Login lub e-mail Hasło   

Cienka granica w użyciu języka.

Co kraj to obyczaj. Róznice kulturowe i językowe mogą sprawiać czasem sporo problemów. Na co należy zwracać uwagę?
Wyświetlenia: 2.125 Zamieszczono 21/06/2009

Różnice kulturowe są jednym z największych wyzwań stojących przed tłumaczem. Normy i konwenanse bywają bardzo specyficzne, w zależności od kultury, w której się ukształtowały. Aby tłumaczenie było właściwe i mogło poprawnie funkcjonować wśród odbiorców, tłumacz musi być świadomy owych różnic, musi także umieć zastosować normy i reguły właściwe dla języka docelowego. Różnice te możemy podzielić na lingwistyczne ( na przykład związane ze stylem) oraz niewerbalne, które mogą występować w tekstach (stopień zażyłości, zachowań formalnych w stosunkach między ludzkich, gesty). Różnice pomiędzy normami i konwenansami w języku źródłowym i docelowym tłumaczenia są zjawiskiem powszechnym, a umiejętność ich poprawnej interpretacji jest decydująca dla jakości tłumaczenia. Kilka przykładów:

 

  • Różnice w strukturze i składni pisania przepisów: w angielskich przepisach używa się trybu rozkazującego, w niemieckich i polskich form bezokolicznikowych.

  • Opis mieszkania w zależności od ilości pokoi: W Polsce, czy Niemczech liczy się wszystkie pokoje poza kuchnia i toaletą/łazienką, w Anglii natomiast liczy się tylko sypialnie. Oznacza to, że w naszym rozumieniu mieszkanie 3 pokojowe, dla Anglika będzie miało 3 sypialnie, a poza tym posiadać ono może jeszcze salon, pracownie, jadalnie, czy bawialnie dla dzieci.

  • Miary i wagi: angielskie funty, cale, mile, a polskie kilogramy, centymetry i kilometry

  • Różnice w gestach: to bardzo ważne, gdyż nieumiejętne przetłumaczenie takiego gestu, może doprowadzić do obrażenia odbiorcy. Znany gest, używany często przez Lecha Wałęsę - „victoria”, a więc dwa palce, ułożone w kształcie litery V, zewnętrzną częścią dłoni do odbiorcy. Ułożenie palców w tej samej pozycji, jednak wewnętrzną częścią w kierunku odbiorcy w Anglii może doprowadzić do sporych nieporozumień, gdyż oznacza to to samo, co u nas wyciągnięty środkowy palec. Co mogłoby wydawać się dziwne, tam gest środkowego palca nie jest znany, gdyż jest on pochodzenia amerykańskiego. Radzę więc uważać zamawiając w Anglii w pubie dwa piwa. Lepiej zrobić to na „Lecha Wałęsę”.

  • Tłumacz powinien mieć także świadomość tego, co w danej kulturze jest akceptowalne, a co nie, zwłaszcza jeśli mowa o różnicach rasowych, pochodzeniu, religii i w jaki sposób wyrazić to w słowach. Czy w danym języku występują jakieś językowe tabu i jak sobie z nimi radzić.

  • Zastosowanie i aktualne użycie języka źródłowego i docelowego. Jak w języku polskim przetłumaczyć angielski opis pracy, zawierający odnośniki do „Disability Discrimination Act”, którego w Polsce nie ma? Na ile zrozumiałe będzie przetłumaczenie dosłowne zdania: This area is the size of Wales – Ten obszar jest rozmiarów Walii. Czy odbiorca tekstu ma świadomość jakiej wielkości jest Walia?

 Różnice kulturowe są tak delikatne i czasami niezauważalne, a przy tym tak istotne dla jakości tłumaczenia, iż warto sprawdzić, czy tłumacz, z którego usług korzystamy jest świadomy ich istnienia.

 

Grzegorz Lewandowski

 

Źródło: doświadczenia własne oraz Nord, C. (1997) Translating as a purposeful activity: functionalist approaches explained, Manchester: St Jerome Publishing.

Podobne artykuły


17
komentarze: 107 | wyświetlenia: 2252
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1136
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1079
13
komentarze: 53 | wyświetlenia: 805
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 590
11
komentarze: 137 | wyświetlenia: 630
11
komentarze: 34 | wyświetlenia: 998
11
komentarze: 70 | wyświetlenia: 691
11
komentarze: 92 | wyświetlenia: 655
11
komentarze: 37 | wyświetlenia: 504
10
komentarze: 5 | wyświetlenia: 722
10
komentarze: 97 | wyświetlenia: 408
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





A propos: "świadomy o ich istnieniu" - to błąd. Prawidłowo: "świadomy ich istnienia".
Jednak do zawartych w treści wskazówek, jak najbardziej słusznych, dodałbym jeszcze jedną, niesłychanie istotną: znajomość tematu przekładanych tekstów, co najmniej dyletancką. Jestem żeglarzem, człowiekiem morza, do rozpaczy więc i szału doprowadzają mnie tłumacze książek i tekstów marynistycznych. Pozwal ...  wyświetl więcej

Dziękuję, faktycznie aż raziło. Co do zawartych wskazówek: Gdyby przeczytał Pan uważniej mój tekst, to zauważyłby Pan, iż poruszam w nim tylko i wyłącznie błędy wynikające z różnic kulturowych i językowych, co z resztą wyrąźnie zaznaczam w tekscie. Pana wskazówka nie ma z tą grupą błędów nic wspólnego. Jest to bardzo istotny problem, ale nie jest przedmiotem tego krótkiego artykułu(Sam bardzo ubol ...  wyświetl więcej

Melduję posłusznie, że nie zaznaczył pan tego wyraźnie. Jednak po zapoznaniu się z podobnym pana artykułem, oczywiście cofam swoje uwagi. Zresztą, były one tylko "a propos".



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska