Login lub e-mail Hasło   

Herbata - jak parzyć?

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://echolvd.blogspot.com/2007/09/herb(...)ak.html
Herbata jest napojem, który towarzyszy nam na co dzień. Niewiele jest jednak osób, które przywiązują wagę do tego co i jak piją.
Wyświetlenia: 21.905 Zamieszczono 03/09/2007
Herbata jest napojem, który towarzyszy nam na co dzień. Niewiele jest jednak osób, które przywiązują wagę do tego co i jak piją. Kupujemy ekspresówki, herbatki smakowe, czy też ziołowe. Kiedyś na porządku dziennym były tanie herbaty granulowane, mocne i gorzkie. Na szczęście są one coraz mniej używane.

Jeśli myślicie, że o herbacie nie ma co pisać, że jest to napój banalny - bardzo się mylicie. Nie będę już wspominał o azjatyckich ceremoniach picia herbaty, czy też czczeniu tego napoju prawie jak nektaru bogów. Warto jednak wiedzieć co należy zrobić, żeby z tego napoju wydobyć maksimum jego wartości smakowych i odżywczych.

Krzew herbaciany ma tylko 2 odmiany - chińska (Camellia sinensis) oraz asamska (Camellia assamica). O różnorodności typów herbaty świadczą inne czynniki - rodzaj zbieranych liści (i sposób obchodzenia się z nimi), czy też czynności, którym podlegają liście w dalszym procesie (suszenie, fermentacja, prażenie). Każdy z rodzajów herbaty rządzi się własnymi prawami parzenia.

Herbata czarna - najpopularniejsza odmiana, przynajmniej w Europie. Jest ona skręcana, fermentowana i suszona.
Do parzenia sypiemy jedną łyżeczkę (ok. 2,5-3g) tej herbaty na filiżankę (200-250ml), a zalewamy wodą prawie wrzącą, czyli ok. 95C (woda dopiero co zagotowana w czajniku elektrycznym nadaje się w sam raz). Co ważne (i to w parzeniu wszystkich rodzajów herbaty) - parzymy ją w dzbanku, który musimy podgrzać, najlepiej przepłukując ją wrzątkiem przed wsypaniem herbaty. Czarną herbatę parzymy 3-5 minut - 3-minutowa pobudza, 5-minutowa uspokaja.

Herbata zielona - nie podlega fermentacji, lecz jedynie suszeniu. Pije się ją głównie we wschodniej Azji, chociaż jej popularność u nas wzrasta ostatnimi czasy.
Żeby ją dobrze zaparzyć, nie możemy iść po linii najmniejszego oporu i zalać jej wrzątkiem. Woda powinna mieć około 70-80C, a herbaty na filiżankę nieco więcej - półtorej łyżeczki (ok. 5g). Parzymy tylko 2-3 minuty, gdyż parzona dłużej staje się gorzka i traci swój smak. Niektóre odmiany zielonej, np. japońską Banchę parzy się tylko minutę.

Herbata czerwona (pu-erh, oolong) - także coraz bardziej popularna u nas, szczególnie pu-erh.
Podobnie jak czarną, parzymy 1 łyżeczkę na filiżankę, prawie wrzątkiem (95C), lecz nieco dłużej - do 7 minut. Pu-erh jest znany jako herbata "na odchudzanie", lecz nie przesadzajmy z tą właściwością. Faktycznie pomaga ona spalać tłuszcz, gdy jest pita w ilości co najmniej 1 litr dziennie.

Herbata biała (Pai Mu Tan) - mało znana u nas, lecz ceniona w Azji. Powstaje z młodych pączków krzewu, zbieranych wiosną. Następnie listki poddaje się suszeniu.
Postępujemy z nią podobnie jak z zieloną. Półtorej łyżeczki na filiżankę, zalewamy przestudzoną wodą (70-80C), ale parzymy ok. 7 minut.

Herbata żółta - jeszcze mniej znana niż biała. Powstaje w wyniku krótkiej fermentacji liści herbaty wysokiego gatunku, po czym jest suszona. Jest to rarytas, produkowany tylko w Chinach i bardzo trudno dostępny w sklepach w Europie.
Żółtą herbatę parzy się tylko raz, wodą o temperaturze 90C, przez około 3 minuty. Jej smak jest bardzo subtelny i delikatny, nieporównywalny z innymi.

Inna ciekawa herbata to Lapsang souchong, czyli herbata wędzona na drzewie sosnowym lub cedrowym. Ma mocny, specyficzny smak i zapach. Jest bardzo często pita z mlekiem. Parzy się ją tak samo jak czarną.

Herbatę powinno się pić bez cukru, czystą lub z dodatkami (cynamon, imbir, kardamon) - w zależności od własnych upodobań. Można też pić czarną, mocną herbatę po angielsku, czyli z mlekiem. Należy jednak pamiętać, że to herbatę wlewa się do mleka, a nie odwrotnie.

To są podstawowe metody parzenia herbaty. Jednak każdy miłośnik tego napoju powinien sam dostosować jego smak do swoich upodobań. Jak mawiał słynny japoński mistrz Rikyu - "Przygotowuj herbatę z wody czerpanej z niezmierzonych głębin twego serca, wtedy herbata stanie się prawdziwym przeżyciem".

Podobne artykuły


19
komentarze: 7 | wyświetlenia: 23842
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 36924
38
komentarze: 8 | wyświetlenia: 43407
19
komentarze: 10 | wyświetlenia: 10757
5
komentarze: 1 | wyświetlenia: 4305
32
komentarze: 22 | wyświetlenia: 13932
35
komentarze: 28 | wyświetlenia: 55113
31
komentarze: 27 | wyświetlenia: 3863
29
komentarze: 8 | wyświetlenia: 73322
22
komentarze: 6 | wyświetlenia: 7499
26
komentarze: 25 | wyświetlenia: 7307
18
komentarze: 26 | wyświetlenia: 1860
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 2149
 
Autor
Artykuł
Dodatkowe informacje



  Tatiana,  03/09/2007

Idę właśnie wypić herbatę zieloną. Dzięki za ten artykuł: może dzięki niemu odkryję jakaś jeszcze lepszą herbatę (bo nie wiedziałam, że jest ich tak dużo).

  Jusia,  03/09/2007

Ja piję tylko czarną. Żadne figle-migle mnie nie ruszają.

Dobry artykuł. Gratuluję. A nie wiesz może, ile takie herbatki mogą kosztować, tak orientacyjnie?

Najlepiej kupować w sprawdzonych (przez siebie) sklepach z herbatami lub herbaciarniach. Mogę podać na swoim przykładzie. Czarne zwykłe kosztują 8-10zł, zielone i czerwone >10zł, białe ok. 20zł, a żółtą dostałem spod lady, specjalnie sprowadzoną, więc nie wiem ile kosztuje. Lapsang to ok. 15zł. Ale to są naprawdę tylko poglądowe ceny. Wszystkie ceny są za 100g.

  Jusia,  04/09/2007

Nie są takie drogie. Sądziłam, że takie "extra" rzeczy będą w granicach 60-100 zł.

Sądzisz, że w hipermarkecie uda się znaleźć którąś z tych herbat?

W hipermarketach widziałem różne rodzaje czarnej, zielonej, pu-erh i rzadziej oolong. Białej, czy też lapsanga nie widziałem. Oczywiście mówię o herbatach liściastych sypanych, bo niedawno np. Lipton wypuścił białą herbatę w saszetkach. Spróbować można, ale smak wyraźnie gorszy.

O, złoty człowieku, jakbyś napisał taki artykuł, ale o kawie... Istnieje w ogóle coś takiego jak różne odmiany kawy?

Haha, przypomniało mi się, kiedyś czytałem o kawie, która była robiona z wysuszonych odchodów jakiś zwierząt (te zwierzęta wcześniej jadły nasiona kawowca).

Do artykułu o kawie się przymierzam, chociaż jestem w tym temacie mniej obeznany. Dlatego nie obiecuję. Natomiast kawowiec ma wiele gatunków i odmian kawy także jest sporo. A ta kawa, o której czytałeś, to Luwak - http://pl.wikipedia.org/wiki/Kawa_Luwak

  adam  (www),  05/09/2007

Też chętnie przeczytam o kawie. Uhmmm kawusia.

  adam  (www),  05/09/2007

OK, a po parzeniu, liście powinno się zabierać (czy odcedzać) z kubka / filiżanki, czy może herbatę liściastą powinno się zawsze parzyć w czajniczku?

Herbatę liściastą w zasadzie powinno się parzyć w czajniczku i po określonym czasie parzenia odcedzić, bo herbata parzona dłużej traci swoje właściwości i robi się gorzka.

  Karka,  05/09/2007

Mam taki kalendarzyk z Liptona. Tam są uwidocznione zbiory pąków herbaty. Wygląda to jak z bajki, a ja dostaję potem tylko jakąś torebkę ze sznureczkiem :(.

Gratuluję, ten artykuł został wyróżniony i znajduje się na liście grupy "Najlepsze z najlepszych" ( http://www.eioba.pl/g9/najleps(...)epszych ).

  flora,  07/09/2007

To prawda, ludzie zlewają na to co mają w szklance. A dyskusja przy dobrze przyrządzonej herbacie może potoczyć się całkiem inaczej...

Dobrze przyrządzona herbata, gdy się ją pije, budzi w nas tęsknotę za czymś... za jakimś odległym miejscem.

Hm, Herbat jest dużo i różne sposoby ich parzenia. Jeśli o mnie chodzi, to lubię sobie zmieniać herbatki, a bywa, że piję jakąś i dłuższy czas. Oczywiście z miodkiem, albo cukrem trzcinowym, cytrynką lub imbirem, a dodatki dodaję w zależności od tego, jaki rodzaj herbaty piję. Fajny artykuł.

Mam zastrzenia do artykulu. Glownie o herbate zielona. Parzyc trzy minuty bo inaczej traci smak, moze i tak, ale jak parzyc 10 to staje sie zdrowsza, poniewaz wytwarza sie wiecej katechinin ktore usuwaja wolne rodniki z organizmu, wiec trudno mi to uznac za dobry sposob parzenia tej herbaty.

  mloda,  04/07/2008

Na wolne rodniki najlepszym pogromcą jest biała herbata.... A w saszetkach nie ma prawdziwej białej herbatki, tak a propos ;) jest, owszem, ale oszukana, z zaledwie kilkoma tipsami... i smak zupełnie nie ten....

Cytat

"Krzew herbaciany ma tylko 2 odmiany - chińska (Camellia sinensis) oraz asamska (Camellia assamica)"

Niektórzy uznają jeszcze trzecią odmianę herbaty obok cińskiej i cejlońskiej — gruzińską.

Pozdrawiam.

"Herbata - jak parzyć?"

Na pewno nie tak, jak na ilustracji, ze "szczura".

herbatka-mniam mniam,dobra na wszystko niezaleznie od rodzaju.wiem,bo spozywam duzo i rozne gatunki w zaleznosci od ''zachcianki'' w danym momencie ;0

dobry
a może o kawie :)

Do Piotr Piórkowski:
Mało masz o kawie? :)
http://www.eioba.pl/search/kawa

ja lubię białą herbatę, ma delikatny, świeży smak...



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2014 grupa EIOBA. Wrocław, Polska