Login lub e-mail Hasło   

Zarys historii uzbrojenia ochronnego, część pierwsza

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://hell.pl/wasaty/Miecz/zbroje1.html
Nikt nie lubi, gdy ktoś inny przebija go na wylot. Od kiedy tylko ludzie zaczęli walczyć między sobą, pojawiły się osłony ciała.
Wyświetlenia: 6.158 Zamieszczono 25/04/2007

Nikt nie lubi, gdy ktoś inny przebija go na wylot. Od kiedy tylko ludzie zaczęli walczyć między sobą, pojawiły się osłony ciała. Pierwsze były chyba tarcze. Potem osłony głowy, wreszcie osłony tułowia - zbroje. Kształt tych ostatnich zawsze warunkowany był kilkoma czynnikami: przede wszystkim orężem, któremu miały się przeciwstawić, dostępnym technologiom i surowcom, klimatem i w końcu wcale nie najmniej istotne - gustem i modą.

Tarcze nie rozwinęły się wiele od najdawniejszych czasów - płat utwardzanej skóry lub drewniana deska wzmocniona metalowymi okuciami lub oklejona skórą, czasem zdumiewająco skuteczna plecionka z wikliny i jedwabnych nici. Przez tysiąclecia i kontynenty zmieniał się jedynie kształt, materiały i funkcje pozostawały wciąż te same.
Inaczej było ze zbroją. Tutaj zawsze ścierały się dwa przeciwstawne trendy - lekkość i swoboda ruchów kontra maksymalna osłona. Przez tysiąclecia różnie podchodzono do tego problemu, osiągając niemal ideał w szesnastym wieku, tuż przed upowszechnieniem się broni palnej, która przechyliła szalę na korzyść swobody ruchów. Zanim jednak do tego doszło, przed zbrojami leżała długa droga.

Zbroja płytowa nie jest wynalazkiem nowożytnym. Już w XV w. p.n.e. w Mykenach wytwarzano potężne zbroje z brązowych taśm, z naramiennikami i osłoną szyi - obojczykiem. Wyposażony w taką zbroję, hełm z brązu lub czapkę ze wzmocnionej kłami skóry i ciężką włócznię wojownik w rydwanie mógł śmiało szarżować na przeciwników. Już z XIII w p.n.e. znamy brązowe nagolenniki, wcześnie też pojawiają się też klasyczne greckie kirysy z brązu. Pierwotnie miały formę dzwonowatą, później przekształciły się w formę naśladującą kształt ludzkiego torsu. Zapewniały one dobrą ochronę, były jednak ciężkie i drogie. Ze względu na specyficzną formę były dopasowane do konkretnej osoby. Najprawdopodobniej za pośrednictwem Krety przywędrowała do Grecji z Egiptu lżejsza forma zbroi, linothrakos, uszyta z warstw grubego płótna, która przekształciła się później w zbroję łuskową, gdzie do płóciennej lub skórzanej warstwy przymocowane są metalowe płytki. Podstawa wojsk greckich - hoplici - wzięli swoją nazwę od tarczy hoplon, okrągłej, o średnicy ok 1 m. Była wykonana w okutego brązem drewna i ważyła około 8 kg. Oddziały lekkozbrojne, peltaści, również przejęły swoją nazwę od używanej tarczy - pelty -tzw. tarczy amazonek, wykonanej z pokrytej skórą wikliny.

Równolegle na Bliskim Wschodzie i w Egipcie używano zbroi w zupełnie odmiennym stylu. Naszyte na płócienny kaftan pionowe, metalowe płytki tworzyły zbroję lamelkową - stosunkowo lekką i elastyczną. Zbroje tego typu (luźne i imitujące normalny strój) były preferowane w tym rejonie świata przez bardzo długi czas.

Sławne rzymskie legiony, jeśli chodzi o zbroje zaczynały skromnie - stosunkowo niewielki napierśnik, pectorale, podobna do hoplonu tarcza i hełm. Oficerowie używali "anatomicznych" kirysów thorax, z dodatkową osłoną w postaci skórzanych pasów tzw. pteryges, osłaniających ramiona i biodra. Szybko jednak zaadoptowano wielki celtycki wynalazek - kolczugę (lorica hamata).

Kolczugę skonstruowali Celtowie około V w. p.n.e. i od nich rozpowszechniła się na cały niemal świat. Główną zaletą kolczugi jest jej doskonała elastyczność oraz (co nie mniej ważne) przewiewność. Dzięki nachodzeniu na siebie kilku kółeczek (najczęściej pięciu) w przypadku nacisku kółeczka zbiegają cię, zwiększając osłonę. Pod pewnym względami elastyczność kolczugi jest też jej główną wadą - posiadacz nie jest w żaden sposób chroniony przed uderzeniami tępymi narzędziami - cios maczugą nie przebije kolczugi, ale zgruchota kości pod spodem. Kolczuga jest również stosunkowo mało odporna na strzały o klinowatym, graniastym grocie, które po prostu rozpychają pierścienie, skuteczna jest też szabla z cięciem "krojącym". Jeśli chodzi o masę, to wszystko zależało od rozmiarów i jakości wykonania kolczugi - od 5 (taki metalowy T-shirt) do 18 kg (tunika do kolan, z pełnymi rękawami i kapturem). Tylko w najgorszych egzemplarzach kółeczka były łączone "na styk", zazwyczaj wszystkie kółeczka (kilkadziesiąt tysięcy) były nitowane, w lepszych egzemplarzach nawet podwójnie. Warto wspomnieć, że w średniowieczu czyszczono kolczugi z rdzy przez wytrząsanie w workach wypełnionych twardymi drewnianymi wiórami.

Unikalną rzymską konstrukcją w zakresie zbroi była zbroja segmentowa (lorica segmenta), składająca się z nachodzących na siebie poziomych metalowych płyt, osłaniających tułów, ramiona oraz barki. Około III w. n.e. ten typ zbroi został wyparty przez zbroję łuskową, prawdopodobnie pod wpływem Partów i Sasanidów. Pancerz łuskowy składający się z nachodzących na siebie, umocowanych do elastycznego podłoża płytek ma mniejszą elastyczność niż kolczuga, dzięki temu jednak może lepiej amortyzować uderzenia tępą bronią. Jest też zdecydowanie prostszy w konstrukcji i naprawie. Na tych właśnie zbrojach wzorowali się późniejsi konstruktorzy karaceny, próbując przywołać chwałę dawnego Imperium.

Koczownicze ludy ze stepów Centralnej Azji również stosowały osłony ciała. Jednak w związku z innymi uwarunkowaniami, posługiwali się głównie pancerzami ze skóry. Były one po pierwsze lekkie, a po drugie skuteczne wobec podstawowej w stepie broni ofensywnej jaką jest łuk. Oprócz prostych kaftanów z utwardzanej skóry znamy pancerze łuskowe z tego samego materiału oraz bardzo interesujące pancerze tego typu wykonane z płytek otrzymanych przez poziome rozcinanie końskich kopyt. Tylko sporadycznie trafiały się na stepach kolczugi, ze względu na ich wysoką cenę.

To kolczuga właśnie była formą osłony która przetrwała upadek Imperium Rzymskiego. Choć jego barbarzyńscy pogromcy często jako jedynej osłony ciała używali tarcz, to w późniejszych wiekach kolczuga występowała praktycznie na terenie całej Europy i bliskim wschodzie.

Równolegle z rozwojem zbroi, zmieniały się hełmy. Od najwcześniejszych osłon ze skóry wzmocnionej rogami lub kłami zwierząt, później także metalem, do całkowicie metalowych, wyszukanych konstrukcji. Wszyscy znamy pełne hełmy greckie z brązu. Od nich wywodzą się późniejsze modele, lżejsze, za to z osłoną na kark, później również z daszkiem. Ciekawe jest, że i tutaj obserwujemy odmienne tendencje geograficzne. O ile w Europie częściej stosowano hełmy o kształcie kulistym, o tyle na Bliskim Wschodzie dominował kształt szpiczasty. Dopiero upowszechnienie się normańskiej łepki upowszechniło w Europie zachodniej hełmy z wyraźnie zarysowanym szczytem.
O "nowoczesnych" zbrojach płytowych - za miesiąc.

Podobne artykuły


16
komentarze: 0 | wyświetlenia: 9909
29
komentarze: 10 | wyświetlenia: 345444
24
komentarze: 35 | wyświetlenia: 89715
21
komentarze: 14 | wyświetlenia: 66024
21
komentarze: 12 | wyświetlenia: 140186
18
komentarze: 18 | wyświetlenia: 142740
16
komentarze: 2 | wyświetlenia: 88796
16
komentarze: 3 | wyświetlenia: 52314
15
komentarze: 2 | wyświetlenia: 121665
14
komentarze: 0 | wyświetlenia: 51116
14
komentarze: 5 | wyświetlenia: 17137
13
komentarze: 1 | wyświetlenia: 93625
13
komentarze: 7 | wyświetlenia: 128592
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 47776
 
Autor
Artykuł
Dodatkowe informacje



Przydały by się jeszcze zdjęcia. Ew. zawsze można poszukać w Google.

Jeżeli chodzi o zbroję lamelkową to jest pewien błąd. Przyporządkowany do niej opis pasuje akurat do zbroi łuskowej, natomiast zbroja lamelkowa charakteryzowała się tym, że nie posiadała płóciennego czy skórzanego podkładu. Płytki były łączone bezpośrednio ze sobą.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska