Login lub e-mail Hasło   

Jak pocieszyć mężczyznę?

Dlaczego mężczyzna nie chce rozmawiać o swoich problemach i jak go pocieszyć, gdy akurat mówi, że nic mu nie jest?
Wyświetlenia: 12.227 Zamieszczono 30/06/2008

 

 

Niniejszy artykuł pochodzi z darmowego kursu mailowego: "Jak zrozumieć mężczyznę?".

Kobieta ma inna naturę jak mężczyzna – to już zapewne wiesz. Kobieta, gdy jest smutna, coś ją trapi, boli, musi się wygadać. Potrzebuje wtedy rozmowy. Rozmowa przynosi jej ukojenie i jeśli nawet nie rozwiązuje problemów to dzięki niej kobieta czuje się znacznie lepiej.

Mężczyzna, a tym bardziej wzrokowiec ma zupełnie inaczej. Mężczyzna, kiedy coś go trapi, zazwyczaj nie jest w stanie o tym opowiedzieć. Mężczyzna wzrokowiec, bowiem do wyrażania emocji używa tylko prawej półkuli mózgowej, przeto wyrażenie czegoś słowami przychodzi mu z dużym trudem.

Kobiety w większości przypadków tego nie rozumieją. Oczekują od mężczyzny wyjaśnień, zwierzeń i często irytują się, że mężczyzna nie robi tego, a właściwie, że nie jest w stanie.

W efekcie mężczyzna pozostaje sam ze swoimi problemami.

Kiedy mężczyzna jest przygnębiony to czy kobieta może mu pomóc, a jeśli tak to, w jaki sposób?

Wyobraź sobie, że mężczyzna wraca z pracy. Dzisiaj dowiedział się, że w jego pracy szykują się zwolnienia, a jego stanowisko w tej firmie jest zagrożone.

Kiedy zobaczysz jego przygnębienie to jak zareagujesz?

Spytasz się go, co się stało, dlaczego jest smutny i będziesz tak długo „wiercić mu dziurę w brzuchu”, aż ten ze złością odpowie ci byś dała mu spokój, bo ten jest tylko zmęczony?

Jeśli tak reagujesz to jest to błąd. Pamiętaj, że mężczyzna nie potrzebuje dzielenia się emocjami, bo i też tego nie potrafi. Mężczyzna, wtedy potrzebuje czasu do namysłu. Musi to przeżyć na swój sposób. Rzadko chce wtedy o tym opowiedzieć, a na pewno nie wtedy, kiedy jest przygnębiony. Jeśli zechce ci o tym opowiedzieć, to zrobi to sam, bez próśb z twojej strony.

Ty, co możesz wtedy zrobić to zwyczajnie BYĆ PRZY NIM. Jeśli zobaczysz, że jest przygnębiony, smutny to podejdź do niego i dotknij go. Pogłaskaj po policzku, po włosach, dotknij jego ręki, na znak wsparcia i jedności, ale nie zmuszaj go do tego, by dzielił się z tobą swoimi emocjami. Twoja obecność może dodać mu siły, uspokoić go, zmienić jego nastrój na pogodniejszy, jednak pod warunkiem, że będziesz milcząca.

Jeśli mimo twej obecności poprosi cię byś dala mu spokój, wtedy oddal się bez żalu i pretensji. Całkiem możliwe, że kiedy się z tym upora, to sam przyjdzie cię przytulić.

Kiedy pocieszasz go samą swoją obecnością (bez próśb o wyjaśnienia), całkiem możliwe, że po chwili on będzie szukał kontaktu fizycznego z tobą. Kochaj się z nim wtedy, jeśli masz na to ochotę. To poprawi jego nastrój.

Kiedy mężczyzna jest poirytowany.

Jak reagujesz, kiedy mężczyzna wraca z pracy będąc złym bądź czymś poirytowanym? Czy nie szukasz właśnie wtedy kontaktu fizycznego i mylisz jego przygnębienie ze złością?

Często kobiety mylą te dwa stany i zachowują się odwrotnie jak powinny. Kiedy mężczyzna jest zły, nie powinnaś wtedy pocieszać go szukając z nim kontaktu fizycznego. To jest duży błąd, ponieważ on zaczyna kojarzyć złość z twoją osobą.

Kiedy mężczyzna jest poirytowany spytaj się, co jest tego powodem. Wtedy najprawdopodobniej podzieli się Tobą swoimi złymi emocjami.

Złość budują obrazy w umyśle mężczyzny, z którymi mężczyzna się nie zgadza, czuje się oszukany, niesprawiedliwie potraktowany. Wtedy zazwyczaj chce o tym opowiedzieć. Przygnębienie natomiast powstaje z obrazów, na które jesteśmy bezsilni. Mężczyźnie wtedy trudno jest przyznać się do faktu, że jest słaby, że nie jest w stanie sobie z czymś poradzić, coś okiełznać.

To, czego nie powinnaś robić to szukać kontaktu fizycznego z nim, kiedy on jest zdenerwowany. Musisz nauczyć się prawidłowo rozpoznawać przygnębienie od złości i właściwie reagować.

Kiedy mężczyzna jest zirytowany, wtedy zechce ci o tym powiedzieć, co jest powodem jego irytacji.

Kiedy jest przygnębiony zazwyczaj będzie unikał rozmowy.

Pamiętaj, by nauczyć się rozróżniać złość od przygnębienia i odpowiednio reagować. Na złość dobra jest rozmowa bez kontaktu fizycznego, na przygnębienie sprawdza się kontakt fizyczny bez samej rozmowy o powodach tego przygnębienia.

Piotr Mart,

autor bestsellerowego poradnika dla kobiet: „Mężczyzna od A do Z”

Podobne artykuły


71
komentarze: 34 | wyświetlenia: 138295
28
komentarze: 6 | wyświetlenia: 30007
49
komentarze: 8 | wyświetlenia: 8603
42
komentarze: 17 | wyświetlenia: 6672
41
komentarze: 19 | wyświetlenia: 136469
40
komentarze: 12 | wyświetlenia: 59129
40
komentarze: 9 | wyświetlenia: 7565
37
komentarze: 60 | wyświetlenia: 13151
34
komentarze: 17 | wyświetlenia: 365874
33
komentarze: 69 | wyświetlenia: 10796
33
komentarze: 47 | wyświetlenia: 15007
 
Autor
Artykuł




Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska