt jest taki że uważam się za ateistę od 25-u lat, choć oficjalny akt apostazji złożyłem dopiero w 2005r. " do artykułu Cud narodzin. (29/12/2009)
|
Akcje
Informacje podstawowe
Login: robert
Ranga: 
Ost. logowanie: 12/01/2010
Zarejestrowano: 09/01/2009
Statystyki
| Punkty: |
9.565 |
|
|
| Obserwujący użytkownicy: |
2 |
| Odwiedziny profilu: |
783 |
| Przeczytane artykuły: |
1615 |
| Ocenione artykuły: |
82 |
| Komentarze: |
182 |
|