tell_no_one
Tkwimy niebezpiecznie na krawędzi nudy, sięgając po nieskończoność, która znajduje się na końcu noża.
tell_no_one: "Szanowny Autorze - masz dużo racji, w wielu rzeczach się zgadzam. Ale myślę, że w sposobie odprawiania nabożeństw odbija się mentalność ludzka - jak wiadomo zupełnie inna w Polsce, niż w Ameryce. Nie byłam tam, więc ciężko mi się wypowiadać o nabożeństwach, ale znam kilku ludzi, którzy przez to, że żyją od urodzenia w USA, mają zupełnie inną mentalność. Polski pełen tradycji jest pełen zadumy, spokoju, refleksji, a kościół amerykański przedstawia zupełnie inne oblicze - te wesołe, przebojowe (bo i ludzie w Ameryce i rzeczywistość jest inna... do innego kościoła po prostu ludzie by nie uczęszczali). Dlatego właśnie jestem wdzięczna za funkcjonowanie duszpasterstwom akademickim, które potrafią jeszcze nasz Kościół pokazać z zupełnie innej strony. Ojcom np. Franciszkanom czy Dominikanom, którzy potrafią zainteresować wiernych tą nudną zastaną i konserwatywną religią poprzez np. działalność DA 'BECZKA', żywą szopkę, spotkania 'Janki' czy też np. noc spowiedzi. Aż w końcu zwykłe wspólnoty parafialne, którym się CHCE i potrafią zorganizować wspaniałą oprawę muzyczną, rewelacyjną scholę, msze dla dzieci, oazy czy pielgrzymki. Gdy pozna się tą stronę naszego Polskiego, smutnego Kościoła - to już nie jest tak źle :)" do artykułu Chciałbym pójść do kościoła w Ameryce. (21/12/2009) tell_no_one: "Niestety - gdy słyszy się takie teksty, to ma się ochotę uciec jak najdalej od absztyfikanta. Przynajmniej w moim przypadku. Jedyne miejsce, gdzie się one nadają, to baaardzo alkoholowe imprezy..." do artykułu Rzeczy, które kobieta chce usłyszeć. (21/09/2009) tell_no_one: "Odpalam odpowiednie piosenki, czytam... i mogę skomentować. Morrison -
Młody Bóg. Dionizos ówczesności. Osoba, która zabrała nas do
niesamowitego, nowego, lepszego, psychodelicznego świata, który kryje się za
tajemniczymi „drzwiami”. Uchylają się one z łoskotem ukazując nam coś
nieznanego i kuszącego. Otwierają nam drogę do wolności, odgradzając rzeczy
znane i nieznane. Jestem pewna, że tego jaki on był naprawdę - nie wie
nikt. Ani ta jego Pamela, ani nawet jego kumple z kapeli. Jest to dla mnie osoba
tak niezbadana i tajemnicza, że to aż niewiarygodne. Absolutnie zaskakująca i
nieprzewidywalna... i chyba bałabym się żyć w otoczeniu kogoś takiego. Nie
wspominałeś o tym, jak się zachowywał - jakie miał odchyły, że
przemawiał nago z balkonów, wspinał się na latarnie, oddawał mocz na
hotelowy dywan... można wymieniać. I ta nieustanna wojna z Pamelą... nie, nie
chciałabym mieć z nim do czynienia. Osoba żyjąca we własnym świecie,
mająca swoje kredki. I kurczę - warto zaznaczyć - szalenie inteligentna...
Ciężko powiedzieć dziś co jest prawdą, a co nie, bo spoczywa na nim
święta otoczka martwego idola. Jedyną rzeczą, która dla mnie jest
niestrawialna są jego wiersze. Mam trzy tomiki jego poezji (w oryginale i z
przekładem), które właściwie dostałam, ale nie potrafię się z nimi
zaprzyjaźnić. Momentami jest to taki bełkot, do którego doszukiwanie
ideologii byłoby według mnie szaleństwem. Jakoś nigdy nie
zastanawiałam się nad tym jak naprawdę było z jego śmiercią. Chyba dla
mnie jest to jakaś neutralna wiadomość. Nie zdziwiłabym się, gdyby to sam
zrobił. A na scenie? Ach, młody bóg, ucieleśnienie seksualności,
chodzącej perfekcji. Ma głos, jak aktor. Jakby opowiadał nam jakąś
niesamowitą historię, baśń, bajkę, w której sami bierzemy udział. Kiedy w
'The End' pada 'Wake up!' czuję się niespokojna, czuję, jakby ktoś mnie
okłamywał cały czas, czuję, że od tej chwili nic nie będzie takie same...
a on opowie mi prawdę. Szkoda, że nie było mi dane zobaczyć jak zachowuje
się na scenie. Szkoda, że nie widziałam tego spektaklu szaleńca. A on
2Pac, Elvis, Hendrix i Joplin siedzą i grają (śpiewają) sobie wspólnie na
Alasce ;) (tak słyszałam) ;] " do artykułu Umarł na sedesie, czy wciąż żyje?!. (18/09/2009) tell_no_one: "Tak, razem z Nalepą, Bergerem i innymi Wielkimi siedzą sobie gdzieś i robią
wielkie jamsassion. Tak myślę. Zespół Dżem (oraz inne kapele ich
pokroju) są pewnego rodzaju ewenementem. Ich muzyka, styl życia, osobowości
muzyków, to, co mają do przekazania - fascynuje młodych ludzi. Zachłystują
się oni wolnością, czasem nie wychodzi to na dobre, ale to ich pociąga! Ta
wolność płynąca z słów. Na koncertach i festiwalach dokładnie to
widać... Ludzi, w których żyłach płynie wolność. Czytałam kilka
książek o Dżemie, oglądałam kilka filmów, słuchałam, co o Ryśku
opowiadali ludzie, którzy mieli przyjemność go poznać... zapamiętałam
kilka jego słów: (zza kulis jakiegoś koncertu w 'Sie macie ludzie')
Rysiek: 'Młodzież powinna być piękna i zdrowa. Tak jak kiedyś Dzieci
Kwiatów były zdrowsze, niż teraz... i to chyba widać'. Wszyscy chcieli
czystości środowiska, ale się nie dało. Ludzie, żyli koncertami i smakowali
'wolność instatnt'. To wśród nich narkotyki były chlebem powszednim, a nie
tak jak teraz - właściwie są dostępne dla każdego... i to było smutne.
Rysiek, po koncercie, trochę nagrzany mówi coś takiego tym wszystkim, którzy
go oglądali. Rozumiem, że dla TVP powinien tak mówić, ale już chyba był w
takim czasie, że wiedział, co mu grozi. I kolejne, chyba z jakiejś
książki: 'Rock polega na szczerości. Na tym, że facet wychodzi na scenę i
ryczy o tym, co mu tam na sercu leży'. Kwintesencja rocka... ;) Jemu nie można
było zarzucić nieszczerości. Kto wie, może, gdyby żył, to Dżem straciłby
ten 'smaczek'... i stałoby się jak np. z Guns'n'roses. Nie wyobrażam sobie
tego. Gdyby Rysiek żył, nie byłoby tego fatum pogrzebanego idola, to Dżem by
się bardziej skomercjalizował. A tego chyba nikt by nie chciał. Szanowny
Tomku, muszę Ci powiedzieć, że ubiegłeś mnie z artykułami, które sama
chciałam napisać. Niestety jakoś nie mogłam się z nimi zmierzyć i ciągle
to odkładałam. Chodzi tu właśnie o Dżem i o Morrisona ;) No cóż, kto
pierwszy, ten lepszy. Ważne, że miło się czytało. Ten artykuł to taka
skondensowana pigułka. Jeśli ktoś z słuchających tutaj zajrzy i a
nuż, widelec przeczyta mój komentarz do końca... to co sądzicie, że Dżem
gra nadal? Przecież Rysiek powiedział: 'nie grajcie beze mnie'... Jestem
ciekawa Waszych opinii :)" do artykułu Legenda Ryśka. (17/09/2009)
|
Akcje
Informacje podstawowe
Login: tell_no_one
Ranga: 
Ost. logowanie: 16 dni temu
Zarejestrowano: 24/10/2008
Statystyki
| Punkty: |
68.392 |
| Wyświetlenia artykułów: |
64.546 |
| Obserwujący użytkownicy: |
7 |
| Odwiedziny profilu: |
1.123 |
| Przeczytane artykuły: |
807 |
| Ocenione artykuły: |
36 |
| Komentarze: |
85 |
|