Login lub e-mail Hasło   

O blondynkach słów kilka

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://spoleczenstwo.artykularnia.pl/kob(...)57.html
Czy blondynki naprawdę są głupie? Skąd się wzięła taka hipoteza? Dlaczego akurat blondwłose są posądzane o niewielki iloraz inteligencji, prawie zerowy?
Wyświetlenia: 13.363 Zamieszczono 03/09/2007

Wpisujemy w google hasło: blondynka… wyskakuje 1 490 000stron, 90% z nich to „dowcipy o blondynkach”, „filmiki o blondynkach”…



Słowo "blondynka" w takim kontekście powoli przestaje znaczyć "dziewczynę o blond włosach" a zaczyna być utożsamiane z grupą tzw. "słomek" (dziewczyn plastikowych z zewnątrz i pustych w środku).

Czy blondynki naprawdę są głupie? Skąd się wzięła taka hipoteza? Dlaczego akurat blondwłose są posądzane o niewielki iloraz inteligencji, prawie zerowy?

Jestem blondynką i nic na to nie poradzę. Tak stworzyła mnie natura. Czy jestem mądra - nie mnie to osądzać. Mimo to znam inteligentne osoby z włosami w tym samym kolorze jak i nieprzeciętnie pustogłowe brunetki czy szatynki (nie urażając tych wyposażonych w bystre umysły).

Pytam się: Skąd taki pogląd???

Jeśli spotkasz rudego, to na pewno będzie fałszywy, a ruda - ognista. Murzyn to brudas, a każdy Szkot - skąpiec. Policjant zwykle jest ćwierćinteligentny, a w Wąchocku wszystko zdarzyć się może. Życie w świecie nadmiaru informacji skazuje nas na kontakt z drugim człowiekiem za pośrednictwem stereotypu, stężałego schematu. Na podstawie istniejących już w języku stereotypów funkcjonują serie dowcipów: o Polakach, Żydach, górnikach czy kobietach. Im prostsze i bardziej schematyczne, tym śmieszniejsze. Ostatnio szczególnie modne wydawały się być żarty o blondynkach. Często tworzono je wykorzystując znane sytuacje komiczne. Wystarczyło zmienić głównego bohatera, na przykład policjanta na blond-kobietę. Nawet niektóre czasopisma ("Pani Domu", "Twój Styl", "Dziennik Zachodni") poświęcają sporo miejsca tej manii. Przywędrowała ona do Polski najprawdopodobniej z Niemiec, choć jak wieść niesie Włosi i Amerykanie również nie zostawiają suchej nitki na blondynkach.

Źródeł stereotypu jasnowłosej kobiety należy szukać w kinowych kreacjach Marylin Monroe, Brigitte Bardot... Nie bez znaczenia jest także symbolika związana z włosami blond. Kojarzą się ze światłem, łagodnym usposobieniem, energią. Już w bajkach zachodzi zjawisko stereotypizacji - dobre wróżki, aniołki, księżniczki są z reguły blondynkami.

Obraz kobiety ukształtowany przez dowcipy, to obraz karykaturalny, zbudowanyz kilku cech. Żarty to jednak szczególny rodzaj przekazu - bardzo rzadko pojawiają się w nich explicite wyrażone cechy głównej ich bohaterki. Najczęściej sytuacja komiczna je zakłada lub w sposób zawoalowany o nich informuje. Niemożliwe jest więc poszukiwanie elementów tego obrazu na poziomie gramatycznym, słowotwórczym czy etymologicznym. By scharakteryzować blondynkę, odtworzyć jej językowy obraz, trzeba nazwać to, co przemilczane, choć jasno wynikające z zaaranżowanych sytuacji. Pełna charakterystyka powinna obejmować cechy zewnętrzne i wewnętrzne bohaterki. Ponieważ jednak krótki dowcip operuje schematami, otrzymamy stereotyp zbudowany z kilku cech. Po przeczytaniu około 190 dowcipów za najważniejsze elementy obrazu blondynki można uznać:
1. kolor włosów - bycie blond,
2. urodę (bardzo szeroko rozumianą),
3. brak inteligencji,
4. seksapil,
5. stan cywilny, życiową zaradność.

KOLOR WŁOSÓW

Najistotniejszą cechą zewnętrzną bohaterki dowcipów są jasne włosy (stąd nazwa żartów - dowcipy o blondynkach). Żadna inna cecha nie jest tak silnie akcentowana. Każdy żart przynosi informacje o barwie włosów - to ich kolor determinuje zachowanie kobiety. Choć jak chce Waldemar Łysiak, "kolor włosów jest bez znaczenia", a "brunetka może być czarną blondynką". Dla niego najistotniejszy jest zespół cech psychicznych przypisywanych jasnowłosym paniom. Do końca nie wiadomo, czy kolor powinien być naturalny, czy może być sztucznie uzyskany. Z jednej bowiem strony zjawisko farbowania włosów blond na ciemny kolor nosi nazwę sztucznej inteligencji, z drugiej - za cechę rasowej blondynki uznano odrosty. Może jednak źródło koloru nie jest istotne, ważny jest efekt. Bycie blond nie musi dotyczyć kobiet. Zaczynają także funkcjonować dowcipy o blondynach czy o blond-wilku.
- Czy słyszałeś przypowieść o blond-wilku, który wpadł we wnyki kłusownika?
- Odgryzł sobie trzy nogi i nadal był uwięziony ...

URODA

Jasna czupryna nie wystarczy - blondynka z dowcipów jest zwykle urodziwa,często piękna.

- Czym jest piękna blondynka?
- Rajem dla oczu, piekłem dla duszy i czyśćcem dla kieszeni.

- Co ma wspólnego blondynka z przekładem literackim?
- Tak jak przekład, im piękniejsza, tym mniej wierna.

- Dlaczego Bóg uczynił blondynki pięknymi i głupimi?
- Piękne, żeby mężczyźni mogli je kochać, a głupie, żeby one mogły ich kochać.

- Jaka powinna być inteligentna blondynka?
- Bardzo ładna, bo inaczej żaden mężczyzna nie wybaczy jej inteligencji .


Uroda jest ważnym atutem blondynki. To ona umożliwia jej przewagę nad mężczyzną. Jest przeciwwagą dla głupoty. Prowadzi równocześnie do niewierności wobec partnera.

BRAK INTELIGENCJI

Po kolorze włosów, głupota, to cecha najbardziej eksploatowana. Jest niemal aksjomatem w przypadku blondynki.

A. bezmózgowość

Jej komórki mózgowe umierają samotnie, jej mózg puchnąc w nocy osiąga nad ranem wielkość grochu. Blondynka z dwoma komórkami mózgowymi to blondynka w ciąży.

B. kłopoty w szkole

- Jak nazwać blondynkę w szkole wyższej?
- Gość.

- Jakie są cztery najgorsze lata w życiu blondynki?- 8 klasa.


C. inteligentna blondynka nie istnieje

- Jaka jest różnica między mądrą blondynką a Yeti?
- Parę osób widziało Yeti.

- W pokoju, gdzie popełniono morderstwo, były trzy osoby: blondynka mądra, blondynka głupia i krasnoludek.
- Kto zabił?
- Blondynka głupia, bo przecież mądre blondynki ani krasnoludki nie istnieją...


D. dosłownie interpretuje rzeczywistość (a szczególnie słowo pisane)

- Dlaczego blondynka myjąc głowę chodzi po łazience?
- Bo na opakowaniu szamponu jest napis "wash and go"

- Dlaczego blondynka zmienia dziecku pampersa raz w miesiącu?
- Ponieważ na opakowaniu napisano "do 20 kg"

- Czemu blondynka cieszy się, że ułożyła puzzle w 4 miesiące?
- Bo na pudełku napisano - "Od 2 do 5 lat"


E. nie potrafi funkcjonować w świecie wszechobecnej techniki

- Po czym poznać, że blondynka pracuje przy komputerze?
- Po tym, że na ekranie są ślady białego korektora

- Po czym poznać, że faks został wysłany przeZ blondynkę?
- Jest na nim znaczek pocztowy


Blondynka dostała komórkowy telefon. Zabrała go idąc na zakupy.Stała akurat w warzywniaku, gdy zadzwonił. Odebrała
- Och, cześć Zosiu!- ucieszyła się - Skąd wiedziałaś, że jestem w sklepie.

SEKSAPIL

O ile głupotę trudno uznać za zaletę, o tyle seksualna ponętność szczególnie w męskich oczach zyska uznanie. Życie erotyczne blondynki zajmuje wiele miejsca w dowcipach. Jej nadaktywość na tym polu sprawia, że zyskuje niemal cechy prostytutki. Mówiąc mało oględnie - może z każdym i wszędzie. Jest "prosta, łatwa i dobrze smakuje" - dlatego zestawiono ją z jajecznicą. Bywa porównywana z automatem telefonicznym i toaletą. By skorzystać z telefonu, trzeba mieć monetę - blondynka nawet tego nie wymaga. A toaleta nie chodzi za człowiekiem po użyciu....

Jak łatwo się domyślić prawdopodobieństwo spotkania cnotliwej blondynki zmierza do zera.

- Wiesz, niedawno w Warszawie miał się odbyć zjazd cnotliwych blondynek.
- I co?
- No i nie odbył się! Jedna nie przyszła, bo padał deszcz, a druga, bo nie miała czasu..


Te głupie jasnowłose dziewczątka jedynie w alkowie stanowią groźną konkurencję dla kobiet o innym kolorze włosów

- Kto wymyślił kawały o blondynkach?
- Inteligentne szatynki samotnie przewracające się w nocy w łóżku

- Jaki jest zew godowy brunetki?
- Czy ta blondynka już sobie poszła?


Najbardziej pożądane przez mężczyzn, stanowią stereotyp sekretarki, bardzo mocno związanej ze swoim szefem.
>- Kiedy blondynka wie, że straciła miejsce pracy?
- Gdy widzi, jak z gabinetu szefa wynoszą kanapę

STAN CYWILNY, ŻYCIOWA ZARADONSĆ>

Głupie, ale seksowne blondynki z dowcipów z reguły funkcjonują poza małżeństwem, rodziną. Jeśli jednak już staną się żonami (co w świecie dowcipów rzadko się zdarza), nagle nabierają życiowej zaradności. Z blond-idiotek przeradzają się w blond-hetery. Potrafią "zrobić z mężczyzny zupełnego barana i jeszcze mu wmówić, że jest lwem" . Od kandydatów na męża wymagają "pięknych dużych oczu po mamie i pięknego nowego mercedesa po tacie" . Z miliardera potrafią szybko zrobić milionera. Mają też ulubione zwierzęta: "norki - w szafie, jaguara - w garażu i osła, który na to wszystko zapracuje".

Była sobie blondynka - głupia, piękna, seksowna i rozrzutna.Nie miała zbyt dużych wymagań, nie wprawiała w kompleksy, była dostępna- tylko szkoda, że nie istniała. Miała status papierowej postaci, lalki Barbie, mitu. Nie można mieć jednak pretensji do dowcipów, które musząbyć proste, muszą "grać" schematami.

Można jedynie pomyśleć o świecie, w którym takie schematymają wzięcie. W tym świecie kobiety (niekoniecznie blondynki) są coraz lepiej wykształcone, coraz zaradniejsze. Często muszą łączyć rolę matki i żony z pracą zawodową. Nie zawsze są może blond-pięknościami, ale nie grozi im chyba trywialna papierowość dowcipów. Bo żarty o blondynkach są tak naprawdę diagnozą współczesnej wyobraźni - trochę chyba płaskiej i chorobliwie monotematycznej.



----------

kalla

----------

Ten artykuł pochodzi z serwisu Artykularnia.pl - źródła darmowych artykułów do przedruku!

Podobne artykuły


16
komentarze: 110 | wyświetlenia: 633
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 894
14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 954
14
komentarze: 8 | wyświetlenia: 377
13
komentarze: 0 | wyświetlenia: 959
12
komentarze: 1 | wyświetlenia: 502
12
komentarze: 12 | wyświetlenia: 728
12
komentarze: 18 | wyświetlenia: 1645
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 496
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 428
11
komentarze: 298 | wyświetlenia: 441
11
komentarze: 9 | wyświetlenia: 915
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 987
10
komentarze: 0 | wyświetlenia: 446
10
komentarze: 3 | wyświetlenia: 309
 
Autor
Dodał do zasobów: Artykularnia.pl
Artykuł

Powiązane tematy





  Jusia,  03/09/2007

Najbardziej szkoda mi ludzi, którzy patrzą na innych przez te tendencyjne skojarzenia.

Dobry artykuł: czyta się go żywo. Człowiek się nie nudzi.

No! Wyjąłeś mi to z ust.

  flora,  09/09/2007

Przypomniał mi się kawał o blondynkach, muszę go tutaj napisać:

Jedzie blondynka samochodem. W pewnym momencie zatrzymuje ją policjantka, też blondynka i prosi o prawo jazdy.
Blondynka grzebie w torebce, ale wie, jak wyglądają "prawojazdy". Pyta się, jak to wygląda. Policjantka mówi: taki dokument z pani zdjęciem.
Blondynka grzebie, wyciąga lusterko, widzi siebie, więc wszyst

...  wyświetl więcej

LOL, prawie spadłem z krzesła :D.

  oldml,  27/01/2008

Tak to jest. Gdzię na EIOBA jest art. o "myślokształtach" polecam.
Na wszelki wypadek ożeniłem się z brunetką :) (oby tego nie przeczytała, bo umie).

Cytat z artykułu

"Czy blondynki naprawdę są głupie? Skąd się wzięła taka hipoteza?"

Rasizm. Szydzenie z blondynek jest przejawem nienawiści rasowej. Blondynki występują tylko w rasie białej, atakując blondynki posrednio atakuje się rasę białą.

Istnieją blondynki np. wśród Hindusek czy Indianek oraz Chinek, tyle, że są bardzo rzadkie. I to dodaje im uroku:) Ale też przeczy oklepanej acz nieprawdziwej do końca tezie, że blondynki występują tylko w rasie białej. Blondynka Hinduska uważana jest nawet religijnie za wcielenie Bogini.

To i nawet wśród Murzynów trafiają się albinosi, ale, jak mówi się o białej skórze, to wiadomo, że nie chodzi o Murzyna albinosa. Półwysep Indyjski zamieszkuje ludność pochodzenia drawidyjskiego i aryjskiego. Ariowie należą do rasy białej. Czytałem, że w ikonografii hinduistycznej demony przedstawiane są z jasnymi włosami, jako jednym z atrybutów ich demoniczności.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska