Login lub e-mail Hasło   

sto celsjuszy

Przecież mamy kelwiny, waty i dżule...
Wyświetlenia: 2.574 Zamieszczono 24/12/2009

 

    Od wielu lat stosujemy termometry oraz sposoby mierzenia, które wstępnie zostały opracowane przez Fahrenheita i Celsjusza. W jaki sposób nazywamy jednostki odwzorowane kreskami na skali oraz symbole tych jednostek?Świat zapewne też jest rozdyskutowany, skoro w tylko samej Polsce mamy rozmaite zwyczaje i normy branżowe, które sugerują trzy style zapisu - 100° C, 100 °C oraz 100°C.

    Zwykle najlepsze rozwiązania są najprostsze. Należałoby odwołać się do przykładu skali Kelvina z układu SI, bowiem w przeciwieństwie do innych skal, zrezygnowano z wyrazu stopień - Woda wrze w temperaturze 373* kelwinów (nie 373 stopni Kelvina), co można zapisać 373 K (nie 373° K, 373 °K, 373°K) unikając nie tylko nieporozumień w pisowni, ale zyskując czas na – często kłopotliwym – dopisywaniu symbolu stopień (albo skrótu st., co stosowane jest w prasie lub w książkach z powodu braku odpowiedniej czcionki) oraz przyspieszając komunikację podczas omawiania prognozy pogody w radio- i telestacjach. Skala Kelvina (skala bezwzględna) jest skalą absolutną – zero w tej skali odpowiada teoretycznie najniższej temperaturze, jaką może uzyskać ciało.

    * - dokładniej 373,15 K

    Wyrażenie stopień Kelvina zostało zatem zastąpione nazwą kelwin. Po słowie stopień dopisywane jest nazwisko w dopełniaczu (oczywiście od wielkiej litery), zaś jeśli pominąć to słowo, to dopisywany jest spolszczony eponim utworzony od nazwiska twórcy skali (lord Kelvin, czyli William Thomson – fizyk, matematyk i przyrodnik). Istnieją podobne eponimy – silnik Diesla to dizel, sterowiec Zeppelina to cepelin, przyrząd Guillotina to gilotyna, przegub Cardana to kardan, aparat Röntgena to rentgen (także jednostka dawki promieniowania R oraz nazwa pierwiastka chemicznego Rg o liczbie atomowej 111). Odkrycia Marii Skłodowskiej-Curie i Piotra Curie dały światu kiur (jednostka radioaktywności Ci oraz radioaktywny pierwiastek chemiczny Cm).

    Anders Celsius (albo – po spolszczeniu – Celsjusz) w połowie XVIII w. zbudował swój pierwszy termometr rtęciowy, ale zaproponował skalę odwrotną do dzisiejszej - jako zero przyjął temperaturę wrzenia wody (obecnie zerem jest temperatura jej krzepnięcia), a jako sto stopni ustalił temperaturę, w której woda zamarza (obecnie za 100 przyjęto punkt wrzenia). Oznacza to, że w pierwotnej skali Celsjusza temperatura pokojowa 20 stopni odpowiadała 80 stopniom, temperatura ciała człowieka wynosiła wówczas 63,4 st. (obecnie plus 36,6 st.), zaś podczas mrozów termometr mógł wskazywać 120 st. (obecnie minus 20 st.). Na szczęście inni naukowcy zaproponowali… odwrócenie skali Celsjusza.

    Korzystając z umowy, że stopień Kelvina to kelwin, należałoby rozszerzyć tę konwencję, zatem uznajmy, że zapis 100 C jest poprawny (przy tym prostszy i mniej kłopotliwy), a ponadto wymawiajmy go (także zapisujmy) jako sto celsjuszów albo raczej celsjuszy. Oczywiście – jeden celsjusz, dwa celsjusze, pięć celsjuszy; pomiar z dokładnością do pół celsjusza.

    Gdańszczanin Gabriel Fahrenheit opracował inną termometryczną skalę, zwaną na jego cześć skalą Fahrenheita. Według wspomnianej umowy zapiszemy 32 F to temperatura topnienia lodu albo 32 farenhajty (czyli zero celsjuszy), zaś 212 F to temperatura wrzenia wody albo 212 farenhajtów (czyli sto celsjuszy ewentualnie celsjuszów). Zatem – jeden farenhajt, dwa farenhajty, pięć farenhajtów; pomiar z dokładnością do pół farenhajta.

    Inne, mniej znane skale dotyczące temperatury, podawane są w stopniach Rankine'a (°Ra; propozycja Ra - jeden rankin, dwa rankiny, pięć rankinów), stopniach Réaumura (°Ré lub °Re; propozycja lub Re - jeden reomur, dwa reomury, pięć reomurów), stopniach Rømera (°Rø; propozycja lub Ro - jeden romer, dwa romery, pięć romerów). Pomiary wykonano z dokładnością do pół rankina, reomura, romera.

    Samoloty poruszają się z prędkością bezwzględną podawaną np. w kilometrach na godzinę albo z prędkością względną (stosunek prędkości samolotu do prędkości dźwięku) podawaną w machach (M lub Ma; jeden mach, dwa machy, pięć machów). Można zatem stosować zamiennik liczba Macha - mach.

    Badaniem twardości minerałów i metali zajmowali się Mohs, Vickers, Brinell oraz Rockwell.

    Mohs podzielił minerały wg rosnącej twardości. Obecnie przyjmujemy, że talk ma twardość 1 w skali Mohsa, przy czym można zaproponować, aby podczas wykładów oraz w artykułach mniej oficjalnych, dopuścić określenie: talk – 1 mos (niemieckie h jest tutaj nieme), zatem Mohsmos (pod. Ohmom oraz pierwsze h: Fahrenheit - farenhajt).

    I dalej: gips – 2 mosy, kalcyt – 3 mosy, fluoryt – 4 mosy, apatyt – 5 mosów, ortoklaz - 6 mosów, kwarc - 7 mosów, topaz - 8 mosów, korund – 9 mosów, diament – 10 mosów.

    Określając twardość metali i ich stopów proponuje się, aby zamiast - twardość w skali Vickersa (Brinella lub Rockwella), stosować zamiennie – twardość pół wikersa (brinela, rokwela), jeden wikers (brinel, rokwel), dwa wikersy (brinele, rokwele), pięć wikersów (brineli, rokweli).

    Francis Beaufort, irlandzki hydrograf, oficer floty brytyjskiej, stworzył skalę służącą do opisywania intensywności wiatru, zależną od stanu morza i rodzaju fal. Zjawiska te zostały wyskalowane w przedziale od 0 (flauta) do 12 (huragan) w skali Beauforta. Trwożne zdanie - Na Pomorzu już 10 stopni w skali Beauforta! można byłoby zapisać - Na Pomorzu już 10 bofortów! Znacznie krócej, co ma znaczenie w szybkiej mowie, w tytułach i na paskach informacyjnych przewijanych u dołu telewizyjnych ekranów. Także pół boforta, jeden bofort, dwa boforty, pięć bofortów.

    Charles Richter, amerykański geofizyk, stworzył logarytmiczną skalę określającą wielkość trzęsienia ziemi na podstawie amplitudy drgań wstrząsów sejsmicznych. Zjawiska te zostały wyskalowane w przedziale 0-10 w skali Richtera. Wówczas zdanie - Przeczuwali, że zbliża się wstrząs tektoniczny o druzgocącej sile 10 w skali Richtera można byłoby zapisać krócej - Przeczuwali, że zbliża się wstrząs tektoniczny o druzgocącej sile 10 richterów. Również pół richtera, jeden richter, dwa richtery, pięć richterów.

    Nie powinny nas zatem dziwić jednostki - celsjusze, boforty, czy richtery, skoro od wielu lat znamy i stosujemy - ampery, bekerele, dżule, henry, herce, makswele, niutony, omy, paskale, waty, webery, wolty

    Po powyższych rozważaniach

proponuję uznać oboczną formę

celsjusz, celsjusze, celsjuszy

(1 C, 2 C, 5 C)

jako jednostkę temperatury

(także inne omówione jednostki).

    Oczywiście, powyższa propozycja ma światowy wymiar, zatem powinna być przekazana właściwym międzynarodowy instytucjom. Gwoli informacji – w wielu językach (jeśli zasady na to pozwalają) nazwy jednostek, w tym fizycznych, a także nazwy pierwiastków chemicznych są pisane od małych liter (nawet jeśli pochodzą od nazwisk) oraz zwykle są przyjęte do słowników w sposób przyjazny dla tych języków (wówczas nazwy mogą nie być identyczne z nazwiskami).

Podobne artykuły


11
komentarze: 172 | wyświetlenia: 391
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1066
10
komentarze: 14 | wyświetlenia: 1547
6
komentarze: 48 | wyświetlenia: 596
6
komentarze: 56 | wyświetlenia: 2294
5
komentarze: 62 | wyświetlenia: 964
124
komentarze: 52 | wyświetlenia: 141696
118
komentarze: 23 | wyświetlenia: 239224
91
komentarze: 20 | wyświetlenia: 110738
90
komentarze: 29 | wyświetlenia: 122086
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Szymon K.  (www),  24/12/2009

Na ściągę z fizyki, jak znalazł.

  Szymon K.  (www),  24/12/2009

Przy okazji , Wesołych świąt ;)

Zgadzam się z treścią całkowiecie.

Dzięki! I życzę wiele szczęścia podczas Bożego Narodzenia!



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska