Login lub e-mail Hasło   

Obudziłeś mnie…

Zacząłeś, normalka każdy chce zobaczyć jak to jest puścić dymka. Ty zobaczyłeś. Spodobało Ci się i zakochałeś się. To wciąga. Jak miłość do ukochanej. Nie możesz przestać kochać…
Wyświetlenia: 3.068 Zamieszczono 25/12/2009

Zacząłeś, normalka każdy chce zobaczyć jak to jest puścić dymka. Ty zobaczyłeś. Spodobało Ci się i zakochałeś się. To wciąga. Jak miłość do ukochanej. Nie możesz przestać kochać… Mówiłeś wiele razy, że wiesz co grozi palaczowiWiesz, ale nic z tej wiedzy nie wynika...

Tak pamiętam, mówiłeś mi, jesteś twardy, inny niż wszyscy ludzie. Nie dasz się, jesteś wyjątkiem… Tobie nie grożą te choróbska. To Twoja utopia…

Twoje zdanie- rak to dzieło przypadku, niezależne od tego czy palisz czy nie! Jasne! Tak postanowiłeś. Tak ma być! „Tadka matka miła raka, a nie paliła. Jak raczysko ma wejść to wejdzie”. Tak mi opowiadasz…. Bajka.

Co zrobię gdy umrzesz? Boję się, a ty nie próbujesz zminimalizować mojego lęku! Ślepy nałogiem nie widzisz, że to co Ci mówiłem się sprawdza… A może udajesz, że nie widzisz? Tadka matka całe życie żyła w domu z palaczami. Finał znasz… Czy tego nie spostrzegłeś? Milczysz. Wiesz o tym, to nie żadna tajemnica.

Zauważyłeś coś, ale nie to co chciałem. Nie palisz przy mnie. Sukces? Nie! Porażka. Nadal jesteś zakochany. Tyle, że teraz skrywasz swoja miłość…

Powiedziałeś: „Dlaczego próbujesz mnie ograniczać, to moje zdrowie”. Tak Twoje zdrowie, Twoje życie, Twoja wolność… Ale to tym samym życie mojego kochanego ojca, którego owładnął zdradziecki nałóg! Ja protestuję! Nie zgadzam się byś za wcześnie odszedł! Panikuję?? Znów słyszę, że Ciebie to nie dotyczy. Słyszę to po raz setny… Koło się zamyka. Nie mam już siły… Natchnął mnie żal.

 

Obudziłeś mnie ze snu

Dziś rano.

I wczoraj.

Budziłeś mnie we wszystkie dni kiedy przyjechałem do domu na święta.

Nic się nie zmieniło. To moje dziecięce wspomnienie o Tobie. Przeklęte wspomnienie! Wstajesz do pracy i codziennie to samo… Od kiedy pamiętam… Kaszlesz… Przeraźliwie kaszlesz! Teraz jeszcze głośniej i dłużej niż kiedyś...

Obudź się…

  

 

 

 

Mirek Guzowski

Podobne artykuły


9
komentarze: 7 | wyświetlenia: 2961
25
komentarze: 18 | wyświetlenia: 3495
34
komentarze: 32 | wyświetlenia: 79674
42
komentarze: 15 | wyświetlenia: 14100
38
komentarze: 4 | wyświetlenia: 5955
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 23637
30
komentarze: 7 | wyświetlenia: 83184
29
komentarze: 18 | wyświetlenia: 369627
21
komentarze: 26 | wyświetlenia: 3934
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 6308
 
Autor
Artykuł



Dobry tekst, a także te fotki z płucami palacza i obok niepalącego.
Mam nadzieję, że Autor się nie obrazi jeśli polecę przy okazji inny artykuł w tym samym temacie.
http://eiba.pl/28oi
Pozdrawiam.

Oczywiście że się nie obrażę! Temat należy drążyć.
Dziękuję za uznanie. Tekst autentyczny.
Pozdrawiam

Bardzo ciekawe spojrzenie na problem . "Ale to tym samym życie mojego kochanego ojca, którego owładnął zdradziecki nałóg!" Tekst bardzo mnie ujął. Gratuluję Autorowi!

Ogromne dzięki

też napisałem kilka artykułów na w/w temat. Sam nie palę już prawie trzy lata. Jestem za tym aby pisać , pisać i jeszcze raz pisać, oczywiście myślę, że prawo do pisania o tym mają tylko Ci którzy już nie pala, tak aby było bardziej przekonująco. Swietny artykuł pozdro

Prawo ma pisać każdy! Ja nie palę i napisałem artykuł z punktu widzenia obserwatora na podstawie autentycznych przeżyć :]

Pozdrawiam i dziękuję za punkty!

  Gamka  (www),  15/01/2010

Doskonały teks ...aż się zawstydziłam :((((
Z pozdrowieniem Gamka

Dzięki :]



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska