Login lub e-mail Hasło   

Kościół to perwersja

Ksiądz pochodzący z Polski, profesor teologii kilku uczelni, stanął po drugiej stronie ideologicznej barykady.
Wyświetlenia: 36.970 Zamieszczono 12/10/2009

Wywiad z profesorem Hubertusem Mynarkiem – byłym księdzem, teologiem i filozofem, dziekanem Uniwersytetu Wiedeńskiego, pisarzem i najbardziej – obok Karlheinza Deschnera – znanym  niemieckim krytykiem Kościoła Rzymskokatolickiego.

 

– Jak to się stało, że ksiądz pochodzący z Polski, profesor teologii kilku uczelni, stanął po drugiej stronie ideologicznej barykady?

Byłem przez bardzo długi czas produktem mojego śląsko-katolickiego środowiska. Z czasem jednak zrozumiałem lepiej znaczenie katolickiej teologii. Jedynym jej zadaniem jest legitymizowanie strategii hierarchii kościelnej. Papież, który jest antydemokratycznym autokratą, deklaruje: „Objawienie istnieje, przyszło z nieba, przyniesione przez Jezusa Chrystusa, jest zapisane w Piśmie Świętym, w czterech Ewangeliach i w listach apostołów”. Jednak to papież, jako „nieomylny”, decyduje o tym, jak interpretować treść Biblii. Jednocześnie w Starym i Nowym Testamencie znajdujemy mnóstwo okrucieństw, scen pornograficznych, niemoralnych zasad i nakazów. A do tego hierarchia kościelna, papieże i sobory deklarują, że Biblia jest od A do Z świętą księgą, daną nieomylnie przez Boga.

– Chce Pan powiedzieć, że teologowie, ludzie inteligentni i z tytułami naukowymi, nie widzą tej sprzeczności?

Naturalnie, że teologowie są świadomi, iż niezależne badania Biblii dowodzą czegoś zupełnie przeciwnego: odkrywają przecież w tym „świętym piśmie” mnóstwo mitów, oszustw i fałszerstw. Jednak jako urzędnicy kościelni teologowie muszą mówić, uzasadniać i legitymizować to, co papież i biskupi nakazują. Nie wolno im powiedzieć ludowi katolickiemu prawdy! W rzeczywistości nic się nie zmieniło od czasów świętego Ignacego Loyoli, założyciela jezuitów, który ogłosił: „Aby dojść do prawdy we wszystkich sprawach, musimy być gotowi do wiary, że to, co nam wydaje się białe, jest czarne, jeżeli Kościół hierarchiczny tak to definiuje”.

Pod wpływem długich badań historycznych, filozoficznych i egzegetycznych stało się dla mnie zupełnie jasne, że teologia nie jest obiektywną nauką. Teologia jest ideologią w służbie władzy hierarchicznej, która samą siebie ustanowiła nieomylną prawdą. Tej „prawdy” potrzebuje Kościół, aby ludzi straszyć piekłem, grzechem, karą za nieposłuszeństwo, wyrzutami sumienia, spowiedzią itp. Kościół hierarchiczny chce jedynie panować i odnosić korzyści, a religia jest dla niego jedynie fasadą, za którą ukrywa swoje właściwe zamiary. Oto dlaczego zrzuciłem sutannę i wystąpiłem z Kościoła katolickiego!

– Odchodząc z Kościoła w 1972 roku, napisał Pan list otwarty do papieża Pawła VI, wzywając do zniesienia celibatu i demokratyzacji w Kościele.

Papież, naturalnie, nie odpowiedział. Władza absolutna nie widzi potrzeby dyskutowania. Ona znajduje interes tylko w wydawaniu poleceń. Wysłałem także kopię mojego listu otwartego do ówczesnego arcybiskupa Wiednia, kardynała Koeniga, ponieważ byłem profesorem i dziekanem na Uniwersytecie Wiedeńskim. Oczywiście, też nie dostałem żadnej odpowiedzi. Za to kardynał natychmiast zażądał od kanclerza Austrii Brunona Kreiskiego mojego zwolnienia ze stanowiska profesora wydziału teologii katolickiej państwowego uniwersytetu. Państwo austriackie zrobiło posłusznie to, czego chciał Kościół – wysłano mnie na emeryturę.

Tygodnik „Der Spiegel” napisał wówczas: „Mynarek w wieku 43 lat stał się najmłodszym emerytem wśród profesorów teologii”. Echa mojej decyzji pojawiły się w całej Austrii i Niemczech. Wszystkie wielkie gazety odnotowały to wydarzenie: „Kronenzeitung”, „Die Presse”, wiedeński „Kurier”, „Stern”, „Frankfuerter Allgemeine Zeitung”. Poświęcono mi obszerne artykuły, a wszystko dlatego, że byłem pierwszym w XX wieku profesorem teologii, który wystąpił z Kościoła. Naturalnie, ukazały się także artykuły pełne nienawiści i złości przeciwko mnie, szczególnie w wielu kościelnych gazetach. Kościół, ta „siedziba miłości i dobroci”, nie wybacza takiego kroku byłemu księdzu!

– Czym się Pan zajął po odejściu z Kościoła?

Moja sprawa stała się tak głośna, że największe wydawnictwo niemieckie Bertelsmann Koncern poprosiło mnie o napisanie książki na temat stosunków i intryg w Kościele i wśród panów tego Kościoła. A więc napisałem książkę pod tytułem „Herren und Knechte der Kirche” („Panowie i wasale Kościoła”). Redakcja wydawnictwa z radością zaakceptowała mój skrypt. Bertelsmann rozesłał zapowiedzi i fragmenty mojej książki do wszystkich wielkich gazet. Kościół zorientował się, że ukaże się niebezpieczna książka i wywarł taką presję na wydawnictwo, że wycofało się z publikacji. Tak wielka jest finansowa i propagandowa siła Kościoła, że największy dom wydawniczy przestraszył się i zmienił zamiary! Natychmiast jednak zgłosiły się inne wydawnictwa i w końcu książka ukazała się w 1973 roku w wydawnictwie Kiepenheur & Witsch w Kolonii i już po dwóch tygodniach stała się bestsellerem. Tego Kościół nie mógł tolerować! Kardynałowie, biskupi i wielu oportunistycznych teologów wytoczyło mi procesy. Było ich w sumie ponad 15. Twierdzili, że moja książka ich obraża. Urażony był m.in. Ratzinger, obecny papież, który także wytoczył mi proces. Wszyscy oni żądali odszkodowań jako zadośćuczynienia za szkody na ich honorze. W sumie żądano ode mnie 360 tys. marek niemieckich! W efekcie procesów i wyroków straciłem dom, a nawet maszynę do pisania. Do dzisiaj nie ma w Niemczech sędziego, który wydał wyrok na niekorzyść Kościoła w procesach ludzi, którzy krytykują go w imieniu prawdy historycznej. Doszło do tego, że zakazano sprzedaży mojej książki. Dopiero w 2003 roku doczekałem się ponownego jej wydania pod tym samym tytułem i z uwzględnieniem niesprawiedliwości, jakiej doświadczyłem ze strony sądów i Kościoła. Tylko ateistyczne wydawnictwa – Historia Verlag i Ahriman Verlag – miały odwagę wydać moją książkę. Chociaż procesy przeciwko mnie trwały wiele lat i kosztowały wiele energii, publikowałem dalsze książki: historyczne, filozoficzne, kosmologiczne, antropologiczne i socjologiczne. Ponadto odbyłem wiele prelekcji i odczytów dla słuchaczy z różnych środowisk.

– Do tej pory ukazały się w Polsce dwie Pana książki: „Jezus i kobiety” i „Zakaz myślenia”. W pierwszej podjął Pan próbę demitologizacji seksualności założyciela chrześcijaństwa, a w drugiej obnażył fanatyzm, który kryje się u źródeł wielkich religii monoteistycznych.

Hierarchia kościelna do dzisiejszego dnia twierdzi, że Jezus był aseksualny, absolutnie czysty, niepokalany, niedotknięty zmysłowością. Kościół potrzebuje właśnie takiego Jezusa i jego matki, aby wpoić ludziom swoją rygorystyczną, antyhumanistyczną ideologię moralności. Ludzie mają mieć poczucie winy, gdy porównają swoje „grzeszne” życie seksualne z ascetycznym życiem Jezusa.

Ale Jezus był inny, jeśli wierzyć ewangeliom. Stale otoczony był kobietami, chętnie gościł u kobiet, na przykład Marii i Marty, sióstr Łazarza, którego – według Ewangelii świętego Jana – wskrzesił do nowego życia. Szczególnie serdeczny stosunek miał Jezus do Marii Magdaleny. Reformator Marcin Luter, znawca Biblii, mówił o „wielkiej miłości” między Jezusem i Marią Magdaleną.

Faktem pozostaje, że bez kobiet nie byłoby chrześcijaństwa. Maria Magdalena i inne kobiety były pierwszymi misjonarkami zmartwychwstałego Jezusa. Apostołowie nie chcieli wierzyć kobietom, które twierdziły, że widziały żyjącego Jezusa. Ewangelie apokryficzne, których Kościół później zakazał, opisały wielką rolę kobiet u progu chrześcijaństwa. Później patriarchalne, zdominowane przez mężczyzn struktury Kościoła likwidowały ślady matriarchatu w pierwotnym Kościele.

Co do mojej publikacji pod tytułem „Zakaz myślenia”, to wyjaśnia ona, że religie monoteistyczne proklamują swoją podstawową tezę: Bóg jest i rozwiązuje każdy problem. Ponieważ istnieje, wszystkie problemy mają szansę na rozwiązanie. Niestety, Bóg nie rozwiązuje żadnego problemu, on sam jest problemem. Tajemnicy zła w świecie nie daje się pogodzić z istnieniem Boga absolutnej dobroci i miłości. Kościół rzymskokatolicki, a także inne wyznania i religie monoteistyczne potrzebują Boga jako najwyższej i ostatniej instancji, aby móc żądać od ludzi absolutnego, bezwarunkowego posłuszeństwa wobec siebie.

Również systemy polityczne potrzebują dla utrzymania i umocnienia swojej władzy najwyższego przywódcy, Führera, lidera, i wyposażają go w boskie atrybuty. Każdy z tych systemów religijnych i politycznych wydaje zakazy myślenia i buduje barykady, których nie wolno przekraczać. Ale wolna myśl musi żądać wolności myślenia we wszystkich sprawach, także wolności do wątpienia. Bez wątpienia nie ma postępu w ludzkiej kulturze. Tymczasem Kościół naucza, że każda wątpliwość wobec jakiejkolwiek prawdy przez niego głoszonej jest grzechem śmiertelnym. Kto nie wierzy, będzie potępiony!

– Wiele osób uważa, że Kościół katolicki jest ostoją publicznej moralności. Sądzą, że bez tej instytucji świat pogrążyłby się w moralnym chaosie i anarchii.

Ludzie, którzy coś takiego twierdzą, są albo ślepi, albo fanatyczni. Prawdą jest, że Kościół nieustannie głosi: „Jestem najwyższą, najważniejszą instancją i gwarancją moralności”. Ale chaos i anarchia są w samym sercu Kościoła katolickiego! Katolicyzm jest najbardziej niemoralną religią w całej historii ludzkości. Moja książka „Nowa inkwizycja” wykazuje we wszystkich szczegółach zbrodnie Kościoła w odleglejszej przeszłości, a także w XIX i XX wieku. Nie ma drugiej takiej religii, która zniszczyłaby tyle istnień ludzkich, co religia katolicka. Inkwizycja, palenie kobiet – domniemanych czarownic – likwidacja całych narodów, prześladowania niewierzących, heretyków, żydów, tak zwanych sekt; związki Kościoła z dyktatorami (Mussolini, Franco, Hitler, Pinochet), z mafią (Calvi, Sidona etc.); wykorzystywanie niewinnych dzieci i młodych ludzi do celów seksualnych przez papieży, biskupów i księży; oszustwo celibatu, który trwa, chociaż mnóstwo księży żyje z partnerkami lub partnerami (co opisałem w moich książkach: „Eros und Klerus” i „Casanovas in Schwarz”). Współczesne państwa i rządy w wyniku własnej słabości lub głupoty popierają mity o moralnym autorytecie Kościoła i jego niezbędności dla prawidłowego funkcjonowania społeczności ludzkiej. Dzięki temu Kościół zyskuje na znaczeniu i rośnie w siłę, także finansową. Tymczasem każdy człowiek ma własne sumienie i musi zbudować swój własny system etyczny, jeżeli nie chce się stać wasalem propagandy, konwencji i ślepej dogmatyki Kościoła. Papież Jan Paweł II podróżował do niedawna, a Benedykt XVI obecnie – do milionów ludzi, ale obaj są niczym więcej jak postaciami popkultury. Dla ugruntowania i podniesienia moralności nie czynią niczego. Cdn.

Rozmawiał Adam Cioch

KOŚCIÓŁ TO PERWERSJA (2)

Druga i ostatnia część wywiadu z prof. Hubertusem Mynarkiem – byłym księdzem, teologiem i filozofem, dziekanem Uniwersytetu Wiedeńskiego, pisarzem i najbardziej – obok Karlheinza Deschnera – znanym niemieckim krytykiem Kościoła rzymskokatolickiego.

– Czy widzi Pan jakieś plusy w watykańskiej religii? Jak ocenia Pan Kościoły protestanckie? Czy sympatyzuje Pan bądź należy do któregoś z nich?

Mimo mojej dobrej woli, nie widzę żadnych plusów w katolicyzmie. Nadal Watykan uważa się za kontynuację starożytnego imperium rzymskiego, nadal papież nazywa siebie pontifex maximus, jak najwyższy kapłan religii rzymskiej, nadal nie toleruje de facto żadnych innych religii i konfesji. Nadal głosi, że ojczyzną prawdy jest Kościół rzymskokatolicki. Nadal religia pozostaje jedynie fasadą, bo Watykan ciągle ma tylko jeden cel i ideał: więcej władzy i więcej zysku. Nadal papieże i ich wasale w hierarchii rozumieją „dialog ekumeniczny” jako powrót wszystkich „zagubionych synów”, wszystkich wyznań do papa mundi, czyli ojca Kościoła i świata, rezydującego w Rzymie.

Jedynym plusem Kościołów protestanckich jest nieuznawanie przez nich dyktatora w osobie papieża. Niestety, widziałem wśród protestanckich przywódców także wielu autorytarnych wodzów. Faktem jest natomiast większy liberalizm niektórych ugrupowań protestanckich. Niestety, kierownictwo największego Kościoła protestanckiego Niemiec (EKD) z biskupem Huberem na czele często zbyt konformistycznie i oportunistycznie reaguje na działania Kościoła katolickiego.

Zaletą protestantyzmu jest dopuszczenie kobiet do urzędów, także do urzędu biskupa, a wadą – wpływ wielu nauk Lutra, który negował wolną wolę człowieka, propagował totalną zależność człowieka od Boga, a także prześladował heretyków, żydów i niewierzących. Straszne, brutalne i okrutne zasady postępowania Lutra wobec żydów służyły nawet jako przykład i motywacja dla nazistów. Dzisiejsza nietolerancja oficjalnego Kościoła ewangelickiego wobec tak zwanych sekt wypływa z antyhumanitarnej ideologii Lutra. Dlatego nie mogę należeć do żadnego z Kościołów protestanckich. Moja wizja wolności i moje humanistyczne nastawienie nie zgadzają się z nauką i praktyką tych kościołów.

– Czy jest Pan człowiekiem wierzącym?

Pana pytanie jest sformułowane zbyt ogólnie. Jeżeli Pan rozumie wiarę jako wiarę w dogmaty jakiegoś kościoła, wtedy jestem człowiekiem niewierzącym. Wielu ludzi, zwłaszcza w Polsce, identyfikuje cały fenomen religii z katolicyzmem. Ale można być człowiekiem wierzącym i religijnym bez jakiejkolwiek przynależności do katolicyzmu, protestantyzmu czy w ogóle chrześcijaństwa. Religie azjatyckie, na przykład buddyzm, hinduizm, taoizm albo konfucjanizm, bardzo różnią się od chrześcijaństwa. Nie uznają one Boga monoteistycznego, ale są przecież prawdziwymi religiami!

W centrum tych religii stoi wiara w reinkarnację, a nie wiara w Boga. Przekonują, że człowiek musi przejść wiele doświadczeń, wiele wcieleń, aby osiągnąć doskonałość. Napisałem przed kilkoma laty książkę „Religijność bez Boga”, w której zamieściłem wiele przykładów religii, gdzie nie ma wiary w Boga, ale istnieje głęboka religijność.

Wracając do katolicyzmu… Uważam, że nie jest on prawdziwą religią, lecz konglomeratem rozmaitych religii i światopoglądów. Można w nim znaleźć elementy chrześcijaństwa, religii pogańskich, filozofii antycznych i współczesnych. To nie jest jednolita i czysta religia. Katolicyzm jest pozbawiony oryginalności. Nie ma w tym Kościele jednej prawdy wiary, która nie zostałaby ukradziona jakiejś innej religii. A Kościół jako taki jest perwersją i zdradą religii, ponieważ nadużywa jej do manipulowania ludźmi, ogłupiania ich i wykorzystywania.

Nawet wiara w jedynego boga jest wynalazkiem faraona Echnatona, a bóg Jahwe nie był na początku Starego Testamentu jedynym i uniwersalnym bogiem nieba i ziemi, ale bogiem klanu Hebrajczyków, którzy nie negowali istnienia bogów innych narodów i klanów.

– Czy Bóg istnieje?

Tego nie wiem. Żaden człowiek nie może z pewnością wiedzieć, czy Bóg istnieje, czy nie istnieje. Także „nieomylny” papież tego nie wie, może jedynie wierzyć. Wiara, każda wiara, jest egzystencjalną decyzją. Nigdy nasza wiedza nie jest na tyle uniwersalna i jasna, abyśmy byli zmuszeni wierzyć lub nie wierzyć. To akceptuje nawet Kościół, który uczy, że wiara w Boga jest łaską i cnotą, do której człowiek z wysiłkiem musi dążyć. Wiele rzeczy w przyrodzie, w kosmosie i człowieku jest argumentem (lecz nie dowodem!) na rzecz istnienia Boga, ale problemu zła fizycznego i psychicznego w świecie żaden człowiek nie może rozwiązać. Są ślady wielkiej inteligencji w naturze, w ewolucji, w kosmosie, ale te ślady nie są takiej wagi, aby zmusiły nas do przyjęcia nieskończenie doskonałego, inteligentnego i wszystkowiedzącego Boga.

Już starożytni filozofowie byli przekonani, że świat został stworzony nie przez Boga, lecz przez demiurga, czyli byt, który jest bardzo inteligentny, ale nie wszechmocny i wszystkowiedzący.

Uważam, że człowiek prawdziwie humanistyczny jest agnostykiem, otwartym jednakże na wszystkie możliwości metafizyki. Jak będzie po śmierci, tego nikt nie wie na pewno, ale każdy człowiek musi tu na ziemi zbudować swój własny światopogląd. Nie jest tak ważne, czy jesteśmy ludźmi wierzącymi, czy nie. Istotniejsze jest, czy jesteśmy ludźmi etycznymi, czy może raczej złymi, okrutnymi, brutalnymi, agresywnymi, poszukującymi zysku, sukcesu i kariery ze szkodą dla innych. W roku 2005 ukazała się moja książka „Unsterblichtkeit” („Nieśmiertelność”), która zajmuje się tymi zagadnieniami.

– W Niemczech przeciwnicy mają Panu za złe, że broni Pan tak zwanych sekt, a nawet że był Pan z nimi związany. Mam na myśli Życie Uniwersalne i scjentologię. Oskarża się Pana także o związki z niemieckimi unitarianami, nawiązującymi podobno do faszystowskiego nurtu chrześcijaństwa.

Nie należę do żadnej sekty. Niestety, Kościół, a pod jego naciskiem także państwo, dyskryminują w Niemczech tak zwane sekty. Każdy humanista jest zobowiązany do obrony prześladowanych mniejszości. Ci, którzy dyskryminują – tak zwane wielkie historyczne Kościoły – sami są de facto sektami, a różnią się od małych sekt tylko siłą i wpływami. Kościół rzymskokatolicki i całe chrześcijaństwo swój marsz przez historię rozpoczęło 2000 lat temu jako mała sekta religii żydowskiej. Wszelkie błędy, herezje, oszustwa i zbrodnie dokonane przez sekty są relatywnie i ilościowo niewielkie w porównaniu z tymi, jakich dopuścił się Kościół rzymski. Kościół potępia sekty, bo obawia się utraty kontroli nad ludźmi. Musimy pamiętać, że spośród wszystkich religii i sekt w całej historii ludzkości Kościół papieski jest organizacją najbardziej zbrodniczą.

Co do związków z niemieckimi unitarianami, to sprowadzają się one do kilku odczytów i prelekcji, które dla nich zrobiłem, podobnie jak robię je na zaproszenie wielu innych grup. Znam nawet kilku żydowskich profesorów, którzy także mieli odczyty na zaproszenie unitarian, lecz tylko mnie się za to atakuje. To jest bardzo dziwne, ale zauważyłem, że Kościół lubi mnie atakować nie wprost, ale często wykorzystuje do tego innych. Nie waha się korzystać z usług nawet byłych stalinowców.

A teraz o moich związkach z Życiem Uniwersalnym. Chcę podkreślić, że ludzie z tego ugrupowania czynią dla innych ludzi, szczególnie chorych, i dla zwierząt tysiące razy więcej dobrych rzeczy niż Kościół. Dlatego właśnie stali się celem wielu ataków ze strony hierarchii. Nie należę do tego ugrupowania, ale wydałem u nich moją książkę „Nowa inkwizycja”, bo zgodzili się ją opublikować po tym, jak 30 innych wydawnictw powiedziało „nie”.

Ze scjentologią nie mam kontaktów, ale też pragnę zauważyć, że rozpowszechniany przez Kościół obraz tej religii mija się z rzeczywistością.

A wracając do unitarian – to prawda, że ruch ten aż do roku 1945 współpracował z Hitlerem. Podobnie zresztą jak przedstawiciele wielu różnych religii i kościołów w Niemczech. Jednak po wojnie unitarianie wyrzucili ze swoich szeregów wszystkich nazistów i obecnie jest to ruch religijny szanujący wartości demokratyczne i akceptowany przez większość Niemców.

– Ostatnia Pana książka to niewydany jeszcze po polsku „Polski papież”. Nie wątpię, że zawiera ona wiele krytycznych uwag pod adresem uwielbianego w Polsce przywódcy Kościoła.

Analizowałem w tej książce teologię dogmatyczną papieża Wojtyły, jego doktrynę moralności i seksualności, jego politykę społeczną, finansową, wewnętrzną i wobec innych państw oraz religii, a także jego stosunek do kobiet w teorii i praktyce. W rezultacie doszedłem do wniosku, że ten papież nie zmienił niczego z przestarzałej dogmatyki Kościoła. Na przykład grzech pierworodny nadal jest dla niego absolutnym fundamentem Kościoła. Grzech – hipotetycznie popełniony przez Adama przed tysiącami czy milionami lat – jest nadal naszym grzechem. Inny przykład: piekło według papieża jest wieczne i nawet po upływie milionów lat nie ma możliwości zbawienia grzesznika. A cóż to za Ojciec i Bóg miłości, który nie potrafi przebaczyć win swoim dzieciom, nawet po bardzo długim odbywaniu kary?!

Rygorystyczna doktryna seksualna papieża sprawiła, że na całej kuli ziemskiej papieski zakaz stosowania antykoncepcji przyczynia się z całą mocą do pogłębienia nieświadomości, ucisku, cierpień i chorób. Zakaz używania prezerwatyw sprzyja szerzeniu się AIDS. Według Brendy Maddox, ta doktryna papieska powoduje więcej zła niż polityka apartheidu i prowadzi do katastrofy demograficznej. Nadal pod panowaniem Jana Pawła II kobiety nie miały tych samych praw co mężczyźni, nie mogły awansować na odpowiedzialne urzędy w Kościele, nie miały prawa zostać duchownymi.

Idealna kobieta – według zmarłego papieża – to dobra matka i opiekunka domu. Nie mogę się nadziwić, że tak wiele kobiet chodzi ciągle do Kościoła i nie występuje z tej maczystowskiej instytucji.

– Jakie widzi Pan perspektywy dla Kościoła watykańskiego po śmierci Jana Pawła II? Jaką przyszłość przewiduje Pan dla katolicyzmu w Polsce?

Nie widzę perspektyw dla Kościoła watykańskiego. Nowy papież Ratzinger jest jeszcze gorszy od Jana Pawła II. Benedykt XVI jest i pozostaje tym, kim był – fanatycznym inkwizytorem. On niczego nie zmieni w autorytarno-konserwatywnym Watykanie. Każda poważniejsza reforma tej instytucji byłaby jej negacją, jej kapitulacją, jej końcem. Kościół papieski jest instytucją totalnie antydemokratyczną: papież posiada władzę absolutną, a biskupi i kardynałowie mają jedynie władzę delegowaną; także ich prawa są delegowane. Lud Boży natomiast w ogóle pozbawiony jest praw – ma tylko obowiązki. Prawdziwa demokratyzacja Kościoła byłaby śmiercią absolutystycznej hierarchii.

Oficjalny katolicyzm w Polsce potrzebuje epoki oświecenia, ponieważ tkwi jeszcze w średniowieczu. Środowiska intelektualne w Kościele powinny wyemancypować się ze wszelkich wpływów duchowieństwa. Podobnie i teologia polska, której daleko do teologii i egzegezy zachodnioeuropejskiej.

Rozmawiał Adam Cioch

Artykuł pochodzi z  Wolny Świat

ZielonyDziennik.pl

Podobne artykuły


23
komentarze: 45 | wyświetlenia: 606
23
komentarze: 74 | wyświetlenia: 1212
20
komentarze: 40 | wyświetlenia: 572
16
komentarze: 16 | wyświetlenia: 771
16
komentarze: 4 | wyświetlenia: 544
16
komentarze: 9 | wyświetlenia: 466
16
komentarze: 65 | wyświetlenia: 1417
16
komentarze: 18 | wyświetlenia: 604
16
komentarze: 11 | wyświetlenia: 1120
15
komentarze: 13 | wyświetlenia: 1162
15
komentarze: 15 | wyświetlenia: 783
15
komentarze: 30 | wyświetlenia: 779
15
komentarze: 5 | wyświetlenia: 508
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Coś mi się zdaje, że ma tutaj miejsce przysłowiowe wylanie dziecka z kąpielą.
W artykule dostało się zarówno Kościołowi Katolickiemu, jak również Bogu i Biblii.
Pan Hubertus Mynarek być może jest kompetentnym ekspertem do oceniania K. Katolickiego. Był wszakże przez dłuższy czas duchownym tego kościoła. Nie powinien jednak brać się za ocenianie Pisma Świętego, bo najwyraźniej go nie ...  wyświetl więcej

  roszpunek,  15/10/2009

Panie Adamie, w jakim celu zabrał pan głos i po co próbuje pan wmówić innym że nie zna on Biblii? Każdy kto choć raz przeczytał Biblię, szczególnie Stary Testament wie że opisane są tam zbrodnie - eksterminacja całych narodów, popełniane z nakazu waszego Boga, dopuszcza się wiele innych morderstw, zdrad, cudzołóstwa itp. za które pana Bóg nagradza i chwali zbrodniarzy. Nie jest to kościół odstępcz ...  wyświetl więcej

  sci,  16/10/2009

A co do argumentu:

"Oto drodzy parafianie " Na katolickich studiach teologicznych uczą różnych rzeczy (filozofii itp) ale niewiele można tam się dowiedzieć na temat Biblii" ciekawe dlaczego, czyż Biblia nie jest fundamentem wiary katolickiej? To tak jakby inżyniera budownictwa uczyć wszystkiego z wyjątkiem tego jak się buduje domy. I na tej "skale" wybudowano waszą wiarę?"
?

...  wyświetl więcej

  roszpunek,  17/10/2009

@ Adam Szczepański
Może jednak spróbuje pan napisać jakąś odpowiedź? Rozumiem że łatwiej jest odesłać do jakiejś publikacji ale często książkę można streścić w trzech zdaniach. Przywołaną przez pana publikację postaram się przeczytać w dogodnym terminie, choć szczerze powiedziawszy moje dotychczasowe doświadczenia z książkami wydawnictw katolickich są zdecydowanie negatywne. Najczęściej aut ...  wyświetl więcej

  roszpunek,  18/10/2009

A czemóż to średniowiecza a nie czasów ostatecznych? Może to dotyczyć też czasów dzisiejszych gdzie ludzie ujawniający działalność kościołów są "wyrzucani i prześladowani" w imię boże?

Panie "roszpunek" - pana wnioski to wynik typowego czytania Biblii bez zrozumienia. A przecież można poszukać, popytać, porozmawiać. Nie musi Pan przecież opierać swojej wiedzy na "jedynym kościele katolickim". Niech Pan posłucha Ewangelików, Baptystów, Adwentystów, Świadków Jehowy... i wtedy wyrobi sobie własne zdanie.

@Adam Szczepański: Biblia jaką znamy to kłamstwo wymyślone w celach politycznych, proponuję przeczytać ze zrozumieniem i oglądnąć załączniki: http://repfh.blogspot.com/2015(...)wy.html

  tadeusz,  15/10/2009

Nie mam pretensji, że się dostało kk, w sumie gość szczerze napisał jak to wygląda. Co do Boga to się nie dziwię, jeśli ktoś przez tyle lat należał do elity tej instytucji, ma prawo w Boga nie wierzyć, z tego co wiem, to już w seminarium można stracić resztki wiary w Boga. Jeśli chodzi o biblię, rozumiem gościa, nigdy nie podejrzewałem, duchownych kk o znajomość prawd biblijnych, bardziej wymagana jest znajomość prawa kościelnego. Myślę, że mimo wszystko mogę oddać głos na artykuł

  Olga Sykała  (www),  15/10/2009

Zgadzam się z panem Adamem odnośnie wylewania dziecka z kąpielą. Moja ocena jest skrajnie subiektywna, bo popieram antyklerykalizm. Kościół katolicki zyskał sobie wysoką pozycję w wiekach średnich. Obecnie instytucja kościoła odciąga ludzi od Kościoła, rozumianego jako wspólnota.
Ten instytucjonalizm mnie swego czasu bardzo zraził (kiedy ostatnio byłam na mszy trakcie Wielkanocy wyszłam stamtąd z myślą "Parafia sp. z o.o.) Ale Bóg nie ma z nim nic wspólnego. Tylko (zawodowi) "kapłani".

No to "pojechałeś" z kościołem i jego włodarzami. Głosuję, bo artykuł ciekawy i ukazujący nagą prawdę. Pozdrawiam.

  abcszczescia  (www),  16/10/2009

Dobry artykuł. Świetnie, że masz swoje poglądy i potrafisz je wygłaszać głośno, w takim kraju jak nasz!

Trafił autor w sama dychę! Gratuluję i proszę o jeszcze.

Dziękuję za takie artykuły. Należy wywlekać wszystkie brudy tej zakłamanej instytucji, może w końcu owieczki przejrzą na oczy. Nie wiem czy pamiętacie, ale jakiś czas temu było głośno o Węcławskim, który też opuścił mury kościelnego Babilonu.

http://miasta.gazeta.pl/poznan(...)52.html

Ks. prof. Tomasz Węcławski ma 55

...  wyświetl więcej

  wiechuss  (www),  18/10/2009

Dobry artykuł, malkontentów proszę o prześledzenie historii kościoła katolickiego jak i dla "zatwardziałych" katolików przeczytanie chociaż raz w życiu Biblii Starego i Nowego Testamentu.
Autorowi gratuluję.

  zxz,  18/10/2009

Akapit zaczynający się od "Ludzie, którzy coś takiego twierdzą, są albo ślepi" jest genialny.

  zxz,  18/10/2009

Dam punkty, chociaż mam ich 140 :P

Wybitni i nieprzeciętni ludzi, którym poczucie sprawiedliwości i głos sumienia nie pozwala na bierność i obojętność w sprawach zasadniczych dla kształtowania światopogłądu człowieka są niezwykle wartościowi.Oni to bowiem mają wpływ na zmianę świadomości ludzi. Gratuluję H. Mynarkowi jego dorobku pisarskiego, odwagi w obnażaniu zbrodni KK na Duszy ludzkości.

Za największa perwersję KK uważam odcinanie, izolowanie ludzi od Boga a utrzymywanie iluzji, paranoi jakoby byli bliżej Boga i jego łask, niż niekatolicy, co powoduje wyjalowienie z duszy naturalnej potrzeby dążenia do boskości, doskonalenia się itd..

  r45h,  20/10/2009

świetny artykuł. Więcej takich, to może coś się ruszy w tym naszym ciemnogrodzie.

Osobiście nie jestem miłośnikiem KRK, ale wydaje mi się, że pan Mynarek wyraża w ten sposób żal po tym jak władze Kościoła nie pozwoliły mu wziąć ślubu. Jeśli nawet uczciwość pana Mynarka nakazała obnażyć to, co z pewnością wiedział długo przed odmową zniesienia celibatu, to dlaczego powiązał działania dostojników KRK z systemem religijnym jakim jest Chrześcijaństwo? Czyżby to właśnie doktryny gło ...  wyświetl więcej

Imię Adam zaczyna mi się kojarzyć z pomówieniami, najpierw pan Adam Szczepański teraz pan:-) nie dobrze. Jeżeli Biblię czytał pan jak powyższy artykuł to gotów jestem stwierdzić że zna ją pan trochę gorzej niż przeciętnie.
1.Proszę wskazać tych miłujących nieprzyjaciół, którzy modlą się za tych co ich prześladują :-) w życiu codziennym, takich których wszyscy znamy.
2."Wszyscy oni żą ...  wyświetl więcej

Pan zastosował pewien zabieg socjotechniczny aby oczernić prof. Hubertusa Mynarka sugerując że wystąpił z kościoła bo "władze Kościoła nie pozwoliły mu wziąć ślubu" a następnie pomówił go pan że:"on ma teraz swojego guru i zupełnie inną religię, a poprzednią religię najlepiej zrównać z błotem - przecież ludzie to lubią, więc kupią takie książki, więc będzie więcej pieniędzy". To się nazywa w język ...  wyświetl więcej

Julian Z Pankiewicz

Widzę że artykuł opublikowany na zielonydziennik.pl wzbudził sporo kontrowersji, to miło że jesteśmy społeczeństwem obiektywnym, sam byłem klerykiem, i proszę mi wierzyć, to nie są wymysły.

Julian Z Pankiewicz http://zielonydziennik.pl/

Więc tak. Jak byliśmy małymi dziećmi to wszyscy wierzyliśmy w świętego Mikołaja, dopóki nie uświadomiliśmy sobie, że go nie ma, tak samo jest z bogiem - wierzymy w niego dopóki nie uświadomimy sobie, że on nie istnieje. Tak trudno po prostu jasno i otwarcie powiedzieć, że boga nie ma?

  Wiśniowa,  31/03/2010

"– Wiele osób uważa, że Kościół katolicki jest ostoją publicznej moralności. Sądzą, że bez tej instytucji świat pogrążyłby się w moralnym chaosie i anarchii" ... w świetle ostatnich wydarzeń i tego, czego jako "wątpiąca" dowiedziałam się ostatnio drążąc temat religii uważam, że Kościół katolicki jest ostoją moralnego chaosu i anarchii,a ludziom żyjącym wg zasad moralnych zaczynają spadać klapki z ...  wyświetl więcej

  feniks57,  31/03/2010

Podpisuję się pod tym komentarzem. Ostatni program " Tomasz Lis na żywo " i wypowiedź zaproszonego zakonnika na temat celibatu, że do niego trzeba dojrzeć...... Zgadza się, po andropauzie prawie na pewno będą zakonnicy i księża żyć w celibacie;)))

@Wiśniowa: A czy z takimi zasadami: moglibyście się zgodzić? http://eiba.pl/1a

Wartości, Zasady, Przykazania i Prawa.

Skoro przedstawiłem Wam już Podstawowe Pojęcia oraz obraz obecnego Świata, czas przedstawić Wartości, Zasady, Przykazania i Prawa, które w tym Świecie powinny być nauczane i przestrzegane.

Musimy pamiętać, że prawa muszą być l

...  wyświetl więcej

  Suki,  15/06/2010

Zwiezle i jasno na wybrany temat. Bardzo dobry artykul.

  okiem  (www),  24/06/2010
  Wiśniowa,  24/06/2010

Artykuł przede wszystkim jest prawdziwy czy się to Panu podoba czy nie. Nie są to wyssane z palca mity, ale prawdziwe fakty. To, że ktoś zwątpił w kościół (mając ku temu realne przesłanki) nie oznacza, że nie ma w jego życiu dobra, piękna i prawdy. Żenujące jest trwanie w zakłamaniu i przyjmowanie księżej hipokryzji jako prawdy objawionej.

  Aurora M.,  17/09/2010

Czytając artykuł wyczuwa się uraz do KK. Nie zmienia to jednak faktu, że autor ma sporo racji krytykując politykę Kościoła ukierunkowaną na zysk i manipulację społeczeństwem. Przedstawiciele KK w pogoni za poszerzaniem wpływów zapomnieli o założeniach religii chrześcijańskiej, z której katolicyzm się wywodzi. Nietolerancja, prześladowania, potępianie, bezsensowne dogmaty, zastraszanie ludzi, hipok ...  wyświetl więcej

Przez setki lat lud był zastraszany, i otumaniany prawdami kościoła.Myśle ,ze rozwój techniki w ostatnich dziesiecioleciach znacznie sie przyczyni do innego spojrzenia na problemy koscioła.Spoleczeństwo jest coraz bardziej światłe i ma duża latwosc w komunikowaniu sie miedzy sobą i w wymianie poglądów,.takze tych dotyczacych kosciola.

  karolc,  19/06/2011

Tak, "trochę wiedzy" na pewno się przyda... Proszę popatrzeć co dobrego zrobiły nowe rządy po Magdalence, przy poparciu papieża - polaka... .Wnioski proszę wyciągnąć samemu. Pozdrawiam serdecznie.

Powoli prawda o tym jak te prawie wszystkie największe sekty religijne które wyrosły z pierwotnego chrześcijaństwa odeszły od tego chrześcijaństwa jest porażająca. Kler na czele z papieżami dobrze wiedzieli dlaczego zabraniali pod grożbą tortur i śmierci czytać, przepisywać i rozpowszechniać biblię. Ludzie znali wiarę katolicką wprowadzaną często ogniem i mieczem tylko z opowiadań księży i pod str ...  wyświetl więcej

Patrząc na wszystkie plusy i minusy przy odpowiedziach zwykły człowiek doznaje otuchy. Zacne to i prawdziwe :)

  bozonik,  11/10/2012

Prawda powoli ukazuje się ludziom, ale średniowieczny potwór jeszcze stara się ją zasłonić swoimi obślizłymi mackami fałszu i zakłamania. KK to już dawno nie wiara w boga tylko wiara w kłamstwa.

  pafnucjusz  (www),  15/11/2012

Fakt, faktem, że Kościół jako instytucja przypomina swym funkcjonowaniem mafię i totalitarne rządy. Ręce opadają, jak słucha się księży mówiących z ambony o miłości, współczuciu, miłosierdziu i wybaczeniu, którzy kompletnie nie stosują się do tych słów. Kościół katolicki już dawno odszedł od nauk Chrystusa, którymi tak łatwo się zasłania i próbuje nawracać "niewiernych".

Wspaniały artykuł! Wszystkich oponentów ostrzegam przed tym,że broniąc w najdrobniejszym szczególe tej zbrodniczej instytucji K K,bierze na siebie jego wiekowe zbrodnie i odpowiedzialność za nie!
W ogólnym rozrachunku moralnym kto nie działa przeciw złu, staje się jego uczestnikiem.Nie ma innej rady!
Albo odcinacie się ZUPEŁNIE od tej instytucji,albo świadomie bierzecie na siebie cał ...  wyświetl więcej

Prof. Hubertus Mynarek jest czystym i jawnym potwierdzeniem o istnieniu SZATANA ... To co pisze i sposób w jaki wszystko przekazuje jest jawny istnień szatana .. Nie mam więcej wyjaśnień bo dla każdego kto Pismo Święte czyta , studjuje i stara sie je zrozumieć będzie wiedział i doskonale rozumiał istnienie takiej osoby jak prof. mynarek na tej ziemi .. Tacy jak on sa bardzo potrzebni aby samemu um ...  wyświetl więcej

  SlaRyb,  14/12/2015

@Lilaazak: Zgadzam się z Twoją opinią. Wolę to napisać niż dać plusa bo minusujących jest więcej

Panie Julianie, wiekie dzieki za opublikowanie tego proroczego artykulu... i to 5 lat temu zanim ten watykanski domek z kart powoli zaczyl sie rozpadac na naszych oczach.
Polecam Panu moj eiobowy tekst: "Otwarty apel do Herr Ratzingera z okazji Świąt Przesilenia Zimowego."
Nadmienie, ze kilka tygodni po jego opublikowaniu Pan Ratzinger "zdezerterowal" z boskiej posady papieza.

...  wyświetl więcej

Wow....

@Lilaazak:
"Łał" powiadasz...
Wyobraz sobie Lilu, ze zareagowalem identycznie, kiedy sie dowiedzialem, ze Pan Ratzinger regularnie czyta artykuly na Eiobie...

@youngcontrarian: Po łacinie, rzecz jasna. Czyta po łacinie, bo wykształcony ci on jest na fest.

@Michał Aleksy Mentrak:

adzmy optymistami, Michale. Wpisy pod powyzszym artem mowia bardzo wiele.
Cos sie jednak w swiadomosci Polakow zmienia.
Polecam Ci moj link do form GW, gdzie moj stary wpis/manifest - ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu - spotkal sie z niezwyklym poparciem czytelnikow. Udzielam sie tam pod ksywka towrydzyk.

...  wyświetl więcej

@youngcontrarian: po łacinie ??? Ale checa .... To on myśli ze tylko on zna łacinę ??? I bardzo sie cieszę ze jest tak wykształcony tylko mi szkoda ze tego nie widać a tym bardziej nie słychać . Tylko robi zamieszania wokol ludzi i tematów które sa ludziom w POLSCE BARDZO WAŻNE I BLISKIE SERCU ...

  lewi,  24/07/2014

Tajemnicy zła w świecie nie daje się pogodzić z istnieniem Boga absolutnej dobroci i miłości. Kościół rzymskokatolicki, a także inne wyznania i religie monoteistyczne potrzebują Boga jako najwyższej i ostatniej instancji, aby móc żądać od ludzi absolutnego, bezwarunkowego posłuszeństwa wobec siebie.

Nie wszystkie wyznania chcą bezwarunkowo podporządkować sobie ludzi. Biblia udziela racjona

...  wyświetl więcej

@lewi: mial byc plus ... Przepraszam .Na pewno skorzystam z twojego linku ... Ale dziękuje za dyskusje i ciekawe tematy bo bez tego pan Ratzinger nie miał by co czytać .

Powiem jak w wierszu Tuwima! - Pocałujcie mnie wszyscy w dupę!

  VanderLich  (www),  22/04/2015

To nie perwersja -to rodzaj umysłowego upośledzenia.

A czy z takimi zasadami: moglibyście się zgodzić? http://eiba.pl/1a

Wartości, Zasady, Przykazania i Prawa.

Skoro przedstawiłem Wam już Podstawowe Pojęcia oraz obraz obecnego Świata, czas przedstawić Wartości, Zasady, Przykazania i Prawa, które w tym Świecie powinny być nauczane i przestrzegane.

Musimy pamięt

...  wyświetl więcej

  SlaRyb,  14/12/2015

@PiotrOrkisz: Pan Bóg objawił to w dziesięciu przykazaniach, w zależności od tłumaczenia Panu Bogu wystarczyło siedemdziesiąt cztery słowa Tobie 748

  werona  (www),  19/10/2015

Ludzie każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie, autor w artykule my w komentarzach, nie musimy od razu bluzgać na siebie :/

  wisnia  (www),  08/07/2016

grunt to chęć dialogu nie walki



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2016 grupa EIOBA. Wrocław, Polska