Login lub e-mail Hasło   

Elisabeth Johnson, Sąd federalny: raport o WSI to dowód

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://niezalezna.pl/article/show/id/17302
„III Rzeczpospolita w okresie rządów kolejnych ekip, najpierw Unii Demokratycznej, a później Unii Wolności, wspomagała międzynarodowy terroryzm”
Wyświetlenia: 1.928 Zamieszczono 07/03/2009

Sąd federalny USA wymierzył 30 lat więzienia Monzerowi al-Kassarowi, międzynarodowemu przestępcy, handlarzowi bronią, zwanemu „księciem śmierci”, z którym współpracowali wysocy oficerowie byłych Wojskowych Służb Informacyjnych.

Oprócz al Kaidy i talibów zagrożenie dla świata stanowią także inni islamscy, lewaccy i mafijni terroryści. Jeden z nich, Syryjczyk Monzer al-Kassar, rekin nielegalnego handlu bronią, potentat narkobiznesu i prania brudnych pieniędzy, jest znany nie z osobistego udziału w spektakularnych, krwawych zamachach, lecz z ponad 35-letniej działalności umożliwiającej światowy terroryzm.

Polski wątek światowego terroryzmu

Od lat 70. znaczną część tego biznesu al-Kassar prowadził w PRL. Wynikało to z podziału zadań między państwami całego Układu Warszawskiego w ramach antyamerykańskiej polityki ZSRR na Bliskim Wschodzie. Urodzony w Syrii Monzer al-Kassar, agent GRU od początku lat 70., dzięki powiązaniom rodzinnym z ówczesnym prezydentem i liderem partii BAAS, miał gwarantować komunistycznej Rosji wpływy na ten kraj i na ościenne państwa arabskie. M.in. na władze satelickiego państwa – Ludowo-Demokratycznej Republiki Południowego Jemenu.

Żadne dostępne źródła nie podają, kiedy po raz pierwszy pojawił się w PRL. Wiadomo jedynie, że było to w drugiej połowie lat 70. Tworzył ważne centra logistyczne dla palestyńskich terrorystów, gromadził środki finansowe na operacje zbrojne, organizował szkolenia, leczenie i wypoczynek dla terrorystów w placówkach wojskowych. A przede wszystkim, jako attaché handlowy L-DR Południowego Jemenu, formalnie kupował od PRL broń. Pełnił tę funkcję jeszcze w początku lat 90., gdy to państwo od lat już nie istniało.

Kałasznikowy i granaty użyte podczas porwania włoskiego statku „Achille Lauro”, materiały wybuchowe do licznych zamachów na amerykańskie, brytyjskie i izraelskie placówki dyplomatyczne, samoloty itd. przekazywały terrorystom firmy handlujące uzbrojeniem za pośrednictwem PRL-owskich służb specjalnych. Ten rodzaj handlu zagranicznego nie był elementem rynku, lecz instrumentem sowieckiej polityki. Broń dostarczał Monzerowi al-Kassarowi II Zarząd Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. Decyzje w tych sprawach podejmował m.in. gen Roman Misztal, szef II Zarządu.

Po tzw. upadku komunizmu kontakty z al-Kassarem nadal utrzymywały Wojskowe Służby Informacyjne. M.in. pułkownicy Jerzy D. i Sławomir U. Warto podkreślić, że na początku lat 80. oficerem prowadzącym płk. Jerzego D. był późniejszy gen. Marek D., który w 1989 r. przeszedł szkolenie w GRU w specjalności handel bronią. Obecnie, będąc w stanie spoczynku, generał jest przez liczne media uważany za wyrocznię w problematyce bezpieczeństwa narodowego oraz wojskowych służb specjalnych.

Powiązania służb PRL z międzynarodowym terroryzmem od początku lat 90. opisywała prasa prawicowa. I chociaż PRL przestał istnieć, powiązania pozostały. Ich obraz przedstawił Raport w sprawie likwidacji WSI. A z dokumentów załączonych do raportu (Aneks I) wynika, że sprzedaż broni dla terrorystów odbywała się za wiedzą ówczesnych ministrów obrony narodowej: Janusza Onyszkiewicza i Bronisława Komorowskiego.

Proces Monzera al-Kassara przed sądem federalnym w Nowym Jorku spotkał się z niemal całkowitym milczeniem w krajowej prasie i telewizji. W jego trakcie zostały prześwietlone w dokumentach procesowych istotne „polskie związki” terrorysty. Akt oskarżenia i uzasadnienie – na podstawie których władze Hiszpanii w czerwcu 2007 r. wydały Amerykanom al-Kassara, a które były następnie podstawą, aby uznać Syryjczyka za winnego (20 listopada 2008 r.) – na samym początku wymieniają przestępstwa związane z jego działalnością w Polsce.

Po pierwsze – w początku lat 90., łamiąc embargo ONZ i Unii Europejskiej, dostarczał nielegalnie duże ilości broni do Bośni, Chorwacji i Somalii. W niemałej części pochodziły one z Polski, a w transakcji brali udział funkcjonariusze WSI. Cała transakcja stanowiła łamanie prawa – np. krajem docelowym transportu broni miał być Jemen, ale wszystkie dostawy trafiały wbrew dokumentom legalizacyjnym do portów chorwackich. Po drugie – udowodniono Syryjczykowi, że prowadził na szeroką skalę przestępcze operacje bankowe, jak pranie brudnych pieniędzy, legalizacja zysków z narkobiznesu, niedozwolone przepływy pieniężne itd. Al-Kassar dysponował światową siecią pozwalającą na dokonywanie takich operacji, a wśród krajów składających się na tę sieć wymieniona jest m.in. Polska. W dokumentach procesowych podkreśla się, że Monzer al-Kassar miał w krajach, na które rozciągały się jego wpływy, „oddanych współpracowników” w przestępczej działalności.

Ława przysięgłych jednogłośnie uznała Syryjczyka i jego najbliższego współpracownika, Filipe Moreno Godoya, za winnych wszystkich zarzucanych im ciężkich przestępstw – zmowy mającej na celu mordowanie amerykańskich żołnierzy i cywilów, handlu narkotykami, nielegalnego handlu bronią, prania brudnych pieniędzy i nielegalnych operacji bankowych. Bezpośrednich i niezbitych dowodów dostarczyli agenci amerykańskiej rządowej Agencji do Walki z Narkotykami. W perfekcyjnie wykonanej prowokacji uzyskali potwierdzenie, że Monzer al-Kassar za kilkanaście milionów dolarów dostarczy kolumbijskiej marksistowskiej partyzantce FARC systemy pocisków ziemia–powietrze, wyrzutnie granatów, wiele tysięcy karabinów bojowych i snajperskich, 2 mln sztuk amunicji i środki wybuchowe. Zaoferował z własnej inicjatywy zwerbowanie 1000 najemników dla dowodzenia i szkolenia bojówek FARC.

Obrońcy Syryjczyka usiłowali argumentować, że transakcje zawierane przez niego były najzupełniej legalne i że jest on uczciwym biznesmenem, ale dowody były nie do obalenia. Sam al-Kassar w ostatnim słowie powoływał się na Koran, Stary Testament, Chrystusa i starą poezję arabską, chcąc w ten sposób przekonać o swojej rzetelności.

Wyrok przysięgłych stanowił podstawę dla sędziów zawodowych, którzy wymierzyli Monzerowi al-Kassarowi karę 30 lat więzienia z zakazem kontaktów z mediami przez pięć lat. Sąd orzekł przepadek wszystkich jego aktywów, co oznacza likwidację owej sieci nielegalnych finansowych powiązań. Godoy dostał 25 lat.

Tego wszystkiego nie ma w polskich mediach. Czy chcą one przemilczeć aferę al-Kassara jako międzynarodowego kryminalisty oraz wyrok sądu federalnego w Nowym Jorku, gdyż te potwierdzają, że w tzw. wolnej Polsce wojskowe służby specjalne stały ponad prawem i prowadziły podobną politykę jak w PRL? A III Rzeczpospolita w okresie rządów kolejnych ekip, najpierw Unii Demokratycznej, a później Unii Wolności, wspomagała międzynarodowy terroryzm?

Zobacz też:

Podobne artykuły


18
komentarze: 30 | wyświetlenia: 62541
20
komentarze: 10 | wyświetlenia: 2533
30
komentarze: 7 | wyświetlenia: 83392
27
komentarze: 17 | wyświetlenia: 21592
32
komentarze: 68 | wyświetlenia: 11998
26
komentarze: 11 | wyświetlenia: 19706
25
komentarze: 30 | wyświetlenia: 4727
23
komentarze: 17 | wyświetlenia: 3325
26
komentarze: 8 | wyświetlenia: 3570
27
komentarze: 6 | wyświetlenia: 5237
21
komentarze: 11 | wyświetlenia: 33298
20
komentarze: 29 | wyświetlenia: 1736
16
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1496
 
Autor
Dodał do zasobów: Grzegorz Rossa.
Artykuł



  mojra  (www),  08/03/2009

Panie Grzegorzu I Palestyńczycy walczą o wolnośći nie są terorystami !

Szanowna Pani!

Pozwalam sobie uprzejmie polecić Pani lekturę

http://eiba.pl/207f

Czy AK i odziały partyzanckie w Polsce i nie tylko również były organizacjami terorystycznymi?
polecałbym zapoznać się z materiałami zawartymi na tej stronie.Wówczas stanie się jasnym w jaki sposób i na czyjej ziemii powstało państwo Izrael.
http://www.sciaga.pl/tekst/421(...)_izrael

„Czy AK i odziały partyzanckie w Polsce i nie tylko również były organizacjami terorystycznymi?”

Nie. Niemcy nie wypowiedzieli wojny i na terenie państwa polskiego przebywali nielegalnie. Pan może uznać „AK i odziały partyzanckie w Polsce” za oddziały ochrony pogranicza ścigające Niemcy za nielegalne przekroczenie granicy państwa polskiego.

„na czyjej ziemii powstało państwo Izrael”

Swojej własnej. Mandat brytyjski wygasł.

„na czyjej ziemii powstało państwo Izrael” Swojej własnej. Mandat brytyjski wygasł.

To może trochę historii?
1878 Powstanie w Palestynie pierwszej kolonii żydowskich imigrantów (Ez 36,1-15.
21-38; Mich 4,6-7; Ez 28-25-26; Mich 2,12).

1896 Rothschild wydaje 1,6 mln funtów (z 1,7 mln, jakie były przeznaczone) na
finansowanie osadnictwa żydowskiego w Palestynie (I

...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska