Login lub e-mail Hasło   

Sudan – jedność spojona nienawiścią

Sudan … największy kraj Afryki. Ogromna przestrzeń, którą wypełniają pustynie północy, tropikalny bu sz Kordofanu, trawiaste równiny Bahr al –...
Wyświetlenia: 2.041 Zamieszczono 12/01/2009

 

 

 

 

 

Sudan … największy kraj Afryki. Ogromna przestrzeń, którą wypełniają pustynie północy, tropikalny busz Kordofanu, trawiaste równiny Bahr al – ghazal, nieprzebyte bagna południa. Różnorodność w przyrodzie,  etnicznym składzie mieszkańców, zwyczajach, które oszałamiały podróżników. W każdej swej części Sudan przemawia innym językiem, inne są pragnienia i oczekiwania zamieszkujących go plemion i grup rasowych. Zdawać się może że jeden tylko Nil, od prawieków dostojnie przemierzając całą długość tej krainy, jest rdzeniem ją spajającym.

 

Czy Sudan jest państwem? Według powszechnie przyjętych definicji, tak. Jest to obszar określony granicami, posiadający niepodległość, własne prawo i instytucje. Jednak jako państwo Sudan nie spełnia swej roli. Poprzez nieustanną wojnę i konflikty wewnętrznenie daje bezpieczeństwa i gwarancji rozwoju swoim obywatelom.Jest to państwo tak bardzo zróżnicowane, że stawianeprzez rząd priorytetynigdy nie pokryją się z żądaniami wszystkich.. Rząd w Chartumie jest arabski i muzułmański, zajmująca trzecią część kraju prowincje południowe są pogańsko – chrześcijańskie. Murzyni na południu i zachodzie uważają, że jedynie niepodległość może zaspokoić ichpotrzeby i uniknąć islamizacji, którą próbuje przeprowadzić rząd prezydenta Al Baszira.

 

Powstanie Sudanu jako państwa wiąże się z podniosłą historią walki i poświęcenia. Mylą się ci z historyków, którzy świadczą, że Sudan jest spadkiempo okupantach – Egiptu i Wielkiej Brytanii.SUDAN zwany kiedyś Nigrycją a przez arabów Balad as Saudawan, znaczy Kraj Czarnych. Według innej wersji nazwa kraju pochodzi od słowa „sudaan” czyli „dwie zapory” od pierwszych dwóch katarakt Nilu, dzielących tę krainę od Egiptu. Obszar o którym mówimy, przez stulecia pozostawał rozbity na państewka, z których najstarsze i najpotężniejsze Kusz na krótki czas zjednoczyło całą dolinę Nilu tworząc XXV dynastię. Kuszyci i ich późna kultura - Meroe upadają na skutek najazdu negroidalnych ludów Noba oraz interwencji Etiopczyków w roku 330 naszej ery. Rozbicie na państewka oraz przenikanie chrześcijaństwa to dalsze wieki w dziejach Sudanu aż do pojawienia się ludu Fundż, który w 1504roku zakłada silne państwo kupieckie w widłach Nilu Białego i Błękitnego. Fundż ze stolicą w Sennarze jednoczy środkową cześć Sudanu ale na skutek krwawych wojen zewnętrznych i wewnętrznych podupada i…. No właśnie, i wtedy zaczyna się historia Sudanu jaki znamy dzisiaj.

 

 

Nahnu jund Allah, jund alwatan

Inna da’a da’ai alfada’a lam nachan

Jesteśmy armią Boga, armią tego kraju. Kiedy wezwą nas do najwyższej ofiary, nie cofniemy się.

 

Kiedy w latach pięćdziesiątych Ahmad Mohammad Salih układał tekst hymnu dla niepodległego Sudanu, pragnął by rymy tej pieśni oddały chwalebną przeszłość zażartej walki o wolność, toczoną w latach 1881 – 1899 z Egiptem, Etiopią i Wielką Brytanią. Nie zdawał sobie sprawy, że hymnrównie jaskrawo zobrazujeprzyszłość jego kraju – przyszłość narodu pod bronią i państwa ogarniętego niegasnącą pożogą wewnętrznych waśni.

 

Proces państwowotwórczy w Sudanie wziął się z trzech czynników.

Pierwszym z nich był islam.

Przez długi czas w dolinie Nilu obok pogaństwa pod postacią animizmu i panteistycznych wierzeń plemiennych, dominowało chrześcijaństwo. Przenikało ono w sposób bardzo niemrawy głównie z terenu Etiopii oraz bizantyjskiego Egiptu. Etiopia będąc obok Armenii najstarszym państwem chrześcijańskim nigdy nie angażowała się w apostolat poza własnymi granicami za wyjątkiem interwencji zbrojnej w Arabii Felix, gdzie na prośbę basileusa  obaliła judaistyczne państwo Hadramaut, prześladujące chrześcijan. Kościół Etiopski, uważając się za elitarny nie zgadzał się na nawracanie innych ludów.Sudańskie chrześcijaństwo nigdy nie miało oparcia w silnej władzy, nie rozwinęło też lokalnej hierarchii. W roku 1304 Mamelucy zdobywają Dongolę. Islam przekracza zaporę w postaci III katarakty Nilu i rozprzestrzenia się dalej na południe. Silniej niż zwykle dają się słyszeć słowa Koranu od strony Morza Czerwonego, gdzie powstają bogate sułtanaty. Z początku proces islamizacji szedł opornie, szczególnie na północy, gdzie Nubijczycy stawiali opór nowym panom i ich religii. Jednakże pięćset lat później, z chwilą gdy ostatnie prężne państwo Doliny Nilu – Fundż, słabnie i czeka na cios łaski, plemienne pogaństwo ma już tylko jednego rywala – islam.Przyniesiona przez arabów wiara odłamu sunnickiego była pierwszym spoiwem, który stworzył jakąkolwiek więź pomiędzy plemionami Sudanu. Nie była to wież na tyle silna by stanąć ponad prawami plemiennymi, szczególnie wśród semitów, nie dotyczyła również ludów negroidalnych z prowincji południowych, takich jak Dinka, Nuer czy Szylluk. Barierą do islamizacji murzynów okazał się trudny do sforsowania Nil Górski oraz bagna i rozlewiska As- Sudud. Krainy te pozostały nieznane i nietknięte stopą jakiegokolwiek mułły czy misjonarza aż do  XIX wieku.

 

 

Wspólny wróg.

W roku 1821 nowy władca Egiptu, Muhammad Ali { nie mylić z Cassiusem Clayem}, w celu uzupełnienia skarbca po wojnie przeciw wahhabitom z Półwyspu Arabskiego decyduje się na łupieżczą wyprawę do Sudanu. 10 tysięcy awanturników prowadzonych przez  synów Mohammada – Ismaila i Ibrahima miało za cel sprowadzić do Egiptu 40 tysięcy niewolników oraz sporą ilość złota i srebra. Wyprawa rozbija ostatnie drobne państewka doliny Nilu, dociera do granic Etiopii ina tereny Dinków na południu.Zabicie Ismaila w Szandi daje impuls do wielkiego powstania wszystkich podbitych ludów. Spontaniczny, niezorganizowany zryw zostaje w okrutny sposób zdławiony przez zięcia Muhammada Alego – Muhammada beja. Panowanie Egipcjan w Sudanie to pasmo udręki dla tutejszych plemion. Arabowie znosili ogromny ucisk fiskalny oraz całkowita bezkarność egipskich urzędników. Ludność negroidalna stała się zaś zwierzyną do polowań. Handel niewolnictwem stawał się instytucją państwową. Wyprawić się do Bahr Al. Ghazal lub nad Nil Górski po niewolników mógł każdy, kto wcześniej uzyskał koncesje od kedywa w Chartumie.Arabscy łowcy niewolników {dżallaba}, rywalizują z łowcami z Europy. Ostatecznie to Arabowie zdobywają przewagę między innymi dzięki wystawianiu prywatnych armii oraz uprowadzaniu całych murzyńskich wiosek. Po raz pierwszy w historii ludność doliny Nilu, wznosząc modły do tego samego boga, wyraża te samą prośbę : pozbyć się obcych.

 

Mityczny bohater.

Człowiek który zostanie tu opisany postacią mityczna nie jest gdyż naprawdę istniał i był motorem sprawczym powstania nowego państwa nad Nilem. Jednak ogromne znaczenie i kult jakim otaczany jest do dzisiaj nadały mu aurę znacznie większą niż ta, która w Polsce otacza legendarnego Lecha Założyciela.

Muhammad Ahmad, syn szkutnika, urodzony między 1840 a 44r. od dziecka poznawał Sudan podróżując z ojcem w poszukiwaniu pracy. Wstępuje do szkoły koranicznej, tam odnajduje w sobie charyzmę emanującą na innych. Zostaje uczniem szajha At – Tariqa w zgromadzeniu Samanijja. Na skutek kłótni doktrynalnych zostaje wypędzony z bractwa ale jego popularność wśród mułłów wzrasta. Na małej wysepce na Nilu Białym – Aba, zakłada własne zgromadzenie. Jego popularność wśród ludności staje się zbyt wielka by nie zaniepokoić okupacyjnej władzy.

W owym czasie, poprzez Muhammada Ahmada, w tworzącej się koncepcji wolnego Sudanu, pojawia się istotny pierwiastek, który charakteryzuje ten kraj do dzisiaj. Jak wiemy na skutek okupacji Egipskiej pod panowaniem sunnickich muzułmanów znalazła się ludność tego samego wyznania, nie zagłębiając się w pewne różnice istniejące w kulcie i doktrynie. Sudan był przez Egipt traktowany, mówiąc językiem prawa muzułmańskiego jako „Dar al- harb” ,kraina wojny czyli ziemia zamieszkała przez niewiernych. Według litery Koranu, prześladowanie muzułmanów przez współbraci lub ich wartościowanie jest absolutnie niedopuszczalne. Muhammad Ahmad jako pierwszy zwrócił na to uwagę a konsekwencją tego był pomruk nienawiści, niosący się wzdłuż Nilu : Egipcjanie i Turcy to bezbożni heretycy. Muhammad zwrócił się ku radykalnej ścieżce islamu zwanej wahhabityzmem. Niebezpieczna koncepcja „oczyszczenia wiary” poprzez odrzucenie naleciałości i bezlitosną rozprawę z herezją stała się ideologia wojny, która miała się wkrótce rozpocząć. Nienawiść uciskanej ludności stała się więc źródłem zradykalizowanej formy islamu, którą Sudan odznacza się po dziś dzień.

Muhammad zaczyna otwarcie oskarżać okupantów oraz ludzi im sprzyjających o herezje, barbarzyństwo i wyzysk. Na terenie Kordofanu oraz Dżaziry zaczyna się rebelianckie wrzenie. Buntownik z Aby odmawia stawienia się w Chartumie w celu złożenia wyjaśnień i wkrótce po tym ogłasza wojnę przeciw Egiptowi i Turkom a siebie nazywa Mahdim – wyczekiwanym wysłannikiem  Boga.W pustynie ruszają jeźdźcy, wzywając plemiona pod broń.

Wykorzystując wątek religijny oraz sytuacje polityczną, Mahdi ujął w ramy rzeczywistości to o czym w tej części Afryki do tej pory jedynie rozmyślano. stworzył koncepcje nowego państwa nad Nilem Białym i Błękitnym oraz rozdmuchał iskrę, która miała się stać jądrem nowego narodu. Przystojny, elokwentny i charyzmatyczny Muhammad Ahmad w pamiętnikach swoich europejskich wrogów { o. J Ohrwalder, R.C. von Slatin } budził zachwyt miłym usposobieniem i sztuką retoryki. Siłą swej natury pozyskiwał ogromne masy ludzi, był ulubieńcem kobiet z uwagi na , jak opisuje J. Ohrwalder, wysoki wzrost, szerokie ramiona, piękne rysy, niezwykle białe zęby i ujmujący uśmiech.Z uwagi na wygląd i osiągnięcia, jest to postać jak ulał mitologiczna.

 

Nie ma tu miejsca na opis powstania Mahdiego. Istotnym jednak jest, że włączają się do niego plemiona arabskie z Dżaziry, Kordofanu, Dar Nuby.  Każde zwycięstwo przysparza ochotników a udział w walce cementuje przyszłą więź w obrębie jednego państwa. Po wybiciu korpusu egipskiego pod Gedir 7 czerwca 1882 roku Mahdi zyskuje inicjatywę operacyjną i zajmuje cały Kordofan. Pierwszym plemieniem które w całości staje po stronie powstania jest pochodzące stamtąd plemię Baqqara {ar. hodowcy krów }. Z tego ludu wywodzi się prawa ręka i następca Muhammada, Abd Allah. Plemię Baqqara z tego właśnie powodu było i jest po dzień dzisiejszy faworyzowane na terytorium Sudanu. Następneregiony  przyłączają się do buntu po kolejnym – największym zwycięstwie Mahdiego, pod Szajkan. Bitwę stoczono w 1883 roku. Idący na odsiecz miastu El Obejd angielski pułkownik W. Hicks razem z 10 tysiącami żołnierzy dostał się w pułapkę na trawiastej równinie Kordofanu. Po całonocnej wymianie ognia, ludzie Hicksa, spragnieni i wymęczeni rozpoczęli bezładny odwrót, który zakończył się rzezią. Hicks poległ ze swymi ludźmi. Teraz Sudan jednoczy się w mgnieniu oka. Na północnym wschodzie Osman Digna, drugi obok Mahdiego ulubiony bohater Sudańczyków, na czele plemion Bedża, wypędza Anglików z rejonu Sawakin oraz zdobywa Kassale. W tym samym roku powstańcy zajmują południowo zachodni rejon – Bahr al. Ghazal.

 

Wymienione tutaj regiony oraz ludy stanowiły rdzeń nowo tworzącego się państwa i nowej społeczności. Można by nazwać je „Sudanem właściwym” z którym niepodległe już rządy w Chartumie po 1956 roku nigdy nie miały kłopotów. Różnice jakie występują miedzy terenami wzdłuż Nilu a południem i zachodem widoczne były już w czasie powstania Mahdiego i tam należy szukać źródeł dzisiejszych konfliktów.

 

Terytoria południowe, zamieszkałe przez negroidalnych pogan nie wzięły udziału w walce przeciw Egiptowi. Prowincje te toczyły wówczas własną wojnę przeciw prywatnym armiom handlarzy niewolników. Rolę przewodnią w tej walce odgrywał lud Azande, żyjący w zachodniej Ekwatorii. Muzułmanów z północy kojarzono z przemocą i uprowadzaniem młodych ludzi pomimo iż Mahdi wydał zakaz handlu niewolnikami {literatura brytyjska, piętnująca epokę Mahdiyyi, upiera się przy stanowisku, że niewolnictwo stanowiło ważny element gospodarki Sudanu}. Wydajna pracę w odizolowanie murzynów od muzułmanów z północy włożyli protestanccy misjonarze, którzy od XIX wieku po dzień dzisiejszy starają się uchronić nawrócone plemiona od islamizacji, w tym celu wpajają im poczucie niezależności.

Kwestia zachodniej prowincji Dar Fur, która rozpaliła europejskie media w 2003 roku wygląda nieco inaczej.

Płaskowyż ten, niewiele większy od powierzchni Polski, został zasiedlony  przez ludy negroidalne z których największym jest plemię Fur. Członkowie tego plemienia sami siebie nazywają Keira od nazwy ich rodów arystokratycznych. Lud ten, zajmujący się głównie rolnictwem stworzył z końcem XVI wieku sułtanat pod wodzą Solimana Solonga. Widać tutaj, że proces państwowotwórczy wśród ludów zachodu zaistniał jedynie dzięki Semitom, gdyż słowo Solong w języku Fur znaczy Arab. Sułtanat Fur był rozległy, przyjęto islam. Pomimo nawrócenia, Furowie zachowali prymitywne wierzenia oddając cześć kamieniom i wężom. Wśród niektórych plemion jak Manasit aż do ustanowienia władzy mahdystów praktykowane było ludożerstwo. Dar Fur {ar. Kraina Fur}został włączony do sudańskich posiadłości Egiptu w roku 1879, a jej gubernatorem został Rudolf Carl von Slatin. W źródłach angielskich możemy znaleźć wiadomości że Dar Fur i jego plemiona opierały się mahdystom. Nie jest to prawda, przynajmniej nie do końca. Otóż prowincja ta włączyła się ochotniczo do walki późnym latem 1882 roku, po tym jak do El Faszer dotarła wieść o zwycięstwie powstańców pod Gedir. Bunt pod wodzą niejakiego Maddibo rozprzestrzeniał się, jednak błyskawiczna reakcja gubernatora uniemożliwiła konsolidacje sił rebelii. Po stronie władzy okupacyjnej stanęły plemiona Gallaba i Bezinga. W bitwie pod Deen obie strony poniosły klęske, była to rzeż, w której straty obydwu adwersarzy przekroczyły 80% stanu osobowego. Jednak to Slatin utracił inicjatywę i od tej pory ograniczył się do obrony najważniejszych miast, borykając się z niechęcią tubylców i dezercją. Ostatecznie gubernator poddał się Mahdiemu w marcu 1884 roku.

 

Widzimy zatem, iż w momencie kluczowym dla obszaru Sudanu, południe oraz Dar Fur pozostawały prowincjami wyalienowanymi od doliny Nilu, zamieszkałej przez ludność muzułmańską. Czynnik religijny, będący źródłem poczucia wspólnoty, nie odegrał tutaj żadnej roli. Gdyby Mahdiyya nie upadła na skutek najazdu Kitchenera w roku 1899 zapewne terytoria te nie znalazłyby się w granicach dzisiejszego Sudanu lub zostałyby szybko i brutalnie nawrócone na islam. Oficjalnie Ekwatoriazostała włączona do brytyjskiego Sudanu  w 1899 roku, na podstawie umowy z belgijskim Kongiem. Od tego czasu nasila się chrystianizacja tej prowincji, pogłębiając niechęć wobec północy. Murzyni z pogranicza Ugandy i Konga znaleźli się w Sudanie na skutek szkicowanych od linijki granic imperialnych posiadłości mocarstw, nie bacząc na jakiekolwiek względy praktyczne. Dar Fur pozostawał autonomiczny, płacąc Anglikom trybut. Ostatecznie zostaje jednak anektowany po rebelii Alego Dinara w 1916 roku. Wciąż jednak był to obszar obcy reszcie kraju kulturowo, tylko nominalnie muzułmański.

Wysuwane przez europejskie instytucje definicje konfliktu w Sudanie jako wojny religijnej na południu oraz wojny rasowej w Dar Furze są zupełnie nietrafne. Według oficjalnych danych rządu w Chartumie na podstawie szacunków z lipca 2007 roku, w Sudanie katolicyzm wyznaje 5,3 % ludności a 2,5% to anglikanie. Mamy więc łączna liczbę około 8% chrześcijan w liczącym 39,3 mln.{Szacunki z tego samego roku} osób Sudanie. Daje nam to około3,1 mln chrześcijan. Główne skupiska tej ludności to Bahr al. Ghazal, Ekwatoria, rejon Sudd i Chartum. Zachowanie żołnierzy z oddziałów rządowych jak i niektóre wypowiedzi { np. At Turabiego} na temat walki z południowym chrześcijaństwem rzeczywiście podgrzewały w latach osiemdziesiątych atmosferę do rozmiarów  wojny regijnej. W rzeczywistości mamy tu do czynienia z konfliktem absolutnie nie innym niż typowa wojna domowa pomiędzy ludnością zróżnicowaną etnicznie i religijnie. Zważywszy na byłą Jugosławie, europejski sposób walki o kształt państwa i terytorium nie różni się niczym. Walcząc z próbami secesji południa, a niezapominajmy że to był jedyny powód wojny , rząd w Chartumie uderzył we wszystkie filary niezależności rebeliantów, w tym religię. Prawdą jest że na południu płonęły kościoły, prawdą jest również sprzedawanie ludzi w tzw. :darmową służbę domowąw Sudanie i Arabii Saudyjskiej. Małe dzieci zamykane w obozach są nawracane na islam. Są to okrutne metody likwidowania zarzewia buntu ale nie wojna religijna. Trzeba bowiem zwrócić uwagę, że bardzo liczna grupa chrześcijan mieszkających w stolicy kraju Chartumie, nie doświadcza żadnych prześladowań tak samo jak hierarchia kościelna poza zbuntowanymi prowincjami. Jeśli obszar, który w 2005 roku otrzymał autonomie, oderwie się od Sudanu{ będzie to możliwe w 2011 drogą referendum} byłaby to dla tego kraju ogromna strata w postaci utraty dostępu do złóż surowców. Zapał sudańskiego wojska w tłumieniu ducha niepodległości wydawał się oczywisty.Nie ma również mowy o wojnie rasowej arabów z murzynami. Dlaczego? Dlatego że przeciętny żołnierz sudański, pochodzący z muzułmańskiego, arabskojęzycznego plemienia np. Baqqara lub Hamar na skutek wieloletniego kontaktu z ludnością negrycką wygląda tak samo jak jego przeciwnik.Termin wojny na tle rasowym został przede wszystkim nadany konfliktowi w Dar Fur. Jednak  milicjant z dżandżawij ma już całkowicie pokrewne geny i cechy fizyczne co bojownik z SPLA. Konflikt w Dar Fur to wojna chłopów z pasterzami, który rozgorzał po ostatnich suszach lat dziewięćdziesiątych. Rząd w Chartumie opowiedział się tutaj po stronie pasterzy, mających przed wiekami arabskich przodków lecz, podkreślmy raz jeszcze, arabami już nie są. Według spisu ludności z roku 1956 {prowadził go Polak, Karol Krótki}w Sudanie żyło 39% Arabów czystej krwi. Zważywszy na to że od tamtej pory populacja zwiększyła się trzykrotnie, głównie na skutek zmieszania się plemion, dzisiaj ten odsetek musi być jeszcze mniejszy choć rząd w Chartumie może te dane zawyżać. Dokładne parametry poznamy już wkrótce, bowiem w zeszłym roku zarządzono przeprowadzenie nowego spisu ludności.

 

Sudan stoi przed burzliwym okresem, być może decydującym dla swego istnienia. Do dwóch konfliktów na rubieżach państwa, doszedł trzeci na wschodzie, gdzie plemię Raszidija oraz ludność Bedża wystąpiły zbrojnie ,żądając większych nakładów finansowych na rozwój swoich ziem. Podpisane w Erytrei postanowienia z roku 2006 na razie trzymają ten problem w hibernacji. Wiadomo jednak, że wybuch jednej rebelii w Sudanie prowokuje następną.  Ogromna przestrzeń oraz struktura plemienna, której władzom nie udało się zlikwidować trzyma i nadal będzie trzymać największy kraj Afryki na krawędzi wojen, zamieszek, buntów i żądań popartych masakrami. Proces tworzenia się narodu o którym mówiono głośno w latach pięćdziesiątych, zdaje się być zatrzymanym na tym samym etapie na jakim pozostawił go Muhammad Ahmad w dniu swojej śmierci wiosną 1885 roku. Złączone raz plemiona nie mają przed sobą jednego wodza ani wspólnego wroga a interes plemienny, jak to w świecie muzułmańskim, zawsze jest najważniejszy.

 

 

       

 

 

 

 

Podobne artykuły


12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1123
11
komentarze: 278 | wyświetlenia: 929
10
komentarze: 37 | wyświetlenia: 833
10
komentarze: 97 | wyświetlenia: 652
10
komentarze: 75 | wyświetlenia: 493
9
komentarze: 33 | wyświetlenia: 825
9
komentarze: 62 | wyświetlenia: 1139
9
komentarze: 5 | wyświetlenia: 986
9
komentarze: 31 | wyświetlenia: 589
8
komentarze: 107 | wyświetlenia: 597
8
komentarze: 73 | wyświetlenia: 622
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Ciekawy i wyczerpujący artykuł tyczący wewnętrznych problemów państwa, które powinno się podzielić na kilka części.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska