Login lub e-mail Hasło   

Głód. Nie macie pojęcia co to jest

A ja wiem.
Wyświetlenia: 1.849 Zamieszczono 01/12/2009

Facet, który siedzi w skórzanym fotelu, wystającym oparciem pół metra ponad jego głowę, otoczony książkami za kilkaset tysięcy złotych i zarabiający kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie, mówi: „Pieniądze nie są najważniejsze”. Boże drogi. Może i nie są. Ale jak taki „dupek” mi to mówi, wypasiony, który nigdy nie wiedział co to jest „cholera, zabrakło na papierosy…, albo, cholera, zjadłbym coś…”, to może takie cos pierdolić.

Byłem kiedyś głodny. I gdybym sam był, to nic…, ale było wszystko głodne. Moja żona, moja sunia, mój kot.

Byłem wtedy na bezrobotnym, ale zaraz po wzięciu zasiłku wszyscy (ze mną – jak wszyscy to wszyscy) skręcaliśmy do pobliskiego lasku itd., wiadomo. Tak się składało, że żona pracy już nie miała. Tak się składało, że piwko było dobre.  Ale się skończyło.

Dzień. Drugi dzień. Trzeci dzień. Żona nic nie mówi. Sunia piszczy cichutko, żeby nie rozgniewać „Pana”, a jednocześnie, żeby pokazać: „Daj jeść”. Kot przychodził pod kołdrę, myśląc, że gram z nim w jakieś podchody. Zdałem sobie sprawę, że… trzeba coś zrobić, bo nie ma jedzenia. Moja sunia miała trochę szczęścia: sąsiadka robiła gęś jakoś tam i przyniosła w reklamówce trochę kości pod drzwi. Betka (sunia) była na razie uratowana. Kotek płakał. Bardzo. Ale próbowaliśmy mu wytłumaczyć… zrozumiał.

Trzy dni.

Mieliśmy w piwnicy skrzyneczkę jabłek. Nazbierała żona. Było tego może dwadzieśc ia parę sztuk. Przyniosłem i… jedliśmy. Byliśmy trzeźwi jak ryby, zdołowani do granic możliwości, bez pomysłu, żeby gdzieś się ratować… Ale najgorzej było ze zwierzakami. Cezarek – kot dawał sobie radę. Jadł suchą karmę, za którą nie przepadał. Raz dwa zrozumiał, że jest źle i nic nie narzekał. Był naprawdę wielki. Dlatego kocham zwierzęta, bo wierzę, ze rozumieją sytuacje ekstremalne. Jestem tego pewien. Betka też, była grzeczna i nie płakała. Ale trzeba było z nią wychodzić. Szliśmy koło bloku, a Betka znalazła bułkę z szynką. Jakiś dzieciak wyrzucił idąc do szkoły (bo to po drodze). Całą Bułę! Z Wędliną. Ależ była szczęśliwa!

Zwierzaki były uratowane. Głodne, ale przegryzły. My, z żoną, zjedliśmy te jabłka w jakieś trzy dni. Były cztery dni.

Potem był piąty dzień. I szósty I dziewiąty, i… dwunasty. Nic nie jedliśmy. Boże. Nigdy, do końca życia tego nie zapomnę.

Bywałem przedtem głodny, ale dlatego, że miałem kaca i nie mogłem przełknąć. Ale wtedy byłem pierwszy, i jedyny raz w życiu głodny, bo… nie miałem jedzenia, choć chciałem jeść.

Często słyszę jakiegoś skurwiela (przepraszam za kolokwializm, ale nie mogę inaczej nazwać człowieka, który nie wie o czym mówi), w skórzanym, nieziemsko drogim fotelu, zarabiającym kilkadziesiąt (albo więcej) złotych miesięcznie, który mówi: „Pieniądze nie są najważniejsze”. Człowieku! Gdybyś ty chociaż przez godzinę wiedział co to jest głód, albo brak papierosa i kursy po publicznych, albo w lasku, albo przystankowych (MZK) popielniczkach.

Najchętniej naplułbym ci w twarz. Nie, że cie nie lubię, ale dlatego, że dostajesz kasę (kupę) za cztery słowa w telewizji, mówisz o głodnych „pięknie” i „robisz kasę bo mówisz””. A jak przyjdzie jakiś, to pewno powiesz: Spieprzaj dziadu”, albo trzaśniesz drzwi od strony pasażera, i każesz swojemu kierowcy zawieźć się do domu. Bo tam kominek już ciepły, i gazetka…

Kto mówi, że pieniądze nie są najważniejsze, to zwykły bydlak.

Nie są. Pod warunkiem: że nie ma z nimi problemu. Że się o nich nie myśli. A nie myśli się, jak je masz…

Czternastego dnia dostałem przekaz… pieniężny. Od rodziny, chociaż nikomu nie mówiłem. Dwieście złotych. Głód się skończył.

Ale „doświadczenie” zostało.

Bezcenne doświadczenie.

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1304
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1047
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 733
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 968
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 552
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1014
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 756
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 418
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 848
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 438
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 397
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 615
12
komentarze: 23 | wyświetlenia: 960
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 1356
12
komentarze: 31 | wyświetlenia: 533
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Layo  (www),  01/12/2009

Pieniądze to zakała współczesnego społeczeństwa. Są ostatnią rzeczą, o której człowiek powinien marzyć. I na pewno żaden człowiek nie powinien uzależniać od nich swojego szczęścia. A dlaczego? Bo jedzenie nie rośnie na pieniądzach, a sytuacja w której się znalazłeś i Twoja rodzina, wynikała z wielu lat nieodpowiedniego podejścia do życia. To Wy ponosicie odpowiedzialność za to co się stało w Waszy ...  wyświetl więcej

Piątka z plusem!

  m4kpl,  01/12/2009

Kurwa(przepraszam za kolokwializm)kurwa, bo inaczej się nie mogę wyrazić, i jeszcze raz kurwa gdyż ten tekst mnie właśnie tak wkurwia, a jak jedziemy po bandzie, to tekst typowego kurwa socjalisty, który obwinia wszystkich tylko nie siebie. I jeszcze wytycza innym, że skurwiele, gdyż maja co jeść w butach z 4 tys. Człowieku a przeanalizowałeś kiedyś sytuację, że ten ów bogaty człowiek sam kiedyś g ...  wyświetl więcej

Po przeczytaniu mam podobne odczucia jak Ty... Ale po co tyle tych wulgaryzmów!?

Napisałem wczoraj komentarz do Twojego wpisu, ale... mi "wcięło". Później jeszcze spróbuję. Słowo.

Mój komentarz dotyczył wypowiedzi m4kpl

Tak, tak. To miała być odpowiedx dom4kpl, ale wyświetliło mi się pod Twoim.
Chcę odpisać m4kpl, ale chcwilowo nie mam zdrowia.
Pozdrawiam:)

Podzielam twoje zdanie.Dodam,ze ten opisany głód w porównaniu z głodem dzieci podczas okupacji rosyjsko -niemieckiej ,a potem znów risyjskiej na Kresach to kaszka z manną.I o takim głodzie prawdziwym powinien poczytać autor w moich tekstach Eioba.A tu wścieka się ,ze nie ma na papierosy,wstyd,a rzucić to świństwo.Wiem,ze nałogowiec,chleb odda za papierosa.Ponadto na zasiłku dla bezrobotnych i dzis ...  wyświetl więcej

Ładnie i z miłością napisał Pan o swoich zwierzętach.

  andrzejs,  02/12/2009

Bo zwierzaczki są... najpiękniejsze. Nie kochają człowieka za to że... Kochają, za to, że jesteś! I już! Czyz to nie jest najczystsza miłość? Najszczersza?
Czy istnieje sposób, albo powód aby ich miłości nie odwzajemniać?

  feniks57,  06/12/2009

@ m4kpl,
A w którym miejscu tekstu autor pisze o pretensjach do całego świata tylko nie do siebie ? To są przeżycia autora i jego refleksje na temat wypowiedzi ludzi , którzy prawdopodobnie nie zaznali głodu. Po transformacji większość ludzi wychowanych w tamtym systemie nie mogła się odnaleźć i przystosować. I nie jest to wcale dziwne. Z resztą za wzór media pokazywały i przeprowadzały wyw ...  wyświetl więcej

  andrzejs,  06/12/2009

Miałem napisać odpowiedź do tamtego komentarza, nawet napisałem ale mi "wcięło", miałem powtórzyć, ale zrezygnowałem w końcu. Nie ma sensu. Nie chce mi się tłumaczyć, że mam pięcdziesiąt lat, wiele przeżyłem, pamiętam transformację a nawet byłem jej ofiarą. Raz bywało lepiej, raz gorzej.., a teraz po prostu jestem chory.
O tych wymyślonych pretensjach do kogokolwiek, oprócz siebie, w ogóle ...  wyświetl więcej

" Kompletnie nie pojmuję jak można coś czytać i nie wiedzieć co się czyta."
Weź pod uwagę że żyjesz w kraju, w którym konieczne jest nauczanie "czytania ZE ZROZUMIENIEM", i to bynajmniej nie w najmłodszych klasach szkoły podstawowej.
Pozdrowienia od człowieka któremu też zdarzyło się być kilka razy NAPRAWDĘ głodnym.

A pieniądze są jak powietrze, póki je masz możesz uważać że

...  wyświetl więcej

  Hamilton,  06/12/2009

Jak chcesz osiągnąć cokolwiek pozytywnego mając tyle negatywnych emocji. Twoja frustracja jest większa o głowę od ciebie, a ty stałeś się jej popychadłem. Swoją złością nie zaszkodzisz temu facetowi w fotelu, najbardziej szkodzisz sobie, żonie i Suni. Jesteś napompowany chciwością, złością, pychą, zawiścią. Można się tego pozbyć.
Tego rodzaju emocje nie prowadzą do żadnego fotela, a raczej ( przynajmniej w niektórych krajach ) do krzesła....elektrycznego.

  andrzejs,  07/12/2009

I ty, jak widzę niczego nie zrozumiałeś. Niczym nie jestem napompowany. Nie jestem frustratem, nie ma też we mnie złości.
Po prostu, opowiadam o czymś, czego doświadczyłem jakieś siedemnaście, osiemnascie lat temu. I tyle.
Nie zazdroszczę też nikomu ich foteli. Niecdh maja ich całe kolekcje, mnie nie są one do niczego potrzebne. Wyśmiewam jedynie, a właściwie złości mnie, "wykład tak ...  wyświetl więcej

  feniks57,  07/12/2009

To jeszcze jedna wypowiedź która potwierdza komentarz darkwatera cyt, " (...)konieczne jest nauczanie "czytania ZE ZROZUMIENIEM", i to bynajmniej nie w najmłodszych klasach szkoły podstawowej. "
Ten komentarz dotyczy Hamilton Starszy

Panie andrzejS, dziękuję za ten artykuł. Dziękuję również za odwagę opisania osobistych doświadczeń i mam nadzieję, że ta przeszłość już do Pana nie wróci. Rozumiem Pana frustrację, bo też w zamierzchłej przeszłości przeszłam kilka tygodni podobnie jak Pan opisał i mam też podobne zdanie o czworonożnych przyjaciołach, którzy mi towarzyszyli w tamtych czasach. Sądzę, że ludzi z podobnym doświadczen ...  wyświetl więcej

  andrzejs,  14/12/2009

Nie wiem czy Pani sobie przypomina, ale kilka lat temu dziennikarze namówili dwóch posłów do eksperymentu: przeżyć miesiąc za 500 złotych. Pozeł z PO nie dał rady i musiał sie zapożyczyć, a poseł z PiS (zapomniałem jak on się nazywał - wiceministrem gospodarki był chyba) dał radę, ale wydając wyłącznie na żywność. A co by było, gdyby nie mieli nawet tych 500?
Tamte czasy to już rzeczywiście ...  wyświetl więcej

O, już wiem:) Ten poseł sę nazywa Paweł Poncyliusz.

to bardzo cenne doświadczenie .. nie wiem,czy nie poszłabym żebrać albo kraść

a teraz moje wyznanie: od ust sobie odjęłam jedzenie, żeby wyzdrowieć, wiesz... potrafiłam nie jeść kilka dni, a potem zasuwać na samej kaszce i wodzie, i to mnie uleczyło.. taka głodówka lecznicza....zobacz tylko, paradoks, prawda?

Niby paradoks. Rzeczywiście.
Ale myslę że ważna jest... przyczyna. Własna chęć, aby wyzdrowieć, a własna głupota, bo koledzy, a w konsekwencji fizyczne ssanie i potworne poczucie winy - braku odpowiedzialności, aż do pogodzenia się z faktem i czekanie na odmianę losu, no, to jednak "inny punkt odniesienia".



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska