Login lub e-mail Hasło   

Co Ty wiesz o... menstruacji?!

Poradnik dla Panów którzy chcieli by dowiedzieć się, jak ułatwić sobie i swojej partnerce przejście okresu menstruacji.
Wyświetlenia: 23.079 Zamieszczono 07/08/2008

Weekend. godz 12.00
Siedzi w fotelu i się nic nie odzywa od rana. Śniadania nie jadła bo "nie była głodna". Przełącza kanały i  półotwartymi oczami próbuje znaleźć sens słów padających z gadającego nudnie pudła. Wkurzyła się. Idzie do łazienki. Na twoje pytanie "Wszystko w porządku kochanie?" odpowiada 'tak' cicho pod nosem, lekko zirytowana. Przecież ona tylko do łazienki idzie... Wraca, siada na fotel. Niewygodnie jej, wiec bierze poduszkę, wciska ją miedzy brodę a zgięte pod nią kolana. Widać, że zaraz podskoczy wzburzona z fotela, bo gdy już zdążyła się na nim usadowić, przypomniała sobie, że chciała wziąć proszki przeciw bólowe.
-"Może na spacer pójdziemy?".
-"Nie chce mi się". Burczy pod nosem. Ryzykujesz więc i pytasz czy może nie chciałaby pójść na zakupy.
-"Nie chce mi się. Zmęczona jestem". Mówi tak, chociaż jedyny dzisiejszy jej wysiłek to było przejście z łóżka na fotel.
-"To może ciepłej herba..tki?". Widzisz, że patrzy na ciebie z politowaniem. Gdyby mogła, zrobiła by ci awanturę o to jak Ty nic nie rozumiesz. Patrzy zmęczonymi oczami, w końcu dostrzegasz, że po czole spływa jej kropla potu. Ona nadal siedzi skulona, owinięta w kocyk. Wciska sobie poduszkę między piersi a ugięte kolana. Denerwuje ją, że na nią patrzysz. Nie masz już siły słuchać o jej niechęci do twoich propozycji a jednocześnie martwisz się o nią. Co jej jest?

Zły humorek? Czy może depresja?!

Drodzy Panowie. Nic z tych rzeczy! Wasza kobieta ma po prostu okres. I jak widać, dość bolesny. Niektóre proszki przeciwbólowe działają tylko częściowo, a inne w ogóle! Dlatego siedzi z zaciśniętymi zębami i próbuje telewizją odwrócić swoją uwagę od skurczy, które co parę minut torturują jej kobiecość!

Jeśli chcesz pomóc swojej kobiecie przetrwać ten dzień:
-Zapewnij jej dużą ilość chłodnej wody pod ręką, tak by nie musiała znacznie zmieniać swojego miejsca.
-Zaproponuj wspólne oglądanie jakiegoś ciekawego filmu. Na pewno będzie jej raźniej siedzieć z tobą, niż samej. Będzie też czuła, że w każdej chwili może prosić Cię o coś do jedzenia, picia, czy poduszkę. Ciekawy i wciągający film pozwoli  jej oderwać się od jej stanu bardziej niż  kolejna powtórka obrad sejmu.
-Jeśli nie macie w planach filmu, równie wciągająca może być wspólna rozmowa. O plotkach, muzyce czy innych ciekawostkach. Ona nie musi dużo mówić, ale zacznie gdy traficie na dobry temat. np. jednym z moich ulubionych są wspomnienia z dzieciństwa.
-Jeśli widzisz, że twoje kochanie zdecydowanie chciałoby zostać sam na sam, zostaw ją na 30min - 2h samą, a sam możesz po cichu (hałas ją może drażnić) pograć na komputerze. Gdy wrócisz sprawdzić co u niej, może być już zmęczona bólem i nudą w tv. Zaproponuj jej drzemkę i włącz cicho relaksacyjną muzykę. Na mnie świetnie działa muzyka ludowa Armenii, ale mogą być to także jakieś delikatne ballady lub lekki jazz.
 

Zalety zrozumienia kobiety w tych dniach:
-Nie będziesz się martwił o swoją ukochaną, bo przecież jest pod najlepszą opieką - twoją!
-Poprawi się kontakt między wami, bo będzie wiedziała, że choć nie wiesz co przeżywa, to ją i jej zachowanie rozumiesz.
-Staniecie się sobie bliżsi "w zdrowiu i w okresie yyy... to znaczy chorobie"
-Robienie wspólnie czegoś zacieśnia więzy między wami.
-Ukochana szybciej wróci do "stanu przydatności" do życia, bo jej nastrój i jej samopoczucie fizyczne wpływa na siebie nawzajem.
-Będziesz miał ogromnego plusa i całusa, że tak dzielnie znosiłeś tego wrednego potwora na fotelu, który był taki niemiły i zrzędliwy... przez kilka dni.

-A gdy się już jej okres skończy będzie zobowiązana Tobie ładnie podziękować ;>

Menstruacja to piękna sprawa, tylko niestety zbyt bolesna i męcząca. Kiedyś jednak ból się opłaci i cały wysiłek zobaczymy w kobiecie, w postaci cudu :)

 

Nie twierdzę, że mężczyźni nie wiedzą, że ich kobiety mają okres. Twierdzę, że często nie wiedzą co robić w takiej sytuacji, dochodzi do kłótni i nieporozumień. Kobiety nie rozgłaszają swojego stanu światu, bo chcą być uważane za silne a nie narzekające na swoją kobiecość. To nie poradnik dla pantoflarzy, tylko dla mężczyzn, którzy kochają swoją kobietę i chcą by była szczęśliwa, bo wtedy oni też są szczęśliwi.

Podobne artykuły


25
komentarze: 84 | wyświetlenia: 2071
17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1089
16
komentarze: 8 | wyświetlenia: 1778
15
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1466
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 814
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 917
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 599
14
komentarze: 119 | wyświetlenia: 1009
13
komentarze: 21 | wyświetlenia: 899
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 490
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 323
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 300
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 1191
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 662
12
komentarze: 23 | wyświetlenia: 885
 
Autor
Artykuł



Fajnie, wszystko gra, ale co jak zakochanie sie skonczy a zostanie proza zycia? I co robic, kiedy jest w takim stanie, ze co bys nie zrobil, jakbys sie nie zachowal - bedzie Ci miala za zle? Nawet, jak bys mogl ten bol wziasc na siebie - bedzie wnerwiona, jak to zrobisz. Przytulisz, zapytasz, co sie dzieje - odpycha, odejdziesz w takim razie przed komputer - wrzask, ze ja olewasz. Lepiej juz negoc ...  wyświetl więcej

"Fajnie, wszystko gra, ale co jak zakochanie sie skonczy a zostanie proza zycia? "
-to po cholere z nią jesteś, człowieku.

Z nikim nie jestem. Wlasnie o to chodzi. :-D
Najgorsze przezylem, juz mi glupota do glowy nie uderza zasadniczo (jeszcze pare lat a zapomne, co to znaczy - bede wolny od tych cholernych hormonow w zupelnosci) i zastanawiam sie, jak bardzo musialbym sie zakochac, zeby zniesc czyjes przyzwyczajenia, humory, zapachy i widzimisia obok swoich. Ja jestem przyzwyczajony robic tylko to, na co mam w danej chwili ochote, nie to, na co ktos ma ochote. Jestem kotem i mam swoje sciezki.

"bede wolny od tych cholernych hormonow w zupelnosci) i zastanawiam sie, jak bardzo musialbym sie zakochac, zeby zniesc czyjes przyzwyczajenia, humory, zapachy i widzimisia obok swoich"

pokrec;
z tego co wiem, hormony bynajmniej nie odmózdżają..
ktos ci musiał nieźle dopiec, ale jak ty chcesz mieć fajny związek, kiedy musisz znosić siebie?

Oj, zebys sie nie zdziwil. Hormony jak najbardziej odmozdzaja. I wtedy trzeba naprawde mocarza w glowie, zeby nie popelnic glupstwa. Jak raz to przejdziesz - zrozumiesz. Ale tylko, jesli dasz rade postapic madrze, wbrew temu, co podpowiada tzw. "serce".
A ja nie chce fajnego zwiazku. Zadnego nie chce. Bo dla mnie zabawa w ewolucje i przekazywanie genow nie ma sensu. Urobie sie jak glupi, um ...  wyświetl więcej

Widać kto kota w domu nie miał...

Oj, Doroto, ja mam wlasnie w domu kota. Najmilsze stworzenie pod sloncem. Nie wlazimy sobie w droge. On wie, co powinien, ja wiem co powinienem i jestesmy szczesliwi. Ale kot ma, ze tak powiem, problemy emocjonalne amputowane chirurgicznie juz w dziecinstwie. Ja musialem nad tym mocno pracowac sila woli, zeby dojsc do stanu takiego, w jakim jest moj kot. Potega rozumu jest naprawde wielka. Teraz i ...  wyświetl więcej

  KKlB,  06/07/2009

"(...), a sam możesz po cichu (hałas ją może drażnić) pograć na komputerze."

Skąd ten pomysł z graniem na komputerze?



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska