Login lub e-mail Hasło   

Świadome Życie

Książka, którą możesz przeczytać w mniej niż godzinę, a która przewróci twój świat do góry nogami.
Wyświetlenia: 17.816 Zamieszczono 21/05/2009

Świadome Życie

Książka, którą możesz przeczytać w mniej niż godzinę, a która przewróci twój świat do góry nogami.

Wyobraź sobie przez chwilę, że śnisz. Jesteś całkowicie zaabsorbowany dramatami swojego wyśnionego świata, kiedy tajemniczy nieznajomy pojawia się w twoim śnie. Podkrada się do ciebie i delikatnie szepce do twojego ucha coś wyjątkowego: "Pss! Obudź się. Ty śnisz."

Jesteś zbity z tropu, ale utrzymujesz opanowanie. Wiesz, że najlepszym sposobem na poradzenie sobie z osobą, która najwyraźniej jest iracjonalna, jest po prostu potakiwanie w nadziei, że sobie odejdzie.

Ale nieznajomy nalega: "Wiem, że to teraz brzmi dla ciebie jak szaleństwo, ale ty śnisz".

Czujesz się zirytowany: "To absurd!"

Nieznajomy jest niewzruszony: "Czy to naprawdę jest absurd? Nie zauważyłeś jak twoje doświadczenie jest pełne dziwnych wzorców i zbiegów okoliczności? Tak jakby było jakieś ukryte znaczenie? To wszystko przez to, że to jest sen."

Zaczynasz się złościć: "Co! Mówisz, że ten świat jest jakiegoś rodzaju nierealnym złudzeniem? Brzmi to nieprzyzwoicie. Powiedz to tym wszystkim, którzy cierpią!"

Nieznajomy jest cierpliwy: "Oczywiście, że ten świat jest rzeczywisty. Jest to rzeczywisty świat snów. Jego cuda są naprawdę cudowne i jego horrory są naprawdę straszne. Nie zapominam o tym. Po prostu wskazuję na to, że to jest sen."

Czujesz się zagubiony: "Co masz na myśli?"

Nieznajomy wyjaśnia: "Teraz myślisz, że jesteś osobą, która mówi do mnie. Ale jesteś po prostu tym, który pojawia się tymczasowo w tym śnie. Prawdziwy Ty jest śniącym. I ten cały świat snów istnieje wewnątrz ciebie."

Czujesz się oszołomiony: "Chcesz, żebym uwierzył, że tylko wybrażam sobie rozmowę z tobą. Z pewnością nie jesteś produktem mojej wyobraźni?!"

Nieznajomy grzecznie się uśmiecha: "Osoba, którą zdajesz się być nie wyobraża sobie rozmowy ze mną, ponieważ ta osoba jest częścią snu. Tak naprawdę ty jesteś śniącym, który wyobraża sobie wszystko i każdego w tym śnie. Wydajemy się być odrębnymi osobami prowadzącymi konwersację, ale tak naprawdę oboje jesteśmy śniącym."

Zaczynasz panikować: "Teraz całkiem mnie przestraszyłeś. Tracę moje mniemanie o tym kim jestem."

Nieznajomy dodaje otuchy: "Nie martw się. Po prostu zacząłeś się budzić. To jest sen o przebudzeniu. Jest zaprojektowany by stopniowo uczynić cię bardziej świadomym, dopóki nie staniesz się wystarczająco świadomym, żeby zrozumieć, że śnisz."

Czujesz pomieszanie: "Ale nie rozumiem. Jak mam się obudzić?"

Nieznajomy patrzy ci prosto w oczy: "Możesz się obudzić kiedykolwiek zechcesz. Po prostu musisz bardziej zechcieć się przebudzić, niż się obawiać. I nie ma tu żadnego powodu do strachu. Budzenie się jest przyjemne. Wiedza, że śnisz, jest sekretem, który pozwala ci na radowanie się snem."

Twój niepokój zamienia się w ekscytację. Chcesz się przebudzić. I czym bardziej chcesz się przebudzić tym bardziej stajesz się świadomym, że śnisz. I to jest przyjemne. Nie obawiasz się już dłużej żadnych koszmarów, które mogłyby cię gnębić we śnie. Nawet gdyby osoba, którą zdajesz się być miałaby umrzeć to byłoby to w porządku, gdyż ty tak naprawdę jesteś śniącym.

Jak cudownie!

Przepełniony wdzięcznością zaczynasz dziękować nieznajomemu, ale on odszedł dalej i teraz jest pogrążony w rozmowie z kimś innym, który wygląda na zszokowanego i zaintrygowanego. Krzyczysz za nim: "Co teraz?"

Odwraca się on do ciebie w uśmiechu: "Ciesz się snem. I pomóż każdemu innemu radować się nim także, ponieważ wszyscy jesteśmy tobą."

Przez chwilę stoisz po prostu i pozwalasz by to budzące grozę zrozumienie zagłębiło się w tobie. Zauważasz wtedy w pobliżu nieoreśloną liczbę osób wyglądających na zaniepokojonych, spieszących się do swoich spraw, w pełni przekonanych o tym, że wiedzą kim są i co się dzieje. Uśmiechasz się sam do siebie, podkradasz się do jednego z nich i szepczesz łagodnie: "Pss! Obudź się. Ty śnisz."

---

Czyż nie był by to niesamowity sen!
Ale jak ty byś zareagował, gdyby to tak naprawdę przydarzyłoby się tobie właśnie teraz?
Ponieważ ja jestem tu nieznajomym i chcę ci podsunąć wyjątkową myśl...

Życie nie jest tym czym wydaje się być.

Nie jesteś tym kim myślisz, że jesteś.

Życie jest jak sen.

A ty jesteś śniącym.

---

Czy kiedykolwiek w nocy w czasie snu byłeś świadomy, że śnisz? Jest to znane jako "świadome śnienie". Chciałbym zasugerować, że jest możliwe doświadczenie stanu super-przebudzonego, który nazywam "świadomym życiem", w którym to jesteś świadomym, że życie jest jak sen. Ale nie proszę cię, żebyś mi po prostu uwierzył. Chcę się z tobą podzielić sposobem myślenia o życiu, który cię przebudzi, tak żebyś mógł doświadczyć świadomego życia na samym sobie.

Świadome życie wymaga fundamentalnej zmiany perspektywy, porównywalnej do patrzenia na jeden z tych obrazków z kolorowymi kropkami, który nagle zmienia się w spektakularny obraz 3D. Pierwszy z takich obrazów na który patrzyłem obiecywał mi delfiny, ale jedyne co widziałem to kropki. Nie wiedziałem jak ożywić obraz. Moi znajomi zapewniali mnie, że jeśli przestanę się koncentrować na kropkach i zamiast tego skupię się na bezgraniczności, to na pewno ujrzę obraz trójwymiarowy. Ale im bardziej byłem zapewniany, tym bardziej irytowałem się przy porażce. Potem nagle w zaskakującej chwili magia zadziałała. Kropki stały się delfinami, wyskakującymi jak żywe z kartki na mnie. I tak samo nagle z powrotem zniknęły. Zachęcony pierwszym sukcesem, wpatrywałem się dopóki stopniowo nie chwyciłem jak to się robi. Teraz całkiem łatwo mi przychodzi spostrzeganie tych obrazów trójwymiarowych.

Doświadczanie świadomego życia może być podobne. Na początku brzmi bezsensownie, ale kontynuuj wpatrywanie się, aż załapiesz. Sztuczka ze spostrzeżeniem obrazu trójwymiarowego polega na zmianie skupienia wzroku. Sztuczka z doświadczaniem świadomego życia polega na zmianie sposobu myślenia. I to jest to w czym ci tutaj pomogę. Chciałbym ci przedstawić sposób myślenia o życiu, który całkowicie odmieni twoje doświadczanie życia.

Jest dla mnie zaszczytem to, że zaprosiłeś mnie do swego umysłu, żebym mógł się podzielić z tobą swoimi ideami. I nie chciałbym nadużyć twojej gościnności poprzez marnowanie twojego cennego czasu. Tak więc utrzymałem te rzeczy tak zwięźle jak to było możliwe, poprzez destylację samej prostej esencji tej "filozofii świadomego". Ale to czyni czytanie głębokim co oznacza, że książka ta powinna być smakowana raczej niż połykana. Szybkie czytanie może prowadzić do mentalnej niestrawności. Im bardziej świadomie czytasz, tym bardziej możliwe będzie, że doświadczysz świadomego życia.

Wprowadzę cię w siedem potężnych wglądów, które wszystkie razem doprowadzą cię do przebudzenia się z choroby śnienia, która utrzymuje cię nieświadomym w życiu-śnie. Niektóre z tych wglądów, są zwodniczo proste. Niektóre mogą się wydawać znajome a inne dziwne. Ale zachęcam cię żebyś podszedł do każdej wnikliwości z otwartym umysłem i niepodzielną uwagą. Jeśli założysz z góry, że rozumiesz co dany wgląd oznacza lub stwierdzisz od razu, że jest to nonsens bez znaczenia, to to powstrzyma twoje przebudzenie.

By pomóc ci uniknąć pobieżnego czytania tylko słów i przegapienia znaczenia każdego z wglądów, zasugeruję ci przeprowadzenie kilku filozoficznych eksperymentów. W tych eksperymentach wprowadzę cię w doświadczanie świadomego życia stawiając pytania i przedstawiając moje odpowiedzi. Nie spiesz się by przeprowadzić eksperyment dla siebie i zobaczyć czy moje odpowiedzi zgadzają się z twoimi. Upewnij się że to zrobisz. Inaczej świadome życie pozostanie tylko dziwaczną ideą.

Zanim udamy się na naszą filozoficzną przygodę pozwól że coś wyjaśnię. Kiedy porównuję życie do snu, to nie mam na myśli degradowania znaczenia życia do jakiejś nieznaczącej fantazji. Życie jest zbyt cudowne żeby nazywać je iluzją, chyba że wymawiamy to słowo z zachwytem jakbyśmy byli świadkami zadziwiającego magicznego triku. Cóż może być bardziej wielkiego od wspaniałego różnorakiego wszechświata? Jego niesamowity ogrom i delikatne detale. Jego bezosobowa precyzja i bliska intensywność. Jego surowe prawa i bujna zmysłowość. Ten sen życia jest naprawdę zdumiewający.

Ta mała książka z wielkimi aspiracjami, zabierze ci mniej niż godzinę na przeczytanie, ale może zmienić twoje życie na dobre.

Zachęcam cię żebyś przeczytał całość od razu, gdyż w ten sposób masz większe szanse by osiągnąć filozoficzny szczyt. Zwłaszcza gdy czytasz tą książkę pierwszy raz.

Nie mogę ci obiecać, że cię przebudzę. Świadome życie jest jak zakochanie się. Zdarza się kiedy się zdarza. Nie możesz tego wymusić i nie możesz tego powstrzymać.

Ale mogę wziąć cię na randkę w ciemno z ekstremalnie wyraźnymi i pięknymi ideami. I nigdy nie wiesz - że to może być początek czegoś wielkiego!

Tak więc niech przedstawię pierwszy wgląd...



Życie jest tajemnicą.

Pomysł, że życie jest jak sen wydaje się absurdalny ponieważ z góry zakładamy, że jesteśmy w pełni przebudzeni. Ale przez większość czasu jesteśmy tak nieświadomi, że nie zauważamy najbardziej oczywistej rzeczy o egzystencji: że jest to zagadka ogromu jaźni. Życie jest matką wszelkich tajemnic - całkiem dosłownie. Lecz my jesteśmy na tyle pogrążeni we śnie, że podchodzimy do naszych codziennych spraw, jakby bycie żywym nie było niczym nadzwyczajnym.

Przyłącz się do mnie w filozoficznym eksperymencie i zbadajmy ludzkie położenie...

Jesteśmy tutaj.

Spotykając się w tej wiecznej chwili którą zwiemy "teraz".

Bierzemy udział w tej dziwnej rzeczy którą zwiemy "życiem".

Oczekując nieuniknionego końca, który nazywamy "śmiercią".

O co w tym wszystkim chodzi?!

Wiesz?

Czy ktokolwiek naprawdę wie?

Ludzie podróżują po całym świecie w poszukiwaniu cudów i tajemnic, ale co może być bardziej tajemniczego i cudownego od samego życia?

Nie tylko czym jest, ale czym jest wszystko w ogóle.

Kiedy teleskop Hubble skupił się na nocnym niebie, każda mała kropka wyjawiła dziesiątki galaktyk, z każdą galaktyką zawierającą miliony gwiazd!

Wszechświat jest nie do wyobrażenia przeogromy i nieskończenie tajemniczy. I jeśli będziesz żył 80 lat, będziesz miał tylko 4000 tygodni na jego zrozumienie.

To ustawia rzeczy w pewnej perspektywie, nie sądzisz?

Nasze położenie jest tak dogłębnie zagadkowe, że aż zdumiewające jest że nie jesteśmy stale tym zakłopotani

Większość z nas jest tak zabiegana jakby w życiu nie chodziło o więcej niż tylko o utrzymanie się i nie myślenie o śmierci.

Nigdy się nie zatrzymujemy, żeby się zastanowić.

Zachowujemy się tak jakbyśmy dokładnie wiedzieli o co chodzi w życiu, choć tak naprawdę w sekrecie wiemy że jest inaczej.

Jest tak jakbyśmy byli zahipnotyzowani przez nasze założenia o życiu w rodzaj półświadomego transu, który znieczula nas na niesamowitą dziwność egzystencji.

Tak jest dopóki bańka nie pęknie i niespodziewanie nie przebudzimy się.

Może to być przez zetknięcie się ze śmiercią, które wywoła w nas wstrząs, który przywróci nas do życia. Lub oszałamiające zakochanie się. Lub zwykły promień słońca wpadający przez okno.

Jakąkolwiek formę przybierze budzący nas impuls, na cudowną chwilę zrzucamy z siebie paraliż, który zwiemy "normalnością", i odnajdujemy siebie zagłębionych w przytłaczającej, niezgłębionej, zapierającej dech w piersiach tajemnicy.

Czy kiedykolwiek miałeś takie doświadczenie?

Stań się świadom tajemnicy egzystencji właśnie teraz.

Właśnie fakt, że odbieramy życie jako coś zwyczajnego danego z góry, kiedy jest prawdziwie tajemnicze, dowodzi jak zazwyczaj jesteśmy nieświadomi.

Jesteśmy tak uwikłani w nasze opinie o życiu, że mylimy nasz własny stworzony, wierzony świat z rzeczywistością - tak jakbyśmy śnili.

Stawanie się świadomym tajemnicy egzystencji jest jak budzenie się ze snu.

Jeśli czujesz się zaintrygowany to dobrze bo to oznacza, że jesteś gotów na nasz następny wgląd...



Teraz jest wszystkim co wiesz.

Kiedy śpimy i śnimy rzeczy nie są tym czym wydają się być. Jesteśmy tak pogrążeni w naszej wyobraźni, że nie uświadamiamy sobie że śnimy. Wierzymy że wiemy co się dzieje, ale tak naprawdę nie wiemy. Chcę zasugerować że życie jest jak sen. I że właśnie teraz jesteśmy tak pogrążeni w życiu-śnie, że nie uświadamiamy sobie że śnimy. Wierzymy że wiemy o co chodzi, ale tak naprawdę nie wiemy.

Większość z nas jest tak kompletnie pewna co do naszego codziennego zrozumienia życia, że wydaje nam się to nonsensem. Ale czy mamy prawo być tak pewnymi? Nie sądzę. Chcę zasugerować, że to co tak naprawdę wiemy na pewno jest tym co doświadczamy właśnie teraz. I jeśli naprawdę będziemy zwracali uwagę na nasze doświadczenie obecnej chwili, odkryjemy że życie jest jak sen.

Przyłącz się do mnie w następnym filozoficznym eksperymencie i przemyślmy to razem.

Dla większości ludzi pomysł, że życie jest jak sen wydaje się absurdalny. Jestem filozofem a nie ewangelistą, tak więc sprzyjam dawaniu nowych idei naszemu sceptycznemu odbiorowi.

Ale także jestem za stosowaniem sceptycznej postawy wobec naszych obeznanych idei.

Czy jesteś otwarty na możliwość, że nasze obecne zrozumienie życia może być błędem?

Czy jest cokolwiek o czym możesz być absolutnie pewnym?

Czy możesz być pewnym co do zdrowego rozsądku zrozumienia rzeczywistości przyjmowanego z góry przez większość ludzi w naszej kulturze?

Nie sądzę.

Historia pokazuje że dzisiejsze rozsądne pewności jutro mogą stać się głupimi zabobonami. Patrzymy wstecz na przekonania naszych przodków i odnajdujemy je jako szalone i zadziwiające. Czy nie jest możliwe, że nasi spadkobiercy patrząc w przeszłość na nasze obecne założenia kulturowe odnajda je tak samo szalone i zadziwiające?

Czy możesz być pewny co do swoich osobistych przekonań?

Nie sądzę.

Czy nie czułeś się całkowicie pewnym czegoś, by później przekonać się, że to było błędne? Czy nie jest możliwe, że swoje obecne wierzenia odnajdziesz później jako błędne?

Jesteś ze mną?

Możesz podważyć wszystkie wierzenia, które przyjąłeś na wiarę od innych ludzi, ponieważ nie wiesz czy mogą one być prawdą dla ciebie samego.

Zgadzasz się?

Możesz podważyć wszystkie wierzenia, które oparte są na twojej pamięci przeszłości, ponieważ pamieć jest zawodna.

Czy to się zgadza?

Czy jest coś czego możesz być absolutnie pewien?

Tak.

Doświadczasz czegoś właśnie teraz.

Jest to niezaprzeczalna prawda, czyż nie?

Twoje doświadczenie tej chwili nie jest jakimś wierzeniem, które może być zakwestionowane. Jest to samo dowodzącym się faktem.

Twoje doświadczenie obecnej chwili jest wszystkim czego możesz być absolutnie pewien.

Tak więc jedynym sposobem by naprawdę zrozumieć życie jest zbadanie własnego bezpośredniego doświadczenia życia.

Czyż nie jest to pełne mocy uświadomienie?

Gdy chcesz wiedzieć co się dzieje, nie możesz polegać na mnie czy na kimkolwiek innym, by powiedział ci.

Musisz odkryć to samemu poprzez zwracanie uwagi na to czego doświadczasz właśnie teraz.

I - chcę zasugerować - że jeśli staniesz się bardziej świadomy tej obecnej chwili, to odkryjesz że życie jest jak sen.

W porządku jak na razie? Ponieważ odtąd będzie taka filozoficzna przejażdzka roller-coasterem. Trzymaj się mocno. Pójdziemy na całość. Będziemy poruszać się szybko.

Świadome życie nie jest wierzeniem w teorię, że życie jest jak sen. Jest to bezpośrednie doświadczanie snu podobnej natury rzeczywistości w tej obecnej chwili.

Chcę dać kilka wskazówek, które sugerują że życie jest jak sen, tak żebyś mógł sprawdzić na sobie samym w twoim własnym bezpośrednim doświadczeniu.

Pierwszą wskazówką jest nasz następny wgląd. Ale bądź przygotowany. Bo jest to wyzwanie dla naszych podstawowych założeń o tym kim jesteśmy...


Nie jesteś osobą.

Kiedy śnisz wydajesz się być postacią wewnątrz snu. Ale jest to tylko twoja "pozorna tożsamość". Nie jest to tym kim jesteś naprawdę. Tak naprawdę jesteś świadomością która śni swój sen. To jest twoja "esencjonalna tożsamość". Sugeruję że życie jest jak sen. Właśnie teraz wydajesz się być osobą w życiu-śnie. Ale jest to tylko twoja pozorna tożsamość, nie jest to tym czym jesteś naprawdę. Twoja esencjonalna tożsamość jest o wiele mniej gęsta i o wiele bardziej tajemnicza. Jesteś świadomością, która jest świadkiem życia-snu.

Jeśli pozwolisz odejść założeniom, że jesteś osobą - tylko dla eksperymentu - wskażę ci kim jesteś naprawdę...

Zbadaj rzeczywistość tej obecnej chwili.

Doświadczasz czegoś właśnie teraz.

To oczywiste, czyż nie?

Tak więc jesteś doświadczającym doświadczeń.

Jest to dziwny sposób na widzenie tego samemu, ale jest to czysta prawda czyż nie?

Spróbuj.

Bądź doświadczającym doświadczeń.

Bądź uwagą, świadomością, będącą świadkiem tego wszystkiego co dzieje się właśnie teraz.

Zdrowy rozsądek oczywiście mówi, że jesteś osobą. Ale nawet w codziennych rozmowach mówimy "mam ciało" a nie "jestem ciałem". I mówimy o "moim umyśle" jako o czymś co posiadamy a nie czymś czym jesteśmy.

Czym jest to tajemnicze "Ja", które nie jest ani ciałem ani umysłem.

Jest to świadomość, która jest świadkiem ciała i umysłu.

Rozumiesz to?

Poprzez twoje życie, twoje ciało i umysł się zestarzało, dojrzało, ale czy nie czujesz jakby coś pozostało niezmienione?

Czyż esencja ciebie nie różni się teraz od tego czym była gdy byłeś młodzszy?

Co jest esencją ciebie, która jest stała i trwała.

To świadomość.

Świadomość jest stałym tłem wszystkich twoich doświadczeń.

Świadomość jest niezmiennym świadkiem wszystkiego co się zmienia.

Świadomość jest wieczną obecnością, która jest zawsze obecna.

Zgadzasz się?

Właśnie teraz jesteś świadomością będącą świadkiem napływających doświadczeń. To jest twoja stała esencjonalna tożsamość.

Wewnątrz przepływu doświadczeń wydajesz się być konkretną osobą. To jest twoja zawsze zmienna pozorna tożsamość.

Twoja pozorna tożsamość nie jest tym kim jesteś. Jest to tym czym tymczasowo wydajesz się być.

Stanie się to oczywiste jeśli rozważysz twoje codzienne doświadczenie budzenia się, śnienia i głębokiego snu.

Kiedy śpisz i śnisz osoba, którą jesteś znika ze świadomości i pojawiasz się jako inna osoba w innym świecie marzeń.

Twoja esencjonalna tożsamość jako świadomość pozostaje zawsze taka sama, ale twoja pozorna tożsamość ulega kompletnej transformacji każdej nocy.

Istotnie w głebokim śnie twoja pozorna tożsamość znika! Ponieważ świadomość jest nieświadoma wydajesz się nieistnieć w ogóle.

Zdrowy rozsądek mówi że jesteś ciałem wewnątrz którego świadomość przychodzi i odchodzi.

Ale w twoim własnym doświadczeniu ty jesteś świadomością wewnątrz której ciało przychodzi i odchodzi!

Ta oburzająca myśl jest prawdą, czyż nie?

Podczas gdy śnisz twój wyśniony świat wydaje się być bardzo rzeczywisty - czasami nawet bardzo przerażajacy - i wierzysz że jesteś osobą, którą pojawiasz się we śnie.

Ale kiedy śnisz świadomie, wiesz że to nie jest tym kim jesteś naprawdę, ponieważ wiesz że ty jesteś śniącym świadkiem snu.

Gdy chcesz żyć świadomie przestań wierzyć że jesteś osobą, którą wydajesz się być właśnie teraz.

Bądź świadmością będącą świadkiem tej zawsze zmiennej chwili.

I jak ci idzie? Chwytanie nieznanych idei może być trochę jak próba uchwycenia mydła w kąpieli, tak więc zaczerpnij mentalnego oddechu jeśli potrzebujesz.

Ale nie za długo bo pracujemy nad przesunięciem rzeczywistości, która - całkiem dosłownie - przewróci świat wewnątrz na zewnątrz. To będzie wymagało filozoficznego rozpędu.

OK. Gotowy? Wgląd numer cztery to...


Świat istnieje wewnątrz ciebie.

Kiedy śnisz wydajesz się być wyśnioną osobą w świecie snu, ale tak naprawdę jesteś świadomością i ten świat snu istnieje wewnątrz ciebie. W ten sam sposób właśnie teraz wydajesz się być osobą w życiu-śnie, ale tak naprawdę jesteś świadomością i życie-sen istnieje wewnątrz ciebie.

Spójrzmy...

Właśnie teraz doświadczasz swoich myśli i świata zmysłów.

Zgadzasz się?

Zazwyczaj myślimy o naszych myślach jako istniejących wewnątrz świadomości i o świecie jako istniejącym niezależnie od świadomości. Ale czy to jest w porządku?

Jeśli zwrócisz uwagę na to co się dzieje właśnie teraz, zauważysz że doświadczasz świata jako serii doznań: widzialnych obrazów, namacalnych uczuć, dźwięków w tle, otaczających zapachów.

I te odczucia istnieją wewnątrz świadomości czyż nie?

Wszystko czego jesteś świadom istnieje wewnątrz świadomości, inaczej nie mógł byś być tego świadom!

Więc czym jest świadomość?

Świadomość nie jest czymś wewnątrz twego doświadczenia. Jest pustką, która zawiera wszystko czego doświadczasz.

Czy to się zgadza?

Stań się świadom siebie jako ogromnej pustki, wewnątrz której istnieje wszystko czego doświadczasz właśnie teraz.

Te drukowane słowa, które czytasz na tej stronie istnieją wewnątrz twojej świadomości.

Te idee, które rozlegają się w twoim umyśle istnieją wewnątrz twojej świadomości.

Wszystko co słyszysz, dotykasz i wyobrażasz istnieje wewnątrz twojej świadomości.

Twoje ciało istnieje wewnątrz świadomości.

Świat istnieje wewnątrz świadomości.

Wydajesz się być fizycznym ciałem w świecie, ale tak naprawdę jesteś świadomością i świat istnieje w tobie.

Jeśli to jest szokiem - to jest więcej.

Nie istniejesz w czasie!

Spójrz na siebie teraz.

Czas jest wiecznym przepływem zawsze zmiennych upostaciowań, których świadomość jest świadkiem.

Czas istnieje wewnątrz świadomości.

Świadomość jest poza czasem.

Jesteś bezczasową świadomością śniącą siebie jako postać w czasie. Daleko zewnątrz!

Czy cierpisz od filozoficznego zawrotu głowy?

Cóż trzymaj się. Ponieważ nasz piąty wgląd jest istotnie wielką ideą...


Wszystko jest jednym.

Kiedy śnimy wydajemy się być jedną z wielu postaci w naszym snu-dramacie. Ale tak naprawdę każdy i wszystko jest wyobrażane przez jedną śniącą świadomość. W życiu jest tak samo. Wydajemy się być wieloma odseparowanymi indywiduami. Ale tak naprawdę jesteśmy wszyscy różnymi postaciami w życiu-śnie, który jest śniony przez jednego śniącego-życie. I to jest tym czym jesteśmy naprawdę. Jesteśmy jedną świadomością śniącą siebie jako wiele indywiduuw w życiu-śnie.

Spójrzmy...

Jako osoba masz różną ode mnie mentalną i fizyczną charakterystykę.

Zgadzasz się?

Twoja pozorna tożsamość jest odmienna od mojej pozornej tożsamości.

Ale czy twoja esencjonalna tożsamość jako świadomość jest odmienna od mojej esencjonalnej tożsamości jako świadomości?

Nie.

Jako świadomość jesteś wiecznym świadkiem obecności. I jako świadomość tak też i ja.

Jako świadomość nie jesteś ani w przestrzeni ani w czasie. I jako świadomość tak samo i ja.

Jako świadomość jesteśmy nie do odróżnienia.

Wydajemy się być różni, ale w esencji jesteśmy tacy sami.

To się zgadza czyż nie?

Wspólnie dzielimy naszą esencjonalną tożsamość jako świadomość.

Jako świadomość wszyscy jesteśmy jednym.

Jesteśmy jedną świadomością śniącą siebie jako wiele różnych osobowości w życiu-śnie.

Jesteśmy jedną świadmością doświadczająca życie-sen z różnych perspektyw tych różnych osobowości.

To jest ogrom!

Podoba ci się nasza wyprawa?

Nie zdziw się, gdy poczujesz się jak w Matriksie lub Alicji patrzącej przez szybę, ze względu na sposób w jakim istniejesz. Opowiadanie życia jest nawet bardziej pełne ironicznych zwrotów.

Świadome życie jest uświadomieniem sobie że jesteś obydwoma, bohaterem twojej konkretnej opowieści i wyobrażeniem ujmującym cały kosmiczny dramat.

Jest to zrozumienie naszego szóstego wglądu...


Jesteś paradoksem.

Kiedy śnisz jesteś obydwoma, źródłem snu i postacią wewnątrz snu. Twoja tożsamość jest z natury paradoksalna. Tak samo w życiu twoja tożsamość jest z natury paradoksalna. Jesteś obydwoma źródłem życia-snu i postacią wewnątrz niego. Jesteś śniącym życie wyobrażającym sobie siebie jako konkretną osobę wewnątrz życia-snu. Dopóki identyfikujesz się tylko i wyłącznie z twoją życiową postacią, dopóty pozostaniesz nieświadomie pogrążony w życiu-śnie. Świadome życie zdarza się gdy stajesz się świadom obydwu biegunów twojej paradoksalnej natury.

Spróbuj...

Wydajesz się być ciałem w świecie.

Teraz odwróć to.

Jesteś świadomością i świat istnieje wewnątrz ciebie.

Spróbuj ponownie.

Wydajesz się być osobą istniejącą w czasie.

Odwróć to.

Jesteś wieczną obecnością będącą świadkiem zawsze zmiennych upostaciowań.

Spróbuj ponownie.

Wydajesz się być odseparowanym indywiduum.

Odwróć to.

Jesteś śniącym-życie doświadczającym istnienia z konkretnego punktu widzenia.

Jeszcze raz.

Wydajesz się być osobą w życiu-śnie.

Odwróć to.

Jesteś śniącym-życie i wszystko jest tobą.

Świadome życie, jest byciem świadomym tym wszystkim czym jesteś.

Budzenie się do twojej esencjonalnej tożsamości jako świadomość nie neguje twojej indywidualności. Całkiem przeciwnie.

Świadome życie jest zrozumieniem jak ważna jest twoja indywidualność. Ponieważ poprzez śnienie siebie jako indywidualność, śniący życie jest w stanie doświadczać życia-snu.

Świadome życie jest odczuwaniem siebie jako pełnej osoby. Ponieważ wiesz że kreatywna energia całego wszechświata napędza twoje życie.

Świadome życie nie zaprzecza wzlotom i upadkom codziennej egzystencji. Napełnia życie nowym sensem i znaczeniem.

Wszystko czego doświadczasz jest manifestacją twojej esencjonalnej natury. Tak więc wszystko pokazuje ci coś o tym kim jesteś - jak we śnie.

Ciągle śnisz nowe sytuacje, które dają ci sposobność stania się bardziej świadomym.

Świadome życie jest pełnym serca zaangażowaniem się w zwyczajne życie jako w epicką przygodę o przebudzeniu.

Świadome życie nie jest wycofywaniem się w jakiś oderwany stan oświecenia. Jest czerpaniem przyjemności z radosnego stanu ożywienia!

Przeszliśmy ogromny dystans w krótkim czasie, tak więc nie bądź zaskoczony jak odczuwasz się zakręcony tą filozofią.

I chociaż esteśmy tutaj, dokładnie w miejsu skąd wystartowaliśmy. Jesteśmy świadomi obecnej chwili.

Nic się nie zmieniło. I wszystko się zmieniło. Ponieważ budzenie się fundamentalnie transformuje, jak to jest odczuwać bycie osobą w życiu-śnie.

I w tym dochodzimy do naszego filozoficznego szczytu sprawdzania-rzeczywistości i naszego siódmego wglądu...


Bycie jednością to kochanie wszystkich.

Czym jest miłość? Kochamy kogoś kiedy jesteśmy tak blisko że wiemy, że nie jesteśmy odseparowani. Miłość jest tym co czujemy kiedy uświadomimy sobie że jesteśmy jednością.

Zazwyczaj zakładamy że jesteśmy tylko osobą którą wydajemy się być, tak więc czujemy się połączeni z tymi których obejmujemy wewnątrz naszego ograniczonego zmysłu w tym czym jesteśmy, jak na przykład naszych przyjaciół czy rodzinę. Jesteśmy wrodzy do tych którzy zastraszają nasze osobiste ja, i jesteśmy obojętni dla całej reszty.

Nasze kochanie zatrzymuje sie w miejscu gdzie nasz zmysł ja zanika. Ale gdy uświadomimy sobie, że jesteśmy każdym i wszystkim to odnajdujemy siebie intymnie połączonych z każdym i wszystkim. Kiedy wiemy że wszystko jest jednym, doświadczamy miłości bez ograniczeń.

Sprawdźmy...

Poznaj mnie w tej chwili.

Te słowa sięgają poprzez czas i przestrzeń, łącząc nas razem.

Jestem świadom ciebie czytającego. Czy jesteś świadom mnie piszącego?

Jesteśmy tutaj.

Jeden śniący-życie spotykający siebie w różnych formach.

Pozornie odseparowani. Esencjonalnie tacy sami.

Jesteś ze mną?

Jak to jest poczuć się świadomym że nie jesteśmy odseparowani?

Jak to jest poczuć się jednym z wszystkimi i z wszystkim.

Dla mnie jest to odczucie wspólnoty i współczucia.

Bedąc jednym z wszystkimi, kocham wszystkich.

Kiedy przebudzę się do jedności czuję bezgraniczną miłość, która jest tak głęboka i wzruszająca, że obejmuje życie w całości razem z ekstazą i agonią.

Dzielę w naszym kolektywie radość i cierpienie.

I moje egoistyczne zaabsorbowanie jest zastąpione przez tęsknotę by każdy kochał życie.

Gdy wiem że jestem śniącym-życie chcę radować się snem-życiem w moich wielu przebraniach.

Chcę ukoić nasze kolektywne strapienia, tak żebyśmy mogli celebrować razem cud egzystencji - bez strachu, opresji i męki.

Czy ty także tego nie chcesz?

Od niepamiętnych czasów mądrzy mężczyźni i kobiety zapewniali nas, że miłość jest jedynym rozwiązaniem naszych problemów. I mają rację.

Tylko miłość może wyleczyć podziały pomiędzy nami, ponieważ miłość to uświadomienie sobie że jesteśmy jednością.

Kiedy założymy że jesteśmy odseparowanymi indywiduami działamy w sprawie naszego ograniczonego ja, bez względu na cierpienie, które możemy wyrządzić innym.

Iluzja odseparowania prowadzi nas do egoizmu i cierpienia.

Ale stanie się świadomym rzeczywistości jedności prowadzi nas do bezinteresownego pragnienia, by zakończyć wszelkie cierpienie i doprowadzić do uniwersalnego dobrobytu.

Kiedy uświadomimy sobie oddzielność jako iluzję zrozumiemy że konflikt nigdy nie istniał pomiędzy nami a nimi, ale zawsze jako nas przeciwko nam samym.

Uświadomienie takie wywołuje głebokie konsekwencje.

Oznacza że skrzywdzenie kogoś innego jest jak skrzywdzenie siebie samego.

Zemsta oznacza że - nawet przeciwko strasznym przestępcom - krzywdzimy nas samych ponownie.

Wojna oznacza że - nie ważne jak może wydawać się sprawiedliwa - jest po prostu groteskowym samo okaleczaniem się.

Pomyśl o wszelkim niepotrzebnym cierpieniu jakie zadajemy sobie samym poprzez naszą błędną wiarę w to że jesteśmy odseparowani.

Teraz wyobraż sobie jak łatwo moglibyśmy całkowicie przetransformować nasze kolektywne doświadczenie życia, jeślibyśmy tylko żyli świadomie w miłości do wszystkich.

Wyobraź sobie przez chwilę jak dobre życie-sen mogłoby być, gdybyśmy mogli się przebudzić!

Świadome życie jest małym sekretem transformującym życie-sen z koszmaru odseparowania w radosne celebrowanie egzystencji której chcemy.

Piszę do ciebie te słowa bo chcę żebyśmy się przebudzili.

Widzę jakim ty jesteś cudem.

Jesteś nieskończonym potencjałem bawiącym się w bycie osobą.

Jesteś tajemnicą życia już zamanifestowaną.

Celebruję ciebie.

Jesteś inny ode mnie, chociaż jesteśmy jednością.

Ponieważ jednocześnie jesteśmy odseparowani i jesteśmy tym samym, możemy kochać siebie nawzajem.

I to jest piękne!

Chcę widzieć siebie jak widzę ciebie, tak żebyśmy mogli pomagać sobie cieszyć się tym wielkim snem o przebudzeniu.

Tak żebyśmy mogli inspirować siebie nawzajem kiedy czujemy się świadomi i kochani.

I pocieszać siebie nawzajem gdy czujemy się zagubieni i sami.

Tak żebyśmy mogli odprowadzać siebie do domu.

Tak, że gdy ja pogrążę się w kolektywną śpiączkę, którą w błędzie bierzemy za prawdziwe życie, ty będziesz mógł mi przypomnieć żeby żyć świadomie.

Ty możesz być tym miłym nieznajomym który wyszepcze delikatnie...


OBUDŹ SIĘ.

---

Polecam także krótki filmik nawiązujący do wielu zagadnień występujących w powyższym artykule.

http://www.youtube.com/watch?v=kiTseJqNE0c&feature=player_embedded

---

Albena Camp - 500 młodych i imprezowych osób, alkohol w cenie do 2 w nocy,
koncerty, imprezy, warsztaty. Jedyny taki wyjazd w sezonie!
albenacamp.pl

Podobne artykuły


41
komentarze: 8 | wyświetlenia: 16982
15
komentarze: 0 | wyświetlenia: 3608
33
komentarze: 18 | wyświetlenia: 13206
19
komentarze: 6 | wyświetlenia: 8792
25
komentarze: 18 | wyświetlenia: 4275
24
komentarze: 7 | wyświetlenia: 7525
25
komentarze: 6 | wyświetlenia: 3006
17
komentarze: 15 | wyświetlenia: 4763
34
komentarze: 37 | wyświetlenia: 13375
30
komentarze: 31 | wyświetlenia: 2125
24
komentarze: 18 | wyświetlenia: 980
21
komentarze: 83 | wyświetlenia: 657
 
Autor
Artykuł
Dodatkowe informacje



  Suki,  21/05/2009

Tak niezwykły i niecodzienny tekst, że trudno znaleźć mi słowa, które mogłyby opisać teraz bezpośrednio po przeczytaniu moje wewnętrzne poruszenie. Dziękuję autorowi.

  Piotr Ulrich  (www),  21/05/2009

Mysle ze przeczytam calosc bo moj umysl uwielbia takie tematy. Pozdrowienia od poszukujacego prawdy i powodzenia w przebudzaniu. Świt już wkrotce nadejdzie :)

  Suki,  21/05/2009

Kojarzy mi się to trochę ze słowami Bo Yin Ra: "I niechaj owo słowo moje wykrzesze w was odwagę do obudzenia się dla samych siebie, gdyż jeszcze nie wie nikt z was kim jest." Chciałoby się doświadczyć wreszcie tego PRZEBUDZENIA, bo wiadomo że poznanie czegoś w teorii to też jakby sen :)

A być może świadomość jest tak jak inne tylko funkcją ochrony ciała. I w związku z tym bez ciała nie ma racji bytu. We śnie nie jesteśmy świadomi swojej świadomości bo funkcja ochrony ciała jest zbyteczna. I na tym też polega sen na jawie - bezustannie chronimy nasze ciała a de facto to tylko kawałek materii jak każdy inny :->

  Suki,  21/05/2009

Oj trudne to wszystko jest do zrozumienia dla mojej "świadomości" (czymkolwiek ona jest). Chyba na tę chwilę to mnie przerasta. Ale może zrozumiem to lepiej jak nastąpi wreszcie ten cudowny moment przebudzenia; obym nie musiała na niego czekać kilka następnych wcieleń :))

Niby wszyscy milczą w sprawach o tematyce irracjonalnej, ale coraz częściej, nagle ktoś, kogo nigdy bym nie podejrzewał, wybucha jak bomba atomowa i żyje we mnie ze zdwojoną siłą inne tętno życia, jakby z innego wymiaru, z duchowości, gdzie wszystko jest tak naprawdę normalne i inne zarazem niż nasz świat... Oj czeka nas rewolucja i to na maxa, oj będzie się działo. ;-)

  Suki,  21/05/2009

Osobiście uwielbiam odgłosy mocy WICHRU, jego różne odcienie od delikatnych aż do huczących :)))

Werbowanko werbalne werbujących do werbowni werbowalnej werbujących werbalnie?

  Suki,  21/05/2009

Ziemowit, to jest SUPER - gębusia sama układa się w szerokim uśmiechu :))

Czy irracjonalizm jest dla Ciebie super? To poczytaj Rudolfa Steinera... Też pobłądził, ale dużo naprawił w rozumowym podejściu do tematyki irracjonalizmu.

  Suki,  21/05/2009

Nie odebrałam tego z racjonanlną analizą tylko zestaw szeregu słów po prostu mnie rozbawił. A Steinera przy okazji poczytam - dzięki za radę. Oj my maluczcy wszyscy tu na ziemskim padole błądzimy.

VERBUM - SŁOWO użyte w 7 miejscach 1 zdania w różnych odmianach. Słowo mające w sobie siłę tworzenia, było na początku i werbowało, werbowało i werbowało, aż powstał świat i my ludzie, Słowianie, którzy umieją się wysławiać też werbujemy i to jest podejście racjonalne do powyższego zdania ze znakiem zapytania.

  Suki,  21/05/2009

Dziękuję za bardzo interesującą interpretację, pierwszy raz mam okazję ją czytać. Muszę przyznać że ja nie mam takiej głębokiej wiedzy o znaczeniu słów. Niestety. Ale chętnie się uczę w swoim tempie :)

  Suki,  21/05/2009

Dlatego bardzo lubię eioba, bo moge na bierząco dowiedzieć się zupełnie niespodziewanych, odkrywczych dla mnie i interesujących wiadomości. Mogę powiedzieć, że jest to dla mnie elektroniczna biblioteka.

  Elba,  22/05/2009

Ejże, czy artykuł ten nie jest przykładem "sylogizmu Arystotelesa" przedstawionego w następujący sposób:
''Jeżeli każdy M jest P oraz każdy P jest S, to każdy M jest S''.
Zdanie to jest prawdziwe niezależnie od tego, czy pod ''każdy M jest P'' lub ''każdy P jest S'' podstawimy prawdę czy fałsz. Jeżeli powiemy: ''Jeżeli każdy człowiek jest drzewem i każde drzewo jest rośliną, to każdy ...  wyświetl więcej

  on_x,  22/05/2009

Jadnak Ja wolę być sobą a nie wszystkimi tego świata. Wolę nie czuć jednośći z wszystkimi psychopatami i zboczeńcami. Sen, który ma być całym światem niech będzie scenariuszem w którym mam się odnaleźć a nie wytworem pod świadomości.

Doceniam drogi Alhimiesie trud tłumaczenia tej książki szkoda tylko,że nie ma większej wartości poznawczej i duchowej jakkolwiek na taką pozuje. Już wstępna zapowiedż, że ,,książka przewróci świat do góry nogami" jest irracjonalna i dalej twierdzenia ,, prawdziwy Ty jest śpiącym " czy ,, możesz się obudzić kiedy tylko zechcesz" dają wiele do myślenia. Dla mojego umysłu na dzisiaj wystarczy. Pozdrawiam słonecznie Za nowatorską treść i formę 4 punkty.

  alchimes,  23/05/2009

Trochę ma wartości poznawczej, bo jednak czytając tą książkę można jakby spojrzeć na życie z innej perspektywy. I daje do myślenia i może zainspirować, czy rozbudzić nadzieje i większy optymizm.

Dla niektórych to może być pięknym pocieszenien... a dla mnie to jest oczywistym faktem...

Mnie osobiście trochę to przygnębiło... Jeżeli to wszystko tylko iluzja, moje wyobrażenie rzeczywistości, to nasze związki partnerskie, czy relacje rodzinne nie mają większego sensu i większej głębi, bo łączy mnie z nimi tyle samo to z jakimś psychopatycznym mordercą, który również jest moim wyobrażeniem... Troche to spłyciłem ale tak ro rozumiem...

  xtracom,  12/07/2009

Mnie ten tekst natomiast dał mnóstwo optymizmu. Nastaw się do tego pozytywnie :)
Ludzie wolą żyć w niewiedzy, boją się, że kiedy coś poznają życie straci swoją tajemniczość.
Jednak ta tajemniczość jest niezmierzona! Im bardziej ją odkrywasz, tym bardziej możesz zachwycać się jej pięknem i doskonałością. Ta "iluzja" jest, tak jak napisałeś, twoim subiektywnym wyobrażeniem rzeczywistoś ...  wyświetl więcej

  Rave,  15/07/2009

Hymm...wystarczy się obudzić...na przykład jak w Vanilla Sky - skoczyć z dachu wieżowca... ;)

... pan Rave pierwszy, ja zaraz za Tobą ! ok, może odwrotnie - skoczyć na dach, do góry?

>>> kto zna film SIXTH SENSE?

czytelniku, zadaj sobie pytanie:

kiedy umarłem?

Obudźmy się do świadomego, radosnego snu. Obudźmy się do miłości. Obudźmy się. :)))

  rav,  19/03/2013

Nic nowego...Przebudzić się to zaakceptować śnienie.By piękniej śnić.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2014 grupa EIOBA. Wrocław, Polska