Login lub e-mail Hasło   

Kobieta z dzieckiem- żenić się czy nie?

Bywa w życiu tak, że nie jeden związek się rozpada. Kończy się miłość, szacunek, zaufanie i przyjaźń między partnerami. To wielka tragedia dla obojga partnerów...
Wyświetlenia: 7.754 Zamieszczono 20/11/2009

Bywa w życiu tak, że nie jeden związek się rozpada. Kończy się miłość, szacunek, zaufanie i przyjaźń między partnerami. To wielka tragedia zapewne różnorako odbierana przez obydwojga partnerów. Ból staje się jeszcze większy, kiedy pojawia się dziecko… Najczęściej to właśnie kobiety zajmują się wtedy owocem tzw. „wpadki”. Czy taka kobieta może mieć jeszcze szansę na normalne ułożenie swojego życia?

Pojawienie się dziecka na świecie w związku, który nie jest założony formalnie staje się coraz to częstszym powodem rozstań dwojga partnerów. Mówi się, że mężczyzna ucieka, wycofuje się. Po co brać odpowiedzialność za chwilę przyjemności i dobrą zabawę? Nie każdy facet, który dowiaduje się o ciąży od razu podejmuje decyzję o założeniu rodziny i zapewnieniu dobrych warunków swojemu potomkowi. Kobieta z dzieckiem nie jest już taką nowością w dzisiejszych czasach. Jeszcze przed kilkudziesięcioma laty ciąża przed ślubem była czymś niemoralnym i ostro krytykowanym nie tylko przez najbliższą rodzinę, ale całe społeczeństwo…

 

Kobieta z dzieckiem- kobieta nie do wzięcia?

Wiele kobiet samotnie wychowujących dzieci tak właśnie myśli. Po co znów szukać partnera? Kto mnie zechce z dzieckiem? Czy warto na nowo zaufać?
Takie podchodzenie od problemu nie jest niczym dobrym. Z wiadomych przyczyn wybór życia z nowym partnerem jest wyzwaniem nie tylko dla matek z dziećmi, ale i nowego partnera. Fakt, że kobieta posiada dziecko z poprzedniego związku nie jest jednak czymś, co mogłoby zaszufladkować ją do kobiet „gorszych” czy też „mniej wartościowych”. Wychowanie potomka, trud włożony w jego opiekę jest bowiem wielce potrze
bnym doświadczeniem, które przydaje się w późniejszym życiu.

 

Czy on zaakceptuje moje dziecko?

To pytanie zadaje sobie chyba każda kobieta mająca dziecko. Nic w tym dziwnego. Strach przed brakiem akceptacji u nowego partnera jest ogromy. Nie wszyscy mężczyźni są bowiem rycerzami przyjeżdżającymi na białym koniu, by uratować swoją księżniczkę z opresji. W przypadku kobiet z dzieckiem książę był, ale zostawił mały prezencik w postaci bobaska. I tak nieładnie kończy się marzenie księżniczki o szczęśliwym związku.
Niejednokrotnie zdarza się również, że kobiety zatajają fakt posiadania dziecka, by nie wystraszyć tym partnera. Jest to jednak bardzo nieuczciwe wobec niego. Związek powinno budować się na zaufaniu, prawdzie i szczerości a nie od początku zaczynać od kłamstw i oszustw. Jeśli mężczyzna, którego wybrałyście, drogie czytelniczki, jest Was wart- na pewno nie ucieknie, gdy powiecie mu prawdę…

 

Czy dam sobie radę z jej dzieckiem?

Nie tylko kobiety martwią się zaistniałą sytuacją. Mężczyźni to nie potwory bez serca. Każda sytuacja jest odbierana przez nich na swój własny sposób. Gdy mężczyzna poznaje kobietę nigdy na początku nie zastanawia się, czy ma ona dzieci itd. Sytuacja, w której dochodzi do wyznania prawdy partnerowi na pewno nie należy do najprostszych, ale nie przesadzajmy z dramatyzmem. Mężczyźni mają to do siebie, że wszystko przyjmują w miarę spokojnie i potrzebują czasu, by zareagować. Tak więc wiadomość o dziecku na pewno nie będzie czymś od razu optymistycznie czy pesymistycznie przyjętym.
Po oswojeniu się z myślą, że kobieta, z którą się spotykają ma dziecko- mężczyźni mogą podjąć dwie decyzje: zostać lub odejść. Zostają ci, którzy nie boją się wychowywania nie swojego dziecka i którym zależy na partnerce. Odchodzą ci, którzy tak naprawdę nie myśleli o związku poważnie.
Prawda jest taka: choć to dziecko nie jest owocem miłości tego związku, nic nie szkodzi na przeszkodzie, by mężczyzna pokochał je jak swoje. Ofiarowanie miłości nie jest niczym trudnym. Tak więc pytania mężczyzn, czy dadzą sobie radę z dzieckiem partnerki jest pytaniem oczywistym, ale nie pozostaje bez odpowiedzi…

 

Miłość wszystko przetrzyma…

Tak właśnie jest- prawdziwa miłość wszystko przetrzyma. Nie od dzisiaj kobiety rodzą dzieci pomimo, że są same. Działo się tak kiedyś i będzie przytrafiało się jeszcze nie raz. Decyzja o założeniu związku z mężczyzną niebędącym ojcem dziecka nie jest decyzją łatwą, ale uważam, że warto zaryzykować....

Podobne artykuły


13
komentarze: 49 | wyświetlenia: 1287
12
komentarze: 93 | wyświetlenia: 791
12
komentarze: 9 | wyświetlenia: 1618
12
komentarze: 68 | wyświetlenia: 1018
12
komentarze: 25 | wyświetlenia: 2046
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1422
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 453
11
komentarze: 17 | wyświetlenia: 881
11
komentarze: 72 | wyświetlenia: 796
11
komentarze: 9 | wyświetlenia: 507
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1527
11
komentarze: 31 | wyświetlenia: 2130
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 1027
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Moim zdaniem jest to jedna z najtrudniejszych decyzji. Zarówno dla kobiety jak i mężczyzny.Jednak nie ma łatwej odpowiedzi na to pytanie.

  Magdalena F.  (www),  20/11/2009

jedna z najtrudniejszych decyzji, ale nie koniecznie źle rokująca:) kobieta z dzieckiem powinna mieć szansę na ułożenie sobie życia u boku nowego partnera..

  pirx,  20/11/2009

Kiedyś się nad tym zastanawiałem . Jeśli jest to jedno dziecko, to nie ma wielkiej tragedii, jest miejsce na drugie . Ale jeśli więcej ... Ważne też jest dlaczego rozpadł się jej poprzedni związek , albo dlaczego go nie było .
Nie zgadzam się natomiast z twierdzeniem autorki , że kobiety samotnie wychowujące dziecko uważają się za gorsze . Znam takie, które fundują sobie bobaska , szybko pozbywają się mężusia(jeśli takowy był) i uważają że samotne macierzyństwo to naturalna rzecz .

odniosłam się tak w tekście, ponieważ osoba z mojej rodziny samotnie wychowuje dziecko i czuje się gorsza.... ale osobiście nie uogólniam - na pewno nie wszystkie kobiety aż tak źle się czują samotnie wychowując dziecko:)

ona czuje się gorsza?
.. wychowałam dwa, nie czułam i nie czuje się gorsza, jak sobie pomyślę, co mi to dało, czuje się nawet lepsza, nie wiem, ile osób sobie by poradziło tak, jak ja... a jednak .. nasze społeczeństwo jest bardzo tradycyjne i rozumuje szufladkami, tak to odbieram, w jakimś sensie byłam wyalienowana, w pewnego rodzaju towarzyskim getcie, trochę to wynikało z mojej sytuacji materialnej i logistycznej, ale też z postaw ludzi :-)

  ,  24/11/2009

Myślę, że tekst poniżej odzwierciedla idealnie sposób myślenia i postawy takich kobiet "Kobiety skrzywdzone, zawiedzione (nawet nieświadomie) przez rodzinę, znajomych czy bliskie im osoby zatracają własną samoocenę. Ich wahania nastrojów są olbrzymie. Raz stanowczo za, raz przeciw. Gdy są kochane, nie odczuwają tego tak jak "normalne" osoby. Czują, że z ich życiem dzieje się coś dobrego, ale nie p ...  wyświetl więcej

  elena  (www),  27/11/2009

Zgadzam się z Tobą viverti. Nie potrafią do końca zaufać mężczyźnie i nie potrafią być pewne nawet swoich uczuć. Przy dojrzałej i szczęśliwej matce, nie ma uczucia rozdarcia między mężczyzną a dzieckiem. Dziecko jest nieodłącznym elementem jej życia, jeśli ma takie dylematy widocznie w jej psychice wciąż zachodzą zamiany i sama może nie być zdolna do stworzenia głębszych relacji. Zawsze będzie szu ...  wyświetl więcej

  marian R,  27/11/2009

Fakty są takie, że mężczyźnie szybko dojrzewa penis, z mózgiem niestety trochę gorzej. Kobieta zakochuje się a facet chce się tylko zabawić. Oczywiście są wyjątki , ale one tylko stanowią o regule. Jak to mówią starożytni kaszubi - " mężczyzna myśli oczami" pozdrawiam



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska