Login lub e-mail Hasło   

Szkoły konfidentów

Zbliża się okres wakacyjny, więc temat szkół, lektur szkolnych, mundurków i innych spraw powiązanych tematycznie, powinien ucichnąć przynajmniej na jakiś czas... T...
Wyświetlenia: 1.349 Zamieszczono 26/06/2007
Zbliża się okres wakacyjny, więc temat szkół, lektur szkolnych, mundurków i innych spraw powiązanych tematycznie, powinien ucichnąć przynajmniej na jakiś czas... To jednak nie jest możliwe - nie przy tak produktywnych umysłach, jak ten Romana-Edukatora i pozostałych w MEN... W Nowościach - Dzienniku Toruńskim, przeczytałem artykuł p. Justyny Wojciechowskiej-Narloch - "Jasio już przymierza mundurek", z którego wynika, że w szkołach od nowego roku szkolnego, bez żenady, ku pomocy w rozwiązywaniu problemów, szkolić będzie się... konfidentów.

Przeciwdziałając wielu patologiom i szerzącej się agresji opracowano specjalny program, "który czyni nauczyciela funkcjonariuszem publicznym i wprowadza do szkół system wewnętrznego monitoringu. Konsekwencją tego projektu są również koordynatorzy, którzy od września będą dodatkowo czuwać nad bezpieczeństwem. W naszym regionie takie osoby dyrektorzy musieli wyznaczyć do połowy czerwca.

- Nikt specjalnie nie garnął się do tej roli. Szczególnie, kiedy zaczęto mówić, że taka osoba będzie musiała patrzeć na ręce swoim kolegom, a zebrane informacje przekazywać dalej - mówi Barbara Strzyżewska, dyrektor jednej ze szkół podstawowych w regionie. - Po długich rozmowach tę rolę powierzyłam dwóm nauczycielkom i dwóm przedstawicielom uczniów (wytłuszczenie i podkreślenie - moje). Ich zadaniem będzie pomoc w rozwiązywaniu problemów, które zdarzają się w szkole. Właśnie tak rozumiem tę misję" - czytamy w artykule...

Patrzeć na ręce swoim kolegom, a zebrane informacje przekazywać dalej(!)? Czy przypadkiem takie działania, nie kojarzą się z (ponoć bezpowrotnie) minioną epoką? Rozumiem monitoring - wszak o bezpieczeństwo naszych dzieci chodzi, rozumiem mundurki - bo przecież szkoła to nie rewia mody.

Nie rozumiem jednak, jak można robić z uczniów konfidentów? Czy to ma być ostatnia deska ratunku dla poprawy bezpieczeństwa w szkołach? Czy w ogóle, owe chore umysły, które opracowały ten "prześwietny" plan zdają sobie sprawę z tego, jakie to może przynieść skutki? Łatwo sobie wyobrazić, co się stanie, gdy uczniowie wykryją taką "wtykę" - bo chyba nie ogłoszono oficjalnie na szkolnym apelu, że w roku szkolnym 2007/2008 dyrekcji szkoły donosił będzie Kowalski i Nowak...

A sam uczeń, który został obarczony obowiązkiem donoszenia?... Czy ktoś pomyślał, jak taki dzieciak będzie się czuł przy pokonywaniu bariery koleżeńskiej solidarności? Mnie cała ta sprawa nie mieści się w głowie...

Podobne artykuły


157
komentarze: 73 | wyświetlenia: 255894
72
komentarze: 26 | wyświetlenia: 107586
72
komentarze: 36 | wyświetlenia: 91341
55
komentarze: 15 | wyświetlenia: 39668
52
komentarze: 78 | wyświetlenia: 70183
48
komentarze: 21 | wyświetlenia: 43291
47
komentarze: 23 | wyświetlenia: 156053
42
komentarze: 59 | wyświetlenia: 14660
35
komentarze: 22 | wyświetlenia: 9529
24
komentarze: 41 | wyświetlenia: 101110
24
komentarze: 10 | wyświetlenia: 5661
23
komentarze: 4 | wyświetlenia: 13971
21
komentarze: 12 | wyświetlenia: 79587
22
komentarze: 7 | wyświetlenia: 19178
18
komentarze: 8 | wyświetlenia: 17716
 
Autor
Artykuł



W sumie na kwestię powierzenia funkcji koordynowania bezpieczeństwa w szkole także dla uczniów, a nie samym nauczycielom można patrzeć w dwojaki sposób. Z jednej strony nadanie takiej roli uczniowi wynika z zaufania do uczniów i chęci, by oni sami decydowali choć w pewnych kwestiach dotyczących ich szkoły, a z drugiej to robienie z dzieci donosicieli, a nawet wspierania agresji (którą pan Edukator tak bardzo chciał zwalczyć).

Problem bezpieczeństwa w szkołach jest. Zarówno niebezpieczni są nauczyciele dla uczniów, jak i uczniowie dla siebie i nauczycieli. Jak rozwiązać ten problem? Może tak, jak w artykule Pana Artura.

Skoro to co jest, już dostatecznie się skompromitowało no i nie przystaje do nowych warunków epoki, to może warto zaryzykować i... i... i co będzie... To jest to... Co będzie...
Gdy się ud

...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska