Login lub e-mail Hasło   

Czym jest myślenie

Jeśli wiecie, czym jest myślenie, to jesteście na najlepszej drodze, aby wiedziec, czym jest WSZYSTKO.
Wyświetlenia: 4.184 Zamieszczono 19/09/2008

(Zmieniona redakcja wypowiedzi Pinopy na grupie dyskusyjnej.)

Jeśli nie bezpośrednio, to pośrednio, z pracami Iwana Pawłowa niewątpliwie zetknęło się wiele osób. Bo na pewno cos niecoś słyszeliście o odruchach warunkowych i bezwarunkowych. Pawłow był twórcą nauki o odruchach warunkowych, a swoje wnioski opracował na bazie doświadczeń z psami. Po nim było wielu innych badaczy, a i dzisiaj fizjologowie przeprowadzają i opisują podobne doświadczenia. Głównie z tego powodu powołuję się na Pawłowa, a nie na innych badaczy - fizjologów, że był pierwszy w tej dziedzinie.


Jeśli idzie o interpretację badań nad odruchami warunkowymi, które przeprowadzili Pawłow i inni badacze, to wyniki (obserwacje z) badań można interpretować dwojako. Można uwzględniać psycho-fizyczny aspekt wyników doświadczalnych, z położeniem głównego nacisku na fizyczne, chemiczne czy fizjologiczne parametry, które są związane z obiektami badań (psami), a można położyć nacisk głównie na psychiczne parametry, co właśnie ja robię. Przy tej drugiej (mojej) interpretacji istotny jest podstawowy schemat badań Pawłowa (i innych badaczy), w którym udział biorą (co najmniej) dwa rodzaje zmysłów, a ona sama (interpretacja) siłą rzeczy musi być oparta na innych pojęciach i mieć inny charakter.


Tak więc w swojej interpretacji wykorzystuję, można by rzec, jedynie schemat badań Pawłowa, a nie jego interpretacje wyników badań. Z tego powodu dla kogoś, kto dotychczas nie stykał się z tymi zagadnieniami, może być pomocna dowolna książka z podstaw fizjologii wyższych czynności nerwowych. Ale uwaga: nie należy sugerować się pojęciem "wyższe czynności nerwowe" i mniemać, że myślenie zaczyna się (w sensie powstawania) dopiero, gdy istnieje już wysoko rozwinięty mózg. Bo myślenie - to bardzo subtelny proces, który odbywa się z udziałem całego organizmu, a nie tylko mózgu. Mózg jest swojego rodzaju "centrum dowodzenia", którego istnienie i rozwój jest nierozerwalnie związany z organizmem, i błędem jest, gdy proces myślenia przypisywany jest tylko działaniu mózgu.

Taki wniosek (o błędzie) można wyciągnąć na tej podstawie, że bez udziału organizmu, nie tylko jako "dostarczyciela" składników pokarmowych dla mózgu, ale przede wszystkim jako "przenośnika" rozmaitych bodźców zmysłowych oraz miejsca interakcji "skutków" tych bodźców, nie będzie żadnego rozwoju mózgu i późniejszego jego funkcjonowania w ukształtowanej już postaci psychicznej.


Gdy głównie opierać się na psychicznych parametrach badań nad odruchami warunkowymi, mamy wówczas do czynienia z zupełnie inną gałęzią wiedzy (niż fizjologia), a mianowicie, mamy do czynienia z podstawami kształtowania się wiedzy. Aby to zrozumieć, trzeba pozbyć się swoich bardzo zasadniczych "uprzedzeń myślowych", które można streścić: "świadomość posiada człowiek, a zwierzę jej nie posiada"; "wiedzę zdobywa człowiek, a zwierzę to już nie"; "do logicznego myślenia jest zdolny tylko człowiek, a zwierzę tego nie potrafi" (nie mam tu na myśli poziomu logicznego myślenia, ale w ogóle logiczne myślenie).


W ewolucyjnym rozwoju myślenia, czy to w trakcie rozwoju gatunku, czy to w trakcie rozwoju pojedynczego osobnika od niemowlęcej do dorosłej postaci, nie istnieje granica (początek) myślenia, która zaczynałaby się dopiero wówczas, gdy jest stosowana (w nim) pewna dostatecznie duża ilość pojęć, a poniżej tej ilości to myślenia jeszcze nie ma. Można co najwyżej tylko formalnie odróżniać różne stopnie rozwoju myślenia, w zależności od ilości używanych pojęć. Bo myślenie zaczyna się, gdy istnieje choćby jedno pojęcie - to że myślenie jest w takim przypadku niezwykle ubogie, jest drugorzędną sprawą.


Z tego powodu, jeśli doświadczalnie udaje się fizjologom wykształcić u robaka jakiś odruch warunkowy - a takie doświadczenia były już z pozytywnym skutkiem przeprowadzane - to taki odruch warunkowy jest niejako fizycznym świadectwem istnienia prostego odruchu myślowego, czy też pojedynczego kroku myślowego. Aby móc w ten sposób myśleć o świadomości robaka, trzeba wcześniej zgodzić się z tym, że już w życiu robaka istnieją proste przeżycia zmysłowe. Nie można powiedzieć, bo nie wiemy, jaki jest rodzaj tych przeżyć, bo robak ma zupełnie inna budowę niż człowiek i to nie pozwala nam wnioskować tak dalece, jak na podstawie zachowania wnioskujemy o przeżyciach drugiego człowieka bądź o przeżyciach innego ssaka. Można jedynie domyślać się istnienia jakichś przeżyć i ich zmienności, bo reagując na pewne bodźce robak uczy się i zmienia zachowanie.


Informacja ma znaczenie w związku z umysłem, w związku z jego istnieniem. Poza umysłem, czyli niejako na zewnątrz umysłu i niezależnie od niego, nie istnieją faktycznie żadne informacje. Nie ma bowiem czegoś takiego jak "informacja poza umysłem". Trudno jest to sobie uzmysłowić, bo wszystko, co znamy, ma związek z naszym umysłem. Z tego powodu wydaje się nam, że wszystko pozostaje bez zmiany, gdy człowiek śpi, gdy rodzi się albo umiera. O takim stanie rzeczy przekonują nas starsi, którzy nas psychicznie kształtują, i w ogóle uczy nas o tym przenoszony z pokolenia na pokolenie przekaz kulturowy, społeczny, naukowy itd. Jest to błąd, który jest niejako przekazywany z pokolenia na pokolenie.


Wszyscy myślimy w przybliżeniu podobnie, jak w przykładzie: ja widzę, że róża jest czerwona i inni widzą, że róża jest czerwona, więc musi być prawdą, że czerwień jest przyrodzoną cechą róży. Gdy tymczasem faktycznie czerwień jest przyrodzoną cechą psychiczną człowieka, który patrzy na różę, a nie jej samej. Podobnie ma się rzecz ze wszystkimi rzeczami, które postrzegamy jako istniejące na zewnątrz umysłu, i ich cechami.


Pytanie o fizyczność(!) informacji na zewnątrz umysłów jest w ogóle pytaniem o fizyczność wszystkiego, co istnieje poza umysłem, i co niejako stanowi dla umysłu przedmiot badań. Z tego samego powodu, o którym już wspomniałem powyżej, umysł nie uświadamia sobie, że badając zewnętrzny świat, bada w rzeczywistości swój własny twór i jego cechy, które sam nieświadomie nieustannie płodzi.


Powyższe, co napisałem o informacjach, z pewnością nie spodoba się fizykom (relatywistom i innym), bo to zagadnienie, postrzegane z tego punktu widzenia, dotychczas specjalnie ich nie interesowało. Nie ma w tym nic dziwnego, bo przecież nie w ten sposób są oni uczeni patrzeć na zagadnienie naukowego poznania. Ale przecież nie idzie o to, co się komu podoba, lecz o prawdę, co i w jaki sposób istnieje. Nie twierdzę bynajmniej, że nie istnieją obiekty badań fizyków albo że są nieprzydatne. Ale pokazuję w jaki sposób one istnieją i czym faktycznie są.


Gdy fizycy badają obiekty nie uświadamiając sobie, w jaki sposób one istnieją, to ich wiedza jest z tego powodu poważnie ograniczona i siłą rzeczy dalej musi rozwijać się z tym brakiem, albowiem gdy pomijają sposób istnienia fizycznych obiektów, pomijają fundamentalną własność rzeczywistości.


Bogdan Szenkaryk “Pinopa”

____________________________________

Odkrycie fizyki na trzecie tysiąclecie - http://pinopa.republika.pl/

Podobne artykuły


46
komentarze: 26 | wyświetlenia: 13682
43
komentarze: 26 | wyświetlenia: 9100
40
komentarze: 10 | wyświetlenia: 49586
37
komentarze: 18 | wyświetlenia: 287931
12
komentarze: 18 | wyświetlenia: 4044
11
komentarze: 8 | wyświetlenia: 4676
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 3763
31
komentarze: 21 | wyświetlenia: 41603
29
komentarze: 9 | wyświetlenia: 42172
29
komentarze: 11 | wyświetlenia: 16622
28
komentarze: 18 | wyświetlenia: 7153
26
komentarze: 10 | wyświetlenia: 52228
23
komentarze: 87 | wyświetlenia: 9180
 
Autor
Artykuł



  zibi,  20/09/2008

Świat jest iluzją.
To, co Pan napisał w niniejszym artykule potwierdza powyższą tezę.

Moje uznanie za determinację w zgłębianiu tajemnic natury i otwartość umysłu.
Pozdrawiam.

  Tomasz Het  (www),  23/09/2008

Mi się wydaje że myśli mają rodzaje, rozmowa z sobą i własny mentalny świat w którym można się ukryć. Całość tak jest nie rozwiązywalna tak jak gdyż samemu siebie nie potrafimy rozgryźć i co dlaczego nam czasami się nasuwa na myśli a co dopiero innych.

  swistak  (www),  01/12/2008

Panie Bogdanie ! Ireneusz Krosny potrafi zagrać grawitację dwa razy wiekszą niz mamy na Ziemi . Czy można w mózgu podkręcic "potencjometr" na odczuwanie czegos, czego nie ma . Przeczy to prawom natury .Zycie i prawa natury są proste
tylko ich jeszcze nie znamy .Kazda "świadomość" doznaje iluminacji . Czyli na Ziemi nie chodzi o wiedzę tylko o empatie i emocje . Dlatego niech Pan delektuje s ...  wyświetl więcej

Empatie i emocje to też wiedza, tylko innego rodzaju. A mianowicie wiedza o tym, że za pomocą pojęć (słów) nie osiąga się wiedzy absolutnej, lecz wzgledną, którą niektórzy ignorują, a niektórzy nawet nie zdają sobie sprawy z jej względnego charakteru. Empatie i emocje są więc cenione jako coś bardziej wartościowego od "wiedzy", choć są one równie względne jak wszystko inne.

  swistak  (www),  03/12/2008

Panie Bogdanie ! Świadomość jest prawdopodobnie programem analogicznym do rozbudowanych gier komputerowych .Niech Pan zajrzy do Mugola .Dzis w dobie komputerów kazde dziecko, bez przypowieści Jezusa potrafi lepiej zrozumiec czym jest Dusza ,Niebo ,Absolut itp.np. nic Ariadny to światlowód łączący nasze ciało dyskiem Jażni wg. Roberta Monroe w czasie OOBE itp .Linki u Mugola .

Ja nie "prawdopodobnie", ja na pewno wiem, czym jest świadomość, i wiem to w każdej chwili. W każdej chwili tą świadomością właśnie jestem - kiedy myslę, funkcjonuję jako świadomość pojęciowa, a kiedy kontempluję w świecie zjawiskowym nie używając żadnych pojęć, aby to opisywać, jestem świadomością kontemplującą (nie mylić ze świadomością kątem plującą).

  swistak  (www),  03/12/2008

Panie Bagdanie ! Zaplułem cały kąt, nic mnie nie kreci, nudy jak w raju .Dobrze, ze jest EIOBA bo bym dostał zajoba

  contra,  22/03/2009

Myslenie jest czxyms,czego nie mozna wylaczyc,co niektorym przychodzi z trudem,innym bez problemu.Wiadomo poniekad,ze ma kolosalna przyszlosc :-)

  Marcin S,  14/06/2010

Nie odbierz emocjonalnie tego, co napisze, opisałeś już wymyślone przez kogoś teorie na temat ludzkiego myślenia są one pierwszymi tezami teoriami i praktycznie jedynymi i według mnie nie prawdziwymi odpowiedziami na to, czym jest myślenie.
Moja teoria, która będzie wystawiona w artykule „Odpowiedzi na Pytania” jest odpowiedziom na to pytanie. W skrócie nasz tok myślenia to tylko i jedynie ...  wyświetl więcej

Oczywiście, jestem ciekaw, co to za teoria... Ale jaka by ona nie była, swojego zdania nie zmienię. Bo myślenie i świadomość znam z własnego doświadczenia... i niepotrzebne są jakiekolwiek słowa, aby to poznawać. Za pomocą słów można przekazywać pewne informacje o świadomości innym ludziom, ale będą to opisy, które mogą pomóc zrozumieć, czym jest świadomość. Jednak faktycznej wiedzy o świadomości, ...  wyświetl więcej

"Что видит человек, зависит от перцептивной стратегии, выбранной его мозгом" - to, co widzi człowiek, zależy od perceptywnej strategii, jaką wybrał jego mózg - http://www.vokrugsveta.ru/tele(...)y/1105/ .

Bogdan... nie zamierzam cie przekonywać ani, że mam racje ale nie używał byś tych słów ani świadomości jak byś nie umiał tego nazwać a nazywanie to określenie względem naszej wyobraźni wszystko co myślisz mówisz i to co piszesz jak i ja w tym momencie to są zmyślone nazwy określenia. Więc jak inaczej można pojąc nasze rozumowanie, inteligencje czy jakie kolwiek myślenie bez wcześniejszego nazwania tego co się myśli.

Oczywiście, wszystko, co jest związane z myśleniem, poczynając od najprostszych pojęć jest "od A do Z" całkowicie zmyślone, umowne... Z tym wszystkim jest jednak związana wiedza każdego pojedynczego człowieka - myśliciela - która wiąże się z jego osobistym doświadczeniem.
Ale gdzie jest Twoja teoria, którą zapowiadałeś w notce z 14 czerwca br.?

>>>LINK DO ZAPOWIEDZIANEGO ARTYKÓŁU:

http://pl.wikipedia.org/wiki/D(...)oLogika

Będę się starał wystawić na tej stronie EIOBA, ale na razie mi Administracja, admini nie pozwalają ponieważ wystawiam własną teorie a to jest nie dopuszczalne i grozi banem.

Ciąg dalszy tej wypowiedzi napisze.
>>

Tag, że niedługo może mi się uda wystawić tutaj w EIOBA mój Artykuł polecam i polecajcie nie dla mnie, czy dla was, albo dla kogoś, tylko zróbcie to Po Prostu i Już od tak. Zwłaszcza bez emocjonalnie takom mam prozibe dla czytelników

Link:
http://eiba.pl/2str

Może już akceptowany przez adminów oby.
dz...



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska