Login lub e-mail Hasło   

Orwell by tego nie wymyślił

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://znakiczasu.pl/o-tym-sie-mowi/151-(...)ymyslil
Koniec naturalnych suplementów, terapii ziołami i zdrowej żywności?
Wyświetlenia: 16.830 Zamieszczono 04/12/2009

Hasło Kodeks Żywnościowy (Codex Alimentarius) niewiele mówi przeciętnemu Polakowi, choć Kodeks istnieje od dawna. W Unii Europejskiej stopniowo wprowadzane są skandaliczne regulacje. Oczywiście pod hasłami ochrony konsumenta. Przed czym? Przed terapiami dietą, ziołolecznictwem, naturalnymi suplementami. Z roku na rok będzie coraz gorzej. Również z naszym zdrowiem.

 

Od nowego roku zacznie obowiązywać zakaz stosowania wielu witamin, minerałów i ziół oraz innych produktów pochodzenia roślinnego w suplementach diety, co de facto oznacza koniec większości tanich terapii naturalnych bazujących na tych składnikach np. ziołolecznictwa czy terapii żywieniem. Ale to wierzchołek góry lodowej. Komisja Kodeksu zakazuje informowania o korzystnym działaniu (zdrowotnym lub leczniczym) produktów bez zezwolenia (co zostało obwarowane przepisami nie do przejścia dla producentów), dopuszcza wysokie dawki ponad trzech tysięcy różnych pestycydów w żywności, w tym DDT i innych podejrzanych o działanie rakotwórcze i zakazanych przez Konwencję Sztokholmską, dopuszcza uprawę i sprzedaż roślin genetycznie modyfikowanych, a także stosowanie genetycznie modyfikowanych hormonów w hodowli zwierząt rzeźnych i mlecznych, dopuszcza substancje chemiczne w żywności ekologicznej i jej napromieniowanie (czego nie będzie świadomy konsument, bo Kodeks nie nakłada obowiązku informowania o tym na etykiecie), co w rzeczywistości oznacza jej stopniową likwidację. Możliwe, że nie będzie też wolno bez zezwolenia prowadzić przydomowej hodowli warzyw, owoców i ziół.

Podgrzewanie żaby

Polityka twórców Kodeksu wobec konsumentów przypomina historię o żabie — gdyby wrzucić ją we wrzątek, wyskoczy, ale jeśliby powoli podgrzewać wodę, w której pływa, da się ugotować. W ciągu najbliższych lat będą stopniowo wchodzić w życie przepisy, które pozwolą okraść nas ze zdrowia i fundamentalnych praw obywatelskich, np. wyboru sposobu leczenia. — Te działania są celowo rozciągnięte na wiele lat, tak by ludzie przyzwyczaili się do zmian, ciągłych ograniczeń. Proces ten jest wspierany przez media podające w wątpliwość bezpieczeństwo żywności i suplementów diety, powołujące się na wadliwe lub nieadekwatne badania naukowe, które miały przygotować opinię publiczną na przyszłe wycofanie tych produktów z rynku — podkreślają przedstawiciele europejskiej organizacji pozarządowej Alliance for Natural Health (ANH).

Komisję Kodeksu Żywnościowego powołały w 1963 roku Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) i Organizacja ds. Wyżywienia i Rolnictwa przy ONZ (FAO), aby promowała bezpieczną żywność i dbała o uczciwy handel. Problem w tym, że zbyt duży wpływ na prace Komisji zaczęły wkrótce wywierać koncerny farmaceutyczne i spożywcze, a jak twierdzi dr Matthias Rath, twórca medycyny komórkowej zajmującej się m.in. leczeniem chorób sercowo-naczyniowych, przedstawiciele przemysłu farmaceutycznego stanowią dziś połowę składu Komisji. Konflikt interesów? Sprawa się jeszcze skomplikowała, gdy w 1994 roku powstała Światowa Organizacja Handlu (WTO), a globalizacja handlu dała koncernom możliwość większych zysków. Pociągnęło to za sobą wymóg konserwacji żywności metodami chemicznymi lub radiacyjnymi (rozważa się na przykład duże ilości promieniowania gamma — do 30 KGr, a więc dużo wyższe od dawek uznawanych przez wielu naukowców za niebezpieczne). W tych procesach składniki odżywcze — witaminy i enzymy — są niszczone, a pokarm staje się mniej odżywczy. Jak widać, ochrona zdrowia i praw Kowalskiego gdzieś po drodze się zagubiła...

— Rola Komisji Kodeksu diametralnie się zmieniła: od dostarczania żywności krajom rozwijającym się i wyznaczania norm dopuszczalnych dla niebezpiecznych chemikaliów w zapasach żywności do wtargnięcia w obszary naturalnych suplementów i organizmów modyfikowanych genetycznie — tłumaczy dr Robert Verkerk, dyrektor wykonawczy i naukowy ANH. Dlaczego? Bo większość organizacji pozarządowych biorących udział w posiedzeniach Komisji Kodeksu reprezentuje interesy korporacji międzynarodowych. Tylko jednej organizacji działającej w obronie wolności naturalnego zdrowia — National Health Federation (NHF) przyznano status oficjalnego obserwatora przy Kodeksie (bez prawa głosu). Wszystkie inne organizacje tego typu starające się o uzyskanie takiego statusu zostały odrzucone.

Około 300 wytycznych i standardów Kodeksu jest używanych w krajach członkowskich jako podstawa do stanowienia prawa krajowego oraz przez WTO jako podstawa do rozstrzygania międzynarodowych sporów handlowych.. Wdrożenie wytycznych Kodeksu jest dobrowolne, ale — jak podkreśla dr Verkerk — to tylko trik, bo kraje członkowskie nie są informowane o konsekwencjach nietańczenia w takt muzyki Kodeksu. — W takim przypadku trafiasz w ręce policjanta Kodeksu, czyli WTO, i to zdecydowanie zła wiadomość, chyba że znajdziesz jakiś magiczny sposób na poradzenie sobie z ogromnymi karami i sankcjami handlowymi.

Z takim obciążeniem boryka się od jakiegoś czasu Unia Europejska. Za to, że odmawia importu z USA i Kanady wołowiny i drobiu uzyskanych z hodowli zwierząt karmionych genetycznie zmodyfikowanym hormonem wzrostu  (rbGH), musi co roku płacić im łącznie 128 milionów dolarów odszkodowania. Logika jest następująca: skoro Komisja Kodeksu autorytarnie, acz kontrowersyjnie orzekła, że takie mięso jest bezpieczne, żaden kraj nie może bezkarnie nakładać ograniczeń handlowych na drugie państwo. Na poniesienie takich konsekwencji może i stać bogatą UE, ale nie pojedynczy kraj, szczególnie taki jak Polska. Zresztą coraz częściej słychać, że w dobie kryzysu Europa nie da rady dłużej opierać się zapisom Kodeksu i chce odstąpić od ośmioletniego moratorium na uprawę organizmów modyfikowanych genetycznie (GMO).

Komu szkodzą witaminy?

— W 1994 roku Kodeks oświadczył, że substancje odżywcze — zapnijcie swoje intelektualne pasy bezpieczeństwa — to toksyny! Jako że są to trucizny, musi się nas przed nimi ochraniać. Mówimy tu o obudzeniu się pewnego poranka i byciu bardzo zaskoczonym, że silnie oddziałujące, terapeutycznie skuteczne, istotne z klinicznego punktu widzenia składniki odżywcze są teraz nielegalne! Tak jak nielegalna jest heroina! — ostrzegała jakiś czas temu jedna z działaczek1.

Ten poranek właśnie nadszedł. Z końcem tego roku ulegają drastycznej obniżce maksymalne dopuszczalne dawki witamin i minerałów w suplementach diety. Na przykład dopuszczony poziom beta-karotenu będzie trzy i pół razy niższy niż w jednej marchewce, a selenu trzy razy niższy niż w orzechu brazylijskim! Takie preparaty nie będą posiadały większej wartości. Produkty zawierające ilości witamin i minerałów powyżej tego poziomu będą traktowane jako „posiadające właściwości produktu leczniczego”. A taka kwalifikacja powoduje, że będą podlegać prawu farmaceutycznemu. To z kolei sprawia, że każdy taki suplement będzie musiał przejść kosztowne badania kliniczne, na co stać tylko koncerny farmaceutyczne. Czy w ten sposób chcą one przejąć bogaty rynek naturalnych suplementów? Wydaje się raczej, że chcą go po prostu zniszczyć, bo po pierwsze — witaminy i minerały nie podlegają patentom, więc nie mogą przynosić takich zysków jak patentowane leki syntetyczne; po drugie — zapobiegają wielu chorobom, zmniejszając zapotrzebowanie na leki farmaceutyczne; po trzecie — pozostawieni na łasce farmaceutyków pacjenci zapewnią koncernom utrzymanie zysków z produkcji, jako że leki te często działają tylko na objawy, kumulując przy tym efekty uboczne, a tym samym utrzymując zły stan zdrowia społeczeństw. I koło się zamyka. Czy zatem naturalne witaminy nie szkodzą przede wszystkim producentom leków, którzy próbują sprzedawać nam mało skuteczne ich syntetyczne odpowiedniki?

Skąd wzięło się przekonanie, tak chętnie nagłaśniane przez media, że witaminy są śmiertelnie szkodliwe? Istnieją przecież setki badań naukowych dowodzących, że naturalna suplementacja pomaga ograniczyć, a nawet wyeliminować wiele chorób cywilizacyjnych2. Dr Bruce Adams, wykładowca biologii molekularnej i biochemii na Berkeley — University of California, jest jednym z wielu naukowców, którzy bazując na wynikach badań, wykazywali, że braki mikroelementów w powiązaniu z dietą zachodnią to najważniejsza przyczyna epidemii chorób przewlekłych, w tym raka, cukrzycy i chorób serca. Skąd zatem te absurdalne wnioski o śmiertelnej szkodliwości witamin? — Były tylko jedne badania w latach 90., i to dotyczące syntetycznych witamin, które przyniosły negatywne rezultaty — tłumaczy dr Verkerk. — Potem poddawano je metaanalizie, czyli analizie analizy, i pojawiały się wciąż nowe artykuły, co sprawiało wrażenie, jakby tezę o szkodliwości witamin popierały kolejne badania. Przy tym skrzętnie pomijano informacje, że negatywne wyniki dotyczyły sztucznie wyizolowanych i bardzo wysoko dozowanych składników odżywczych ludziom chorym. Czyli mówiąc inaczej — ogromnych dawek syntetycznych witamin.

Gdy w 1994 roku podobne regulacje Kodeks chciał wprowadzić w USA rękami rządowej Agencji ds. Żywności i Leków (FDA), powstał olbrzymi ruch konsumencki, a protestom nie było końca. W kampanię na rzecz wolności opieki zdrowotnej zaangażowali się nawet aktorzy, m.in. Sharon Stone i Mel Gibson3, a Kongres zarzucono listami i telefonami — dziennie odbierano ich tam milion. Efektem społecznego buntu było stworzenie ustawy znanej jako DHSEA, broniącej swobodnego dostępu do naturalnych suplementów. Kodeks poniósł porażkę za oceanem, więc wyciągnął ręce w stronę Europy. Czy uśpione kraje UE sprostają zadaniu i zaprotestują?

Walka z Goliatem

Kodeks posuwa się jeszcze dalej: zabrania informowania, że codzienna zrównoważona dieta oparta na żywności konwencjonalnej nie dostarcza wystarczającej ilości składników odżywczych. To niczym kneblowanie ust, bo jak podkreślają przedstawiciele Kampanii Natura bez Granic, w krajach rozwiniętych poziom mikroelementów w codziennej diecie może być ponad połowę niższy od potrzeb organizmu. Jest to związane z wyjałowieniem gleby spowodowanym przez intensywne rolnictwo4, stosowaniem w rolnictwie substancji chemicznych i modyfikowanych genetycznie oraz przetwarzaniem żywności, czyli dodatkami chemicznymi i napromieniowaniem, a także wydłużającym się czasem od zbiorów do spożycia przez konsumenta. Tylko w Wielkiej Brytanii w ciągu półwiecza poziom kluczowych minerałów w owocach i warzywach zmniejszył się o 70 proc.5. Ale kto nie będzie wiedział, że konwencjonalna dieta nie pokrywa zapotrzebowania organizmu, nie będzie się domagał suplementów...

Zapobieganie chorobom nie leży w interesie przemysłu farmaceutycznego, a kontrolowany przez niego Kodeks wypowiedział wojnę medycynie naturalnej — uważa dr Matthias Rath uznany przez dwukrotnego noblistę Linusa Paulinga za swego następcę. Istnienie tego przemysłu zależy od istnienia i rozwijania się chorób. Produkuje on leki, które nie mogą likwidować chorób, bo to podkopałoby podstawy jego istnienia. Według Ratha 80 proc. obecnych na rynku farmaceutyków nie ma dowiedzionej skuteczności i działa tylko objawowo. Więc choroby się rozwijają, mimo że medycyna naturalna ma na nie sposób. Dr Verkerk dodaje: — Strachu używa się do pobudzenia sprzedaży i nigdzie nie robi się tego tak bezwstydnie jak w sferze medycyny i pożywienia. Zostaliśmy uzależnieni od leków, co pokazuje olbrzymia liczba przepisywanych corocznie recept. Jak celnie podsumowano w filmie Stajemy się niemi, „wmawia się nam nieumiejętność zapobiegania chorobom oraz leczenia ich i popycha się całe narody do klękania przed ołtarzem przemysłu farmaceutycznego”.

W Stanach Zjednoczonych co roku umiera 106 tys. osób z powodu prawidłowego zażycia prawidłowo przepisanych leków6. W ciągu 23 lat daje to blisko 2,5 miliona zgonów. W tym samym okresie, jak wynika z badań, odnotowano tylko 10 przypadków śmiertelnych z powodu użycia witamin — powodu rzekomego, bo nigdy tego dokładnie nie zbadano. — Jeśli przejrzymy literaturę medyczną z ostatnich 65-75 lat, to okaże się, że są tysiące artykułów wykazujących, że wysokie dawki minerałów leczą choroby — mówi Andrew W. Saul, dietetyk i wykładowca, jeden z redaktorów „Journal of Orthomolecular Medicine”. — Ale niektóre publikacje są niedostępne, ponieważ wydrukowano je w magazynach, których Narodowa Biblioteka Medyczna (USA) nie chce skatalogować. Żadnej naszej publikacji z ostatnich 41 lat, setek artykułów, Biblioteka nie skatalogowała, choć mieni się największą biblioteką medyczną świata. Istnieją zatem pisma medyczne, które są na czarnej liście. Czy to nie jest interesujące? — pyta7.

Genetyczne oszustwo

Patenty na leki oraz dążenie do wyeliminowania terapii naturalnych, których opatentować się nie da, to nie jedyny obszar, nad którym wielkie korporacje chcą przejąć kontrolę. Kodeks, realizując strategie koncernów biotechnologicznych, dąży do sytuacji, w której konsument nie będzie informowany, że produkt, który zamierza kupić, jest częściowo lub w całości modyfikowany genetycznie — ostrzegają twórcy Kampanii Naturalne Nielegalne!? Nigdy!!!

Wytyczne Kodeksu z 2003 roku stały się podstawą regulacji prawnych w USA, Kanadzie i Argentynie, będących światowymi gigantami upraw GMO (w USA i Kanadzie nie ma już tradycyjnych nasion rzepaku czy kukurydzy). Są prowadzone prace, by usankcjonować sprzedaż produktów modyfikowanych genetycznie we wszystkich krajach członkowskich WTO. Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności mimo protestów dopuścił kukurydzę GM (odmiana MON 810) do upraw i sprzedaży w Polsce. — Konkurentom zagranicznym może zależeć na wymuszeniu na Polsce zgody na uprawy GMO, by podważyć nasz atut czystej ekologicznie i genetycznie żywności — mówi prof. dr hab. Tadeusz Żarski z Katedry Biologii i Środowiska Zwierząt SGGW. — Tradycyjne gatunki i stare odmiany roślin to nasze bogactwo biologiczne, które Polska wniosła do zubożałej rolniczo poprzez masowe stosowanie chemizacji rolnictwa zachodniej Europy.

Nowy projekt ustawy o GMO to wyrok śmierci dla rolnictwa ekologicznego i tradycyjnego, gdyż te uprawy nie mogą obok siebie współistnieć — ostrzega dr inż. Roman Andrzej Śniady z Katedry Kształtowania Agroekosystemów Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu, członek Komisji Sterującej  Koalicji Polska Wolna od GMO. Pyłki roślin GM mogą z wiatrem pokonać setki kilometrów i krzyżować się z konwencjonalnymi roślinami. Tego procesu nie da się przerwać. To technologia, która opanowuje, zanieczyszcza, psuje i w ostatecznym rozrachunku niszczy naturalne gatunki. Koegzystencja jest niemożliwa. — Skażenie genetyczne to coś zupełnie innego niż skażenie chemiczne, które przez własną głupotę rozpowszechniamy od 50 lat — tłumaczy norweski naukowiec Terje Traavik, który do końca lat 80. był jednym z najbardziej zagorzałych zwolenników inżynierii genetycznej. — Rzecz w tym, ze chemikalia nie potrafią się same rozmnażać. Nawet największe skażenie chemiczne z czasem maleje, podczas gdy w technologii genetycznych modyfikacji jest dokładnie na odwrót. DNA może się w zasadzie rozmnażać samodzielnie, a więc możliwe jest, że początkowo niewielkie skażenie rozrośnie się z czasem do olbrzymich rozmiarów8. I położy kres produkcji żywności wolnej od GMO. Naukowcy podkreślają, że technologie GM używają bardzo agresywnych rakotwórczych wirusów, które podlegają szybkiej mutacji i z czasem mogą powstawać z nich nowe groźne zarazki o niedających się przewidzieć konsekwencjach.

Wpływ organizmów GM na nasze zdrowie nie jest wbrew zapewnieniom obojętny. Zwierzęta karmione takimi paszami i roślinami chorują i zdychają. Są rośliny GM, które produkują silną truciznę zabijającą owady — wszystkie, zarówno szkodniki, jak i te pożyteczne, np. pszczoły. Toksyna ta jest również trująca dla ludzi i zwierząt, doprowadza do chorób, w tym nowotworowych. Pyłek tych roślin może powodować silne alergie. U szczurów karmionych genetycznie zmodyfikowaną kukurydzą zauważono m.in. podwyższony poziom białych krwinek, niższy poziom czerwonych krwinek, zaburzenia pracy nerek i wątroby i znaczący wzrost poziomu cukru we krwi. Podawanie soi GM ciężarnym samicom powodowało wysoką śmiertelność oraz zaburzenia wzrostu u ich potomstwa — ponad połowa zmarła w ciągu trzech tygodni. Co ciekawe, w trzecim pokoleniu szczurzyce stawały się bezpłodne. Problemy z płodnością miało też 80 proc. macior karmionych paszą zawierającą GMO9.

Depopulacja?

Czy chodzi tylko o pazerność wielkich korporacji? Czy zysk za wszelką cenę kosztem zdrowia i życia ludzi to jedyny cel? Nie — twierdzi prof. zw. dr hab. inż. Stanisław Wiąckowski. I dodaje: — Jest tu jeszcze inny ważny, ale ukryty cel: zmniejszenie liczby ludzi na świecie. Kolejna warta śmiechu teoria spiskowa? Może, ale parę istotnych faktów powoduje, że nie powinno być nam do śmiechu. — Do tego celu służą takie wynalazki jak antykoncepcyjne nasiona roślin GMO, masowo stosowany preparat roundup10 czy soja masowo wciskana producentom żywności na całym świecie — wyjaśnia prof. Wiąckowski. — Soja obok swoich zalet zawiera genistynę, która ma negatywny wpływ na ruchliwość plemników, a soja GM jeszcze silniej negatywnie oddziałuje na reprodukcję. Polska sprowadza rocznie około dwóch milionów ton śruty sojowej genetycznie modyfikowanej. Pozornie jako dodatek do pasz dla trzody i drobiu. Jednak większość tej soi zjadają ludzie, nawet o tym nie wiedząc. Soja GM jest wszechobecna w wielu produktach, np. w wyrobach mięsnych — jest trzecim pod względem proporcji składnikiem po wodzie i mięsie.

Słowo manipulacja nie będzie tu chyba nieadekwatne. Pozbawiono nas informacji, a więc możliwości wyboru. Czyli szansy zadbania o siebie i swoje zdrowie. Kto kontroluje żywność, ten kontroluje świat. Żywność GM osłabiająca płodność i prowadząca do eliminacji upraw konwencjonalnych, delegalizacja witamin i minerałów w dawkach terapeutycznych przy jednoczesnym zielonym świetle dla pestycydów oraz innych chemikaliów w żywności11, dopuszczenie napromieniania żywności ekologicznej, zakaz naturalnych terapii, z których korzysta 80 proc. ludzi na świecie — jakie będą tego skutki? Globalne plany ograniczenia liczby ludności nie są tajemnicą. Debatują nad tym przedstawiciele świata polityki i biznesu. W maju tego roku, o czym doniósł  dziennik „Polska — The Times”, najwięksi bogacze zebrali się w USA, by rozmawiać o połączeniu sił w walce o — jak to ładnie ujęto — zahamowanie wzrostu populacji. W nieoficjalnym panelu wzięli udział m.in. David Rockefeler Jr, Warren Buffett i George Soros12. Są ludzie jak Ben Stewart, reżyser kontrowersyjnego dokumentu Esoteric Agenda (Tajny program), który uważa, że celem działań Komisji Kodeksu Żywnościowego jest właśnie redukcja liczby ludzi na ziemi. Sami eksperci WHO i FAO, jak twierdzi w filmie, mieli szacować, że wprowadzenie po 31 grudnia 2009 roku na skalę globalną wytycznych dotyczących witamin i minerałów spowoduje trzy miliardy zgonów. Podejrzenia Stewarta, choć grupa ludzi o podobnych przekonaniach jest całkiem spora, wydają się zbyt absurdalne, by normalny człowiek mógł w nie uwierzyć. Ale z drugiej strony — gdyby przed dojściem Hitlera do władzy ktoś ostrzegał, że człowiek ten będzie zwoził w bydlęcych wagonach ludzi do obozów koncentracyjnych, by ich zagazować i prowadzić na nich eksperymenty medyczne, reakcje świata byłyby podobne: to niemożliwe! Zło jednak nie ma granic, tak jak ludzka chciwość. Choć wiele tez i danych może być przesadzonych, coś wydaje się być na rzeczy. Od dawna się powtarza, że ograbiona z bogactw naturalnych ziemia nie może utrzymać sześciu miliardów ludzi. „Kto przeżyje? — stawia pytanie Ben Stewart i odpowiada: — Zapewne ludzie na tyle bogaci i wpływowi, by mieć swoich dostawców czystego jedzenia i składników odżywczych”.

Szczególnego znaczenia nabierają w tym kontekście słowa Thomasa Jeffersona: „Ceną wolności jest wieczna czujność”.

Potrzebny twój podpis

Jedno wiadomo: Kodeks wprowadza skandaliczne, niehumanitarne regulacje prawne wymierzone przeciw zdrowiu ludzi i prawom obywatelskim. Nie dowiemy się tego z czołowych mediów pozostających pod wpływem kapitału powiązanego z przemysłem farmaceutycznym, spożywczym i biotechnologicznym, które ciągle szukają sposobu, by zakneblować internet — jedyny szeroko dostępny niepoddający się ich kontroli środek przekazu. I rzec można — już znalazły13. Czy jesteście skłonni przekazać rządom i korporacjom kontrolę nad tym, co jecie i pijecie? — pytają przedstawiciele Alliance for Natural Health. Fundacja Zdrowia dr. Ratha i National Health Federation prowadzą międzynarodową kampanię w sprawie Referendum na rzecz Naturalnych Środków Leczniczych. Jej celem jest zagwarantowanie wszystkim obywatelom UE wolnego dostępu do osiągnięć medycyny naturalnej opartej na podstawach naukowych. W 27 krajach członkowskich UE zbierane są podpisy pod petycją. Aby referendum zostało przeprowadzone, trzeba zebrać milion ważnych podpisów. Na stronie www.eu-referendum.org/polski/petitions/natural_remedies_info.html każdy, komu drogie jest zdrowie i prawo wyboru metody leczenia, może złożyć swój podpis14.

„Odnosimy wrażenie, że padli Państwo ofiarą znacznie większej manipulacji nie jednego, lecz wielu producentów leków, chemii i biotechnologii, którzy wykorzystują Komisję Kodeksu Żywnościowego i Komisję Europejską do usankcjonowania prawem ich oligopolu” — napisali twórcy Kampanii Naturalne Nielegalne!? Nigdy!!! oraz Kampanii Natura bez Granic w piśmie skierowanym do Głównego Inspektoratu Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, który w Polsce odpowiada za koordynację prac kodeksowych.

Abraham Lincoln powiedział: „Można oszukiwać niektórych ludzi cały czas i wszystkich ludzi przez pewien czas. Ale nie da się oszukiwać wszystkich przez cały czas”.

Katarzyna Lewkowicz-Siejka

 

 

1 Wypowiedź tę należy uznać za duży skrót myślowy. Jej autorka, dr Rima Lailbo, nie jest uważana przez ANH za koalicjanta w walce o dostęp do naturalnych terapii. 2 Nie oznacza to, że suplementy zwalczają choroby lub ich objawy tak jak farmaceutyki, lecz że właściwie odżywiają organizm, który sam jest w stanie poradzić sobie z wieloma chorobami. Przykłady badań są opublikowane na stronie ANH: www.anhcampaign.org./files/061121-The-case-for-nutritional-supplementation.pdf. 3 Krótki film Mela Gibsona można obejrzeć na: www.youtube.com/watch?v=98yk0N5BZoQ. 4 Z ok. 50 minerałów zawartych pierwotnie w glebie przywracane są najczęściej tylko trzy: fosfor, azot i potas (występujące w nawozach). 5 Zob. www.anccampaign.org/campaigns/food4health. 6 Dane „Journal of American Medical Association”; za: Food Matters (Jedzenie ma znaczenie), reż. James Colquhoun i Laurentine ten Bosch. 7 Tamże. 8 Życie wymyka się spod kontroli, reż. Bertram Vehaag i Gabriele Kröber. Zob. też: Świat według Monstanto, reż. Marie-Monique Robin. 9 Za: „Lina ratunkowa”, jesień 2009, s. 5. Zob. też: www.polska-wolna-od-gmo.org/doc/Zywnosc-genetycznie-modyfikowana.pdf. 10 „Scientific American Magazine” doniósł, że używany do ochrony upraw GMO środek chwastobójczy roundup (używa się go też w ogrodach i parkach miejskich) jest zabójczy dla komórek ludzkich, szczególnie dzieci w okresie płodowym. Zob. www.scientificamerican.com/article.cfm?id=weed-whacking-herbicide-p. 11 Zagrożenie poszczególnymi pestycydami jest zazwyczaj rozpatrywane w oderwaniu od wpływu innych pestycydów i dodatków chemicznych do żywności, a wpływ długofalowy ich kumulacji w organizmie jest ignorowany. 12 „Polska — The Times”, 25.05.2009. 13 UE właśnie osiągnęła konsensus co do blokującej Pakiet Telekomunikacyjny tzw. poprawki 138. Regulacje spowodują blokadę dostępu do wielu niszowych witryn. Ponadto „Dziennik Gazeta Prawna” poinformował w ubiegłym miesiącu, że niezależnie od dyrektywy unijnej polski rząd — przy okazji zdelegalizowania e-hazardu — chce stworzyć czarną listę domen, które będą musieli blokować dostawcy internetu. Konkretne adresy będą wskazywać m.in. Urząd Komunikacji Elektronicznej, policja i służby specjalne. Prace nad tzw. artykułem 170a pilotuje Ministerstwo Finansów. Stworzy to podstawy prawne do klasyfikowania jako nielegalne „niepoprawnych politycznie” stron WWW. 14 Zebrano już 800 tys. podpisów, ale za ważne uznano tylko 250 tys.

 

 

 



Podobne artykuły


110
komentarze: 47 | wyświetlenia: 159663
48
komentarze: 40 | wyświetlenia: 12058
20
komentarze: 26 | wyświetlenia: 7325
37
komentarze: 21 | wyświetlenia: 291573
37
komentarze: 25 | wyświetlenia: 59887
19
komentarze: 19 | wyświetlenia: 4370
28
komentarze: 27 | wyświetlenia: 3321
28
komentarze: 12 | wyświetlenia: 72884
23
komentarze: 8 | wyświetlenia: 1303815
23
komentarze: 12 | wyświetlenia: 14472
22
komentarze: 19 | wyświetlenia: 8432
22
komentarze: 6 | wyświetlenia: 91266
18
komentarze: 20 | wyświetlenia: 15633
 
Autor
Artykuł



tak, wiem

przy okazji, dostałam taka wiadomość:

"9 dni przed Świętami Bożego Narodzenia, 15 grudnia 2009, zwolennicy GMO będą chcieli podstępnie przeforsować w Sejmie nową ustawę o GMO (*).
Projekt nowej ustawy o GMO otwiera Polskę na komercyjne uprawy GMO, oszukuje Polaków wmawiając im, że jest możliwe współistnienie/sąsiadowanie upraw GM z uprawami tradycyjnymi, ignoruje stanowiska Sejmików Wojewódzkich oraz jest niezgodny z Konstytucją RP."

Podpisujemy więc tą petycję:
www.eu-referendum.org/polski/petitions/natural_remedies_info.html
Może coś uda się wskórać

Tak, zupełnie nie miałem pojęcia o komercyjnych uprawach GMO.No może była to wiedza zbyt naskórkowa, powierzchowna.Gratuluję i przyłączam się do protestu.Lech Galicki

  tadeusz,  05/12/2009

Ciekawe co na to lekarze?Przecież to własnie od tych morderczych koncernów otrzymali wiedzę i uprawnienia do leczenia, to do ich wytycznych muszą się stosować w sprawie zdrowia, to ich fikcyjne leki przepisują chorym, to kozły ofiarne urobione jak glina przez farmakologiczna bandę.Trzeba będzie chorym spojrzeć w oczy, nie wszystkim wielu odeszło i co?.Lekarze pierwsi powinni się pod petycją podpis ...  wyświetl więcej

Podziękowania należą się perle w koronie redakcji "Znaków Czasu"- pani Katarzynie Lewkowicz-Siejce, która włożyła w niego mnóstwo pracy. Ale w jej imieniu przyjmuję i dziękuję:-)

A za co będą jeździć na Teneryfę?

  ,  05/12/2009

Dobrych lekarzy, dobrzy ludzie zawsze potrafią docenić...

Proszę również panie Andrzeju przekazać i w moim życzeniu wielkie podziękowanie.Oddalamy się coraz bardziej od natury kolebki nawet biblijnej pary.Ale teraz jest tylko kasa ważna i reklama chemii aptekarskiej brrrrrrrrr Dziękuję przy tej okazji z komentarz do moich "Adam owców"

  ananke50,  05/12/2009

Bardzo interesujący artykuł.
Podobnie bywa z lekami i ich zamiennikami, o czym ludzie nie wiedzą. Lekarze - tak.

  feniks57,  05/12/2009

Bardzo potrzebny artykuł , uświadamiający ludziom niebezpieczeństwo jakie niesie ze sobą gra potężnych koncernów , które wymuszają tylko dla zysków tak idiotyczne zarządzenia , niby w trosce o zdrowie nas wszystkich. Wygląda na to , iż uprawa warzyw we własnym przydomowym ogródku może podlegać takiej samej karze jak np. uprawa maku , konopi indyjskich itp. Takie bzdury chyba nie wymagają komentarz ...  wyświetl więcej

  tadeusz,  05/12/2009

Jeśli politycy nie kiwną palcem, sprawa będzie jasna, judaszowe srebrniki zadziałały.Chyba tak będzie bo niemożliwe żeby te matoły nie wiedziały co się święci a media milczą.Dziwne że się jeszcze nikt nie wychylił, czyżby tylko jedna Kopacz była w rządzie?

Ja się zastanawiam czy istnieje droga odwrotu? Przypuszczam, że przy dzisiejszej rzeczywistości praktycznie w pełni uzależnionej od sfery osób najbogatszych, my jesteśmy w pełni bezbronni i stajemy się powoli (o ile już się nie staliśmy) w każdej mierze tylko kastą robotników. Słusznie zauważony w tym artykule proces powolnego zaciskania sznura na naszych szyjach jest widoczny w każdej praktycznie ...  wyświetl więcej

  feniks57,  05/12/2009

A mnie się wydaje , że podcięta lawina , z racji swej masy , potrafi zmieść na swej drodze nawet najbardziej odporne konstrukcje. Problem tylko w tym , aby dotrzeć i uświadomić zagrożenie wszystkim , którzy tą lawinę tworzą.

  ,  05/12/2009

I ma Pan rację, wystarczy przeanalizować proces informacyjny o ocieplaniu się klimatu i bieżące informacje na ten temat, by jednak dostrzec że Ci tzw. "Kowalscy" powoli odnoszą skutek i za to im chwała. Oby takich osób jak najwięcej.

Nie jestem pewien. Cała sprawa o ocieplaniu klimatu przykładowo dobrze, że została nagłośniona, jednak została równocześnie wywrócona do góry nogami jak tylko można. Nie wiemy jak duży wpływ my, jako ludzie mamy na cały ten proces. żyjemy na żywej planecie, która nieustannie się zmienia. Oczywiście popieram całkowicie sprawy ochrony przyrody i większą uwagę na działalność człowieka w jej kontekści ...  wyświetl więcej

Polacy swą mądrość mają, tylko ją za bardzo ukrywają.

  ,  06/12/2009

To jak już ktoś zdążył zauważyć jest chyba najważniejszym przesłaniem tego artykułu - Szczególnego znaczenia nabierają w tym kontekście słowa Thomasa Jeffersona: „Ceną wolności jest wieczna czujność”.

jeszcze co nieco – Uprawy GMO są zbrodnią przeciwko ludzkości – twierdzi stanowczo dr Mae-Wan Ho z angielskiego Instytutu Nauka dla Społeczeństwa (ISIS). Dr Mae-Wan Ho przyjechała do Polski na zaproszenie Międzynarodowej Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi (ICPPC), aby wziąć udział w debacie przeciwko wprowadzeniu do Polski roślin genetycznie modyfikowanych (GMO). źródło:http://wiadomosci.ngo.pl/wiado(...)37.html

"Uprawy GMO są zbrodnią przeciwko ludzkości " - fakt tylkonie do wszystkich to dociera

Kolejny artykuł uświadamiający zmanipulowane społeczeństwo :). Grunt, żeby jak najwięcej ludzi go przeczytało i podobne artykuły. Korzystajmy z wolności jaką jeszcze daje internet, bo niedługo już i takiej możemy nie mieć... A co do petycji, to wszystko fajnie, ale wątpię czy podpisy mają wpływ na działania korporacji. Oni mają nas gdzieś...

A dla mnie ten artykuł wygląda na element kampanii lobbingowej producentów właśnie takich "suplementów" i innych produktów niby-leczniczych (np. witaminowych). Bo przecież wystarczy podstawowa wiedza medyczna, żeby wiedzieć o szkodliwości nadmiernego spożycia witamin i minerałów.
Np. nadmiar witaminy A powoduje odwapnienie kości i problemy z nerkami. Nadmierne spożycie witaminy D przez kobi ...  wyświetl więcej

  kusrob,  07/12/2009

Jaki lobbing..?
tu nie chodzi o to by nam cos wcisnac, a o to by nam nie zabraniac rzeczy juz nie powiem ze pomocnych zdrowiu , ale chocby nieszkodliwych. kolego, troche szerzej patrz na swiat. pozdro

  feniks57,  07/12/2009

Chodzi o to , abyśmy mieli swobodny , wolny wybór a nie coś narzuconego. Nie dopatrujmy się wszędzie spisku i drugiego dna.

  wujek77,  06/12/2009

No tak, tylko że znowu pojawią się ta wszechobecna ostatnio konspiracyjna nuta. Dzisiejszym światem kieruje nauka w której zdarzają się pomyłki oraz błędy jednak najbardziej liczą się fakty które nie biorą się nigdy 'same z siebie'. Łatwo jest ocenić czyjeś postępowanie lecz trudniej zaproponować samemu cokolwiek lepszego. Na pewno kodeks żywieniowy nie powstał bezsensownie ani też w żadnych 'kons ...  wyświetl więcej

Nic tylko się odciąć od tego świata...

Cóż, to tylko malutki wycinek tego, na czym polega obecnie działalność całej Organizacji Narodów Zjednoczonych. Co bardziej zorientowani sądzą od dawna, iż prawidłowa jej nazwa brzmieć winna - Organizacja Narodów Zniewolonych.

Ogromne księgi o tym zostaną kiedyś spisane.

Dziękuję w imieniu autorki:-)

Drodzy państwo, w Polsce już wdrażane zą zapisy penalizujące medycynę naturalną. Jednym z przykładów powyższego była nowelizacja ustawy antynarkotykowej, która pod płaszczykiem walki z dopalaczami, zdelegalizowała kilkanaście etnobotanicznych roślin, takich jak międzyinnymi calea, który to groźny narkotyk poprawia niebagatelnie jakość snu; więc jest bardzo niebezpieczny dla producentów melaniny, c ...  wyświetl więcej

Jeśli to, co Pan napisał jest prawdą, a raczej Panu wierzę niż nie wierzę, bo sporo... stara sie żebym nie wierzył, to... strach sie bać.
Musimy (?) przeżyć... chyba.

Dziękuję w imieniu autorki, p. Katarzyny Lewkowicz-Siejki:-)

Wiem, wiem, że to tej Pani, ale dzięki, że to Pan "wykopał" i pokazał.
Pozdrawiam:)

  kubaj,  13/12/2009

Wiecie jestem ojcem dziecka które za sprawa chemii zawartej w tych rzekomo zdrowej unijnie żywności poważnie choruje, Młodsi może nie pamiętają, ale starsi na pewno znają smak zsiadłego mleka, które zsiadało się po dniu, dziś to zdrowe po tygodniu jest takie samo, Zaś ta cała bajda o zdrowej modyfikowanej żywności. Jeszcze 15 lat temu alergia była czymś sporadycznym i mało znanym, dziś jest to zjawisko wszechobecne.

"W 1994 roku Kodeks oświadczył, że substancje odżywcze — zapnijcie swoje intelektualne pasy bezpieczeństwa — to toksyny!"

Rozumiem że jest to Kodeks wybitnie nietypowy, w pełni multimedialny, skoro może cokolwiek "oznajmiać". Cytat który wybrałem z całkowita premedytacją, świetnie oddaje "ducha" i "jakość" całego tekstu.

Panie Piotrze, a już myślałem, że Pan o mnie zapomniał, a jednak nie, mój najwierniejszy krytyk znów na posterunku.

> to Kodeks wybitnie nietypowy (...) skoro może cokolwiek "oznajmiać".

To przenośnia. Ustawy też "mówią", a konstytucje "twierdzą". Cóż więc dziwnego w tym, że Kodeks "oznajmia"?

Toż przecie napisałem wyraźnie, że cytat wybrałem złośliwie, tendencyjnie i maksymalnie wyrywając go z kontekstu.

Próbował pan samodzielnie "zgłębić" temat CA, czy wystarczą panu rewelacje, w rodzaju powyższej?

Zgłębiałem, ale na pewno nie tak głęboko jak Pan.

W takim wypadku zapewne zdaje pan sobie sprawę że powyższy tekst, delikatnie mówiąc, nieco odstaje od rzeczywistości. Mimo to jednak zdecydował się pan na jego publikację, dlaczego?

Nie odstaję w mej nieświadomości rzeczy od Radia TOK FM i Trójki, które prowadziły wywiady naszym źródłem informacji. Póki co wolę być z nimi w nieświadomości, niż - bez urazy - z Panem w Pana głębokiej wiedzy w tym przedmiocie - wiedzy, której nota bene jeszcze nie zdążył Pan zaprezentować.

Na początek trochę niehisterycznych informacji o GMO (które w tekście przedstawiono jako ZUO! ). Mam cichą nadzieję że kwalifikacje autora wydadzą się panu porównywalne z autorytetem TokFM.
http://www.racjonalista.pl/kk.(...)esc.GMO

Odnośniki do rzetelnych informacji demaskujących histeryczny ton powyższego tekstu

...  wyświetl więcej

"Radio TOK-FM nie zaprosiło do audycji przedstawiciela Punktu Kontaktowego KKŻ. Zapoznaliśmy się z treścią rozmowy umieszczonej na stronie internetowej radia. Fakt niezaproszenia do studia drugiej strony oraz sposób, w jaki prowadzący program podchodził, bez jakiegokolwiek cienia krytycyzmu, do "rewelacji" opowiadanych przez p. Orzechowskiego daje do myślenia na temat rzetelności dziennikarskiej. ...  wyświetl więcej

Czytać się tego nie da,trzeba być niedorozwojem albo wziąść niezłą kasę żeby pisać takie brednie.Racjonalista?śmiechu warte.Tyle

Oto odpowiedź prawdziwie wierzącego. W komentarzach pod podlinkowanym artykułem pełno twych duchowych braci, tadeuszu. Zarzuty stawiają równie merytoryczne, to zresztą wasz znak firmowy. :)

  ulmed,  14/12/2009

Może dzielimy się na 'prawoskrętnych' i 'lewoskrętnych'. Da Bóg, że tych 'prawoskrętnych' będzie więcej i jakoś tych 'lewoskrętnych' przetrwamy. Może warto samemu szukać wiedzy o sobie. Uczyć się, jak sobie pomóc. D zdrowia naszego organizmu prowadzi wiele ścieżek, ale żadna nie przebiega przez fabrykę chemiczną.
Ukłony dla p.Andrzeja i p.Katarzyny Lewkowicz-Siejki

Z ogromnym szacunkiem do Pana, p. Andrzeju, i pisanych przez Pana artykułów i komentarzy, które czytam z wielkim zainteresowaniem i przyjemnością, muszę niestety zauważyć, że publikuje Pan czasem takie teksty, jak np. ten powyższy, tak mocno na eiobie chwalony, które mogą wywołać przy powierzchownym czytaniu zainteresowanie i emocje. Artykuł ten zajmuje się sprawami niezmiernie ważnymi, ale argumentacja robi wrażenie nieprofesjonalnej i nieobiektywnej.
Serdecznie pozdrawiam.

> Artykuł ten zajmuje się sprawami niezmiernie ważnymi, ale argumentacja robi wrażenie nieprofesjonalnej i nieobiektywnej.

Czy to możliwe, żeby Pana odczucie było czysto subiektywne? Cieszę się, że zdecydowana większość pozostałych czytelników, odniosła odmienne wrażenie, przynajmniej sadząc po ilości głosów. Mimo to dziękuję za Pana uwagę:-)

  Ivi,  16/12/2009

..strach sie bać...

Niech sobie zakazują, a leczyć się będziemy i tak ziołami, jak oni.

Trzeba wiadomość rozpowszechniać jak się tylko da. Niestety niektóre produkty już zaczęto wycofywać. Spróbujcie znaleźć w aptece jakiekolwiek leki zawierające: jaskółcze ziele.

Ba, a spróbujcie w jakiejkolwiek aptece kupić "szarą maść". ;)

  Bar_ka  (www),  30/06/2011

Włos się jeży na głowie.
"w krajach rozwiniętych poziom mikroelementów w codziennej diecie może być ponad połowę niższy od potrzeb organizmu"
Moje pokolenie, mam nadzieję, jakoś dożyje swoich dni, mniej czy bardziej zatrute, w większym czy mniejszym stopniu pozbawione potrzebnych mu składników. Co będzie za lat 20, 30?

Kto inny będzie powtarzał te same lamenty kolejnym pokoleniom. I tak ad infinitum.
A średnia długość życia, niepomna katastroficznych wizji, wciąż rośnie. A śmiertelność noworodków wciąż spada, itepe, itede. ;)

  Bar_ka  (www),  30/06/2011

Postęp medycyny, wprowadzenie antybiotyków, szczepionek, lepsze diagnozowanie i możliwości leczenia z jednej strony. Zwiększyła się długość życia, zgoda. Ale skutków zmian o których jest artykuł jeszcze nie odczuwamy.
Śmiertelność noworodków spada. Ale problem z zajściem w ciążę z donoszeniem jej wzrasta. Dzięki medycynie można utrzymać wiele noworodków, które jeszcze kilkanaście temu nie m ...  wyświetl więcej

>Ale skutków zmian o których jest artykuł jeszcze nie odczuwamy.<
Pytanie brzmi: czy i kiedy ewentualnie zaczniemy? Oraz jakie wówczas będziemy posiadali środki zaradcze?

>Ale wzrasta nam ilość dzieci z nadwagą, chorych.<
Ale to jest generalnie zarzut wobec opiekunów dzieci, nie wobec CA czy innego NWO.

>Powtarzam: co będzie za 20, 30 lat?<
Fu

...  wyświetl więcej

  Bar_ka  (www),  01/07/2011

Zmieniając jedną cechę, nie można przewidzieć, jak taki organizm zachowa się w środowisku, gdzie mogą zajść reakcje nieprzewidywalne.

"Specjaliści alarmują, że żywność transgeniczna może doprowadzić do nieobliczalnych następstw zdrowotnych na masową skalę. Już przed dziesięciu laty odnotowano pierwsze ofiary. W USA zmarło 37 spośród ponad pięciu tysięcy osób, które w wyniku spożycia powsta

...  wyświetl więcej

Daj spokój. Przecież nie o to chodzi, tylko o to, że jeśli twoi "idole" się mylą i propagują swoje mylne teorie, są większym zagrożeniem niż to, przeciw czemu walczą. Ludzi przybywa, trzeba ich czymś nakarmić, albo pozwolić zdechnąć z głodu.

  Bar_ka  (www),  01/07/2011

Wiedziałam mój kochany koziołku ( masz takie różki i zawsze bodziesz ), że nie zostawisz mi ostatniego słowa. :)
No to jedziemy dalej.
Piszesz: albo pozwolić zdechnąć z głodu
Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) 1/3 ludności świata jest dobrze odżywiona, 1/3 jest niedożywiona, a 1/3 głoduje.
3 miliardy ludzie na świecie usiłuje przeżyć za 2 dolary dziennie. Blisko ...  wyświetl więcej

@WHO
Ale ja nie neguję ani tego że na świecie ludzie głodują i z głodu umierają, ani tego że sporo żywności się marnuje. Tak więc dyskutujesz chyba z kimś innym.
Zastanów się chwilę, czy prostszym zadaniem jest wymuszenie drastycznej zmiany zwyczajów i skończenie z marnowaniem żywności, czy też opracowanie wydajniejszych metod jej produkcji?
A teraz zastanów się nad tym raz je ...  wyświetl więcej

  Bar_ka  (www),  01/07/2011

>Dyskusję naszą można ciągnąć w nieskończoność. Tyko po co? <
Dla przyjemności? Dla "przetestowania" własnego punktu widzenia? Dla rozruszania szarych komórek? etc etc

Za ten fragment masz u mnie plusik za wypowiedź:)
Pewnie jeszcze nie jeden raz się spotkamy :)

>Pewnie jeszcze nie jeden raz się spotkamy :)<
O 12:00 w O.K. Corral? ;))
Postaram się nie zawieść oczekiwań.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska