Login lub e-mail Hasło   

Lewitacja

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://www.paranormalium.pl/artykul.php?id=118
Niektórzy badacze zjawiska lewitacji są przekonani, że jest to utracona umiejętność homo sapiens sapiens.
Wyświetlenia: 38.365 Zamieszczono 11/09/2007


W 1994 roku, podczas wyborów do Parlamentu Europejskiego, brytyjska Partia Prawa Naturalnego obiecała, że swych wyborców nauczy poprzez medytację... lewitować. Na dowód, że jest to możliwe, pokazywano zdjęcia dwóch działaczy partii, unoszących się nad ziemią w pozycji lotosu.



Niestety, żaden z kandydatów tej partii nie został deputowanym do Parlamentu i dlatego świat nadal tonie w przestępczości - Partia Prawa Naturalnego twierdziła bowiem, że wystarczyłoby 7 tysięcy polityków uprawiających specjalną medytację transcendentalną, powodującą stan "jogicznego lotu", by wysyłane przez nich energie uszczęśliwiły świat.

Prawda czy sprytna sztuczka?

Opowieści o lewitujących mnichach buddyjskich i fakirach od lat zadziwiają, a jednocześnie są traktowane jak zwykłe bajki dla naiwnych. Ludzie przecież nie latają! Przyjmuje się, że latający magicy, z Davidem Copperfieldem na czele, wykorzystują w pokazach systemy luster, liny itp. Łatwo ukryć "pomoce", gdy na scenie jest ciemno, błyskają mylące wzrok światła, a po ziemi toczą się kłęby mgły. Wystarczy jednak wybrać się na ulice w Indiach, by w blasku słońca ujrzeć unoszących się w powietrzu fakirów, którzy pokazami zarabiają na życie. Sztuki tej nauczył się m.in. Amerykanin David Blaine, komik, który z upodobaniem demonstruje tę umiejętność nie tylko na scenie, ale i na ulicach Nowego Jorku. Gdy w maju 1997 roku telewizja amerykańska wyemitowała film dokumentalny, pokazujący jak unosi się w powietrzu i przez dłuższy czas utrzymuje się tam bez widocznej podpory, Blaine stał się wschodzącą gwiazdą magików. Uznaje się, że znalazł metodę, by oszukać wzrok widzów (choć na różne sposoby sprawdzano, czy się aby na czymś nie opiera!) A może jednak on i fakirzy naprawdę lewitują?

Cudowna lekkość ducha

Niektórzy badacze zjawiska lewitacji są przekonani, że jest to utracona umiejętność homo sapiens sapiens. Kiedyś, w zamierzchłych czasach, gdy ludzie bardziej byli skierowani "do wewnątrz", potrafili i latać, i odczytywać myśli innych, przesuwać przedmioty siłą woli, wędrować ciałem astralnym itp. - a więc posiadali te umiejętności, jakie teraz mają jedynie niektórzy ludzie, a i to zazwyczaj w ograniczonym zakresie. Jednak nadal mamy to coś, dzięki czemu te "cuda" były możliwe: mózg i duszę. Wystarczy pobudzić duszę, by ta zmusiła mózg do... no właśnie, do czego? Do wytworzenia np. fal antygrawitacyjnych, które unoszą ciało nad ziemię? Niestety, nie istnieją jeszcze przyrządy, które mogłyby wykryć pojawienie się tych fal. Możemy jedynie obserwować skutki.
W średniowieczu, gdy wiara była dla ludzi równie realna jak rzeczywistość, częściej zdarzały się przypadki samoistnej lewitacji podczas ekstazy religijnej. W kronikach opisanych jest co najmniej 200 świętych chrześcijańskich, którym się to przydarzało - ze świętym Franciszkiem z Asyżu na czele. W XVII wieku unosił się włoski zakonnik, święty Józef z Copertino. NajwyraĽniej głęboka modlitwa, będąca w gruncie rzeczy medytacją, potrafi pokonać siłę grawitacji.


ŚWIĘTY JÓZEF Z COPERTINO

Innym słynnym człowiekiem, który potrafił lewitować, był XIX-wieczny wizjoner, spirytualista Daniel Dunglas Home. Wielokrotnie widziano, jak unosił się w powietrzu i nigdy nie przyłapano go na oszustwie. Twierdził on, że nie ma pojęcia, jak to robi, mówił jedynie: "jakaś siła unosi mnie w powietrze".


DANIEL DUNGLAS HOME

Dyplom z latania

Na Wschodzie, tam, gdzie panuje hinduizm i buddyzm, lewitacja jest uznawana nie za cud, ale za umiejętność, którą można rozwinąć właśnie dzięki specjalnym ćwiczeniom umysłowym - wystarczy ponoć uzyskać jedność ducha i ciała, by móc unieść się w powietrze. Angielscy podróżnicy, którzy na początku XX wieku dotarli do odosobnionych klasztorów tybetańskich, opisują w swych relacjach nie tylko mnichów lewitujących, ale i... przenikających przez ściany!


SUBBAYAH PULLAVAR

W 1936 roku w londyńskiej gazecie "Illustrated London News" pojawiły się najsłynniejsze, jak dotąd, zdjęcia lewitującego fakira Subbayaha Pullavara, który na oczach 150 ludzi unosił się na wysokość jednego metra, jedynie oparty ręką o wbity w ziemię pal. Gdy po czterech minutach powoli opadł na ziemię, był tak sztywny, że nie zdołano mu zgiąć ręki.
Dociekliwość ludzi Zachodu pozwoliła im poznać tajniki lewitacji - w Szwajcarii wiele lat temu powstał instytut, w którym każdy, kto ma dość siły woli i wewnętrznej dyscypliny, może posiąść wiedzę, jak pokonać grawitację. Może kiedyś będziemy się uczyć tego w szkole, jak kolejnego zwykłego przedmiotu?

Creative Commons LicenseTen utwór utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Bez utworów zależnych 2.5 Polska.
Serwis Paranormalium.pl jest licencjonowany na warunkach Creative Commons. Możesz wykorzystywać wszelkie materiały pod warunkiem podania ich autora i źródła jako serwisu www.paranormalium.pl

Podobne artykuły


14
komentarze: 42 | wyświetlenia: 1064
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 2068
11
komentarze: 9 | wyświetlenia: 618
10
komentarze: 44 | wyświetlenia: 675
10
komentarze: 4 | wyświetlenia: 561
10
komentarze: 4 | wyświetlenia: 524
10
komentarze: 3 | wyświetlenia: 616
10
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1405
10
komentarze: 4 | wyświetlenia: 773
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 521
9
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1299
9
komentarze: 4 | wyświetlenia: 704
9
komentarze: 4 | wyświetlenia: 633
9
komentarze: 57 | wyświetlenia: 1887
8
komentarze: 14 | wyświetlenia: 618
 
Autor
Artykuł
Dodatkowe informacje



  zibi,  11/09/2007

Bardzo interesujący artykuł.
Istnieją poważne teorie naukowe opisujące naturę lewitacji.
Zajmuje się tym tematem wielu naukowców oczywiście po cichu, aby nie nadszarpnąć swojej reputacji.
Pozdrawiam.

  mazur,  17/01/2008

Obecnie pracują na poważnie a najnowsze osiągnięcie to unoszenie żaby w bąblu wody - było na discovery.

  Verona,  11/09/2007

No tak, znowu ktoś "łechce" naszą wyobraźnię. Fajnie było by latać, tylko czemu wszyscy nie możemy nauczyć się latać? Zwykle dla tego pytania autor nie może znaleźć odpowiedzi...

  zibi,  11/09/2007

Odpowiedź na twoje pytanie jest prosta. Nie potrafimy latać ponieważ w to nie wierzymy. Sama wiara jednak nie wystarczy trzeba przez wiele lat wytrwale ćwiczyć. Nistety większaść z nas nie ma na to czasu.

Wiesz zibi, o wszystkim tak można powiedzieć. Mogę np. powiedzieć: potrafię zamienić się w słonia. No i telewizja puszcza film, gdzie zamieniam się w słonia (jakieś efekty komputerowe itd.). Potem telewizja - żeby wyciągnąć z tego pieniądze - opłaca jakiegoś "specjalistę" który mówi, że badał całą sprawę, i to się dzieje naprawdę. Teraz mówię do ciebie: ty nie możesz się zamienić, bo w to trzeba uwierzyć i przez wiele lat wytrwale ćwiczyć.

Każdy kit można tą drogą wcisnąć ;).

  zibi,  12/09/2007

Panie Adamie oczywiście, że nie mogę zamienić się w słonia. Jednak z nikim nie założyłbym się, że w ogóle jest to niemożliwe. Dlaczego? Z materialnego punktu widzenia moje ciało i ciało słonia jest zbudowane z identycznych atomów, więc co stoi na przeszkodzie.
Potrzebuje Pan dowodów na lewitację. Niezbitych dowodów nie jestem w stanie dostarczyć. Znam jednak kilka teorii wyjaśniających dzia ...  wyświetl więcej

Bardzo lubię poczytać takie artykuły. No i moja grupa "Zjawiska paranormalne" chyba znowu dostanie zastrzyk nowych publikacji jak widzę.

  zibi,  22/09/2007

Panie Adamie.
Wszystkie zjawiska jakie wokół obserwujemy wynikają z praw przyrody.
Można je podzielić na dwie grupy: wyjaśnione lub niewyjaśnione.
W związku z tym proponuję zmienić nazwę grupy z "zjawiska paranormalne" na "zjawiska niewyjaśnione".
Pozdrawiam.

  Tatiana,  11/09/2007

Ja chętnie nauczyła bym się latać. Na pewno można zaoszczędzić na paliwie! ;)

  Prema Dharmin  (www),  25/10/2007

Lewitacja to zjawisko unoszenia. Zwykle omawiane i pokazywane w sposób wskazujący, że jest to uniesienie się od kilku centymetrów do kilku metrów nad ziemią. A to nie spełnia definicji latania. Na paliwie się nie zaoszczędzi. Jakoś ze sterowaniem kłopot pewnie. Może przy próbie ruchu są kłopoty ze stabilnością, tak jak w lewitacji fizycznej. Większość znanych mi opisów wskazuje, że jest to pewna s ...  wyświetl więcej

  okiem  (www),  27/12/2007
  mazur,  02/01/2008

Zastanawiające – na 18 pańskich komentarzy wszystkie są na nie – gratuluję! Lecz mimo wszystko (użyję wyrażenia pospolitego) „robi” pan dobrą robotę, co potwierdza fakt, iż nie ważne jak i co o kimś się pisze, aby się tylko pisało. Dzięki temu poczytność artykułów wzrasta a tym samym i punkty, lecz nie samymi punktami człowiek żyje – prawda. Tym samym nie zgodzę się, iż użycie wyrażenia "niewyjaśn ...  wyświetl więcej

  oldml,  12/02/2008

Człowiek czasem musi sobie polatać!
Oderwać się od życia codziennego (telewizor, raty za telewizor, itd...)
Ode mnie 5 :)

  mazur,  12/02/2008

Człowiek czasami budzi się w nocy i spostrzega, że w łóżku nie leży jego żona tylko sąsiadka. To dopiero jest lewitacja.

  oldml,  12/02/2008

Aż mnie dreszcze przeszły jak uruchomiłem wyobraźnię. Moje sąsiadki już dawno na emeryturze :-}{

  ,  25/02/2008

Bardzo interesujący artykuł odsłaniający nieznane fakty.

Jakie nieznane fakty ujawnia artykuł?
Jest on raczej powierzchowny. Jakiś czas temu czytałem gdzieś o kolesiu który w pozycji lotosu lewituje na patyku, okazało się że to nie patyk tylko pal wbity w ziemie z metalową 'miską' przymocowaną u góry by pan 'lewitujący' mógł wygodnie siedzieć.
Człowiek nie potrafił, nie potrafi i nie będzie potrafił lewitować. Jeśli ktoś uznaje że może to ...  wyświetl więcej

SUBBAYAH PULLAVAR - nie lewituje w pozycji lotosu, bardziej w pozycji Nerona palącego Rzym.

Jest jakaś pozycja, która zapewni osobie mniej wygimnastykowanej i mniej sztywnej niż SUBBAYAH PULLAVAR możliwość uniesienia się nad dywanem?

Ciężko powiedzieć ze to ma miejsce gdy sami tego nie widzimy - każdy człowiek jest tak jak niewierny Tomasz mój imienni że półki sam nie zobaczy tak na 100% nie uwierzy. Ciekawy artykuł ale nie mam co do niego zdania w jakimś kierunku.

  Andy Woy,  20/12/2008

Jezeli ktos posiadl taka umiejetnosc jak lewitacja, to nie sądze zby byl zainteresowny tym milionem $.

"Istnieje instytut który zapłaci milion dolarów osobie która udowodni jakąkolwiek moc parapsychiczną, jeszcze nikt pieniędzy nie dostał."

  raypath  (www),  09/01/2009

Interesujące, szkoda tylko że autor nie podał przepisu na latanie.
Bardzo chętnie nauczyła bym się latać :)

A ja wierzę, że ktoś może latać. Dlaczego u nas - na zachodzie nie latają a jak natają to nie tylu? Bo my się nie skupiamy na życiu wewnętrznym. Nie jesteśmy cierpliwi. Gdyby to nie była prawda u nas tez byłoby wielu fruwających. A tak nie jest.

Więc może zamiast trwonić czas na forach, weź się za naukę lewitacji ? :)

Wiesz - słyszałem ostatnio historię ciekawą. O myciu nóg była, i o piciu wody .... :D :P Ewentualnie mogą być 4 artykuły antysekciarskie i 100 PLN co tydzień przez rok na tacę w wyznaczonym kościółku. Pasuje ? :)

  Adam-M,  24/08/2009

kamillla888 - 100% racji

Pozdrawiam :)

P.S: Nauczę się lewitowac i Wam udowodnię! :P

Głupi...
Więcej national geographic mniej czytania pierdół. Już dawno udowodniono, ze ludzi lewitujących, lub z innymi nadprzyrodzonymi siłami nie ma.

Jak można udowodnić że czegoś nie ma? To że im się nie udało potwierdzić istnienia czegoś, nie dowodzi że coś nie istnieje. Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie że jest więcej dowodów/przesłanek na istnienie ludzi z nadprzyrodzonymi siłami niż argumentów przeciw istnieniu tychże.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska