Login lub e-mail Hasło   

Syberia. W poszukiwaniu meteorytu…

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://turystyka.wp.pl/artykul.html?wid=(...)d=16c51
(fot. Incentive Concept Poland) (fot. Incentive Concept Poland) Są ludzie, którzy potrafią łączyć pasję z pracą. Co więcej, istnieją tacy, którzy...
Wyświetlenia: 1.475 Zamieszczono 12/10/2008

(fot. Incentive Concept Poland)
(fot. Incentive Concept Poland)

Są ludzie, którzy potrafią łączyć pasję z pracą. Co więcej, istnieją tacy, którzy swoje pasje chcą dzielić z innymi, a wykonywana praca im to umożliwia. Krzysztof Michniewicz ma szczęście należeć do tego grona. Prywatnie pasjonat podróży, urlopy spędza w niestandardowy sposób, szukając coraz to nowych atrakcji i eksplorując coraz to dalsze, nieznane tereny. Swoje fascynacje postanowił połączyć z karierą zawodową i tak w 2002 założył firmę Incentive Concept Poland specjalizującą się m.in. w organizowaniu wyjazdów motywacyjnych, imprez integracyjnych i wydarzeń specjalnych, w której to pełni funkcję dyrektora generalnego.

Dziś, po 6 latach działalności ICP (www.incentive-concept.pl), gdy firma jest członkiem SITE (The Society of Incentive & Travel Executives), czyli międzynarodowej organizacji zrzeszającej profesjonalnych organizatorów spotkań i wydarzeń firmowych z całego świata, Michniewicz w dalszym ciągu pozostaje wierny swoim pasjom. Stąd tegoroczny urlop postanowił spędzić wraz z kolegą, Jarkiem Kapińskim w oddalonym o 4753 km od siedziby ICP, Rezerwacie Tunguskim… a wybór tego miejsca był podyktowany „okrągłą” rocznicą wydarzenia, którego przyczyn nie wyjaśniono do dziś. Patronat medialny nad wyjazdem objął magazyn ludzi sukcesu – Essence (www.essence-magazyn.pl).

(fot. Incentive Concept Poland)

Dokładnie sto lat temu w centralnej Syberii w dorzeczu Podkamiennej Tunguski doszło do potężnej eksplozji o mocy współczesnej bomby atomowej. Wydarzenie to odnotowały laboratoria obserwacyjne na całej kuli ziemskiej. Jednak do dziś nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to, co było tego przyczyną. Istnieje zaś ponad sto, zazwyczaj wykluczających się, hipotez. Jako pierwszy wydarzeniami w tunguskiej tajdze zainteresował się rosyjski naukowiec Leonid Kulik. Ślady jego ekspedycji odnaleźć można w trzech miejscach: Pristani, Zaimce Kulika (od nazwiska badacza) oraz w laboratorium KCE (skrót wywodzi się od rosyjskiej nazwy po przetłumaczeniu brzmiącej – Zespołowa Samodzielna Ekspedycja)

Jubileusz stał się fantastyczną okazją do odwiedzenia tunguskiej tundry. Zgodnie z przyjętym planem zamierzony cel osiągnęli dokładnie sto lat po katastrofie, to jest 30 czerwca 2008 roku! Przygotowania do wyprawy trwały trzy lata. Wprawdzie bardzo dużo wiadomości na temat katastrofy tunguskiej znajduje się w Internecie, jednak sprzeczne informacje dotyczące nawet zasadniczych kwestii, poważnie utrudniały opracowanie „planu doskonałego”. Informacje o tym miejscu i możliwych wariantach podróży były zbierane już w trakcie poprzednich wypraw na Syberię. Wiele kwestii wyjaśniłaby analiza map tego rejonu, ale ich zdobycie nie było takie proste. Wyprawa rozpoczęła się 24 czerwca 2008 roku w Warszawie.

24 czerwca 2008, Warszawa, Moskwa, Krasnojarsk, Wanawara

Dotarcie do Wanawary – wsi położonej najbliższej miejsca katastrofy tunguskiej zajęło półtorej doby. Trasę pokonano drogą powietrzna, lecąc różnymi liniami samolotów: przez Moskwę i Krasnojarsk – bez przerwy na nocleg.

26 czerwca 2008, Wanawara

Wanawara to wieś położona w Ewenkii nad rzeką Podkamienną Tunguską, 1150 km od jej ujścia do Jeniseju. Nazwa osady najprawdopodobniej wywodzi się od słowa anawari, co w języku tubylców oznacza „handlowiec”. Wieś liczy obecnie 3500 mieszkańców. Zamieszkują ją niemal wyłącznie Rosjanie. Ponadto 10% stanowią rdzenni mieszkańcy tej ziemi – Ewenkowie. Mieszka tu też kilkudziesięciu obywateli Podkaukazia najprawdopodobniej z Azerbejdżanu. Setki kilometrów wokół osady roztacza się dziewicza, bezludna tajga. Całoroczna komunikacja ze światem zewnętrznym możliwa jest wyłącznie dzięki połączeniu lotniczemu z Krasnojarskiem. Na lotnisku w Wanawarze oczekiwała na podróżników delegacja z Rezerwatu Tunguskiego. Dyrekcja Rezerwatu, mimo kategorycznego sprzeciwu, co do pierwotnego planu dotarcia pieszo do epicentrum wydarzeń sprzed stu lat, ostatecznie zezwoliła podróżnikom na lot helikopterem do miejsca eksplozji.

(fot. Incentive Concept Poland)

Na okoliczność festiwalu poświęconego stuleciu katastrofy tunguskiej, gubernator Krasnojarska wyasygnował ponad 6 mln rubli (ok. 300 tys. amerykańskich dolarów). Stąd, mimo powszechnej ospałości panującej we wsi, w pośpiechu przez całą dobę wykonywano prace przy plantowaniu i dekorowaniu placu otaczającego ufundowany pomnik.

27-29 czerwca 2008, epicentrum katastrofy tunguskiej

Po półgodzinnym locie Michniewicz z Kapińskim dotarli do epicentrum eksplozji znajdującej się w Rezerwacie Tunguskim. Rezerwat ten został założony w 1995 roku na obszarze obejmującym fragment Wyżyny Środkowosyberyjskiej. Jego obszar wynosi 3 tys. kilometrów kwadratowych, z czego 70% powierzchni stanowi tajga; natomiast 15-20% zajmują bagna i moczary. Został powołany do ochrony unikalnej fauny i flory oraz do zabezpieczenia terenu poimpaktowego katastrofy tunguskiej (który stanowi dwie trzecie całkowitej powierzchni Rezerwatu). Obszar ten uważany jest za jeden z najczystszych ekologicznie rejonów Rosji. Na terenie Rezerwatu panuje klimat silnie kontynentalny z charakterystycznymi dla niego dużymi dobowymi i sezonowymi skokami temperatury oraz małymi opadami atmosferycznymi.

Średnioroczna temperatura powietrza wynosi zaledwie -6 °C. Latem temperatura powietrza dochodzi prawie do 40 °C, jednak zimą potrafi spaść niemal do -60 °C. Cały teren Rezerwatu obejmuje wieczna zmarzlina a głębiej pod ziemią zalegają olbrzymie ilości węgla kamiennego. Na jego obszarze surowo zabronione jest polowanie i wędkarstwo. Jak dotąd, nie rozwinęła się tu jakakolwiek forma turystyki. Jedynymi ludźmi są tu okazjonalnie pojawiający się badacze katastrofy tunguskiej.

Po Rezerwacie poruszać się można wyłącznie za zgodą Dyrekcji Rezerwatu i – ze względu na dużą liczbę niedźwiedzi oraz częste ataki na ludzi – obowiązkowo w asyście uzbrojonego strażnika Pierwszym celem odwiedzin był obóz zwany Zaimką Kulika. Na miejscu już od tygodnia stacjonowało trzech jegrów – uzbrojonych strażników Rezerwatu Tunguskiego. Ich celem było zabezpieczenie terenu na okoliczność przylotu gubernatora Krasnojarskiego Kraju w dniu 30 czerwca.

Następnie globtroterzy polecieli helikopterem do kolejnego obozu ekspedycji Kulika – Pristani. Helikopter wkrótce odleciał a wędrowcy zostali tu do 30 czerwca.

W miejscowości stoi słup ze strzałkami wskazującymi kierunki miast lub państw, z których przybywali tu turyści. W przeddzień jubileuszu Michniewicz i Kapiński własnoręcznie wykonali i zamocowali tam strzałkę, na której widnieje napis: „Warszawa 4753 km”; z drugiej strony znajdują się data (30 czerwca 2008 r.) i ich imiona. Ten dzień znacznie różnił się od poprzednich – mniej więcej co dwie godziny w Pristani lądował helikopter z Krasnojarska z ekipami telewizyjnymi. W większości byli to przedstawiciele rosyjskich mediów, ale zawitało również Discovery i CNN. W sumie mężczyźni udzielili kilku wywiadów, które 30 czerwca na okrągło transmitowano w większości rosyjskich stacji telewizyjnych.

Jednym z helikopterów przybyli znani rosyjscy naukowcy, organizatorzy dawnej ekspedycji do epicentrum – Plechanow i Czenichow.

30 czerwca, epicentrum katastrofy tunguskiej, Wanawara

Dokładnie o godz. 7.17 rano Michniewicz i Kapiński, by uczcić jubileusz, otworzyli rosyjskiego szampana. W południe helikopter zabrał ich do Wanawary, gdzie odbywał się już folklorystyczny festiwal poświęcony wydarzeniu tunguskiemu z 1908 roku. Odsłonięcia pomnika dokonał radziecki kosmonauta Gieczko. Wieczorem na scenie rozpoczęły się występy ewenkijskich zespołów tanecznych i wokalnych. Tak hucznego wydarzenia jeszcze nie było w historii Wanawary i zapewne już nie będzie przez najbliższe 100 lat.

4 lipca, Wanawara, Krasnojarsk, Moskwa, Warszawa

Po trzech kolejnych dniach spędzonych w Wanawarze, nadszedł czas powrotu. Różnica sześciu stref czasowych i moc wrażeń dały się we znaki. Jednak zadowolenie z osiągnięcia zamierzonego celu, dało podróżnikom ogrom satysfakcji i siłę do pracy.

 

Podobne artykuły


24
komentarze: 9 | wyświetlenia: 3927
23
komentarze: 29 | wyświetlenia: 1709
9
komentarze: 2 | wyświetlenia: 37807
7
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1084
14
komentarze: 4 | wyświetlenia: 10641
29
komentarze: 16 | wyświetlenia: 5546
32
komentarze: 12 | wyświetlenia: 35055
27
komentarze: 38 | wyświetlenia: 155703
21
komentarze: 11 | wyświetlenia: 3099
20
komentarze: 6 | wyświetlenia: 2425
18
komentarze: 1 | wyświetlenia: 10282
18
komentarze: 5 | wyświetlenia: 9628
17
komentarze: 3 | wyświetlenia: 11934
16
komentarze: 3 | wyświetlenia: 54820
 
Autor
Dodał do zasobów: Grzegorz Rossa.
Artykuł




Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska