Login lub e-mail Hasło   

Cywilizacjia miłości czy zniszczenia i śmierci?

Po raz pierwszy zdecydowałem się napisać artykuł ale sprowokowała mnie wszechobecna propaganda o cywilizacji miłości i dyskusja nad wszechobecnością krzyża.
Wyświetlenia: 3.588 Zamieszczono 26/11/2009

CYWILIZACJA MIŁOŚCI CZY ZNISZCZENIA I ŚMIERCI?

 

 

Po raz pierwszy zdecydowałem się napisać artykuł ale sprowokowała mnie wszechobecna propaganda o cywilizacji miłości i dyskusja nad wszechobecnością krzyża.

 

Jak to jest z tą cywilizacją miłości? Krótki rys historyczny.

Tysiące lat temu tworzyły się cywilizacje, Sumerowie, Persowie, Grecy, Rzymianie, Babilończycy czy Egipcjanie, wszyscy oni mieli swoje religie, swoich miłosiernych lub okrutnych  bogów jednakże zawsze szanowali swoje wierzenia. Znajdowali miejsce dla innych bóstw a nawet było miejsce dla nieznanego boga. Ludzie rodzili się, żyli, umierali. Nie mięli „dekalogu” ale potrafili wypracować zasady współistnienia akceptowalne przez wszystkich, nie mordowali się na ulicach, nie napadali na siebie – przynajmniej nie bardziej niż to się dzieje dzisiaj.

Pewnego dnia gdy już nikt nie pamiętał o JHWH odezwał się on do Abrahama, potem Izaka, Jakuba i obiecał im że uczyni z nich wielki naród, który będzie panował nad innymi i potem już się potoczyło. Ale to jeszcze nie była cywilizacja miłości, to było totalne wyniszczenie łącznie z kobietami i dziećmi poprzednich cywilizacji- podobno za ich grzechy. Tak sobie to trwało aż do czasów Jezusa zwanego Chrystusem.

Jezus powiedział: „Będziesz miłował Boga z całego serca swego, a bliźniego swego jak siebie samego” – piękne słowa ale jak je zrozumieliśmy?

Chrześcijaństwo na początku miało pod górkę, Żydzi uważali wyznawców Chrystusa za sektę podważającą ich wiarę. Nie wierzyli że Jezus był Mesjaszem- dlaczego? Kto chce niech poszuka odpowiedzi. Potem Neron oskarżył chrześcijan o podpalenie Rzymu, byli uważani za terrorystów 0-1 wieku i przez wiele lat prześladowani choć gdy się czyta niektóre źródła to nie wszędzie były to ciężkie prześladowania, wszak nie wszyscy lubili Rzym. Ponadto jakoś dziwnie religia chrześcijańska się rozwijała, do tego stopnia że Cesarze rzymscy znali biskupów. Czyżby tolerancja wzięła górę nad chęcią zemsty? Tak się działo do niejakiego Konstantyna zwanego Wielkim, który podobno się ochrzcił, podobno ustanowił chrześcijaństwo religią państwową, podobno napisał „Donację Konstantyna”- podobno była to fałszywka.

W tym czasie   narodziła się cywilizacja miłości. Chrześcijanie tak mocno uścisnęli starszych braci że ich „udusili”. Rozpoczęto wyniszczanie innych religii i ich wyznawców, sukcesywnie krok po kroku, metodycznie i bezwzględnie skutecznie. Wszystko to w imię miłości, choć raczej nie do bliźniego a jego majątku, który można było skonfiskować.  Gdy zabrakło wrogów na zewnątrz znajdowano ich wśród innych chrześcijan tak sobie to trwało. Wielokrotnie chrześcijanie dawali przykład jak należy postępować np. przekonali innych chrześcijan że Indianie to ludzie – zajęło im to co prawda parę setek lat ale to i tak postęp bo Prusi czy Jadźwingowie się tego nie doczekali. Do XIX wieku nie widziano niczego złego w niewolnictwie wszak wiadomo że każdy kochał niewolnika swego. Co prawda podobno niezbyt ciekawy był los chłopa ale on też był chrześcijaninem i cierpienie pozwalało mu lepiej zrozumieć istotę Boga- więc to było dla jego dobra czyli z miłości.

Co zostało nam po dawnych cywilizacjach? Tylko to czego się nie dało zniszczyć lub to co się ukryło. Wszak to w natchnieniu Ducha Świętego palono Bibliotekę aleksandryjską czy dzieła Inków, Majów – gdybyście nie wiedzieli oni mieli pismo. Przez lata niszczono dorobek cywilizacji, religii i myślicieli starożytnych oczywiście dla dobra żyjących ludzi w danych czasach.

Czasami jednak coś szwankowało w tej miłości, aby ochronić ludzi przed gorliwością niektórych chrześcijan musiano powołać Świętą Inkwizycję aby nie nastąpiła totalna zagłada. Wprowadzano też nowatorskie metody np. w krucjacie przeciw Katarom na pytanie jak odróżnić Katarów od zwykłych ludzi usłyszano: „zabijajcie wszystkich, Bóg rozpozna swoich”. Gdy głupi ludzie byli oporni i nie chcieli się nawrócić na jedynie słuszną wiarę, wtedy wkraczała machina zniszczenia, ogniem i mieczem mordowała wszystkich opornych a następnie wmawiano reszcie że powinni być szczęśliwi bo oto Bóg przygarnął ich do siebie. Stosy to tak naprawdę latarnie uliczne a „hiszpański bucik” czy „żelazna dziewica” to nowatorskie metody znalezienia uniwersalnych ubiorów.

 

Jak to wygląda dziś?

 

Nie no dziś chrześcijanie są zdecydowanie pozytywni i bronią nienarodzonych przed pragnącymi bezkarnie mordować dzieci i staruszków i oczywiście kochają Boga i bliźniego.

Otóż nie! Hierarchowie kościołów dbają aby nienawiść gościła między nami i co chwilę wymyślają punkty zapalne kłamliwie przedstawiając intencje drugiej strony. Przez długi czas takim super kłamstwem była aborcja i eutanazja. Chrześcijan nie obchodzi co się dzieje z żyjącymi dziećmi ale zmuszają nastolatkę aby urodziła dziecko będące owocem gwałtu, wszak jeżeli Bóg pobłogosławił dzieckiem taki związek … zastanówmy się czy ścigać gwałciciela. Nie jest dla nich ważne że wybierać trzeba między życiem matki innych dzieci a embrionem, który może być człowiekiem. Jak matka umrze to nie zainteresują się co się stało z dziećmi- to nie ich problem. Co z tego że ktoś umiera i nie ma nadziei on już tylko pragnie śmierci ale chrześcijanin chce aby staruszek cierpiał do końca, aby ostatnie jego chwile świadomości były chwilami bólu.

Teraz znaleźli nowe: „Brońmy krzyża”, przez lata był sobie krzyż w kościołach, domach, na piersiach ludzi, w kapliczkach itp. i co? Trzeba go było wprowadzić do Sejmu, klas, na każdą górkę, nad każdą rzeczkę. Pytam się po co? I nikt nie chce odpowiedzieć.

Słucham czasami „jedynego prawdziwego katolickiego radia” audycje przepełnione „katolicką miłością” J kogo tam nie kochamy? Nie kochamy Żydów, Rosjan, Niemców, komunistów, Unii Europejskiej, liberałów, Tuska, PO i wielu innych, ale zawsze utwierdzają słuchaczy że to nic złego wszak oni kochają bliźniego.

 

Podsumowanie.

 

Jeżeli weźmiemy pod uwagę skalę zniszczeń dokonanych na Ziemi przez chrześcijaństwo to raczej trudno nazywać je cywilizacją miłości. Jeżeli przypatrzymy się jak dziś nastawia się brata przeciw bratu, jak ludzie coraz bardziej się nienawidzą to nie jest to działalność powodowana miłością. Nie narzucam nikomu odpowiedzi, zresztą po tak krótkiej  i powierzchownej wypowiedzi trudno wyrobić sobie pogląd. To jedynie zachęta do zainteresowania się tematem. Nie chciałem w tej wypowiedzi nikogo urazić, choć jak znam wrażliwość na krytykę chrześcijan to bardzo trudne zadanie. Jeżeli ktoś poczuje się urażony, z góry przepraszam.

Podobne artykuły


12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1107
11
komentarze: 278 | wyświetlenia: 910
10
komentarze: 37 | wyświetlenia: 824
10
komentarze: 97 | wyświetlenia: 644
9
komentarze: 62 | wyświetlenia: 1125
9
komentarze: 33 | wyświetlenia: 803
9
komentarze: 31 | wyświetlenia: 576
9
komentarze: 42 | wyświetlenia: 672
9
komentarze: 75 | wyświetlenia: 453
9
komentarze: 5 | wyświetlenia: 973
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





óż, "roszpunku", popieram oczywiście i punktuję za samą odwagę. Będę szczery: więcej niespecjalnie jest za co.

  Layo  (www),  27/11/2009

Zgodnie z zasadami logiki tylko Dobro+Dobro=Dobro. Religia Chrześcijańska to raczej Dobro+Zło+Zło i po podsumowaniu należy stwierdzić, że =Zło.
Najbardziej szkoda mi tych wszystkich spalonych ksiąg i bibliotek. Zastanawiam się czy kiedykolwiek będziemy w stanie tą wiedzę odbudować.

Mnie to bardzo przekonuje,lecz zdaje sprawę,ze zwolennicy Kk mogą mieć odmienne zdanie.Według ich milosci bliźniego można opluwać wszystkich inaczej wierzących,lecz od krucyfiksu WARA!Teraz walka na krzyży dopiero się rozpoczyna,wszak brzucho pasy szokują się do kampanii wyborczych.A czymże można zwyciężyć jak nie szubieniczkami?Polecam artykuł p.Sicińskiego o walce na krzyze

  dohan,  28/11/2009

Również podziwiam za odwagę. Z treści raczej nic nowego nie wynika. Mi osobiście krzyże - jako symbol, który od dziecka w moim życiu jest obecny - nie przeszkadzają nigdzie...

Obserwuję że antychrześcijańskie szeregi coś ostatnio szybko rosną.

"Rys historyczny" to niestety totalna porażka, więcej w tym wyobraźni autora niż wiedzy historycznej. Z "ogólną" wymową artykułu natomiast zgadzam się w dużym stopniu. Moda na "robienie swojego" pod pięknymi hasłami miłości bliźniego wciąż ma się dobrze, przynajmniej w kraju nadwiślańskim.

  feniks57,  28/11/2009

Mimo wszelkich niedociągnięć artykuł prowokujący i zachęcający do zapoznania się z prawdziwą historią chrześcijaństwa. Nie tą podawaną na " tacy ".

Feniksie, problem tkwi w tym, że katolicyzm i protestantyzm to nie jest prawdziwe chrześcijaństwo. Widzę, że znasz dzieje Apostolskie, tam jest pięknie napisane jak żyli pierwsi wyznawcy JASZUA HA MESZAJAH, nie budowali "kościołów - jako budowli" , nie odprawiali mszy , nie czynili bałwochwalstwa - lecz żyli prostotą przekazywaną przez apostołów, żyli wg PRZYKAZAŃ BOŻYCH, święcili Szabas(szabat,sa ...  wyświetl więcej

  feniks57,  28/11/2009

Komentarz Pana/i traktuje jako próbę zwerbowania mnie do następnej " jedynie słusznej religii " . Szanuję Pana/i religię , ale zostanę przy swoich poglądach na temat religii i wiary.

żaden werbunek, tylko przykazanie od samego JAHUSZUA , przeczytaj ew. Mateusza rozdział 5 od 15 Nie zapala się też światła i nie stawia pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciło wszystkim, którzy są w domu. Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie. Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przysze ...  wyświetl więcej

Dobry art :). Tak było jest i będzie dopóki KK nie rozbije się w pył. To najbardziej mordercza organizacja w dziejach ludzkości! Gardzę nimi... Sam byłem wychowywany w duchu katolickim (jak większość dzieci nie miałem wyboru swojej drogi duchowej), ale od kilku lat jestem ateistą. Przejrzałem na oczy :). Niestety jeszcze tak wielu (szczególnie w polskim ciemnogrodzie) jest zaślepionych... Jak w pi ...  wyświetl więcej

Zgadzam się z Panem w 100 %.

Nic dodać nic ująć.

  Mat87,  28/11/2009

Cieszę się, że taki artykuł powstał. Porusza ważny aspekt religii chrześcijańskiej jako organizacji nastawionej na intensywny podbój nowych terenów i przymusowe wcielenia do jej szeregów, o czym dzisiaj się milczy. Obecnie można powielać te swoje gadki o miłości chrześcijańskiej w chwili, gdy zdobyło się już sensowną ilość wyznawców. Gdyby to była religia miłości, nie krzewiono by jej w sposób, kt ...  wyświetl więcej

  Rob,  29/11/2009

a może po prostu tak zwyczajnie... bo miłość nie jedno ma imię... i taka cywilizacja miłości jacy jej twórcy i wyznawcy :-)

  SlyCom,  30/11/2009

Podobal mi sie ten artykul. Malo jest ludzi ktorzy nie boja sie mowic otwarcie o problemach kosciola. Nie jestem ateista, lecz wydaje mi sie ze to co glosil Jezus a dzisiejsze dzialania KK daleko maja sie do siebie.

Jesli chodzi o podane w artykule "fakty", to zmasakrowana historia przewraca się w grobie. Czyżby znów okazało się, że szczytny cel artykułu uświęcił środki? Myślałam, że to tylko wada chrześcijaństwa, bo według Autora ono jest "be", a wszystko inne "cacy"?
Jeden błąd może niejednokrotnie zaważyc o wiarygodności całej sprawy. Ale dla dobra sprawy......

B-)ewagor
Napisz cóż takiego nieprawdziwego napisałem. To nie było dzieło historyczne, tylko artykuł lekkostrawny a jednocześnie zapraszający do zastanowienia się nad często wygłaszanym hasłem że chrześcijaństwo jest religią miłości.

  w84u6  (www),  30/11/2009

A czy ktokolwiek byłby wstanie podać jakieś "dobre" fakty z historii kościołów, które usprawiedliwiały, uzasadniały, lub sankcjonowały sens istnienia tych instytucji, a który niebyłby dyskusyjny? Proszę Eiobowych ewangielistów , e(ioba)wangielistów o jakieś sugestie, podpowiedzi itp. Może się nawrócę.....
Ostatnio nieco wstrząsnęłu mną te dwie publikacje ...  wyświetl więcej

  feniks57,  01/12/2009

Całkowicie zgadzam się z w84u6. Myślę , że dopóki w naszym kraju politycy będą tak silnie związani z krk i tak ulegli wobec niego , nic się nie zmieni. Pytanie tylko dlaczego obowiązujące prawo nie jest egzekwowane z jednakową siłą wobec przedstawicieli krk jak do reszty obywateli ? Dlaczego to dziennikarze ( oczywiście nie z mediów publicznych ) muszą nagłaśniać przestępstwa popełniane przez prze ...  wyświetl więcej

  w84u6  (www),  01/12/2009

Dlaczego, dlaczego.... dlatego http://www.racjonalista.pl/kk.(...)icjanta
http://www.nie.com.pl/art21281.htm i późniejsza odpowiedź autorki artykułu na protesty:
Od autorki artykułu w "Nie" otrzymalismy następujący list:
"Bardzo dziękuję. Chłop ...  wyświetl więcej

  feniks57,  01/12/2009

Może wreszcie te oburzone naszymi komentarzami " owieczki " zaczną patrzeć trzeźwo na poczynania krk i przestaną zachowywać się jak strusie , chowając głowę w piasek. A druga sprawa : niby mamy kraj bez cenzury.... Czy aby na pewno ?

Ciekawy wpis. Tx



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska