Login lub e-mail Hasło   

Nikotynizm - uzależnienie i osobowość

Jako niewątpliwą i nieodłączną przy okazji spożywania tytoniu zmianą jest uzależnienie. Uzależnienie zaś jest nie tylko skutkiem spożywania substancji uzależniających, ...
Wyświetlenia: 12.297 Zamieszczono 01/11/2009

...... ale i również pewnych występujących w nas nieuświadomionych mechanizmów popychających do ich spożywania. Uzależnienie jako skutek, staje się również przyczyną systematycznego spożywania środka bez którego uzależniony organizm nie może się obejść. Przedstawiciele różnych dziedzin starają się opisać zjawisko uzależnienia od tytoniu w najróżniejszy sposób.

Pojęcie uzależnienia od tytoniu

Międzynarodowa Statystyczna Klasyfikacja Chorób i Problemów zdrowia podaje, że zespół uzależnienia od tytoniu to zespół objawów behawioralnych, fizjologicznych oraz zmian procesów poznawczych, które są skutkiem systematycznego używania tytoniu. Ww charakteryzuje się:

  • silną potrzebą używania tytoniuuzależnienie

  • trudnościami kontrolowania tego zachowania

  • uporczywym używaniem tytoniu pomimo szkodliwych następstw

  • preferowaniem palenia tytoniu ponad inne zajęcia i zobowiązania

  • zwiększającym się poziomem tolerancji przyswajania

  • występowaniem objawów zespołu abstynenckiegoi

Opisane wyżej objawy są podkreśleniem nałogowego używania tytoniu (przymus palenia), oraz biologicznego i psychologicznego uzależnienia. U nałogowego palacza występują zazwyczaj oba rodzaje uzależnienia (fizyczne i psychiczne). Należy nadmienić, iż każdy z wyżej wymienionych występuje w różnym stopniu nasilenia.

Uzależnienie fizyczne następuje na skutek wbudowania uzależniającego związku chemicznego (w tym przypadku nikotyny) w cykl przemian tkankowych. Oczywiście takie wbudowanie następuje w sytuacji systematycznego używania. Fizyczna zależność jest sztucznie wytworzoną potrzebą nabytą, biologiczną, objawiającą się przymusem brania danego środka. Wbudowany do metabolizmu fizjologii organizmu środek uzależniający staje się niezbędny do zachowania homeostazy biologicznej. Po nagłym przerwaniu systematycznego zażywania środka uzależniającego pojawia tzw. zespół abstynencyjny, polegający na doznawaniu wielu przykrych zmian w organizmie: głód nikotynowy, brak apetytu, poty, drażliwość, bezsenność bóle mięśniii.

Uzależnienie psychiczne jest to stan psychiczny powstały w wyniku przyjmowania różnych środków uzależniających, przejawiających się różnorodnym stopniem pragnienia przyjmowania tych środków. Psychiczne uzależnienie wiąże się z takimi nabytymi nawykami jak:

  • czas przyjmowania czegoś o ustalonej porze – rano, przyzwyczajenie do określonych godzin (co godzina)

  • rytuał spożywania – wykonywanie konkretnych czynności kojarzonych w wyniku nabycia nawyku z zapaleniem ( po przebudzeniu, po jedzeniu) oraz odczuwanie potrzeby sięgnięcia po papierosa w wyniku odczuwania pewnych stanów (zmęczenie, zdenerwowanie, senność)

  • chęć usunięcia dyskomfortu lub poprawienia komfortu psychicznego

Kojarzenie pewnych stanów i czynności wielokrotnie powtarzanych przy paleniu, po pewnym czasie powodują, iż rozpoczęcie wykonywania danej czynności staje się niemożliwe bez zapalenia papierosa, a nawet myśl o tej czynności wywołuje nieodpartą potrzebę zapalenia.

Jak w przypadku uzależnienia fizycznego odstawienie systematycznie spożywanego środka powoduje występowanie objawów abstynencyjnych. W tym przypadku do objawów tych zaliczyć należy złe samopoczucie, dyskomfort psychiczny, zniecierpliwienie, zaburzenia snuiii.

Koncepcje mechanizmu uzależnienia od nikotyny

Powody uzależnienia od papierosów nie są do końca jasne, choć wydaje się niemal pewne, że nie jest to zjawisko czysto psychologiczne. W rzucaniu palenia niektórym osobom faktyczną pomocą służą nikotynowe gumy do żucia, plastry i płyny rozpylane do nosa, co świadczy o istnieniu także przyczyn farmakologicznych. Wydawać by się mogło, że nikotyna różni się bardzo od alkoholu czy narkotyków, jeśli chodzi o jej wpływ na system nerwowy. Z drugiej strony jednak, tytoń uzależnia szybko, trwale i głęboko, a wskaźnik nawrotów, określający prawdopodobieństwo powrotu do zażywania uzależniającej substancji, jest zbliżony dla nikotyny, alkoholu i wielu narkotyków.

Początki uzależnienia zawsze wiążą się z odczuwaniem przyjemności. Przyjemność, jaką sprawia palenie, związana jest z podwyższeniem w mózgu poziomu dopaminy, neuroprzekaźnika o pewnym znaczeniu w doznawaniu tego uczucia. Działanie takie sprzyja utrwaleniu się zachowania powodującego miłe odczucia, i to prawdopodobnie jest przynajmniej jednym ze źródeł nałogu tytoniowego.iv

W ciągu wieków powstawało wiele koncepcji próbujących wyjaśnić mechanizm powstawania nałogów. Prób interpretacji różnych domniemań i badań podejmowali się zarówno filozofowie, jak i medycy, psychologowie i socjologowie.

Według filozofów skłonności do uzależnienia należy dopatrywać się w naturalnych, wrodzonych dążeniach każdego człowieka. Mowa tu o wszelkiego rodzaju chęci zaspokojenia potrzeb i popędów prowadzących do odczuwania bezpiecznej przyjemności. Kultywowana już w czasach starożytnych zasada przyjemności i realności (hedonizm i eudajmonizm), w szczególności przejawiająca się w patologicznych mechanizmach woli może być przyczyna tworzenia się nałogów i nawykówv.

Odwołaniem do wyżej wymienionej interpretacji powstawania i skłonności do nałogu może być teoria zaburzeń podmiotowej samoregulacji, gdzie osoba wpadająca w nałóg czuje, że górę w jego działaniach biorą impulsy, pokusy, a przegrywają prawdziwe wartości i cenione przez niego samego standardy zachowania itp. Samoregulacja wiąże się z posiadaniem przez działający podmiot (człowieka) pewnych standardów – wizji tego „jak powinno być” (jaki stan jest optymalny, a jaki jest jeszcze dopuszczalny). Zachwianie równowagi pomiędzy uznawanym stanem optymalnym, a dopuszczalnym powoduje zaburzenie samoregulacji. Konsekwencją tego jest zazwyczaj - nałóg.vi

Ciekawą odmianą pierwszej wymienionej koncepcji jest teoria wrodzonych dążeń matafizyczno-egzystencjalnych, w myśl której motorem ludzkiego działania jest tęsknota za czymś nieosiągalnym, a poszukiwanie tego może prowadzić do uciekania się do niszczących człowieka nałogów. Egzystencjaliści dla których dominującymi cechami człowieka jest lęk, poczucie bezradności i zagrożenia twierdzą, iż sięganie po tego typu środki jest próbą uwolnienia się od tych cech.

Koncepcje uzależnienia dopatrują się nie tylko podłoża psychologicznego i społecznego (jako przejawu złego przystosowania), ale także biologicznego. Dlatego też - tym razem biolodzy - zwracają uwagę na dynamikę rozwojową poszczególnych jednostek (dzieci palaczy), gdy te znalazły się w sytuacji toksykologicznej. W sytuacji tej zadziałały na te jednostki czynniki biologiczne, które rozwijają się według własnego mechanizmu. Innymi słowy chodzi tu o zamianę pierwotnej motywacji na nową potrzebę biologiczną - fizyczne uzależnienie od nikotyny.

Z psychologicznych koncepcji na pewno należy wymienić teorię psychoanalityków (to przecież najbardziej kolorowa gałąź psychologii). Zgodnie z nią palenie papierosów jest zachowaniem regresyjnym, infantylnym odwołującym się do okresu niemowlęctwa, w którym podstawową potrzebą dziecka jest ssanie piersi matki. W tej czynności następuje automatyczne zaspokojenie potrzeb bezpieczeństwa i przyjemności. Gwałtowne odstawienie dziecka od piersi powoduje frustrację, agresję zepchniętą do podświadomości, ujawnionej w późniejszych latach w reakcji przemieszczonej (ssanie palca, smoczka, cukierków, łapczywego spożywania pokarmów, a następnie w paleniu papierosów). Substytutem ssania dla charakteru oralnego jest kompulsywne „zatrudnienie” ustvii.

Polski psychiatra L. Korzeniowski uważa, że osoby popadające w nałóg mają zbyt silną sferę popędową, a przy tym zbyt słaby charakter. Wg niego nałóg palenia papierosów jest silnie związany ze sferą popędową człowieka, wskazując na to, że zachowania przymusowe palacza w nałogu mają charakter popędowy (uczucie ulgi w wyniku zaspokojenia popędu). Najczęstszymi ofiarami nałogu stają się więc osoby o zmienionym okresowym rytmie psychicznym, czyli osoby emocjonalnie niezrównoważoneviii.

Odwołując się zapewne do psychoanalizy E.J. Khantzin twierdzi, że powstawanie uzależnienia od różnych środków odurzających w większości przypadków związane jest z występowaniem wyraźnych zaburzeń w sferze psychicznej , a szczególnie z dysfunkcjami ego i poczuciem własnego „ja”. Nałóg jako wytworzenie mechanizmu adaptacyjnego w reakcji na kryzysy rozwojowe, stresy, depresje i inne formy emocjonalnego cierpienia. W swojej teorii odwołuje się on również do nieumiejętności panowania nad swoimi popędami.

Oczywiście mówi się także o uwarunkowaniach środowiskowych. Z badań wynika, że większość osób palących zetknęło się z paleniem za sprawą swoich palących rodziców. Poza występującą skłonnością do naśladowania swoich odurzających się rodziców, dużą rolę w podjęciu decyzji o sięgnięciu po papierosa jest presja grupy rówieśniczej.

Koncepcji wiele, ale jak dotąd nie znaleziono konsensusu w tej sprawie i spór pomiędzy badaczami jest nadal otwarty. ”Jedni akcentują u palaczy czynniki wrodzone popędowe, organiczne, fizjologiczne, psychiczne, psychologiczne, inni podkreślają uwarunkowania społeczne, jeszcze inni kładą nacisk na właściwości chemiczne związków uzależniających obecnych w tytoniu i procesie palenia”ix

Nikotynizm a cechy osobowości

W latach 70-tych ubiegłego stulecia rozpoczęto całą serię badań nad ewentualna zbieżnością cech osobowościowych a paleniem. Badania te wykazały, że osoby nałogowo palące częściej niż inni cierpią na choroby somatyczne i zaburzenia emocjonalne. Pojawiają się u nich symptomy neurotyczne. Jednakże w porównaniu z osobami niepalącymi wykazują więcej energii, łatwiej ryzykują niebezpieczeństwo, są bardziej niezależni, niespokojni, impulsywni, ujawniają więcej cech ekstrawertywnych z wyraźną tendencją do życia towarzyskiegox.

Polskie badania w tym zakresie wykazują:

„ Osobowość palacza to pomieszanie ekstra- i introwersyjnych skłonności. Palaczy charakteryzują: niezrównoważenie emocjonalne, niedojrzałe mechanizmy obronne, brak kontroli i krytycyzmu albo nadmierny krytycyzm ambiwalencja co do własnych możliwości, sceptycyzm, niepewność siebie, silne zindywidualizowanie, czujność w stosunku do ludzi, lęk, niepokój, skoncentrowanie na sobie, nieodpowiedzialność, niedostosowanie społeczne. Czasami charakteryzują się palacze silną wolą opanowaniem, wytrwałością, łatwym nawiązywaniem kontaktów i konformizmem”xi

Z całej mnogości pojedynczych symptomów scharakteryzowano pięć typów osobowościowych palaczy.

  • palacz psychologiczny, to osoby z kompleksem niższości, palący dla podwyższenia własnej wartości

  • palacze mimo woli, palą by zapewnić sobie automatyczna czynność w czasie wypoczynku, oglądania telewizji, czytania, lub pisania. Są to ludzie o cechach infantylnych. Odczuwają oni przyjemność z trzymania czegoś w ustach (jak niemowlę z ssania). Osoby te nie są zależne od działania farmakologicznego nikotyny (mogą wytrzymać bez niej nawet do kilku godzin), lecz od efektu dotykowego.

  • Osoby traktujące palenie jako środek uspokajający

  • Osoby traktujące palenie jako środek pobudzający, środek który ich ożywia i pobudza do jaśniejszego myślenia

  • Anormalne osobowości z neurotycznymi skłonnościami, to osoby, które mimo wszelkich chęci, natężenia woli nie mogą ani przerwać palenia, ani też znacznie ograniczyć. Osobom tym brakuje motywacjixii.

Zadziwiające w tym wszystkim jest to (takie moje odczucie), że po przeczytaniu jednych rzeczy (w odniesieniu do siebie palacza/palaczki) jesteśmy w stanie je przyjąć u uznać za zgodne z rzeczywistością. Inne natomiast budzą w  Nas uzasadniony wybuch śmiechu, a w konsekwencji masę wątpliwości skierowanych do siebie, lub ku naukowcom, którzy ową wiedzę tworzyli. Zastanawiam się wtedy, czy samo uznanie palenia za szkodliwe uprawnia ich do takiego manipulowania wynikami by ze zwykłego człowieka zrobić nieprzystosowanego psychopatę? Czy może rzeczywiście jestem anormalną osobowością o skłonnościach neurotycznych? Wyjątkowo anormalną – nie dość że palę to jeszcze o tym piszę.

i Cz. Cekiera, Psychologiczno-kliniczne i etyczno-moralne aspekty uzależnienia od tytoniu” w: Cz. Cekiera i W. Zatoński (red), Palenie tytoniu: wolność czy zniewolenie?, TN KUL, Lublin, 2001, s. 7
ii Cz. Cekiera, Psychoprofilaktyka uzależnień oraz terapia i resocjalizacja osób uzależnionych, TN KUL, Lublin, 1993, s. 19
iii tamże, s. 19;
A. Laik, Poczucie zmian obrazu siebie u palącej papierosy młodzieży, w: Cz. Cekiera i W. Zatoński (red) Palenie tytoniu: wolność czy zniewolenie?, TN KUL, Lublin, 2001, s. 141
iv tamże, s.3
v Cz. Cekiera, Psychologiczno-kliniczne i etyczno-moralne aspekty uzależnienia od tytoniu, dz. cyt. s. 13
vi D. Doliński, Pokusa silniejsza niż rozum, Magazyn Psychologiczny „Charaktery”, 2001, nr 9(56), s. 26-28
vii Cz. Cekiera, Psychologiczno-kliniczne i etyczno-moralne aspekty uzależnienia od tytoniu, dz. cyt. s. 14
viii tamże, s. 15
ix tamże, s. 15
x Cz. Cekiera, Nikotynizm a wychowanie i zdrowie, Zdrowie Psychiczne”, 1980,nr 1, s. 16-21
xi B. Horoszko-Szmyd, Poczucie zmian obrazu siebie, w: Cz. Cekiera i W. Zatoński (red), Palenie tytoniu: wolność czy zniewolenie, TN KUL, Lublin, 2001, s. 120
xii tamże, s.120-121
 
PS: Ten artykuł był już kiedyś na Eioba. Niestety pewnego dnia niechcący nieuważnie i nieroztropnie wcisnęłam USUŃ.

Podobne artykuły


13
komentarze: 49 | wyświetlenia: 1287
12
komentarze: 93 | wyświetlenia: 791
12
komentarze: 9 | wyświetlenia: 1618
12
komentarze: 68 | wyświetlenia: 1019
12
komentarze: 25 | wyświetlenia: 2046
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1422
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 453
11
komentarze: 17 | wyświetlenia: 881
11
komentarze: 72 | wyświetlenia: 796
11
komentarze: 9 | wyświetlenia: 507
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1527
11
komentarze: 31 | wyświetlenia: 2130
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 1027
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Takie bardzo naukowe podejście do tematu. I bardzo dobrze, bo ten temat zasługuje sobie na takie traktowanie.
Artykuł zawiera sporo ciekawych spostrzeżeń, ale nie ze wszystkimi do końca się zgadzam.
Np.: "Jednakże w porównaniu z osobami niepalącymi wykazują więcej energii,"
Palacze wraz z dymem wchłaniają pewną ilość czadu (tlenku węgla) i w związku z tym przeciętnie 20% czerw ...  wyświetl więcej

  Hamilton,  07/12/2009

Jestem palaczem od kilkudziesięciu lat. Nie mogę rzucić tego świństwa . Prawdopodobnie podświadomie nie chcę, bo sprawia mi to przyjemność. Artykuł bardzo dobry. Uważam, powinno się o tym mówić, pisać i ostrzegać zwłaszcza młodzież. Poza wątpliwej jakości przyjemnością, same minusy.
Jedna uwaga :
(...) „ Osobowość palacza to pomieszanie ekstra- i introwersyjnych skłonności. Palaczy c ...  wyświetl więcej

  Layo  (www),  07/12/2009

Sama zdaję sobie z tego sprawę, jednak są to słowa naukowców badających ten temat - nie moje.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska