Login lub e-mail Hasło   

Genialny lekarz

Po prostu fenomen- spojrzenie, kilka słów, diagnoza i recepta!
Wyświetlenia: 3.077 Zamieszczono 26/03/2009

Mam swojego sprawdzonego lekarza,który dba o to abym jak najrzadziej go odwiedzała. Załapałam katar,kaszel i gorączkę więc do niego poszłam- jak zawsze miły i uprzejmy wypytał o wszystkie szczegóły związane z moim życiem od czasu poprzedniej wizyty oraz o szczegóły objawów. Zajrzał do gadła, osłuchał itd,uznał,że to nic groźnego,ale profilaktycznie skierował na wymaz z nosa i gardła aby sprawdzić czy to nie coś poważniejszego. Jako,że ten lekarz umiarkowaną gorączkę traktuje jak sprzymierzeńca dostałam tydzień wolnego i zgłosić się z wymazem to jakby nie przeszło zapisze odpowiedni środek. Dużo pić najlepiej miodek z cytrynką i herbatkę malinową, odpoczywać, naturalne metody leczenia, ewentualnie coś do nosa i syropek wyksztuśny na kaszel...Naturalne witaminki jak zawsze, dodatkowo witaminka C...

Tak się złożyło,że w tym samym czasie kumpela trafiła do speca, który podobno stawia diagnozę w maksymalnie 3 minuty i to nawet dla nowego pacjenta... Niby jak? Po prostu musiałam to zobaczyć, więc z wynikami wymazu ( bakterii chorobotwórczych praktycznie brak, czyli antybiotyk na szczęście nie będzie potrzebny) zanim wskoczyłam do mojego lekarza, postanowiłam odwiedzić tego speca. Nie było to łatwe z przyczyn formalnych,ale dało radę...

Więc mówię mu,że się przeziębiłam, mam katar, kaszel i gorączkę( objawy prawie ustąpiły, ale coś tam jeszcze było). Nie zdążyłam nawet podać jaką mam temperaturę,gdy lekarz mi przerwał i powiedziłał,że wszystko już wie i wypisze mi receptę! Nawet do gardła nie zajrzał! Paracetamol i mocny antybiotyk na przeziębienie! Mówię mu,że jestem uczulona na paracetamol a on:

-To proponuję Apap.

-Ale to przecież nadal paracetamnol, mówiłam już że jestem uczulona.- jak mógł tego nie wiedzieć?

-To niech sobie pani sama wybierze coś przeciwgorączkowego i tak są bez recepty.

Wkurzył mnie na maksa, więc daję mu wyniki wymazu gdzie czarno na białym jest napisane,że antybiotyk jest nie potrzebny, ponieważ nie mam za dużych ilości bakterii i że jest to lekka infekcja wirusowa...

-Co to jest?- zapytał też nieźle wkurzony

-Powód dla którego antybiotyk jest zbędny.

-To po co pani przyszła?! Proszę wyjść!- nawet nie przeczytał wyników z laboratorium.

Wyszłam,ale receptę zabrałam, aby pokazać ją mojemu lekarzowi. Obiecał,że postara się coś zrobić z tym "genialnym" koledze po fachu...

PS. Czy Twój lekarz kieruje Cię na wymaz przed zapisaniem antybiotyku? Jeśli jest rzeczywiście będzie potrzebny na wyniku znajduje się także wykaz skutecznych w danym przypadku antybiotyków, bo przecież nie wszystkie działają na wszystkie bakterie a zawsze warto brać dopasowany delikatniejszy środek... Moim zdaniem warto zapłacić za badanie i nie truć się niepotrzebnie- zdrowiej i taniej wyjdzie.

Jak coś pomieszałam to przepraszam- lekarzem nie jestem, ja tylko staram się myśleć...

Podobne artykuły


28
komentarze: 15 | wyświetlenia: 11620
86
komentarze: 183 | wyświetlenia: 97345
40
komentarze: 41 | wyświetlenia: 154188
17
komentarze: 3 | wyświetlenia: 38870
52
komentarze: 37 | wyświetlenia: 374179
30
komentarze: 40 | wyświetlenia: 6986
42
komentarze: 15 | wyświetlenia: 14079
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 31750
30
komentarze: 31 | wyświetlenia: 66601
39
komentarze: 19 | wyświetlenia: 35756
39
komentarze: 33 | wyświetlenia: 222125
 
Autor
Artykuł



  J.Sz.,  27/03/2009

Dobry artykuł, oddaje prawdę o wielu lekarzach dla których liczy się tylko kasa.

  ulmed,  27/03/2009

No pięknie, kontynuuj opowieść.Dalsze losy bohaterki będą interesujące.
A tak dodam, mamy swojego własnego, niezależnego, precyzyjnego lekarza-układ odpornościowy.
Szkoda, że nie nawiązujemy z nim współpracy.
Słonecznie pozdrawiam

  kunubu  (www),  30/03/2009

A ja popieram tego drugiego lekarza. Po co ma tracić czas na leczenie 'pacjentów' których równie dobrze uzdrowiłby przeciętny orangutan z fiolką penicyliny, a przyszli tylko po to zeby zaspokoic swoją potrzebę bycia w centrum uwagi...

Fajne. Szkoda ,że takich lekarzy jest "jak na lekarstwo".
Niestety opcja nr 2 to znamienita większość, ale osobiście bym ich za to nie winił, to szkoły ich tak wyedukowały ( kto te szkoły sponsoruje i w jakim celu tłumaczyć nie muszę ) a koledzy i reszta środowiska też odgrywa swoją rolę.
Polecam wykład dr Ratha o tym temacie ( ...  wyświetl więcej

  moniks,  31/03/2009

Równie dobrze można leczyć się u żaby, która "tę jedną tylko wadę miała, że na medycynie się nie znała". :-)
(To z książeczki mego synka. )
Z doświadczenia mogę powiedzieć, że co drugi lekarz to ignorant i rutyniarz.

  Darwolf  (www),  04/04/2009

Również spotkałem się z lekarzami - idiotami, co na infekcje wirusową aplikują antybiotyk! Toż uczeń gimnazjum, o ile nie śpi na lekcjach biologii wie, że wirusy nie są komórkami, więc żaden antybiotyk nie będzie na nie działać. Trudno powiedzieć, ile w tym lenistwa lekarzy, a ile oczekiwań pacjentów, chcących szybko! pozbyć się choroby. Spotkałem się też z wytłumaczeniem, że antybiotyk to "dla za ...  wyświetl więcej

Toż uczeń gimnazjum, o ile nie śpi na lekcjach biologii wie, że infekcji wirusowej najczęściej towarzyszy infekcja bakteryjna i to na nią jest antybiotyk.

@Jane Black - nawet gdybym się zgodził z Tobą w tym wypadku (chociaż jestem daleki od akceptacji takich teori) to pozostaje jeszcze sprawa gorączki.Hipokrates powiedział "Daj mi gorączkę ,a ja wyleczę twojego pacjenta" gorączka to rodzaj broni jakim dysponuje układ odpornościowy.Leczenie w takich przypadkach poprzez obniżanie gorączki to najdelikatniej mówiąc niedorzeczność.Według higienisty dr Al ...  wyświetl więcej

Po pierwsze to kto ci powiedział, że jesteś uczulona na paracetamol?
Na paracetamol można być co najwyżej nadwrażliwym, a że czasem mogą wystąpić objawy niepożądane jak wysypka czy swędzenie to co innego.
A co do lekarza... To też człowiek i zdarzają mu się błędy. Myślisz, że to łatwa praca i jeszcze daje kupę kasy. Nawet jeśli lekarz siedzi w przychodni i "nic nie robi" to psychiczn ...  wyświetl więcej

  lilith123  (www),  18/05/2009

W sumie może masz rację, ale żeby odleżeć w domu potrzebne jest zwolnienie lekarskie a lekarz powinien mimo wszystko troszkę się postarać zdiagnozować pacjenta a nie z góry rutynowo zapisywać antybiotyki.
A co do paracetamolu - wygląda na to że nie jestem normalnym człowiekiem bo już po małej dawce mam wymioty, potworny ból i zawroty głowy oraz rośnie mi temperatura i trochę te objawy trwaj ...  wyświetl więcej

Ok, to jak ma według ciebie wyglądać taka diagnoza? Pytam bo po prostu chcę wiedzieć, czego oczekujesz.
Poza tym czasem czas badania (wiem, bardzo po polsku) nie jest zależny od lekarza. Moja ciotka jest ginekologiem i razem z kilkoma innymi lekarzami pracuje w gabinecie prywatnym. Ich przełożona ustaliła, że recepcjonistki mają zapisywać daną liczbę pacjentek w ciągu dnia pracy i przez to ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska