Login lub e-mail Hasło   

Czy zrezygnował(a)byś z części swej Wolności na rzecz Wspólnoty?

Oto trudny tekst dla wysmakowanych zwolenników wolności osobistej ("ja jestem najważniejszy"), zatem wielu z nich nie oceni pozytywnie przedstawionych poniżej pomysłów.
Wyświetlenia: 1.461 Zamieszczono 24/07/2009

 

'Wolność' to prawa obywateli wyznaczone przez dobro powszechne, interes narodowy i porządek prawny. Tyle jedna z definicji hasła.

Wolność jednostki jest ograniczona zakresem wolności obywatela-sąsiada. Czy jesteśmy skłonni zrezygnować z części swojej wolności na rzecz dobra innych ludzi, na rzecz większej społeczności, na rzecz RP?

Zwykle nie chcemy sami dobrowolnie zrezygnować i za nas podejmuje decyzje Państwo, co może wywołać nie tylko niechęć i dyskusje, ale nawet zamieszki i... rewolucje - upadek rządów a nawet systemów społecznych.

Zacznijmy od drobnych, obywatelskich spraw - zatem nie będzie tutaj o walkach z zaborcą, okupantem i komuną...

Co pewien czas dowiadujemy się o kolejnych tragediach z udziałem psa rasy uznawanej za agresywną. Najczęściej masakrowane są dzieci, rzadziej dorośli i zdarzają się wypadki śmiertelne. Gdzie jest idea wolności pogryzionego dziecka, którego opiekun (albo całkiem obcy człowiek) naraził na kalectwo lub utratę życia, czyli ograniczył jego pole wolności?

Wówczas opinia publiczna jest nawet przez kilkanaście godzin mocno zbulwersowana. Na dłużą chwilę zadumy nie ma co liczyć, bowiem mamy kolejne afery z politykami, biznesmenami, nieobyczajne wydarzenia z posłami i aktorkami, tragiczne wypadki lotnicze i zgony sławnych ludzi. I tak w koło...

Nie ma tygodnia bez wieści o znalezieniu ukrytych pod folią upraw roślin z narkotykowej branży albo dziupli ze skradzionymi samochodami oraz z ukrytymi destylatorniami bimbru albo rozlewniami innych alkoholi, tudzież z kontenerami pełnymi wyrobów tytoniowych. Przestępcy uważają, że w ramach wolności mogą wzbogacać się kosztem zdrowia współobywateli, okradając ich oraz nie płacąc stosownych podatków na rzecz wspólnoty.

Od czasu do czasu telestacje epatują widzów dziwakami, którzy w swoich mieszkaniach upychają zbierany złom, butelki i śmieci wszelakie (ale im akurat potrzebne "na wszelki wypadek"), co grozi pożarem lub skażeniem najbliższego otoczenia a ponadto jest zapachowo nie do zniesienia.

Zdarzają się również ważniacy (nawet w kategorii ‘senator’), którzy przez lata zanieczyszczają pola, wody, korumpują urzędników, a jednak nic nie można z takim cwaniactwem zrobić. Biedni a niezaradni obywatele oraz inteligentni kombinatorzy w ramach pojmowanej przez nich wolności, uważają, że mogą robić u siebie w domu lub w swojej firmie niemal wszystko, a reszta nie ma prawa wtrącać się do ich działalności.

Rzadziej, tym niemniej dorzućmy to jako makabryczny podwątek omawianego problemu, dochodzi do ujawnienia porwanych lub uwięzionych a szantażowanych lub molestowanych ludzi, co kończy się tragicznie (polska rodzina Olewników) albo szczęśliwiej (austriacka rodzina Fritzlów). Obywatele a przestępcy z tego działu stawiają swoją wolność ponad wolność innych całkowicie im jej odmawiając.

A wszystko to (i pewnie wiele innych podobnie szokujących spraw) powinniśmy zapakować do jednej teczki pod tytułem  "Coroczny przegląd nieruchomości", co - według wielu znawców prawa obywateli do wolności - jednak ją ograniczy.

Mniej więcej co 12 miesięcy specjalny zespół z fachowcami z dziedzin pożarnictwa, energetyki, kynologii, psychologii dokładnie przeglądałby wszystkie lokale, posesje, domy, pałace, uczelnie, kliniki, restauracje, biura, garaże, zagrody, stodoły, fabryki ze szczególnym zwróceniem uwagi na piwnice, strychy, ziemianki i inne zakamarki. W ten sposób ujawniano by rozmaite nielegalne hodowle psów i innych zwierząt, także podejrzanych roślin, przemytnicze i złodziejskie magazyny oraz nielegalne wytwórnie dóbr wszelakich, także budowlane samowole. Sprawdzano by podłączenia energetyczne, wodociągowe, kanalizacyjne, telefoniczne itp. Odkrywano by miejsca hodowli i walk agresywnych zwierząt. Uwalniano by osoby przetrzymywane wbrew ich woli oraz osoby ukrywające się przed wymiarem sprawiedliwości i nielegalnie przebywające w Polsce. Podejrzane miejsca byłyby sprawdzane częściej.

Przy okazji zapisywano by informacje, które zastąpiłyby narodowe spisy powszechne, które są organizowane z wielką pompą co ok. 10 lat - mielibyśmy ważne informacje odświeżane corocznie bez jednorazowego wydawania znacznych środków podczas specjalnej akcji a wyniki byłyby zamieszczane na bieżąco w internecie.

Ponieważ Polska kiedyś będzie musiała wprowadzić podatek katastralny, przeto ów zespół opisywałby i uaktualniał dane dotyczące wszystkich nieruchomości. Powiększenie liczby tytułów podatkowych spowoduje zmniejszenie wysokości opłacanych już podatków z istoty bilansowania, chyba że administracja zostanie rozbudowana (mimo komputeryzacji!) do gigantycznych rozmiarów, co nie należy wiązać z proponowanymi pomysłami, bowiem niektóre rządy mają tendencję do gwałtownego wzrostu liczby urzędników, mimo przedwyborczych obietnic ich znakomitego uszczuplenia...

Ujawniano by tysiące aferalnych spraw rocznie (kradzieże, w tym prądu i aut, narkotyki i inne używki, porwania, zabójstwa, ukrywanie przestępców, przemyt towarów i ludzi), ale czy na tym istotnie zależy przywódcom i naczelnym organom naszego Państwa?

Czy sądy i więzienia podołałyby takiemu wyzwaniu? Niewykluczone, że wielu wipów jest zamieszanych w afery, które byłyby ujawniane podczas systematycznego przeglądania WSZYSTKICH nieruchomości, zatem wielu z nich będzie protestować przeciwko niniejszej propozycji. A czy nam, zwykłym obywatelom, na tym zależy, skoro już kamery na rogu każdej ulicy nas niepokoją? Jeśli to my kombinujemy, to oburzają nas kontrole, ale jeśli inni są "zaradniejsi" od nas, to krytykujemy odpowiedzialne organy, że dopuszczają do takich bezeceństw.

Czy jest w Polsce partia, która by się zdobyła na taką walkę? Przecież zaraz zwolennicy wolności rzucą się jak sępy na tego typu metody, zapominając, że to w ich interesie jest zwalczanie przestępczości już przy zerowej tolerancji i na poziomie miejsca zamieszkania każdego wolnego obywatela RP.

Każde zwiększenie poziomu bezpieczeństwa całego społeczeństwa wiąże się z koniecznością rezygnacji z fragmentu Wolności każdego z obywateli.

Na początek, w ramach dyskusji nad Wolnością, należałoby zastanowić się - na ile każdy z nas mógłby zrezygnować z części omawianego dobra na rzecz ogółu i dla lepszej przyszłości naszych dzieci i wnuków? Na ile nasi urzędnicy i funkcjonariusze należycie by wypełniali swoje obowiązki, nie przekraczając ich i nie wchodząc w korupcyjne układy?

Są narody, których obywatele są gotowi zrezygnować z części swej wolności na rzecz większego bezpieczeństwa, są narody (w tym my), którzy zanim pomyślą, to już budują barykady i wołają - to moje, nie dam i nie zrezygnuję z przywilejów!

PS   Kiedy chciałem zilustrować ten artykuł, jakimś skanem, to okazało się, że hasło "wolność" dotyczy ważniejszego znaczenia dla ciemiężonych narodów (walka z zaborcą, kolonizatorem i okupantem) - wszystkie nazwy placów, skwerów, wzgórz i pomników (w tym słynna nowojorska Statua Wolności) dotyczą walki o wolność w górnolotnym znaczeniu (także ostatnie polskie przedwojenne znaczki pocztowe poświęcono 25. rocznicy wymarszu ku Wolności). W znaczeniu "wolność obywatela" można byłoby zeskanować okładkę Konstytucji, ale przecież w ustawie zasadniczej chodzi o zdobycie możliwie największego obszaru wolności dla siebie bez poświęcenia jej części dla ogółu.

Podobne artykuły


23
komentarze: 44 | wyświetlenia: 2684
80
komentarze: 98 | wyświetlenia: 31593
72
komentarze: 36 | wyświetlenia: 91401
46
komentarze: 54 | wyświetlenia: 3719
36
komentarze: 21 | wyświetlenia: 8101
28
komentarze: 28 | wyświetlenia: 23881
26
komentarze: 3 | wyświetlenia: 17988
24
komentarze: 23 | wyświetlenia: 1989
22
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1955
22
komentarze: 28 | wyświetlenia: 2132
21
komentarze: 40 | wyświetlenia: 1843
20
komentarze: 9 | wyświetlenia: 2771
 
Autor
Artykuł



Ta propozycja jest naprawdę chora

Trzeba zatem ją podleczyć. Ale zanim to uczynimy mam pytanie - czy wyrzucona maturzystka z pociągu, kiedy jechała na egzaminy parę lat temu przez dwóch zwyrodnialców, na pytanie - czy chce mieć nieco mniej wolności, ale większe bezpieczeństwo, to co by odpowiedziała? A jej rodzice? Co im po wolności, której w pełni i tak nie wykorzystają?

  Suki,  26/07/2009

Podjął Pan bardzo ważny temat i warto nad nim się głębiej zastanowić. Wielu ludzi specyficznie rozumie i wykorzystuje pojęcie "wolności". Niektórzy łamiąc prawo dla egoistycznych korzyści też się tłumaczą, że różne przepisy ograniczają im wolność. Np, tak było jak się palacze buntowali, gdy wprowadzano zakaz palenia w miejscach publicznych i ostatnio restauracjach, że to tradycja i mają prawo do p ...  wyświetl więcej

"Twoja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się moja". Niczego lepszego, ponad tą zasadę, jak dotąd nie spotkałem.

*"Twoja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się moja". Niczego lepszego, ponad tą zasadę, jak dotąd nie spotkałem. *

Owszem, to sympatyczny zapis. Ale codziennie pokazują nam programy interwencyjne, z których wynika, że nikt nie przejmuje się nasza wolnością. Facet nie chce ściąć drzew grożącym przewróceniem na dom sąsiada, bo (powiedział) nie lubi go i to są jego drzewa. Policja jest be

...  wyświetl więcej

@ drzewa do ścięcia
Sąsiad w imię swojej wolności (do posiadania drzew) narusza moją (do życia bez ciągłego zagrożenia życia).

@śmietnik w mieszkaniu
j.w Ponadto narusza przepisy sanitarne, przeciwpożarowe zapewne także (wide szczegóły pożaru hotelu socjalnego sprzed kilku miesięcy).

@senator Stokłosa
Nie znam sprawy szczerze mówiąc.

Oczywiście, że naruszają, ale polskie prawo jest bezsilne.
A sprawę Stokłosy (jedynego bezpartyjnego senatora ) to chyba wszyscy znają - od kilku lat media ją omawiają, a teraz facet ma dopiero sprawę.

To nie bezsilność prawa ,tylko niechęć jego wykonawców, tudzież typowo polskie "spychalnictwo". Co do p. Stokłosy, cóż, widać każdy kraj musi mieć swojego Berlusconiego :)

  Suki,  26/07/2009

Przyszło mi do głowy pewne skojarzenie - porównując cały naród, społeczeństwo do organizmu możemy zrobić pewną analogię. Jeśli zachorujesz na raka nerki i jedynym ratunkiem dla ciebie jest sugerowana przez lekarzy operacja usunięcia chorego organu (to może inny organ czy narząd), żeby ratować cały organizm, to się godzić dla dobra "ogólnego" czyli w tym przypadku dla ratowania życia. Tak samo jest ...  wyświetl więcej

Możesz podać przykład przepisu który "prowadzi do dużych szkód w skali globalnej", a który decydenci utrzymują ponieważ "chodzi o pieniądze"?

Nie jestem właścicielem firmy, ale ludzie zajmujący się biznesem od lat wskazują na szkodliwy przepis - podpisujesz umowę i musisz w terminie zapłacić podatki niezależnie od tego, czy otrzymałeś należność od kontrahenta. rzecz niebywała! Powinno się płacić podatki od rzeczywistych dochodów, nie od urojonych. Firmy upadają, ponieważ musza płacić podatki od jeszcze nieuzyskanych dochodów. Cierpi na ...  wyświetl więcej

  Suki,  26/07/2009

Nie jestem ekonomistką ani prawniczką więc nie podam szczegółów, ale mogą tu wchodzić np kwestie podatków, organizacja służby zdrowia, przepisy pracy ułatwiające kobiecie opiekę nad potomstwem i kontynuowanie pracy zawodowej, całe infrastrukura organizacji życia rodzinnego, np dostępność do żłobków i przedszkoli. Jeśli jesteśmy państwem świeckim to powinny być bezwzględnie przestrzegane zapisy zaw ...  wyświetl więcej

  Suki,  26/07/2009

Np politycy i menadżerowie mają przydzielane kilkuset tysięczne premie ( przy i tak wysokich pensjach) i w tym samym czasie odbiera się pieniądze dzieciom niewidomym i niedowidzącym na zakup książek - to juz jest cynizm najwyższego stopnia, przy ciągłym krzyku o oszczędnościach.

Oczywiście, że jest to skandal. Skandalem jest także zbieranie przez rodziców parunastu tysięcy zł na operację dziecka a urzędnicy biorą nagrody w wielkich wysokościach. To nie jest państwo, za które ginęli Stoczniowcy i Górnicy! Hańba! Co na to prezydent, premier i min. zdrowia? Ona twierdzi, ze wszystko jest OK.

@ Nie jestem ekonomistką ani prawniczką więc nie podam szczegółów....
Czyli de facto wydajesz opinię na temat o którym nie masz pojęcia. Nieładnie :/

@Dlaczego jedna religia katolicka jest w szkołach publicznych...
To zdanie zamieniłbym na "Dlaczego religia(jakakolwiek) jest w szkołach publicznych, i za publiczne pieniądze?" Pod takim zdaniem mógłbym się podpisać.

@Np

...  wyświetl więcej

@Mirosław Naleziński
Wspomniani ludzie, pańskim zdaniem walczyli/ginęli za Wolność, z wszystkimi jej blaskami i cieniami, czy też za lepszą i bardziej hojną opiekę socjalną? Może lepiej im było zostać przy postgierkowskim socjalizmie i deputatach, tudzież wydzielonych, "lepszych" sklepach?

Oczywiście, Oni nie walczyli o upadek komuny. Oni walczyli o sprawy niedokładnie rozeznane albo całkiem przyziemne - o zniesienie podwyżki na kiełbasę .Wielu zginęło całkiem przypadkowo. Ale skoro mają pomniki i mit... Umówmy się, że gdyby Ich zapytać czy taka Polska jest dla Nich wzorem, to co odpowiedzieliby?

Gwoli ścisłości, o cokolwiek walczyli, wyszło im to moim skromnym zdaniem nieźle, przynajmniej mnie się podoba. Czy podoba się im (tym którzy przeżyli) to już nie do mnie pytanie. Denerwujące są tylko te masy kombatantów-krzykaczy, co to u mamy pod pierzyną walczyli a ze szwagrem po paru flaszkach to i komunizm obalili.

I co złego jest w zbieraniu pieniędzy na operację dziecka? IMO to znacznie lepszy sposób na "redystrybucję dóbr", no i mamy wpływ komu dać a komu nie.

Co do zbierania. To wg mnie hańba polskiego kapitalizmu i systemu solidarności społecznej. Ile zł powinniśmy dawać miesięcznie więcej, aby uniknąć takich haniebnych ogłoszeń w mediach? Każda złotówka razy 20 mln podatników to 20 mln zł miesięcznie. Ponadto - zaradniejsi rodzice ogłaszają się w mediach, ale ilu jest skromniejszych, cichszych? Chyba że uznamy Darwina - kto zbierze, ten przeżywa.

Dajemy tak czy inaczej - bezpośrednio lub pośrednio w różnych podatkach/składkach. Mając taki wybór wolę dać "osobiście". A na temat szeroko rozumianego darwinizmu jak widzę ma Pan dość mgliste pojęcie. To naprawdę nie wygląda tak jak głoszą wszelkiej maści "przeciwnicy", którym nawet nie chciało się przed wyrażeniem sprzeciwu zapoznać z samą teorią.

Zatem dajmy spokój darwinizmowi. Przed powstaniem państwa każdy dawał innemu do kapelusza co łaska. Po powstaniu państwa należy płacić podatki w sposób możliwie szeroki i na możliwie wszystkie godne sprawy. Taką sprawą dal mnie jest opieka zdrowotna całkowita (poza paroma segmentami, np. chirurgia plastyczna). I podatników obowiązkiem jest płacić np. po 10 zł jak leci bez pytania, niż po 20 zł co ...  wyświetl więcej

Czy to pańskim zdaniem źle że ktoś poczuje się, choć przez chwilę, lepszym człowiekiem? Zwłaszcza za tak niewielką cenę. Skoro dał, to chyba ostatnim draniem nie jest, poza tym liczy się skutek a nie intencja, przynajmniej w mojej ocenie. A biorący z zasady albo już ma niską samoocenę, niezależnie od intencji dającego, albo jest cwaniaczkiem któremu to wszystko "wisi".

Nie oceniam tych ludzi. To jest temat na całkiem inny artykuł. Twierdzę, że państwo polega na czymś innym, niż indywidualne dawanie do kapelusza. Mamy inne poglądy na podstawowe funkcjonowanie państwa.

Niezależnie od indywidualnych poglądów, funkcjonowanie państwa polega na tym że ktoś do kapelusza wkłada, a ktoś inny z niego wyciąga. Cała reszta to detale techniczne dotyczące dróg obiegu pieniądza i kryteriów dopuszczania "do żłoba".

Właśnie! Ale opieranie się państwa na chęci (albo i nie) wrzucania paru zł do kapelusza to słabe podstawy funkcjonowania państwa. Pewnie 1000 lat temu tak funkcjonowało... Żebractwo powinno być zlikwidowane w nowoczesnym państwie.

  Suki,  27/07/2009

Mądrzy ludzie mówią, że stan świadomości, kultury i poziomu człowieczeństwa danego narodu poznać po tym, jak opiekuje się słabszymi, chorymi, starymi. P owiem krótko, jak np państwo nie troszczy się o młode matki i dzieci (nie stwarza korzystnej sytuacji dla ich rozwoju) to poziom urodzeń spada (jak to jest obecnie w Polsce) i się przełozy właśnie globalnie na całe społeczeństwo. Zbyt mała liczba ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska