Login lub e-mail Hasło   

O socjalistycznej naturze polityki

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://www.teluk.net/2008/09/o-socjalist(...)yki.htm
Największym zmartwieniem polityka jest wynik partii w kolejnych wyborach. Dlatego działania polityczne są z definicji naznaczone socjalizmem. Political fiction Do władzy doc...
Wyświetlenia: 2.283 Zamieszczono 11/09/2008

Największym zmartwieniem polityka jest wynik partii w kolejnych wyborach. Dlatego działania polityczne są z definicji naznaczone socjalizmem.


Political fiction

Do władzy dochodzi kompetentny polityk. Obniża podatki, cierpliwie tłumacząc, że działania jego kolegów są bardzo szkodliwe dla gospodarki. Na rynku wewnętrznym redukuje interwencjonizm, na międzynarodowym — protekcjonizm. Likwiduje przywileje dla ludzi władzy, zwalnia urzędników. Ogranicza władzę parlamentu i prezydenta do niezbędnego minimum. Likwiduje finansowanie partii z budżetu i państwowe media. Zamyka rządowe agencje, a większość funkcji państwa powierza wolnej konkurencji. Biurokratyczny majątek wystawia na licytacje. Komentuje, że działa tak jak w biznesie, gdzie osiągnął spektakularny sukces, a teraz chce podzielić się swoją wiedzą z innymi.

Zbliżają się kolejne wybory. Gospodarka rozwija się dynamicznie, wyborcy są entuzjastycznie nastawieni do samoograniczenia się władzy. Inaczej partyjni koledzy, którzy stracili wpływy, posady i rację bytu. Odsuwają niebezpiecznego rywala na bok. Wyrzucają go z partii i układają strategię na kolejną kampanię. Odkurzają stare hasła i slogany. Znów słychać o tym, że to rząd powinien wyżywić głodne dzieci i zbudować im stadiony do gry w piłkę. Dziennikarze z rozrzewnieniem wspominają wspólne wycieczki z premierem do Ameryki Południowej, zabawne lapsusy ministrów i emocje towarzyszące kolejnym intrygom.

Niestety powyższa historia to tylko polityczna fikcja. Do władzy nie pchają się ludzie kompetentni. Polityka przyciąga ludzi przeciętnych, którzy poza nielicznymi wyjątkami, nie całkiem radzą sobie w konkurencyjnej i wymagającej rzeczywistości. W układzie grup interesu, elit i koterii, działa się łatwiej, niż w środowisku, które uczciwie wynagradza za wiedzę, umiejętności i ciężką pracę.


Wszystko dla polityki

Trudno liczyć, że do władzy dojdzie kiedyś polityk, którego jedynym celem będzie radykalne ograniczenie władzy. A nawet jeśli taki wariat się zdarzy, na pewno nikt mu na to nie pozwoli. W naturze współczesnej polityki jest coś zupełnie odwrotnego — mianowicie rozrost władzy, a co się z tym wiąże: rozrost funkcji, wpływów i przywilejów. W interesie każdego polityka jest sytuacja, w której jak najwięcej od niego zależy. Politycy muszą wmawiać wyborcom, jak bardzo są im potrzebni. Jak niewiele rzeczy może zdarzyć się bez udziału i jak bezradni są obywatele bez polityki. Stąd nieustanne propozycje regulacji, mających to ulepszać, to zapobiegać, to chronić. Politycy chronią nas współcześnie nie tylko przed najbardziej wyimaginowanymi zagrożeniami, które prawdopodobnie nigdy się nie zdarzą, ale mają ogromny wpływ na naszą wyobraźnie (nadmierne ocieplenie/ochłodzenie klimatu, niekontrolowane mutacje organizmów, nieuchronne konflikty zbrojne, zbyt duża/mała aktywność słońca, nieprawdopodobne epidemie, globalne katastrofy wskutek zaburzeń działania urządzeń elektronicznych itp.).

Coraz częściej politycy chronią nas także przed samymi sobą lub przed zwykłymi sytuacjami społecznymi: np., że potencjalnie mógłby ktoś coś powiedzieć lub zrobić tak, by ewentualnie jakaś jednostka lub grupa, poczuła się urażona. Godząc się, sami wpadamy w zastawione sidła.

Natura współczesnej polityki jest socjalistyczna. Oznacza to mniej więcej tyle, że rolą polityka jest wmówienie społeczeństwu konieczności prowadzenie prze zeń przymusowej redystrybucji dóbr, ograniczeniu praw własności i limitowaniu wolności gospodarczej, politycznej i osobistej.


Coraz mniej wyboru

Podstawowym narzędziem redystrybucji jest coraz bardziej ekspansywna polityka podatkowa — nałożenie danin na najbardziej pospolite wycinki rzeczywistości, takie jak kupno paczki papierosów czy posiadanie psa. Naturalnie cel tego typu działań jest zawsze szlachetnie umotywowany.

Kolejną metodą jest konsekwentne ograniczanie praw legalnych właścicieli poprzez wywłaszczanie i ograniczanie ich prywatnej własności. Właściciel ziemi nie może dziś decydować o jej przeznaczeniu, a o zgodę urzędnika musi ubiegać się nawet w przypadku zamiaru wycięcia drzewa czy remontu domu.

Politycy specjalizują się także w limitowaniu wolności w wymiarze ekonomicznym, politycznym i osobistym. Tony regulacji nakładanych na przedsiębiorców są tego najbardziej widocznym przykładem. Politycy chcą decydować kto, co, w jaki sposób, w jakiej ilości, po co, dla kogo i gdzie produkuje, komu co, po co, ile, po ile i kiedy sprzedaje oraz co z tym klient powinien, jak, gdzie i w jaki sposób robić. W rezultacie o większości zdarzeń ekonomicznych nie decyduje rynek, lecz polityka, a uzależnienie rynków od polityki staje się coraz bardziej widoczne.

Dlatego utopijne jest sądzić, nie tylko, że kiedyś pojawi się polityk lub partia, którzy wyeliminują się z gry. Naiwne jest sądzenie, że nawet, gdy jakakolwiek partia dojdzie do władzy na sloganach wolnorynkowych, będzie się z tych wolnorynkowych obietnic wywiązywać. Doskonałym przykładem jest Platforma Obywatelska, która omamiła młodszą część społeczeństwa obietnicą wywołania cudu gospodarczego i zbudowania dobrobytu na miarę Irlandii, po którym każdy emigrant będzie mógł szybko wrócić do domu.

Niestety dziś widać jasno, że PO jest taką samą socjalistyczną partią władzy jaką było SLD. Nie tylko nie zamierza uwalniać gospodarki, ale wprowadza coraz więcej nowych regulacji. Emigranci natomiast nie zamierzają rezygnować z zagranicznych wolności. Zamiast pracować na kolejną zmianę polityków, wolą pracować dla swoich dzieci.


Chcemy Europy dwóch prędkości!

Jeszcze wyraźniej widać socjalistyczną naturę polityki na arenie międzynarodowej. Doprawdy zadziwiające jest z jakim zapałem polska prawica rzuca się do budowy Unii Europejskiej jako państwa, zapominając, że UE we współczesnym kształcie jest projektem socjalistów. Posiada nie tylko socjalistyczne cechy, ale zajmuje się promowaniem interwencjonistycznej gospodarki i podporządkowaniu polityki skrajnie lewicowym ideologiom.

Socjalistom z UE, a szczególnie tym z Niemiec i Francji, coraz bardziej nie podoba się demokracja. Mimo, że badania prowadzone w krajach członkowskich dowodzą, że mieszkańcy Starego Kontynentu chcieliby Unii takiej jak za czasów Schumana: jednolitego rynku bez celów politycznych, eurokraci uporczywie forsują swój model — biurokratycznego molocha opartego na ideologii poprawności politycznej, swoistego megapaństwa socjalnego dobrobytu.

Socjaliści z Brukseli nie chcą nawet przyjąć do wiadomości, że ktokolwiek może stanąć im na drodze. Dlatego tak srodze oburzyli się na suwerenną decyzję narodu Irlandii i szantażem starają się wywrzeć presję, aby Irlandczycy tym razem zagłosowali po ich myśli.

Te same metody wywierane są wobec Polski. Gdy prezydent Lech Kaczyński słusznie zwleka z ratyfikacją Traktatu z Lizbony, bowiem w sensie prawnym ten dokument jest martwy, zaraz posypały się nań gromy, że rozbija jedność Europy, jest izolacjonistą i chce Europy dwóch prędkości.

Prezydent RP nie jest izolacjonistą. Swój sceptycyzm wobec Traktatu Reformującego wyrazili nie tylko Irlandczycy, ale także Czesi i Brytyjczycy. Wahają się Austriacy. Wcześniej eurokonstytucję pogrzebali Francuzi i Holendrzy. Gdyby pozwolić na organizację plebiscytów w każdym z krajów Europy, okazałoby się z pewnością, że do sceptyków dołączyłoby większość państw.

Lecz Kaczyński powinien znaleźć odwagę i nie podpisywać traktatu. Natomiast Polacy muszą powiedzieć jasno i dosadnie: TAK CHCEMY EUROPY DWÓCH PRĘDKOŚCI, dynamicznie rozwijających się krajów o konkurencyjnej gospodarce, do której należą Polska, Czechy, Irlandia, Wielka Brytania i Europy starzejących się maruderów, pogrążonych w stagnacji o niskim poziomie wzrostu gospodarczego, coraz mniej sprawnych systemach socjalnych a coraz wyższej inflacji.

Jeśli rozmawiamy o Europie dwóch prędkości to patrząc w przyszłość, Polska jest w tej lepszej Europie, gdzie złoty umacnia się wobec euro, kraj rozwija się znacznie szybciej niż konkurencja z zachodu, a bezrobocie maleje. Jeśli trend się zachowa a ten cały socjalny eksperyment nie zawali się z hukiem, to do Polski naszych dzieci będą przyjeżdżać imigranci z krajów piętnastki.

Zobacz też

Podobne artykuły


24
komentarze: 9 | wyświetlenia: 4948
14
komentarze: 30 | wyświetlenia: 1547
13
komentarze: 8 | wyświetlenia: 1539
50
komentarze: 15 | wyświetlenia: 13645
16
komentarze: 8 | wyświetlenia: 1460
15
komentarze: 16 | wyświetlenia: 3423
41
komentarze: 27 | wyświetlenia: 36714
25
komentarze: 20 | wyświetlenia: 3203
23
komentarze: 19 | wyświetlenia: 3863
24
komentarze: 23 | wyświetlenia: 1968
21
komentarze: 9 | wyświetlenia: 1565
21
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1958
21
komentarze: 7 | wyświetlenia: 1420
21
komentarze: 63 | wyświetlenia: 3180
 
Autor
Dodał do zasobów: Grzegorz Rossa.
Artykuł



W Polsce do władzy nigdy nie dojdzie polityk prowadzący normalną politykę? Czy autor ma magiczną kulę;)? Jeśli nie to nie może tego wiedzieć. Trzeba mieć nadzieję że kiedyś do władzy dojdą normalni politycy którym zależy na kraju i zamiast jęczeć zrobić cokolwiek w tym kierunku.

Najlepiej na drodze zbrojnego przewrotu à la gen Augusto Pinochet. Z tym, że nie należy zatrzymywać się w tym miejscu, do którego doszedł gen. Pinochet, tylko należy pójść dalej: obalić republikę, obalić demokrację polityczną, wprowadzić rozdział państwa od gospodarki, restaurować monarchię,…

  swistak  (www),  23/11/2008

Aj waj co za kraj ! Te koncesje, akcyzy, pozwolenia....... raj na ziemi .

  Frant  (www),  28/02/2009

Irlanadia w demokratycznym głosowaniu - referendum odrzuciła traktat lizboński, ponieważ ludzie go nie chcą. Jednak Unia Europejska nie szanuje ich decyzji i zmusza Irlandczyków do ponownego przeprowadzenia referendum. I będzie zmuszać do kolejnych, aż ludzie się ugną i zagłosują tak jak Unia chce. Bo w Unii każdy może mieć własne zdanie - pod warunkiem, że głosuje tak jak Unia każe. Czy w tej syt ...  wyświetl więcej

„Unia Europejska nie szanuje”

Unii Europejskiej nie ma, tym samym nie może niczego robić, albo i nie robić.

„będzie zmuszać do kolejnych, aż ludzie się ugną i zagłosują tak jak Unia chce”

Nie zdąży, wcześniej się rozleci

http://eiba.pl/1qn2

„wielkich korporacji (kapitalistó

...  wyświetl więcej

  Frant  (www),  28/02/2009

"Gdyby spółdzielnie były takie dobre, to już byłyby powszechne".
To pewnie niewolnictwo było kiedyś takie dobre, skoro było powszechne w wielu krajach.
To pewnie komunizm był kiedyś taki dobry, skoro był taki powszechny w wielu krajach.
To pewnie dlatego liberalizm jest taki dobry, skoro jest u nas taki powszechny.

Gdyby niewolnicy nie godzili się na niewolnictwo, to niewolnictwa by nie było. Polecam:

http://eiba.pl/1vqw

Jeżeli zachodni intelektualiści masowo popierają komunizm, to chyba nie dlatego, że komunizm uważają za coś złego. Pańskie spółdzielnie nie mają takiego poparcia, jak komunizm. U nikogo, ani u intelektualistów, ani

...  wyświetl więcej

  swistak  (www),  28/02/2009

Panie Grzegorzu ! Kibuce splajtowały bo nie ma taniej siły roboczej jakimi byli Palestyńczycy . Kapitalizm to coś co ma służyć człowiekowi a nie wybranym z narodu wybranego co sam sie wybrał pisząc testamenty .

Tzw. „Pielgrzymi” z „Mayflower” w pierwszym roku swojego pobytu w Ameryce Północnej też założyli „kibuc”. I nie przeżyliby pierwszej zimy, gdyby Indianie nie dali im indyków. Stąd wzięło się Święto Dziękczynienia. Na wiosnę dali sobie spokój z kolektywistycznymi pomysłami, podzielili wspólny majątek i zaczęli gospodarować indywidualnie oraz prywatnie, czym rozpoczęli kolonizację Ameryki.

  Frant  (www),  01/03/2009

Czy Żydzi też sami godzili się wchodzić do pieca? Socjaliści nie godzą się na faszyzm, komunizm, niewolnictwo, dyktaturę Unii Europejskiej, ani na bombardowanie niewinnej ludności Palestyny. Socjaliści walczą o wolność, równość i sprawiedliwość społeczną.
A spółdzielnie, drogi Panie, nie są moje. Są esencja socjalizmu i społeczeństwa obywatelskiego.

Za ojca spółdzielczości uważany j

...  wyświetl więcej

Pański komentarz ma objętość artykułu.

  swistak  (www),  01/03/2009

Francie ! Spółdzielczość mieszkaniowa działa w Polsce od kilkudziesięciu lat . Każdy zarząd uległ materialnej alienacji, ma zapewniony statutowy dozywotni dobrobyt , kwitnie nepotyzm , partyjniactwo . Podobnie z Bankami Spółdzielczymi czy Społem , Gminnymi Spółdzielniami itp. Nawet SKO się skompromitowało .

  Frant  (www),  01/03/2009

Panie Grzegorzu!
Mam nadzieję, że mnie za to nie wsadzą ;-)

  Frant  (www),  01/03/2009

Dlatego, Szanowny Świstaku, apeluję do ludzi, żeby zainteresowali tym co się dzieje w ich spółdzielniach. Żeby chodzili na zebrania i brali czynnie udział w życiu i działalności wspólnoty, która tworzą. Właśnie na tym polega spółdzielczość, na aktywnym działaniu dla wspólnego dobra, a nie na oddaniu swojego losu w ręce patalogicznych zarządów itp.

„Mam nadzieję, że mnie za to nie wsadzą”

Głowy nie dam.

„apeluję do ludzi, żeby zainteresowali tym co się dzieje w ich spółdzielniach. Żeby chodzili na zebrania i brali czynnie udział w życiu i działalności wspólnoty, która tworzą. Właśnie na tym polega spółdzielczość, na aktywnym działaniu dla wspólnego dobra, a nie na oddaniu swojego losu w ręce patalogicznych zarządów itp.”

...  wyświetl więcej

  Frant  (www),  01/03/2009

W tej chwili ze światowym kryzysem walczy kapitalizm (neoliberalizm).
Jak padnie może nastąpi socjalizm.

Nie wiem, co Pan rozumie przez „neoliberalizm”. Ze światowym kryzysem, czyli z biurokracją, która ten kryzys wywołuje, walczy ten, kto wytwarza produkty zaspokajające potrzeby. Jeżeli ci wytwórcy padną, to jeżeli nastąpi socjalizm, to mahometański http://eiba.pl/1s93

Spółdzielnie powstały w kapitalizmie i w kapitalizmie kwitną. Spółdzielnie są bardzo wydajne ekonomicznie w warunkach ustroju kapitalistycznego. Dyktatura proletariatu w demoludach jedynie politycznie wypaczyła ideały spółdzielczości.

A polityka generująca pół miliona bezdomnych w Polsce i miliona głodnych dzieci nie ma nic współnego z socjalizmem.

  Frant  (www),  01/03/2009

Cieszy mnie to, że dostrzegasz pozytywną rolę spółdzielni.

Edward Abramowski również był krytykiem socjalizmu państwowego. Nie zgadzał się z wprowadzeniem „dyktatury proletariatu”, która przyniosłaby ze sobą nowy aparat przymusu i przemocy. Abramowski przewidywał, że państwo socjalistyczne rozbuduje swój aparat biurokratyczny i będzie władzą nie dla mas, ale ponad masami, stając się ustroj

...  wyświetl więcej

  Frant  (www),  02/03/2009

Zacytuję kawałek polecanego przez Pana artykułu:
"(...) pośród 58 krajów muzułmańskich, nie ma ani jednej demokracji, czy choćby czegoś zbliżonego do ustrojów europejskich. Dominuje dyktatura mniej lub bardziej oświeconych królów, szejków i mniej lub bardziej oświeconych duchownych islamskich"

i słowa Róży Luksemburg:
"Nie ma socjalizmu bez demokracji".
"Socjalizm ze w

...  wyświetl więcej

  mojra  (www),  02/03/2009

Francie ! Oba ustroje stawiaja na ateizm i monitoring . Do ateizmu bez monitoringu kwalifikuja sie moralne klony lub ludzie z moralnymi chipami co niczego nie ukradna . Tu jest pogrzebany azorek . Albo róbmy cos dla człowieka albo dajmy sobie spokój z urzędowym ateizmem, feminizmem i promowaniem gejowstwa , aborcji wypisanych na sztandarach Uni Europejskiej .

„słowa Róży Luksemburg”

No to co?

  Frant  (www),  04/03/2009

Nic z tego Panie Kolego!
Mamy kapitalizm i wielki światowy kryzys. Gospodarka rynkowa nie zdała egzaminu, więc państwa coraz więcej interweniują w swoje gospodarki, aby wyprowadzić je z kryzysu, spowodowanego przez pazernych kapitalistów i niedoskonałości systemu. Czy keynesizm (interwencjonizm państwowy) uratuje chory kapitalizm? A może kapitalizm jest chorobą nieuleczalną?

Jest odwrotnie niż Pan napisał. Jest tak, jak napisał ś. p. Stefan Kisielewski „To nie kryzys, to rezultat”. Brak wolności, interwencjonizm, biurokracja przynoszą takie skutki.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska