Login lub e-mail Hasło   

Duchowość i świat

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://www.sm.fki.pl/SMN.php?nr=duchowosc_i_swiat
Autor - Wiesław Matuch Wrocław, 23-11-2007 Wiele osób myśli, że świat jest czymś różnym od spraw duchowych. Tymczasem rozwój duchowy nigdy nie jest ucieczk...
Wyświetlenia: 1.168 Zamieszczono 23/11/2007

Autor  - Wiesław Matuch
Wrocław, 23-11-2007

Wiele osób myśli, że świat jest czymś różnym od spraw duchowych. Tymczasem rozwój duchowy nigdy nie jest ucieczką od twardej rzeczywistości. Rozkwit wnętrza nie jest izolacją i zamykaniem się w sobie. W rozwoju ważne jest doświadczenie. Negując świat - stawiamy się poza doświadczeniem. Rzetelny rozwój pragnie rozpoznać znaczenie zjawisk w otaczającym świecie. Mądry człowiek jest ciekawy świata. Stawia sobie różne pytania, np. czy we Wszechświecie istnieją inne rasy i cywilizacje, i kto ich stworzył.

Teoria, że im bardziej odseparujemy się od świata, tym więcej zyskamy nieba, jest błędną koncepcją. Wyrzekając się siebie, odmawianie sobie przyjemności a w zamian poszukując cierpień i ofiar, jest wejściem na ścieżkę degradacji i chorób psychicznych. Rozwój duchowy i modlitwa polega raczej na akceptacji życia, takim jakie ono jest i nieustannym staraniu się zrozumienia jego różnych struktur, sprzeczności, napięć i zależności.

Niezwykle trudno modlić się i wzrastać duchowo nie wiedząc co się wokół nas dzieje. Wrażliwość w konfrontacji z życiem jest istotą modlitwy. Klepanie pacierzy, różańców i mantr, nic nikomu nie da. Podobnie uczęszczanie do świątyń i kaplic. Czy ktoś zauważył ludzi, którzy przystępują do Komunii świętej, że z miesiąca na miesiąc stają się lepsi? Mnie się wydaje, jak zaobserwowałem, że dzieci z rodzin ateistów są lepsze i rozsądniejsze.

To czego tradycja nas naucza - jest przeszłością, a prawda i rozwój nie może być czasem przeszłym. Gdyż prawda nigdy jeszcze nie została odkryta, a rozwój ma to do siebie, że kroczy w przód. Pamięć, która minęła, nie może być rzeczywistością tu i teraz. Prawda zawsze dotyczy naszego teraz, aktualnego odczuwania istnienia.

Prawda, rozwój czy medytacja, realizuje się poprzez doświadczenie doczesności, czasu aktualnego, na stałej obserwacji do wewnątrz siebie i na zewnątrz siebie. Pamięć ani czas nie mają wpływu na prawdę.

Błagania, korne modlitwy wznoszone do Boga, bicie się w piersi, wyznawanie win, do niczego nie prowadzi. To raczej pokrętna droga. Jest coś, co nie ma początku i końca, wieczny ruch, którego rozum nie jest w stanie uchwycić. Upokarzanie się wobec tej wspaniałej, wiecznej siły, nie ma najmniejszego sensu. Siła ta wcale od nas tego nie oczekuje.

Wszystkie modlitwy i nabożeństwa zostały wymyślone przez umysł, aby zbudować z nich pewną religijną teorię. A słabym i zagubionym sercom się spodobała i zaczęto ją w całym świecie rozpowszechniać. Ile przy okazji tej wyimaginowanej teorii zarobiono pieniędzy, to nie potrzeba o tym mówić. Na każdej chwytnej idei można zarobić ogromne pieniądze. Oczywiście tego typu czynności, dla rozwoju duchowego nie są potrzebne.

Prawda i rozwój wewnętrzny pojawia się wtedy, gdy wydobędziemy z siebie optymizm, uśmiech, życzliwość, spontaniczność i kochające serce otwarte dla każdego. Prawda to pokonywanie bólu, agresji i nienawiści.

Rozwój duchowy, który nie uwzględnia rzeczywistości, jest drogą do nikąd. Ważna jest jakość serca i rozumu, a nie ile wyklepie się pacierzy, albo ile wysłucha się kazań w kościele. Rozwój duchowy to czysty i bezbronny umysł i bezpojęciowe serce, lekkie i wielkie.

Jakiekolwiek ścieżki i praktyki z zakresu duchowości nikomu nic nie dadzą, czy to buddyjskie, hinduistyczne, czy katolickie. Wszystkie te kierunki i teorie wyprodukował człowiek w poszukiwaniu istoty wyższej od siebie, a gdy jej nie znalazł, postanowił na tym zarabiać pieniądze. Ani cel, ani pośrednie praktyki, nie są same w sobie celem. Cel jest nieogarniony, niepoznawalny. To, co widzimy oczami, jest jedynie jego przejawem.

Wszystkie ścieżki duchowe, mantry, różańce, odwoływanie się do Boga albo do diabła, to jedynie atrapy, których cechą charakterystyczną jest doprowadzenie do samouwielbienia, popularności i niezliczonych teorii, które człowiek bardzo lubi słuchać i tworzyć i oczywiście wszystko w przeliczeniu na pieniądze.

Gdy się to wszystko pokona, oczyści z tych naleciałości umysłu, charakteru i ludzkich potrzeb, może uda nam się chwycić przynajmniej palec Boga?

Jak najbardziej, osoba rozumiejąca to wszystko, może chodzić do kościoła, modlić się jak inni. To jej w niczym nie przeszkadza. W sercu zawsze jest niezależna i pozostaje ponad.

Podobne artykuły


20
komentarze: 16 | wyświetlenia: 6414
35
komentarze: 17 | wyświetlenia: 19267
72
komentarze: 75 | wyświetlenia: 26832
17
komentarze: 60 | wyświetlenia: 3839
30
komentarze: 33 | wyświetlenia: 7511
26
komentarze: 9 | wyświetlenia: 3423
17
komentarze: 3 | wyświetlenia: 8914
34
komentarze: 13 | wyświetlenia: 5519
113
komentarze: 102 | wyświetlenia: 21252
100
komentarze: 62 | wyświetlenia: 48041
44
komentarze: 38 | wyświetlenia: 6017
8
komentarze: 8 | wyświetlenia: 9229
51
komentarze: 57 | wyświetlenia: 36745
 
Autor
Artykuł



Dla mnie - kolejne kapitalne spotkanie z pisaniem pana Wiesława Matucha. Praktycznie każde zdanie ma moje "TAK". Pewnie wspólnie "ściągamy" myśli z tej samej matrycy morfogenetycznych pól.

"Prawda i rozwój wewnętrzny pojawia się wtedy, gdy wydobędziemy z siebie optymizm, uśmiech, życzliwość, spontaniczność i kochające serce otwarte dla każdego. Prawda to pokonywanie bólu, agresji i nienawiści." Co więcej można powiedzieć? Tylko pogratulować spojrzenia...

  racjonalista  (www),  06/03/2008

Prawda jest więcej tym a nie, czym jest.

  ,  06/03/2008

Ja sie akurat nie zgadzam i też skomentuję jutro, he he, tak tylko sobie piszę na szybko, żeby było wiadomo że żyję :-)

  racjonalista  (www),  06/03/2008

Jak to dobrze, że ktoś w końcu z czymś lub kimś się nie zgadza? Być może będzie, o czym podyskutować lub tylko pogadać.

Chłopaki żyją! Fest jest...

  ,  08/03/2008

Mistrzowie duchowi różnych tradycji powtarzają, że modlitwa i medytacja to dwie nogi, na których człowiek wędruje po duchowej ścieżce. I jeśli jedną z nich się obetnie, to dalsza wędrówka staje się zupełnie niemożliwa.

Modlitwa to niezbędne ćwiczenie duchowe dla samodoskonalenia, bez którego nie ma mowy o rozwoju. Ustami różnych mistrzów duchowych w historii i w różnych tradycjach objawiał

...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska