Login lub e-mail Hasło   

Królowa nocy czy cnotka niewydymka

Gdzie te wszystkie czerwone wstążki występujące w konkursie: "kto wyżej podciągnie sukienkę, żeby jeszcze nie pokazać majtek". Gdzie to wszystko, pytam?
Wyświetlenia: 16.121 Zamieszczono 24/11/2009

Coś wam zacytuję. Tylko proszę, nie odchodźcie.

"Studniówka - potoczna nazwa balu, który odbywa się na około sto dni przed rozpoczynającymi się w maju maturami. W balu udział biorą uczniowie klas maturalnych z osobami towarzyszącymi oraz z zaproszonymi przez nich nauczycielami, którzy uczyli ich przez cały okres szkoły średniej. Uczestnicy balu są zazwyczaj elegancko ubrani, w garnitury i suknie wieczorowe. Bal rozpoczyna się zazwyczaj toastem wznoszonym szampanem. Pierwszym tańcem jest polonez (klasyczny Ogińskiego lub współczesny Kilara), który tańczą maturzyści z zaproszonymi osobami towarzyszącymi."

Nudne, co? Mam nadzieję, że wytrzymaliście. To definicja z Wikipedii. A gdzie fryzjer, gdzie kosmetyczka, gdzie wódka rozlewana przecież już oficjalnie na stołach? Gdzie moja sukienka Chloe, fryzura od Czajki czy Wróblewskiego (bo przecież to obciach czesać się u kogoś innego niż BZF, czytaj. Bardzo Znany Fryzjer). Gdzie te wszystkie czerwone wstążki występujące w konkursie: "kto wyżej podciągnie sukienkę, żeby jeszcze nie pokazać majtek". Gdzie to wszystko, pytam?

Jak cnotka niewydymka...

Swoją studniówkę będę obchodziła w tym roku. Już teraz wiem co się święci. W zeszłym roku byłam na balu ze znajomym starszych o rok koleżanek. Każda dziewczyna, która odważyła się założyć zwykłą czarną kieckę, musiała czuć się jak przysłowiowa "cnotka niewydymka". Nawet pomimo dekoltu i rozcięcia aż do...

Przyznaję ze skruchą, też wtedy ogarnął mnie szał. Korzystając z porad dziesięciu nie mniej podnieconych niż ja koleżanek, wyszykowałam się jak stróż na boże ciało. Sukienka co prawda pożyczona, bo budżet miałam ograniczony, ale fryzjer, kosmetyczka, paznokcie,  butki, rajstopki, sropki... wszystko dopracowane w najmniejszym szczególe. Do ostatniej nitki i muśnięcia kredką. Wyglądałam jak księżniczka.

Rafał. Przeciętniak.

Na studniówce był też niejaki Rafał. Przeciętniak. Rafał zaprosił na studniówkę niejaką Gośkę, ot tak, z braku laku. Gośka jednak przewidująco zaciągnęła go dwa miesiące wcześniej na zajęcia z tańca. To była jedyna studniówka, po której głównym tematem nie było kto ile wypił, a kto miał ładniejszą sukienkę, tylko rumba, którą Rafał zatańczył z Gośką. Po tym jak skończyli, pół klasy stało z otwartymi szczękami, a brawa były dłuższe niż po szampańskim toaście. Obok Rafała i Gośki nawet najpiękniej ubrane królowe balu wyglądały dość żałośnie, niezdarnie poruszając mocno opiętymi w kuse sukienki tyłkami, machając przy tym rękami, kręcąc zachwiane piruety i próbując naśladować tańczącą parę. Było nam zwyczajnie wstyd. Dwumiesięczne przygotowania, bieganie za sukienkami, umawianie wizyt upiększających, prześciganie się w tym, która będzie lepsza, piękniejsza, będzie miała bardziej odjazdową kieckę i wymyślniejszą fryzurę. Szkoda tylko, że w najważniejszym momencie, w większości mogliśmy się pochwalić tylko... scenicznie dopracowanym imagem.  

Studniówkowy szał?

Na swojej studniówce nie zamierzam popełnić tego samego błędu. Zapisałam się z chłopakiem na zajęcia z tańca do Maćka Zakliczyńskiego. Chodzimy, ćwiczymy uparcie po zajęciach i śmiejemy się ze "studniówkowego szału". A przy okazji świetnie się bawimy. Owszem, będę ładnie wyglądać. Kupię nową sukienkę, umaluję się i uczeszę u znajomej fryzjerki. Nie zamierzam odstawać, bo wiem, że ten bal jest dla mnie jednym z ważniejszych i na długo będę mieć go w pamięci. Nie chciałabym jednak, żeby głównym zapamiętanym motywem były kroje sukienek, ilości wypitego alkoholu i cała ta cekinowo-taftowa otoczka. Zamierzam zaskoczyć wszystkich czymś, z czego naprawdę będę mogła być dumna.

Podobne artykuły


12
komentarze: 1 | wyświetlenia: 637
10
komentarze: 154 | wyświetlenia: 967
10
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1209
9
komentarze: 617 | wyświetlenia: 950
9
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1746
9
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1843
8
komentarze: 4 | wyświetlenia: 884
8
komentarze: 42 | wyświetlenia: 534
8
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1925
7
komentarze: 1 | wyświetlenia: 456
6
komentarze: 2 | wyświetlenia: 429
6
komentarze: 1 | wyświetlenia: 382
5
komentarze: 0 | wyświetlenia: 792
5
komentarze: 0 | wyświetlenia: 632
294
komentarze: 62 | wyświetlenia: 104586
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  aganesu,  24/11/2009

Jestem w podobnej sytuacji, też mam w najbliższym czasie studniówkę. Rok temu byłam też na jednej, ale nie wpadłam w szał przygotowań. Ubrałam się w małą czarną (kupioną na przecenie za 90 zł), rozpuściłam włosy, koleżanki pomogły mi się umalować... i czułam się świetnie, bo byłam sobą! Nie musiałam się martwić, że rozwali mi się fryzura, że sztuczne rzęsy się odkleją, że przez zabójczo wysokie s ...  wyświetl więcej

> Na studniówce można wyróżnić się chyba już tylko skromnością.

Znakomite zdanie. Z chęcią je kiedyś, w którymś z moich kolejnych artykułów, zacytuję. Super:-))

Być sobą ,mieć swoje pojęcie piękna.Małpować każdy potrafi

  Magdalena F.  (www),  24/11/2009

fajnie, że są jeszcze takie dziewczyny jak Wy:) ja na swoją studniówkę tez ubrałam skromną sukienkę i choć byłam sama to wybawiłam się na całego:)
za fajny tekst punkciki :)

Ciekawe z kim Pani tańczyła poloneza:P
"Wybór partnera" okazał się tak trudny że nie znalazła Pani odpowiedniego??

Studniówka to najlepsza impreza jaką przeżyłem;] A to że alkohol jest oficjalnie to chyba lepiej bo gdyby był nieoficjalnie to by i tak pili tylko że w ubikacjach albo na dworze zamiast kulturalnie przy stołach;]
A z resztą to nie zapomniane wrażenie napić się z nauczycielami z którymi się tyle przeżyło;]

Bardzo podoba mi się punkt widzenia i "lekkie pióro" autorki. Kochana trzymaj tak dalej, bo to co wyczułam, to droga złotego środka. I cieszy mnie, że wchodząc w dorosłe życie młodzież może zakosztować wszystkich jego smaczków, by osobiście przekonać się czy aby na pewno to jest wartościowe dla niego. Myślę, że takie postawy jak Asi przyniosą upragniony rezultat lepszego społeczeństwa.
Pozdrawiam serdecznie.

  Raziel,  25/11/2009

Naprawdę nie widzicie, że ten tekst to jest jedna wielka kryptoreklama? Po co ta nazwa nauczyciela tańca w ostatnim akapicie?

tak

Wzruszające.

  norwox,  25/11/2009

A mi się tekst nie podoba , bo nie widzę w nim żadnego przesłania poza takowym : Studniówka to okazja , żeby : się pokazać , zabłysnąć w towarzystwie , pochwalić się partnerem/erką , sobą , swoją fryzurą , piersiami , tyłkiem,krawatem i garniturem . Trafna uwaga , jednak mało oryginalna , bo wszyscy to wiedzą , tak funkcjonuje społeczeństwo . Dzięki autorce dowiedziałem się ponadto, że lepiej ładn ...  wyświetl więcej

  norwox,  25/11/2009

A właśnie .Nadal nie mogę wpaść na związek tytułu z tekstem :) Nie zauważyłem żadnej wzmianki na temat seksualności młodych dziewcząt . Kto w tym tekście jest cnotką niewydymką ? Rafał przeciętniak ? Maciek Zakliczyński ? DJ Bartek ? Jim Carrey ?

Dziękuję, za słowa krytyki również :) To mój pierwszy artykuł, więc proszę o wyrozumiałość, napisałam po prostu co
czuję i co w obecnej chwili nie daje mi spokoju.
Tytuł miał być obrazowy, pokazywać dwie skrajności, oczywiście chodziło mi o to, że żadna z nich nie jest dobra, "cnotka niewydymka" to dla mnie raczej styl bycia, który przejawia się też w wyglądzie. Jak to napisała tutaj ...  wyświetl więcej

  yrk,  26/11/2009

Prosiłem już chyba każdego. Swoje modły kierowałem do Boga, Allaha, Ahury Mazdy, a ostatnio zastanawiam się nawet nad Latającym Potworem Spaghetti. Żaden nie spełnił mojej prośby. Eioba się nie nawróciła, a poziom zamieszczanych w serwisie tekstów wciąż spada. Problem w tym, że niedługo nie będzie z czego spadać. Szkoda, bo strona miała potencjał.

Tymczasem wracam do lektury poradników nt.

...  wyświetl więcej

  tadeusz,  26/11/2009

@ yrk Ja poprostu takich bzdzin nie czytam to chyba najlepszy sposób żeby nie zaśmiecać umysłu.

  mr x,  26/11/2009

to była reklama

  norwox,  26/11/2009

Oh , latający potwór spaghetti , mój idol i bohater po lekturze Dawkinsa <3 W sumie nie ma się co tu rozwodzić , czy to reklama , czy bezsensowna zapowiedź starej dobrej studniówkowej biby . Autorce , jak i również sobie życzę skupienia się na jakimś ciekawym temacie , i podniesienia poziomu na tym wspaniałym portalu ! Stwórzmy coś na poziomie .

  yrk,  27/11/2009

Zacznijmy od ściepy na dziewczynki dla ateistów (szczęśliwsi może przestaną wylewać swoje żale na Eiobie, nota bene, panom od powiększania wacków też by się chyba przydało), następnie wymusimy na administracji, aby nowe konta można było zakładać będąc +18, a Paniom od "poradników życiowych"... Hmmm, macie jakieś namiary na męskie agencje towarzyskie...?

A tak wogóle, to dobrze się czujesz?

  ,  28/11/2009

O cholera! A ja chciałem dobrze, a tymczasem wyszło jak wyszło i czuję się teraz trochę współodpowiedzialny za poziom eioby, przez to, że na niektórych portalach o wątpliwym poziomie zamieszczałem linki do niektórych artykułów na eioba, by każdy kto zechce mógł poznać inny głębszy punkt widzenia na dany temat. Tymczasem nie dość, że ktoś mógł poznać to jeszcze być może postanowił sam zamieścić, al ...  wyświetl więcej

  Eart,  15/12/2009

a ja na swojej 100 dniówce się urżnę xD



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska