Login lub e-mail Hasło   

Jak proporcjonalny system wyborczy wyniósł do władzy Adolfa Hitlera

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://www.skubi.net/owen2.html
Bernard Owen, znany w świecie ekspert w dziedzinie systemów wyborczych, mówi o roli, jaką proporcjonalny system wyborczy odegrał w wyniesieniu do władzy Adolfa Hitlera w roku 1933.
Wyświetlenia: 1.634 Zamieszczono 07/12/2008

Bernard Owen kieruje centrum badań porównawczych nad wyborami w Paryżu (Centre d'Etudes Comparatives d'Elections - CECE) oraz kierunkiem studiów administrator wyborów w IPAG-Paris II, renomowanym francuskim instytucie prawa administracyjnego.

Professor Owen uczestniczył w ponad czterdziestu międzynarodowych misjach obserwacji wyborów lub pomocy w organizowaniu wyborów, pomógł w tworzeniu ordynacji wyborczych kilku państw, uczestniczył w ponad czterdziestu spotkaniach międzynarodowych i konferencjach naukowych dotyczących problematyki wyborczej. Co roku organizuje konferencję na temat wyborów we francuskim senacie.

Badania profesora Owena wyjaśniają rolę, jaką proporcjonalne systemy wyborcze odegrały w katastrofach politycznych, które w miały miejsce w wielu krajach europejskich.

Oto pierwsza z serii wypowiedzi Bernarda Owena na temat konsekwencji proporcjonalnych systemów wyborczych (informację o publikacji kolejnych wypowiedzi można dostać przez subskrypcję RSS lub pocztą elektroniczną; szczegóły na dole tej strony).

Posłuchajmy wypowiedzi:

Są polskie napisy – jeśli się nie pojawiają, to należy przycisnąć przycisk z trzema kreskami tuż pod obrazem.

Republika Weimarska (państwo niemieckie z lat 1919-1933) miała ciekawy proporcjonalny system wyborczy. Głosowano w okręgach, ale głosy były przeliczane na mandaty na poziomie całego kraju. System był bardzo propocjonalny: liczba uzyskanych mandatów niemal idealnie odpowiadała ilości uzyskanych głosów.

Niemcy miały wielkie problemy. Partia nazistowska pojawiła się po raz pierwszy w wyborach w roku 1923, ale uzyskała tylko 6% głosów. Wówczas marka niemiecka stała się niemal bezwartościowa, jeden dolar był wart 10 000 marek. Niemcy byli niezadowoleni z inflacji. Dlatego głosowali, by zaprotestować, głosowali na nową partię narodowo-socjalistyczną, która miała wspólne listy z dwoma innymi partiami prawicowymi.

Gdy Niemcy zwalczyły inflację, poprawiła się organizacja, pod koniec roku 1923 odbyły się drugie wybory. Naziści spadli wtedy do 3%, stracili połowę swych głosów.

Po dalszym polepszeniu sytuacji, w wyborach roku 1928, partia nazistowska uzyskała tylko 2,6%, co stanowi bardzo zły wynik jak na partię ekstremistyczną w bardzo proporcjonalnym systemie wyborczym. Był to sukces, Niemcy były na dobrej drodze.

Następnie, w roku 1929, nastąpił krach giełdowy w USA. Była to sytuacja podobna do dzisiejszej, ale poważniejsza, szczególnie jeśli chodzi o Niemcy, których organizacja była oparta na technice. Jedyne kraje z silnym przemysłem mechanicznym, to były Niemcy, Belgia, Wielka Brytania i USA.

USA wiele zainwestowały w Niemczech, kraju, który podnosił się z wojny i miał technikę na wysokim poziomie. Na przykład Siemens był wykupiony przez Amerykanów. I gdy nastąpił krach, Niemcy ucierpiały na nim tak samo, jak Ameryka. We Francji, kraju rolniczym (60% populacji w rolnictwie), sytuacja nie była tak poważna.

W ówczesnych Niemczech (1929), z proporcjonalnym systemem wyborczym, koalicję rządową tworzyło pięć partii politycznych plus jeden niezależny minister. Przy pięciu partiach, gdy wystąpiły takie wydarzenia, gdy nagle pojawiły się miliony bezrobotnych, rząd upadł. I w momencie, gdy Niemcom był na prawdę potrzebny silny rząd, nie było ani rządu, ani alternatywy dla niego.

Jakie były alternatywy? Była malutka partia nazistowska, która poprzednio otrzymała 2,6% głosów. Była też partia komunistyczna, o nieco większym poparciu, ale Niemcy bali się komunizmu i Bolszewików. Ku powszechnemu zaskoczeniu, w wyborach roku 1930, które rozpisano, aby utworzyć nowy rząd, partia nazistowska niespodziewanie uzyskała 18% głosów.

Nikt nie był w stanie przyjąć tego do wiadomości. Nikt sobie nie wyobrażał, że narodowi socjaliści mogą zajść tak wysoko. Przeciez w roku 1928 mieli tylko 2,6%. Można więc powiedzieć, że w Niemczech 2,6% ludzi, to była skrajna prawica, a te 18%, które pojawiły się niespodziewanie w roku 1930, nie były oparte na ideologii. Po prostu narodowi socjaliści mówili: "panują nieporządki, my rozwiążemy problemy, Niemcy znów będą silne".

Następnie, w latach 1930-32, pięć umiarkowanych partii nie było w stanie wypracować wspólnej polityki. Żaden rzeczywisty rząd nie istniał. Istniał tylko rząd oparty na 10% głosów uzyskanych przez partię katolicką (Niemcy są tylko w części katolickie). Był też dobry premier.

Prezydent Paul von Hindenburg, poprzednio zwolennik cesarza, działał zgodnie z zasadami demokracji weimarskiej. Przez dwa lata rządził dekretami: premier proponował rozwiązania, a prezydent wprowadzał je w życie dekretami.

Skutkiem tego przez dwa lata narodowi socjaliści, którzy mieli teraz 18% mandatów w Reichstagu, mogli mówić: "twierdzicie, że nie jesteśmy demokratami, ale rząd też nie działa demokratycznie, my się w tej kwestii nie różnimy od rządu, ale za to wiemy, co robić, i będziemy w stanie przywrócić wielkość Niemiec".

W roku 1932 odbyły się wybory prezydenckie. Hitler był kandydatem, ale został pobity przez dotychczasowego prezydenta Hindenburga. Za to w następnych wyborach do Reichstagu narodowi socjaliści zdobyli 30% głosów.

Wielu ludzi twierdzi, że system proporcjonalny nie ma tu nic do rzeczy, że wynik nazistów wynikał np. z tego, że Prusacy parli do wojny. Ale przecież region pruski był rządzony przez socjalistów, przywódca Prus był zwany "czerwonym carem". Nawet gdy naziści byli już u władzy w roku 1932, Prusy nadal były socjalistyczne, pruska policja zwalczała nazistowskie brunatne koszule.

Twierdzi się też, że wojsko było nazistowskie. Ale dowódca niemieckiej armii von Seeckt, zwycięzca jednej z ostatnich bitew wygranych przez Niemcy w roku 1918, nie tolerował polityki w wojsku. Hindenburg, następca von Seeckta, postępował tak samo. Oficerowie uznawani przez dowództwo za nazistów byli usuwani ze służby, dwa takie przypadki nastąpiły jeszcze w roku 1932.

Tak więc ideologia miała bardzo mały wpływ na sytuację polityczną. Ciekawy fakt nastąpił w roku 1932. W tym roku wybory odbyły się dwukrotnie: ponieważ siła nazistów w Reichstagu wywoływała strach, wybory powtórzono. Niemcy byli coraz bardziej przekonani, że naziści są niebezpiecznie, i w drugich wyborach poparcie dla nich spadło o 3%, ale, co ciekawe, poparcie komunistów wzrosło o tyle samo. To oznacza, że ludzie chcieli głosować przeciwko republice, która nie działała prawidłowo.

 

Przekład: Marcin Skubiszewski

Strona internetowa instytutu naukowego Bernarda Owena: http://www.cec-elections.org/\

Ta strona w języku angielskim (kliknij) – The English-language version of this page

Podobne artykuły


17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 2042
17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1765
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1172
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1083
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1026
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 1003
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 352
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 934
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 747
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 1077
11
komentarze: 92 | wyświetlenia: 603
11
komentarze: 34 | wyświetlenia: 921
 
Autor
Dodał do zasobów: Marcin Skubiszewski
Artykuł



"partię narodowo-socjalistyczną, która miała wspólne listy z dwoma innymi partiami prawicowymi."

Narodowo Robotnicza Socjalistyczna Partia Niemiec (NSDAP) była partią lewicową.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska