Login lub e-mail Hasło   

Etnicznie, egzotycznie, erotycznie

Zbliża się kolejna edycja Konkursu Piosenki Eurowizji . Festiwal ten nie cieszy sie zbyt dobra opinia. Twierdzi sie, w znacznej mierze zresztą słusznie, że promuje on muzykę nie...
Wyświetlenia: 7.203 Zamieszczono 22/04/2007
 

Zbliża się kolejna edycja Konkursu Piosenki Eurowizji. Festiwal ten nie cieszy sie zbyt dobra opinia. Twierdzi sie, w znacznej mierze zresztą słusznie, że promuje on muzykę niezbyt wysokich lotów. Są jednak w każdej edycji wyjątki, na które warto zwrócić uwagę. Dwa lata temu taka arcyciekawa propozycja okazał sie mołdowski zespół Zdob si zdub, grający bardzo ciekawego etno-punka. W tegorocznej edycji do najciekawszych może należeć propozycja bułgarska. Kraj ten reprezentować będą Elica Todorowa i Stojan Jankułow z utworem Voda. Zachęcam też do obejrzenia i posłuchania ich utworu Devojko. Todorowa i Jankułow reprezentują gatunek muzyczny zwany nowfolkiem. I o tym właśnie gatunku chciałbym napisać.

Nowfolk jest interesującym, a prawie zupełnie w Polsce nieznanym bułgarskim zjawiskiem muzycznym . Sama nazwa wskazuje na jakąś współczesną reinterpretację motywów ludowych. Takie reinterpretacje, w najrozmaitszych kierunkach idące, są w obecnym dziesięcioleciu bardzo modne na całym świecie. Jedną z nich jest właśnie nowfolk. Jest to zasadniczo muzyka dyskotekowa wzbogacona elementami etnicznymi, porównywalna - do pewnego stopnia - z analogicznymi zjawiskami na całych Bałkanach. Pokrewne style pojawiają się też w innych częściach świata. Również w naszym rodzimym disco polo można sie dopatrzyć dalekiego z nimi związku. Bułgarski nowfolk ma jednak własną specyfikę i nietypowe akcenty wyróżniające go spośród innych stylów rozrywkowej, dyskotekowej muzyki na etnicznym, folklorystycznym podłożu. Chciałbym się więc temu zjawisku przyjrzeć i jego główne cechy Państwu przedstawić.

Wpływy ludowe w nowfolku (zwanym tez czasami popfolkiem) dostrzegalne są przede wszystkim w warstwie muzycznej. Niektóre utwory w miarę ściśle bazują na bułgarskich pieśniach ludowych, inne mają tylko delikatny smaczek etniczny, nie zawsze zresztą rodzimy, czasem również orientalny, na przykład turecki. Wedle moich obserwacji bliżej też całościowo temu gatunkowi do zjawisk tureckich czy albańskich, niż do serbskich, czy chorwackich. Bułgarski nowfolk jest bowiem muzyką taneczną, czysto rozrywkową, pozbawioną - jak mi się zdaje - wszelkich nawiązań politycznych, patriotycznych, czy jak w Serbii nacjonalistycznych. Jest przy tym gatunkiem niezwykle popularnym. Jego dźwięki dobiegają zarówno z lokali gastronomicznych, jak również z magnetofonów używanych przez kierowców autobusów. Informacje o nowfolku znajdują sie w pismach dla turystów. Istnieje też kolorowe pismo "Now Folk" poświęcone tytułowemu gatunkowi. Redagowane jest w stylu "Bravo", z dużą ilością zdjęć i plakatami gwiazd, takich jak Azis, Gloria czy Gergana. Oprócz zdjęć w pismie wiele jest wywiadów z gwiazdami, tekstów piosenek, a nawet nut. Plakatami (informującymi o występach w dyskotekach) tychże wspomnianych, jak tez wielu innych jest też zwykle oklejone każde większe miasto. Na te imprezy ciągną tysiące młodych ludzi, odbywają się one w najmodniejszych klubach. Warto jeszcze dodać, że ze sposobu ubierania się tych gwiazd widocznego na plakatach i koncertach jak również w teledyskach, nijak nie można się domyślić, że mają one coś wspólnego z jakąkolwiek ludowością. Stroje ich są raczej dyskotekowo-plażowe, w przypadku wykonawczyń więcej odkrywające niż zakrywające. Nie ma w tym nic dziwnego, nowfolk jest bowiem muzyką niezwykle nasyconą pierwiastkiem erotycznym. Gdyby istniała taka kategoria jak „muzyka erotyczna" to nowfolk bez wątpienia by do niej przynależał. Najlepiej jest to widoczne w teledyskach wykonawczyń tego gatunku, a przynajmniej niektórych z nich, takich jak Gloria, czy Kamelia. Ich klipy wręcz tryskają seksem. Zwłaszcza warstwa choreograficzna nie pozostawia wątpliwości, co do tego, że muzyka ta ma pobudzać zmysły widzów i słuchaczy. Nic więc dziwnego, że towarzystwo nowfolkowych wykonawców jest zdominowane przez panie: Gloria, Gergana, Emilia, Kamelia, Malina, Magda, Anelia, Iwana, Raina, wszystkie posługują się imionami, lub pseudonimami urobionymi na kształt imion. Jedynym rodzynkiem w tym gronie jest niejaki Azis, ale jest on niewątpliwie wyjątkiem potwierdzającym tę regułę, gdyż w występach nieodmiennie towarzyszą mu skąpo odziane asystentki. Właśnie wspomniana Gloria jest bodaj największą gwiazdą tej muzyki. Gloria, to artystyczny pseudonim artystki, której prawdziwe nazwisko brzmi Galina Iwanowa Penewa. Urodziła się w 1973 roku, na scenie występuje profesjonalnie od 1993. Pierwszą płytę „Sztastieto e magija" wydała rok później. W sumie ma juz na koncie jedenaście krążków, z których ostatni „Wlubena w żywota" ukazał sie w zeszłym roku. W jej muzyce dominuje nuta etniczna, ale słychać tez wpływy repertuarowe takich wykonawczyń jak Madonna, Kylie Minoque, Whitney Houston czy Mariah Carey. Gloria jest mistrzynią erotycznego gestu i sposobu poruszania się. Zarówno życiorys, jak i wizerunek artystyczny są typowe dla całego grona wykonawczyń i paru wykonawców. Nie mniej erotyczne niż Glorii są clipy Kamelii, ale ona nie jest tak subtelna, co rusz tu i ówdzie mignie spod bluzeczki jej krągła, nie osłonięta stanikiem pierś. Przy całym silnym rozerotyzowaniu scenografii unika się jednak pornograficznej dosłowności. Bardzo rzadko w clipach i na bardzo krótkie momenty pojawia sie ciało kobiece całkowicie nagie. Chętniej sięga sie po rozmaite zabiegi pobudzające wyobraźnię. Falujące pod bluzką piersi, prześwitujące części garderoby, złociste kostiumy kąpielowe, używanie kilku różnych skąpych (najczęściej właśnie kąpielowych) strojów czasie jednego klipu, co sugeruje przebieranie się, to środki powszechnie stosowane.

Nowfolk jest stylem muzycznym zbudowanym wokół jednej dosyć ścisłej konwencji, regulującej jego ramy do najdrobniejszych szczegółów. Rzadko który wykonawca wyłamuje sie chociażby w jednym punkcie z tych niepisanych zasad. Pierwszą taką zasadą jest, wspomniane juz przeze mnie posługiwanie sie imionami, lub pseudonimami w formie imion. Drugim wyróżnikiem jest oczywiście inspiracja etniczna, bez której trudno byłoby nazywać tę muzykę nowfolkiem. Nowfolk pozostaje zresztą w pewnej symbiozie i do pewnego stopnia także dyfuzji z równie popularną muzyka nazwijmy to weselno-kurortową, która dużo głębiej osadzona jest w tradycyjnym bułgarskim folklorze. Ten drugi gatunek reprezentuje między innymi Nikolina Czakyrdykowa. Miedzy nowfolkiem i muzyka weselną dyfuzja odbywa sie przede wszystkim na gruncie instumentarium. Dla nowfolku charakterystyczne są, co oczywiste instrumenty elektryczne i elektroniczne, syntezatory, gitary perkusja. Muzyka weselna opiera sie na instrumentach akustycznych, głównie tradycyjnych: klarnet, akordeon, gadułka (rodzaj skrzypiec), gajdy (rodzaj dud). Czasem jednak instrumentarium jednej grupy poszerza sie o elementy drugiej. I tak zespół wspomnianej Nikoliny Czakyrdykowej używa syntezatorów, zaś na przykład w niektórych utworach kamelii słychać instrumenty tradycyjne, w tym gajdy. Trzecia to popowa stylizacja. Mimo silnej inspiracji etnicznej w warstwie melodycznej, nie ma, jak już wspomniałem, śladu etniczności w warstwie wizualnej. Zarówno teledyski jak i występy estradowe maja scenografie typowa dla muzyki pop. Akcja teledysków toczy się najczęściej w ekskluzywnych wnętrzach, drogich hotelach, szybkich samochodach, słowem w scenerii sugerującej bogactwo i sławę. Czwartym wreszcie wyróżnikiem nowfolku jest silny ładunek erotyczny zarówno w warstwie tekstowej, jak przede wszystkim w scenografii, kostiumach i choreografii. O ile teksty są raczej stonowane, mówiące głownie o miłości, pocałunkach i tym podobnych sprawach, to scenografia nie pozostawia wątpliwości co do swojego charakteru. Piątym i ostatnim jest taneczna dynamika, nie śpiewa sie w nowfolku rzewnych ballad. Nie natknąłem sie na żadnego wykonawce nowfolkowego, który w stopniu znaczącym wyłamałby się z tych zasad. Owszem jest paru używających imienia i nazwiska, u kilku innych, jak u bardzo popularnej w ubiegłym roku Magdy etniczność erotyka i taneczność są delikatniejsze niż przeciętnie. Nie ma jednak żadnego , który w podanym schemacie by sie nie mieścił. Do kogo jest adresowana muzyka nowfolk? Wydaje sie, ze przede wszystkim do młodych. Jest to widoczne po okolicznościach towarzyszących jej rozpowszechnianiu. Po pierwsze świadczą o tym koncerty w dyskotekach i klubach do których raczej nie nie uczęszczają ludzie w wieku statecznym. Drugim faktem jest to, że gwiazdy nowfolku publikują oprócz nagrań także sporą ilość plakatów. Wiadomym jest że odbiorcami takich mediów są z reguły ludzie bardzo młodzi. Do tej też niszy skierowane jest bez wątpienia pismo „Now Folk". Zresztą opisane działania dowodzą, ze dystrybutorzy nowfolku dbają o poszerzenie grupy odbiorców. Nastolatki wieszające na ścianach swoich pokojów plakaty idoli są w końcu o co najmniej kilka lat młodsze od bywalców klubów niewątpliwie jednak za owych kilka lat pójdą ich śladami, co może wydłużyć żywotność nowfolku, któremu na razie jeszcze grozi bycie kilkusezonową modą bez trwałego miejsca na rynku. . Nowfolk jako muzyka o charakterze wybitnie erotycznym i wybitnie rozrywkowym bez wątpienia musi podobać sie rzeszom młodzieży, złaknionym rozrywki i zainteresowanym erotyką. Jaka ta muzyka jest dla odbiorcy z zewnątrz, nie będącego Bułgarem? Myślę, ze przede wszystkim taka jak w tytule mojego artykułu: erotyczna i egzotyczna, parafrazując słowa piosenki Iwany. Wydaje sie, że muzyka o takim wizerunku jest atrakcyjna również dla turystów odwiedzających Bułgarię, co przekłada sie na zwiększenie rozmiarów sukcesu komercyjnego jej twórców i producentów.

Na koniec mała galeria nowfolku:

Gergana - albumy, teledyski: Sładkata strana na nesztata, Posledna Veczer, Karma;

Kamelia - albumy; teledyski: Wjarwah ti, Kade si ti, Cełuwaj me;

Azis - albumy; teledyski: Obreczi me na lubow, Kak boli, Zabrawi me;

Raina - albumy; teledyski: Po wsako wreme; Cip na ustata, Agresia;

Malina (obecna top-gwiazda)- albumy; teledyski: Leden Swiat, Strast, Muzika.

 

 

Tekst został wcześniej opublikowany na blogu Okiem Svetomira

Podobne artykuły


20
komentarze: 17 | wyświetlenia: 1473
9
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1410
31
komentarze: 8 | wyświetlenia: 2221
32
komentarze: 53 | wyświetlenia: 8970
25
komentarze: 9 | wyświetlenia: 1639
26
komentarze: 31 | wyświetlenia: 4230
22
komentarze: 12 | wyświetlenia: 1989
11
komentarze: 10 | wyświetlenia: 1244
12
komentarze: 9 | wyświetlenia: 28523
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 14684
17
komentarze: 11 | wyświetlenia: 2735
22
komentarze: 17 | wyświetlenia: 2753
18
komentarze: 4 | wyświetlenia: 2129
181
komentarze: 48 | wyświetlenia: 1177021
 
Autor
Artykuł



Szczerze mówiąc, patrząc na Pana zdjęcie (bez obrazy, chodzi o ogólne odczucie) nie spodziewałem się tekstu traktującego o tak "młodzieżowych" sprawach.

Mogę zapytać się o wiek? Być może tylko to zdjęcie Pana postarza?

  Artur Rumpel  (www),  11/09/2007

Mam aktualnie 32 lata

  daan,  13/08/2008

"(...) w znacznej mierze zresztą słusznie, że promuje on muzykę niezbyt wysokich lotów" to zależy od gustu. Bułgarska propozycja była ciekawa, ale wykonanie na żywo było okropne. W Polsce właśnie m.in. ta propozycja była uznawana za kicz. Co roku na Eurowizji pojawiają się bardzo ciekawe kompozycje, które (niestety) przepadają, bo znikoma część piosenek uważanych właśnie za "kicz" kreuje opinię o ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska