Login lub e-mail Hasło   

Życie

Życie. Czyli kto kogo doświadcza, ja życie czy życie mnie?
Wyświetlenia: 1.081 Zamieszczono 08/12/2009
Wnętrze człowieka obejmuje zarówno światło jak i cień. Te biegunowo różne energie spotykają się w człowieku tworząc jego niepowtarzalność. Tak jest zorganizowany nasz ziemski świat. Tak to działa, że im większe światło tym większy cień.
O tej zależności mówią wszystkie stare kultury, znanym jest chiński znak yng i yang ukazujący idealną harmonię między skrajnie odmiennymi energiami. W naszej kulturze mówimy o aniołach światła i mroku lub o energii chrystusowej i szatańskiej. Są to tylko nazwy określające dwa odmienne stany tworzące ziemskie doświadczenia.
Jakby nie analizować, do cienia będzie należeć to, co sam uznałeś za cień. Tak samo światło będzie tym, co nazywasz światłem. Tak więc obok pierwiastka chrystusowego – światło – twoje wnętrze zamieszkuje osobisty, archetypowy antychryst – cień.
Do metamorfozy może dojść jedynie wtedy, gdy te biegunowo różne energie spotykają się.
Transformacja jest połączeniem tych dwóch elementów i reakcja nie zajdzie jeśli użyje się tylko jednej składowej. Dopiero uznając w sobie zarówno światło jak i cień, zyskujesz zdolność przeistaczania. By zaakceptować swe życie, musisz zrozumieć, że ty sam za pomocą własnych wyborów jesteś jego twórcą. 
Życiowe zadanie polega na dokonywaniu takich wyborów, które umożliwiają ci rozwój i uleczenie. Kiedy to zrozumiesz będziesz gotów zmierzyć się ze swoją ciemnością, a to zapoczątkuje ewolucyjną metamorfozę, podobną do tej jaką w swym kokonie przechodzi gąsienica. 
Proces ten ma przechodzić zarówno na poziomie umysłu, emocji i ducha. Warto też zapamiętać, że umysł rządzi ego i z tego powodu proces nie powinien być sterowany przez niego. Najlepiej z pozycji ducha obserwować cały proces, jaki toczy się w twoim wnętrzu. Twoim zadaniem jest uleczyć siebie zarówno na poziomie fizycznym jak i mentalnym i emocjonalnym. Stare powiedzenie mówi : w zdrowym ciele, zdrowy duch.
Wszystko, co możesz zrobić jako jednostka, to wziąć pełną odpowiedzialność za siebie i życie jakiego doświadczasz, działać uczciwie i zdecydowanie dążyć do własnego indywidualnego uleczenia. Jest to jedna z największych przysług jakie możesz oddać całej planecie.
Dziel się swoim światłem z innymi i zaniechaj nakłaniania całej ludzkości i każdego człowieka do zmagania się ze swą mroczną naturą. Takie nakłanianie odciągnie cię jedynie od leczenia samego siebie a inni sami, we właściwym im czasie i tak odnajdą tą drogę. 
Gdy skupisz się na odmienianiu innych ludzi, nigdy nie będziesz mógł prawdziwie odmienić siebie. Transformacja ma zawsze początek w tobie, a potem możesz rozpromieniać ja na zewnątrz.
Zmień siebie, a cały świat odpowie ci tym samym.
Za każdym razem, gdy wypierasz się swej rzeczywistości ogłaszasz światu : to nie ja, to oni! Mówiąc tak wypierasz się samego siebie. Jeśli raz stawisz czoło ciemnej stronie, to tak rozpoczęty proces dalej potoczy się lawinowo. Nie unikaj go. Jedyne co pozostaje ci do zrobienia, to żyć trwającą chwilą. Nie uciekaj od mrocznych wspomnień przeszłości. Zmierz się z nimi tu i teraz. Z całą odwagą skonfrontuj się z nimi, transformuj , zaprzestań uników i uporu. 
Poddaj się życiu. Wszystko, co ci się przydarza jest twoim dziełem. W każdym doświadczeniu, nawet najbardziej mrocznym, jest ukryta jakaś wartość – znajdź ją i wykorzystaj do własnego rozwoju. 
Przybyłeś na Ziemię jako mistrz. Przypomnij sobie własne mistrzostwo i użyj go do umiejętnego wykorzystania mądrości w tym mamiącym, iluzorycznym świecie trzeciej gęstości.
Największe ziemskie wezwanie wiąże się z pokonywaniem czynników rozpraszających uwagę w chaosie i zamieszaniu, które generujemy jako ludzie. 
Zaprzestań skupiać uwagę na tym co robią i jak żyją inni – zaprzestań oceniać zewnętrzne warunki. Tak zaprzestaniesz rozpraszać się i możesz całą energię skupić na wnętrzu. A tam ... spotkasz mistrza, którym jesteś.
To nie jest temat do intelektualnych dyskusji – to jest fakt, że w swym Duchu jesteś mistrzem. Gdy pokonasz dualizm i sprawdzisz kim nie jesteś, poznasz tą niezaprzeczalną i cudowną prawdę.
Mogę tylko dodać ze swego doświadczenia, że odnajdując wewnętrznego mistrza nie straszne są wszelkie pandemie od realnej jaką jest depresja do urojonej jaką jest świńska grypa.
 
Pozdrawiam w Miłości.
Hania
 

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1524
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 865
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1154
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1123
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 410
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 608
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1189
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 718
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 947
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 527
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 1539
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 687
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 694
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 956
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Elba,  08/12/2009

"Życiowe zadanie polega na dokonywaniu takich wyborów, które umożliwiają ci rozwój i uleczenie. Kiedy to zrozumiesz będziesz gotów zmierzyć się ze swoją ciemnością, a to zapoczątkuje ewolucyjną metamorfozę...
...Proces ten ma przechodzić zarówno na poziomie umysłu, emocji i ducha"... To brzmi jak dalko idąca myśl Darwina o ewolucji człowieka sięgająca poza materię. Wyjść z kokona, przepoczw ...  wyświetl więcej

Moje poglądy nie bazują na teoriach Darwina ... piszę z reguły metaforycznie, bo tematy są trudno definiowalne w inny sposób.
"Motyle wiedzą jak ro robić,człowiek nie" dla mnie to dziwnie brzmi, czyżby motyle były bardziej rozumne od człowieka? Nie sądzę. Natomiast wiem, że w większości znanych mi przypadków przeszkodą do poznania prawd o których piszę jest zwykłe lenistwo lub ignorancja... ...  wyświetl więcej

Człowiek.Światło i cień.Dobro i zło.Dzień i noc.Symetria i asymetria.Myśl tylko i efekt motyla strąca gwiezdny pył."Zmień siebie, a cały świat odpowie ci tym samym". Ahoj, przygodo bytowania! Dziękuję Haniu. Lech.PS. Duże i małe punkciki za nadwrażliwe myśli świetliki.

Panie Leszku sprawił mi pan ogromną przyjemność swoim komentarzem, bardzo dziękuję, tym bardziej, że używam trudnego języka metafor a i warsztat pisarski dopiero w powijakach.
Serdeczne komentarze są dla mnie zachętą by przekazywać swe doświadczenia i dzielić się nimi z innymi.
Serdecznie dziękuję za słowo i punkty.
Pozdrawiam
Hania

No no.trafiła Pani Hania w samą dychę! Coś podobnego przerabiam wciąż na sobie i o tym pisałem ..kto nie wierzy niech poczyta,Moje doświadczenia nie maja intelektualnej jak U Pani podbudowy, zdały egzamin u mnie.A ta koncepcja jest bardziej uniwersalna.By być takim ,trzeba ćwiczyć,chcieć i wieżyc,ze sam dla siebie mogę zostać żeglarzem ,sterem i okrętem. i tylko tam widać prawdziwego boga,anioła s ...  wyświetl więcej

Panie Szymonie, zgadzam się się z Pana uwagami. Piszę artykuły z głębokiego przekonania, że tylko biorąc odpowiedzialność za siebie samego mogę zostać żeglarzem, sterem i okrętem... Nie wszyscy jeszcze są tego świadomi a nawet jak już poszukują, to trudno jest znaleźć kogoś, kto już czegoś doświadczył.
Czytałam Pana artykuły z prawdziwą przyjemnością i cieszy mnie, że piszemy o podobnych sp ...  wyświetl więcej

  swistak  (www),  25/04/2010

Najsmutniejsze jest to, że głupota zabija przeważnie tych innych . Karmiczna dydaktyka wymaga aby nawet głupiec potrafił rozróżnić dobro od zła . Stąd potrzebne są kontrasty typu Hitler w opozycji do Matki Teresy.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska