Login lub e-mail Hasło   

Bitwa pod Akcjum

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://e-mkk.org/index.php?module=article&id=9
Opis wielkiej bity pod Akcjum, która odbyła się 2 września 31 roku p.n.e
Wyświetlenia: 5.722 Zamieszczono 24/10/2007


AKCJUM 2 września 31 roku p.n.e

Cześć I - Zimna Wojna

Jesienią 36 roku p.n.e. wielka 90 tysięczna armia rzymska pod dowództwem Marka Antoniusza rozpoczęła odwrót spod stolicy Medii, Fraspy. Ścigani i szarpani przez jazdę partyjską , po 27 dnia zmagań ze zmęczeniem i głodem, po przejściu 300 mil dotarli do rzeki Arakses, granicy między Medią a sojuszniczką Rzymu, Armenią. Wyruszając armia Antoniusza liczyła 100 tysięcy Legionistów i 10 tysięcy jezdnych.
Rozporządzając takimi siłami w 44 roku p.n.e. Juliusz Cezar marzył o dotarciu do Indii, podobny cel przyświecał jego uczniowi z Galii i czasów wojny domowej. Antoniuszowi brakło jednak talentu i szczęścia. Do Rzymskiej prowincji wróciło 72 tysiące wycieńczonych żołnierzy.

13 listopada 36 roku p.n.e. odbył się uroczysty triumf Oktawiana w Rzymie. Świętowano pokonanie Sekstusa Pompejusza, syna tego wielkiego Pompejusza z którym walczył Cezar, przybrany ojciec obecnego triumfatora. Odtąd Rzym miał dwóch panów. Oktawiana na zachodzie i Antoniusza na wschodzie. Już dzieje I triumwiratu pokazały że Imperium Rzymskie jest za małe dla dwóch wielkich wodzów. Teraz historia miała się powtórzyć.
Wiosną 34 roku Antoniusz podstępem pojmał króla Armenii Artawasdesa, którego obwiniał za niepowodzenie poprzedniej wyprawy i zajął prawie całe jego królestwo. W oczach rzymian takie ?zwycięstwo? było jednak hańbą, lecz ludzi z miasta nad Tybrem zgorszył finał wyprawy. Oto Antoniusz urządził sobie triumf w Aleksandrii, triumf bez zgody senatu, nie w Rzymie lecz nad Nilem, Triumf,który przechodził przed tronem egipskiej królowej Kleopatry. Było to pogwałcenie najświętszej tradycji.
Wkrótce Antoniusz ożenił się z Kleopatrą, nie biorąc wcześniej rozwodu z Oktawią, siostrą Oktawiana.
Sytuacja w Rzymie komplikowała się. Z końcem 33 roku wygasła druga kadencja triumwiratu. Dla Antoniusza, mającego oparcie w Kleopatrze nie miało to znaczenia, ale Oktawian nie sprawował od tej chwili żadnej funkcji państwowej i mógł liczyć wyłącznie na swój autorytet i wierność żołnierzy. Sojusznicy Antoniusza w Rzymie, konsulowie Gnejusz Domicjusz Ahenobarbus i Gajusz Sozjusz rozpętali polityczną wojnę przeciwko Oktawianowi. Przedstawili nawet projekt uchwały przeciwko niemu wymierzony. Veto wiernego trybuna ludowego uratowało Oktawiana, który z własną mową wystąpił w senacie kilka dni później. Dał w niej do zrozumienia, że nie będzie przeszkadzał nikomu, kto zdecyduje się wyjechać na wschód. Wkrótce Rzym opuścili obaj konsulowie i około 300 senatorów. W odpowiedzi na mowę Oktawiania Antoniusz wymierzył cios najmniej winnej w tej sprawie osobie -Oktawii. Wysłał jej list rozwodowy i ludzi którzy wyrzucili ją z domu Antoniusza. Oktawia zabrała ze sobą wszystkie dzieci byłego męża, również te z jego poprzedniego małżeństwa.
Tymczasem ze wschodu poczęli wracać senatorowie, których rzymską dumę raniła pycha i kaprysy Kleopatry . Wśród nich znajdował Munacjusz Plankus, dawny wróg Oktawiana. Teraz jako zapłatę za przebaczenie przywiózł cenne informacje - tu w Rzymie w świątyni Westy złożony jest testament Antoniusza, którego treść zna, bo był świadkiem przy jego spisywaniu. Westalki odmówił wydania dokumentu, lecz Oktawian zabrał go siłą i odczytał w senacie. Jego treść wstrząsnęła Rzymem. Kleopatrze i jej dzieciom zapisano Syrie ,cały wschód za Eufratem (czyli ziemie jeszcze nie podbite!), Cypr, Fenicje, Afrykę. Ponadto zwłoki Antoniusza i Kleopatry miały spocząć w wspólnym grobowcu, a Cezarion został przez Antoniusza uznanym za syna Cezara.
Cała Italia i prowincje zachodu przysięgły manifestacyjnie wierność Oktawianowi (przy czym równie entuzjastycznie wykazały niechęc płacenia podatków na cele wojenne). Wkrótce potem Młody Cezar w otoczeniu kapłanów w świątyni bogini wojny, Bellony, wypowiedział w imieniu Rzymu wojnę Egiptowi.

Cześć II - Przygotowania
Obydwie strony zgromadziły znaczne siły. Kleopatra wystawiła eskadrę statków wojennych i 300 transportowców, przekazała na przyszłe zmagania około 20 tys. Talentów ( roczne utrzymanie legionu kosztowało 40 ? 50 talentów) . Finansowe i emocjonalne zaangażowanie Kleopatry było tak duże, że cześć oficerów zaczęło nalegać by wróciła ona do Egiptu. Drażniła ich nie tylko zaangażowanie królowej, ale również wtrącanie się do spraw wojskowych. Ale Kleopatra chciała zostać. Miała ona słuszne obawy, że część oficerów i senatorów będzie sugerować Antoniuszowi pojednanie się z Oktawianem. Jednak Antoniusz uległ przekupionemu przez Egipcjankę dowódcy wojsk lądowych Kandiuszowi Krassusowi i zezwolił jej zostać.
Rzymski wódz zgromadził wielkie siły : 500 okrętów wojennych w tym głównie pływające kolosy, oraz 30 legionów, w tym aż 19 stacjonujących w Grecji. W dniu 1 stycznia 31 roku p.n.e. Konsulem został Oktawian. Zgromadził on siły szczuplejsze ? 400 okrętów wojennych, mniejszych niż wschodnie, 8 legionów i 12 tysięcy jezdnych.
Teraz trzeba było wybrać teatr działań wojennych. Przy czym obydwaj konkurenci zachowywali się wobec siebie bardzo "miło"- Oktawian zaproponował , że odstąpi od wybrzeża Italii, by Antoniusz mógł spokojnie desantować i przygotować się do bitwy. Ale Antoniusz nie odważył się maszerować na stolice Imperium mając u swego boku Kleopatrę. Bał się znaczenia propagandowego takiego pochodu. Zaproponował by stoczyć bitwę na nizinie Farsalos w Grecji, gdzie 17 lat wcześniej Juliusz Cezar pokonał Pompejusza Wielkiego. Tak więc Antoniusz wybrał Grecje. Zgromadził tu 75 tysięcy legionistów i 25 tys. Wojsk sprzymierzonych od królów wschodu, 12 tysięcy jezdnych. Całą flotę, 500 okrętów podzielił na 8 eskadr po 60 jednostek. Wojska przygotowały się na leże zimowe, flota zawinęła do bezpiecznej zatoki Ambrackiej. Antoniusz wraz ze swa kwaterą przeniósł się do portu Patrae.
Proponując jako miejsce bitwy Farsalos, Antoniusz zapomniał , że 17 lat wcześniej Juliusz Cezar przekroczył Adriatyk zimą. Zima bowiem tylko umownie była czasem w którym okręty nie mogły żeglować po morzu. Oktawian postanowił pójść w ślady swego przybranego ojca. Zaryzykował.

Cześć III - Bitwa pod Akcjum
Wielkim zaskoczeniem dla Antoniusza było to, że Oktawian wyruszył już zimą. Informacje napływały chaotycznie. Oto flota operacyjna pod dowództwem Marka Wipsaniusza Agryppy zjawiła się u brzegów Peloponezu i zdobyła Metone wraz z zakotwiczonymi tam transportowcami. Przerwało to szlak komunikacyjny Antoniusza, którym dostarczano prowiant aż z Egiptu. Jednak wskutek złej pogody główny desant sił Oktawiana na Korkyre nie powiódł się. Te siły musiały wycofać się, lecz w tym samym czasie flota Agryppy dokonywała spustoszenia na głębokim zapleczu wroga. W tym zamieszaniu główne siły Oktawiana dokonały desantu przez nikogo niepokojone. Lądowanie prawdopodobnie odbyło się w porcie Panormus. Oktawian wraz z 230 okrętami wojennymi ruszył wzdłuż brzegu. Legiony w ciągu zaledwie 4 dni pokonały odległość prawie 200 kilometrów. Sztab Antoniusza całkowicie nie orientował się w sytuacji na północy i był zaskoczony tak fatalnym dla nich rozwojem wypadków. Zimą choroby zdziesiątkowały załogi statków, więc olbrzymia flota pływających kolosów stała praktycznie unieruchomiona w zatoce Ambrackiej. Oktawian rozłożył swą armie obozem w odległości około 8 kilometrów na północ od Akcjum na wzgórzu Mikalitzi, flota zakotwiczyła w odległej od obozu o dwa kilometry zatoce Gomaros. Dość istotnym mankamentem obozu Oktawiana były problemy z zaopatrzeniem w wódę. Antoniusz również przybył do Akcjum i również wzorem przeciwnika prowadził prace fortyfikacyjne. W kwietniu Antoniusz ściągnął wszystkie stacjonujące w Grecji siły i przeprawił się przez cieśninie. Rozbił obóz w bezpośredniej odległości od wroga, rozpoczął prace ziemne odcinając przeciwnika od źródeł wody. Młody Cezar jednak nie podjął wyzwania. Czekał. Wkrótce potem nastąpił pomyślny atak Agryppy na wyspę Leukas. Utrata tej wyspy była dla Antoniusza prawdziwą Klęską. Jego okręty stacjonujące w Zatoce Ambrackiej znalazły się w podwójnym ogniu. Antoniusz stracił atut, jakim było panowanie na morzu. Mając mniejsza liczebnie flotę Cezar panował na wybrzeżu Epiru. Antoniusz musiał zmusić Oktawiana do bitwy lądowej. Duża cześć konnicy pod dowództwem króla Paflagoni osiągnęła północne przedpola obozu Oktawiana. Młody Cezar wyprowadził własną jazdę, która przepuściła gwałtowny atak na siły Antoniusza. Wówczas monarcha paflagoński i duża cześć jazdy przeszła na stronę Oktawiana.
W praktyce zniweczyło to plan okrążenia obozu Oktawiana. Młody Cezar przystąpił do kontrofensywy. Ponieważ blisko jedna trzecia legionistów Anotniusza pochodziła z Macedonii, Oktawian wysłał tam cześć swoich sił, a Agryppa zajął Port Patrae, do niedawna główną kwaterę Antoniusza oraz Korynt. Na dodatek okazało się, że nowy obóz Antoniusza położony jest w miejscu malarycznym. Żołnierze zaczęli zapadać na choroby. Chory na febrę Gnejusz Domicjusz Ahenobarbus od lat najwierniejszy sojusznik Antoniusza, przeszedł do obozu Oktawiana, gdzie zmarł kilka dni później. Szerzyła się również dezercja w szeregach zwykłych żołnierzy. Wszakże przykład dostawali z góry, oprócz Ahenobarbusa na stronę Oktawiana przeszedł również Kwintus Delliusz. Miał on dla Oktawiana ważne informacje - Kleopatra pragnie stoczyć bitwę morską, więc Antoniusz zapewne podda się jej zdaniu. Prawdopodobnie celem Antoniusza była ucieczka do Egiptu, fakt ten jednak zatajono przed żołnierzami. Dlatego też przygotowując flotę do bitwy, Antoniusz tłumaczył wojskom, że żagle zostaną użyte w razie ewentualnej pogoni za wrogiem (w rzymskich okrętach przed bitwą żagle demontowano, dla zmniejszenia masy okrętu). We flocie Oktawiana maszty zostały zdemontowane.
Dnia 2 września 31 roku p.n.e obydwie armady były gotowe. Flota cezariańska była podzielona na 3 ugrupowania lewym skrzydłem dowodził głównodowodzący flotą Marek Agryppa, centrum Arruncjusz, a prawym Oktawian. W flocie rzymsko-egipskiej lewym skrzydłem dowodził Sozjusz, centrum Marek Oktawiusz i Marek Instejusz, a prawym Marek Antoniusz w drugiej linii zgrupowano 60 jednostek Kleopatry . O brzasku Antoniusz wsiadł na małą łódkę i udał się na inspekcje. Donośnym głosem przemawiał do załóg i legionistów. Po tej przemowie wrócił na swój okręt oczekując na pomyślny wiatr. Również Oktawian chcąc dokonać przeglądu sił opuścił namiot o zmroku. Schodząc w asyście oficerów spotkał wieśniaka prowadzącego osła. Jak się okazała nazywał się on Eutychos, czyli Szczęsny, a jego zwierzak - Nikon, czyli Zwycięzca. Cezar przyjął to jako szczęśliwą dla siebie wróżbę i pewniej przemawiał do żołnierzy. Podkreślał, że walczy w obronie ojczyzny. Następnie Flota Oktawiana ustawiła się przed wejściem do Zatoki Ambrackiej. Flota Antoniusza stała przed cieśniną, oczekując wiatru. Oktawian rozkazał podpłynąć bliżej nieprzyjaciela. W ten sposób zbliżył się na odległość około półtora kilometra. Tym samym flota Antoniusza została zakorkowana. Po długim oczekiwaniu, około południa drgnęło wreszcie lewe skrzydło floty Antoniusza. Oktawian rozkazał jednostkom znajdującym się na prawym skrzydle wiosłować w stronę pełnego morza, licząc na to że Antoniusz ruszy w pościg za przeciwnikiem i tym sposobem zostaną wywabione wszystkie wrogie okręty. Stało się zgodnie z przewidywaniami Cezara. Flota rzymsko-egipska wypłynęła na wody za uchodzącym przeciwnikiem. Jednak na znak Oktawiana, małe liburny wykonały ciasny zwrot i zawróciły wprost na ścigające ich okręty. Po tym manewrze obie floty zaczęły zbliżać się do siebie, lecz cezarianśkie lekkie statki nie spieszyły się z taranowaniem. Próbowały okrążyć wielkie ale powolne kolosy, których dowódcy liczyli głównie na efekt taranowania. Również taranowanie burt było dla cezarian utrudnione, ponieważ były one wzmocnione metalowymi ćwiekami. Taranowanie takiego pancerza groziło połamaniem własnego okrętu. Prawe skrzydło Antoniusza oddaliło się od reszty floty. W powstałej luce widoczna się stała stojąca w drugiej lini flota Kelopatry. Tymczasem Obie Floty osiągnęły kontakt bojowy. Jednak zanim liburny Oktawiana udało się podpłynąć na stosowną do abordażu odległość zostały zasypane gradem dalekonośnych pocisków z machin miotających, gęsto ustawionych na okrętach Antoniusza. Pojawiły się pierwsze straty w ludziach. Mimo to jednostki Cezara przedarły się przez strefę rażenia i zaatakowały z bliska. Szczególnie zawzięte walki toczyły się na odcinkach dowodzonych przez Antoniusza i Agryppe. Przyjaciel Oktawiana w przeciwieństwie do reszty floty podjął się ryzyka taranowania. Raz po raz jego okręty taranowały przeciwnika, uderzając kilka razy w to samo miejsce. Antyczni komentatorzy porównywali statki Agryppy do konnicy, zaś kolosy Antoniusza do piechoty która wytrzymywała kolejne szarże. Liburny atakowały wystające z burt wiosła i miażdżyły je unieruchamiając przeciwników. W tym czasie łucznicy Antoniusza ostrzeliwali je z wyżej położonych pokładów kolosów, a marynarze i legioniści ciskali za burtę kamienie i pojemniki z płonącą smołą, powodując pierwsze pożary. Jednak Cezarianie i na to znaleźli sposób. Ich okręty szturmowały teraz w grupach po trzy- cztery , dzięki czemu wysiłek obrońców uległ rozdrobnieniu , a ostrzał liburn stał się o wiele słabszy. Bitwa trwała już od dwóch godzin i pozostawała nierostrzygnięta. Antoniusz był zaangażowany w walkę na prawym skrzydle, oddalił się od reszty swojej floty. W Centrum i na lewym skrzydle wszczęło się zamieszanie, niektóre okręty podniosły wiosła na znak kapitulacjii. Wtedy na flagowym okręcie Kleopatry wciągnięto wyróżniające tą jednostkę purpurowy żagiel. Cała egipska eskadra ruszyła w kierunku pełnego morza. Uchodząc okręty przepłynęły między ciągle walczącymi eskadrami. Zamieszanie wszczęło się jeszcze większe. Żołnierzom widok ucieczki odbierał motywacje do walki. Spychano wieże i machiny miotające by nie stanowiły dodatkowego balastu w czasie ucieczki. Na okrętach Cezariańskich zdemontowano maszty, więc o pościgu za znienawidzoną egipską królową nie mogło być mowy.. Nie chcąc jednak pozwolić na ucieczkę Antoniusza cezarianie przepuścili z furią ponowny atak. Kruszono wiosła, a ludzie Oktawiana z akrobatyczną zręcznością wdrapywali się po burtach na wrogie okręty. Ich wrogowie nie pozostawali dłużni - odważnych żołnierzy zarzucano kamieniami rąbano z góry mieczami i toporami. W czasie tych zmagań Antoniusz "stracił głowę", widząc odpływającą egipską flotę, wydał rozkaz podążenia za nią. W ślad za wodzem pożeglowało około 40 okrętów. Niebawem Kleopatra zauważyła uchodzących , jej statek zatrzymały się, by przyjąć męża królowej na pokład. Antoniusz był wówczas cieniem samego siebie. Usiadł w milczeniu na dziobie i oddał się rozmyślaniom. Dotarła do niego świadomość haniebnej ucieczki od wojska w krytycznym momencie bitwy i utraty floty. Jak tak wielki wódz mógł do tego dopuścić. Kilkadziesiąt lat później Plutarch z Cheronei spisując dzieje życia Antoniusza napisal : "Dusza zakochanego żyje w ciele innego człowieka"
Tymczasem nieopodal Akcjum dopełniał się los walczących jeszcze okrętów Antoniusza. Flota nie od razu zauważyła, lub jak sugerują starożytni, nie chciała zauważyć ucieczki wodza. Część załóg przebijała się by ujść na pełne morze lub wycofać się do cieśniny pod ochronę stacjonującym tam legionów. Inni chcieli mężnie zginać. Oktawian którego głównym celem było pochwycenie królewskiej pary nawoływał do zaniechania oporu i obiecywał przebaczenie. Wskazywał kierunek w którym oddalili się Kleopatra z Antoniusz i krzyczał " za kogo i przeciw komu walczycie?".
Ale Wojsko Antoniusza było nie wzruszone. Kasjusz Dion : "...długo walczyli za nieobecnego wodza i z ociąganiem składali broń uznając się za pokonanych. Prędzej zwycięski Cezar zdobył się na akt łaski, niż zwyciężeni na prośbę o życie. Uważano powszechnie, że pod Akcjum żołnierze sprawili się jak wzorowy wódz - wódz jak tchórzliwy żołnierz".
Ponieważ okręty Antoniusza poddawały się opornie, Oktawian zarządził zmasowany ostrzał pociskami zapalającymi. Wkrótce akwen bitwy zapełnił się dymem. Był to ostatni akt bitwy pod Akcjum. Między godziną 15 a 16 zmagania obydwu flot całkowicie ustały. Oczekiwano na powrót Antoniusza. Ale po kilku dniach jego ucieczka stała się faktem. Jego żołnierze zostawieni pod Akcjum czekali daremnie na powrót wodza. Walka z nimi dla Oktawiana była bezcelowa. Nie chciał bitwy, a jednocześnie takie masy wojska mogły okazać się sporą przeszkodą w dalszej kampanii. Dlatego też legioniści mogli pertraktować, a stanowiąc zwartą i dużą siłę bojową - stawiać warunki. W ciągu trwających tydzień negocjacji wymuszono na Oktawianie wcielenie legionów Antoniusza do swojego wojska (Cezar chciał rozwiązać wszystkie jednostki i zmieszać ze swoimi). Rozmowy toczyły się w atmosferze pokojowej. Nie jeden rozpoznawał stojącego z drugiej strony członka rodziny czy przyjaciela. W tej sytuacji Kandiusz Krassus głównodowodzący armią, czując, że władza nad nią wymyka mu się z rąk, zdecydował się na ucieczkę. Tymczasem Antoniusz i Kleopatra odpływali w stronę Egiptu. Kampania wojenna roku 31 p.n.e. została zakończona.

Bilans
U Historyków starożytnych liczba ofiar waha się od 5 do 12 tysięcy zabitych oraz 6 tys. rannych. Trudniej wyliczyć straty w sprzęcie, ale wynika z nich ze tylko kilkanaście okrętów ze strony Antoniusza zatonęła, reszta zaś wpadła w ręce Oktawiana który rozkazał spalić je kilka dni później. Antoniusz stracił też całe stacjonujące w Grecji wojsko - 19 legionów, którz jednak wiedział jak zachowają się one pod wodzą Oktawiana?
Oceny bitwy pod Akcjum są różne. Niektórzy historycy twierdz, że pyrrusowe zwycięstwo odniósł Antoniusz, ponieważ on zrealizował swój cel którym było wyrwanie się z Grecji, zaś Oktawian nie zrealizował swojego - pochwycenia Atnoniusza i Kleopatry.
Większość oddaje jednak palmę zwycięstwa młodemu Cezarowi - rozbił on flotę Antoniusza, zagarnął armie i prowincje.
Bez względu na to komu przyznawać zwycięstwo, trzeba przyznać, że bitwa oddała inicjatywę strategiczną w ręce Oktawiana. Rok później, w sierpniu jego legiony zbliżały się do Aleksandrii.

Przedruk dokonany za zgodą autora 

Podobne artykuły


10
komentarze: 14 | wyświetlenia: 1383
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 910
9
komentarze: 172 | wyświetlenia: 203
6
komentarze: 55 | wyświetlenia: 1758
6
komentarze: 48 | wyświetlenia: 434
5
komentarze: 62 | wyświetlenia: 791
124
komentarze: 52 | wyświetlenia: 141540
118
komentarze: 23 | wyświetlenia: 238402
91
komentarze: 20 | wyświetlenia: 110337
90
komentarze: 29 | wyświetlenia: 121966
 
Autor
Dodał do zasobów: Przedruki za zgodą
Artykuł

Powiązane tematy






Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska