Login lub e-mail Hasło   

Rosja na glinianych nogach

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://www.ryszardczarnecki.pl/pl/?page=(...)&id=154
Po okresie ostrego kryzysu (rozpad ZSRR i anarchia za Jelcyna) Rosja za Putina weszła w fazę prosperity zarówno ekonomicznej, jaki i politycznej. Powszechnie wieszczono p...
Wyświetlenia: 1.249 Zamieszczono 14/12/2008

Po okresie ostrego kryzysu (rozpad ZSRR i anarchia za Jelcyna) Rosja za Putina weszła w fazę prosperity zarówno ekonomicznej, jaki i politycznej. Powszechnie wieszczono powrót Federacji Rosyjskiej jako mocarstwa. Jednak światowy kryzys może doszczętnie zrujnować ten korzystny dla image Rosji, mit.

Rosyjska giełda między sierpniem a listopadem runęła o 70 %. Trzy główne, eksportowe firmy, czyli  Gazprom i Łukoil wzięły kredyty w zachodnich bankach - pod zastaw spadających na łeb, na szyję akcji - na przeszło 500 miliardów dolarów USD! Jest to więcej niż wynoszą rezerwy walutowo-kruszcowe Rosji. Kapitalizacja rosyjskiej firmy nr 1, czyli Gazpromu w ostatnim kwartale spadła o 1/3: ze 120 mld USD do 80 mld USD.  Budżet Rosji szacowany był w oparciu o ceny baryłki ropy na poziomie 95 USD, tymczasem teraz cena ta oscyluje wokół 50 USD (notabene Łukoil swoje dochody opierał na jeszcze wyższym oszacowaniu ceny za baryłkę - 150 USD). Moskwa, wzorem USA i krajów UE podjęła również akcję ratunkową wobec swojego systemu bankowego. Na to oraz na sztuczne wzmacnianie kursu rubla wydano przeszło 50 mld dolarów, nakręca się przy okazji spirala inflacji - w listopadzie najwyższa od lat, bo aż 12 %, ale też rosną ceny: tylko jesienią ceny na produkty spożywcze poszły w górę o 38%!

Rosja to kraj niezauważanych, choć niebywałych kontrastów - między stolicą w zachodnim stylu a biedną prowincją jest olbrzymi rozziew. Rosjanie są cierpliwi i przyzwyczajeni do biedy, ale takie dysproporcje społeczne i ekonomiczne nie będą pozytywnie wpływać na ekonomiczny rozwój tego kraju.

Rosja wchodzi w zakręt, choć odcina jeszcze kupony od miłego dla niej wizerunku państwa będącego euroazjatycką "superpower". Stąd też może przesadny respekt przekładający się na nadmierną ustępliwość w negocjacjach gospodarczo-politycznych, zwłaszcza ze strony Unii Europejskiej, w mniejszym ze strony USA.

Niedobrym sygnałem dla Kremla są ostatnio zapowiadane nominacje w nowej administracji Białego Domu: "stary" republikański sekretarz obrony i dysponująca bardzo dużym doświadczeniem, Hilary Clinton, jako sekretarz stanu (czyli szef MSZ). Oczywiście, w nowej ekipie Obamy będzie też jego rywal w prawyborach z Partii Demokratycznej, gubernator Bill Richardson, człowiek, który w kampanii wyborczej nie wiedział, że Rosja nie nazywa się już: Związek Radziecki. Jednak Rosjanie nie mają się z czego cieszyć: liczba ignorantów w nowej administracji USA będzie i tak znacznie mniejsza niż choćby w obecnym polskim rządzie.
 

*Autor jest eurodeputowanym PiS.

Zobacz też

Podobne artykuły


24
komentarze: 21 | wyświetlenia: 3346
23
komentarze: 12 | wyświetlenia: 4012
13
komentarze: 1 | wyświetlenia: 6427
30
komentarze: 7 | wyświetlenia: 83310
27
komentarze: 17 | wyświetlenia: 21562
32
komentarze: 68 | wyświetlenia: 11931
26
komentarze: 11 | wyświetlenia: 19678
25
komentarze: 30 | wyświetlenia: 4712
23
komentarze: 17 | wyświetlenia: 3305
26
komentarze: 8 | wyświetlenia: 3550
27
komentarze: 6 | wyświetlenia: 5224
21
komentarze: 11 | wyświetlenia: 33236
 
Autor
Dodał do zasobów: Grzegorz Rossa.
Artykuł



Nie wspomniał Pan ile USA ma długu, czy Polska ze swoim obecnym potencjałem.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska