Login lub e-mail Hasło   

Sami swoi, albo jak zostać świętym.

Pragnienie zostania świętym nie spędza mi snu z powiek, ale lubię eksperymentować. Zastosowałem otóż wczoraj jedno ze wskazań Kościoła kat. niezbędnych do zbawienia, mian...
Wyświetlenia: 1.573 Zamieszczono 19/01/2010

   Pragnienie zostania świętym nie spędza mi snu z powiek, ale lubię eksperymentować. Zastosowałem otóż wczoraj jedno ze wskazań Kościoła kat. niezbędnych do zbawienia, mianowicie samoudręczenia i pooglądałem sobie telewizję Trwam. Oglądanie to utwierdziło mnie w przekonaniu, że Kościół to bardzo mądra instytucja komercyjna. Nie ma co się zresztą dziwić, bo korzysta z dwu-tysiącletniego doświadczenia.

   Najpierw był długi wykład jakiegoś faceta w obowiązującym w tych kręgach uniformie, którego nazwisko poprzedzone było co najmniej pięcioma tytułami – proste, swojskie uczelnie chętnie rozdają tytuły swojakom w celu podniesienia ważności swojej instytucji. Facio przez pół godziny czytał jakiś elaborat o zmarłej francuskiej świętej z XVIII w., której zasługą było nie tylko utworzenie jakiegoś zakonu, ale też przykładnie, zgodnie z receptura na świętą, życie w odosobnieniu, umartwianiu się, prowadzeniu niehigienicznego trybu życia, oraz w ascezie i na klepaniu paciorków. Nic dziwnego, że z czasem popadła w obłęd i skończyła jako kompletna wariatka, co utwierdziło Kościół w przekonaniu, że trzeba ją zrobić świętą.

   A propos "święta". Otóż Kościół - mądra głowa, od jakiegoś czasu usiłuje wywindować na ołtarze słynnego – jak się o nim mówi: „papieża Hitlera” Piusa XII, mimo jego znanego stosunku do faszyzmu, sympatii dla Furera i wielu innych tego typu grzeszków. Ale co się nie robi dla swojaków. Komunizm ma swoje zasłużone w utrwalaniu ustroju „święte” Róże Luxemburg, Kościół tymi samymi kierując się kryteriami ma swoich świętych - zasłużonych w zwalczaniu konkurenta na rynku religijnym. Pius XII świętym musi być i basta -  zlecono więc swoim myślicielom aby cos wymyślili, a ci myśleli, myśleli i wymyślili.

   I oto niczym diabeł z pudełka, czy też za machnięciem czarodziejską różdżką, pojawia się jakiś habitowy, który był ponoć świadkiem jak tenże papież zakładał jakąś tajną organizację ratującą Żydów. Ani chybi PXII przewraca się w grobie.

   Gdyby jednak mimo wszystko ktoś z czytających miał jakieś ciągoty do zostania świętym, służę dekalogiem najskuteczniejszych, ba, sprawdzonych i akceptowanych przez Kościół w tym dziele sposobów:

1. Stanie na jednej nodze

2. Brak spożywania pokarmów, lub tylko minimalna ich ilość

3. Nurkowanie w lodowatej wodzie

4. Pozostanie zakopanym częściowo w ziemi

5. Spanie w celach, norach, zwanych "grobami"

6. Ciągłe przelewanie łez

7. Abstynencja seksualna

8. Biczowanie się

9. Brak higieny (nie mycie się przez kilkanaście lat jak np. Adalbert czy Franciszek z Asyżu)

10. Zakładanie włosiennicy (szorstka tkanina z końskiego włosia)

A oto przykłady takich, którzy z tej recepty skorzystali i dziś cieszą się gustowną aureolą:

   Święty Aleksy – opuścił żonę w czasie nocy poślubnej by poświęcić się Bogu, nocował na schodach kościoła, wylewano na niego pomyje, po czym jako żebrak mieszkał do śmierci pod schodami pałacu swego ojca

   Święty Antoni Wielki (zm. 338) – walczył z demonem i odparł jego ataki, mieszkał w grobie, raz dziennie skromnie jadał po zachodzie słońca

   Święty Grzegorz z Nazjanzu (zm. 389) – sypiał na gołej ziemi, noce spędzał na modlitwach i płaczach, żywił się stęchłym chlebem

   Święty Szymon Słupnik (zm. 460) – przez 12 lat mieszkał na słupie przyjmując wiernych

   Święty Benedykt z Nursji (zm. 543) – mieszkał w jaskini, odmawiał sobie pożywienia, gdy odczuwał pokusę bez lęku rzucał się pomiędzy cierniste krzewy

Święty German z Paryża (zm. 546) – nigdy nie okrywał swego ciała, nawet zimą, żył jedynie chlebem i wodą, spał na gołej ziemi, gdy tylko pozwalał sobie na odpoczynek po długich czuwaniach.

Powodzenia!

Podobne artykuły


17
komentarze: 113 | wyświetlenia: 1254
14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 1048
14
komentarze: 8 | wyświetlenia: 488
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 859
12
komentarze: 1 | wyświetlenia: 637
12
komentarze: 12 | wyświetlenia: 813
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 572
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 844
11
komentarze: 298 | wyświetlenia: 567
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 516
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 364
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 377
10
komentarze: 0 | wyświetlenia: 404
10
komentarze: 3 | wyświetlenia: 239
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 844
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Manipulacja danymi powiązana z obrazą uczuć religinych. Ponieważ temat jest politycznie poprawny, bo nie dotyczy Żydów, buddystów, czy muzułmanów, lecz katolików, to sądzę, że i krytyka nie będzie zbyt sroga.

Dobra kobieto, jakichże to manipulacji dopuścił się autor powyższego tekstu, poza tym że nie zadowolił cię doborem przykładów?

Krytyki chrześcijańskiej religii w wydaniu watykańskim nigdy za wiele.Cieszyć się należny ,ze zajmują si e ty mlode lwy sokoły i szakale.Pozdrawiam.Lekko się poczytalo

Krytyka krytyce nierówna. Ta jest naciągana.

Przeczytałam pierwszy artykuł z pana listy, ale nie lubię fundamentalizmu w zadnej postaci. Cytowany tam często Wolter również. Wracając natomiast do tego artykułu.Myślę, że w/w Wolter nie pochwaliłby artykułu, w którym autor sugeruje, że prawo kanoniczne wymaga stania na jednej nodze, bo każdy kto ma styczność z literaturą, może sobie sprawdzić co daje podstawy do kanonizacji, a on ucząc sie w sz ...  wyświetl więcej

  w84u6  (www),  21/01/2010

Voltaire (Wolter), właśc. François-Marie Arouet , ur. 21 listopada 1694 , zm. 30 maja 1778 , musisz przyznać, że to szmat czasu wstecz. Przy dzisiejszym stanie wiedzy byłby zapewne innym Wolterem, i co innego rozum (zapewne) podpowiadał. Ateizm nie jest skrajną postawą, jest dość wyważoną postawą, barwy nadaje mu postawa polityczna "wyznawcy". Autor przez zaakcentowanie skrajności (takie jego praw ...  wyświetl więcej

Co dzisiaj wiemy na temat Boga nowego czego nie wiedział Wolter, by dzisiejszy stan wiedzy zmobilizował go do odrzucenia istnienia Boga? NIe przychodzi mi nic do głowy, sądzsę nawet że w tej kwestii wiemy tyle samo ile wiedział Wolter?
CO do zaakcentowania skrajności, i pańskiego pytania, odpowiem pytaniem na pytanie. Czy samookoleczenie, masochizm i obrzydzenie dla cielesności czyni święty ...  wyświetl więcej

  w84u6  (www),  21/01/2010

"Przejrzałam kilka stron katolickich i nic na temat powiązań z masochizmem i świętością nie znalazłam."
Bo nie o szukanie chodzi, święci to wzorce zachowań, czymże innym wspomniani wyżej, jak nie obłędem zasłużyli na świętość?
"Co dzisiaj wiemy na temat Boga nowego czego nie wiedział Wolter, by dzisiejszy stan wiedzy zmobilizował go do odrzucenia istnienia Boga?"
właśnie o to ...  wyświetl więcej

Cytat z rekomendowanego przez pana portalu: 'Wolter wierzył w Boga, ale stanowczo odrzucał większość dogmatów religijnych i stale wyrażał pogląd, ze wiara ujęta w instytucjonalne ramy...' - www.racjonalista.pl/pdf.php/s,143
Masochizm natomiast tak samo jak reszta wyminionych przez pana przykładów jest grzechem dla katolika, więc jakaś dezinformacja się wkradła.'Masochizm – rodzaj zaburzenia ...  wyświetl więcej

  w84u6  (www),  21/01/2010

"Cytat z rekomendowanego przez pana portalu: 'Wolter wierzył w Boga, ale stanowczo odrzucał większość dogmatów religijnych i stale wyrażał pogląd, ze wiara ujęta w instytucjonalne ramy..."
to słowa p. Agnosiewicza, natomiast żyjący bliżej tego okresu bp George F. Dillon pisał:
"Był pierwszym, i nadal pozostaje największym apostołem ateizmu. Nie ma ani jednej złowieszczej zasady ateiz ...  wyświetl więcej

Czyli wynika stąd, że bez wzgledu na jakie dane będzie się pan powoływał, znajdzie sie ktoś kto będzie fakty interpretował inaczej. Kwestia odpowiedniego doboru autorytetów. Tak jak wcześniej napisałam, ateiści (ci skrajni, czyli istnieniu Boga zaprzeczający) z niewiadomego do końca powodu uznali Woltera za swojego guru. Bez względu na to co pan Agnosiewicz czy Dillon twierdzi. Sam Wolter zaś jak ...  wyświetl więcej

  w84u6  (www),  21/01/2010

"Czyli wynika stąd, że bez wzgledu na jakie dane będzie się pan powoływał, znajdzie sie ktoś kto będzie fakty interpretował inaczej. "
Tak. Dość szczerze?
"Tak jak wcześniej napisałam, ateiści (ci skrajni, czyli istnieniu Boga zaprzeczający)" .8-| ...upewnij się, czy wiesz co napisałaś....
"A to czy ktoś bawił się napletkiem czy nie? No cóz, wszystko zależy od literatury z jak ...  wyświetl więcej

"Tak jak wcześniej napisałam, ateiści (ci skrajni, czyli istnieniu Boga zaprzeczający)" .8-| ...upewnij się, czy wiesz co napisałaś.... - upewniam się z Wikipedii, nei widzę błędu : Filozofowie, tacy jak: Antony Flew[28], Michael Martin[16] i William Rowe[29], przeciwstawiali silny (pozytywny) ateizm słabemu (negatywnemu) ateizmowi. Silny ateizm to wyraźne stwierdzenie, że bogowie nie istnieją. Sł ...  wyświetl więcej

  w84u6  (www),  22/01/2010

Silny ateizm i słaby :) to tak jak być trochę w ciąży, albo trochę katolikiem. Głupie, prawda? Co do Deschnera
"W 1971 r. stanął przed sądem w Norynberdze oskarżony o znieważenie Kościoła. Został uniewinniony." Interesujące: dlaczego? Przecież łgał.
"PS1. Jeśli chce pan kontynować tę dyskusję, to jedynie mailowo"
Niestety nie, nie mam natury jaszczurki, zostawić ogon i uciec. ...  wyświetl więcej

'Niestety nie, nie mam natury jaszczurki, zostawić ogon i uciec. ;)'. Jak zwykle z wymiany poglądów przechodzimy do wbijania szpilek osobie. Łatwiej, prawda? Mam nadzieję że poczuł się pan lepiej, bo przecież o to chodzi, żeby się poczuć lepiej czyimś kosztem. Gratuluję sukcesu.
Ps. Myślę, że w takiej sytaucji zarzut 'dostania pieczątki' to heheheh, jak to się nazywało? hipokryzja?
p ...  wyświetl więcej

  w84u6  (www),  22/01/2010

"jak to się nazywało? hipokryzja?"
nie, histeria....
Pośrednio, linkując ( do strony sekty, która zwalcza sekty ?), zarzuciłaś Deschnerowi kłamstwo, a niektóre cytaty pochodzą z jego prac, więc poinformowałem Cię, że podobne zarzuty usłyszał od kościoła i obronił się przed niezawisłym sądem. Więc jasne jest, że nie kłamał, jak sugerujesz.. W końcu w sądzie nie wystarczy powiedzieć: ...  wyświetl więcej

1.Co histeria ma wspólnego z wbijaniem szpilek i przyszywaniem nalepek? albo z krytykowaniem człowieka zamiast jego poglądów? Proszę o wyjaśnienie?
2. Linkując strony w odpowiedzi na pańskie linkowania strony, pokazałam jedynie że są różne linki do różnych stron, w których się pisze różne rzeczy.
3. Nie przypominam sobie zarzucania kłamsta panu Deschnerowi, bo go nie znam osobiście, ...  wyświetl więcej

  w84u6  (www),  22/01/2010

"1.Co histeria ma wspólnego z wbijaniem szpilek i przyszywaniem nalepek?" nie wiem, ty jakoś to połączyłaś ;) Pewnie chodzi o nadwrażliwość?
"albo z krytykowaniem człowieka zamiast jego poglądów? Proszę o wyjaśnienie?"
Cały czas krytykuję twoje poglądy, a nawet to za mocne słowo, nie zgadzam się tylko z nimi. A być może i to za wiele, bo za pogląd nie można uznać stwierdzenia: " Mani ...  wyświetl więcej

1. W którym momencie połączyłam histerię z hipokryzją, to pan znalazł analogię. Może literka H budziła skojarzenia;
2. Pisze pan że nie zgadza sie z moimi poglądami. W następnym zdaniu zaś udowadnia pan że nie mam poglądu. Buhahahahahaha, chyba jakiś błąd w myśleniu logicznym? "Cały czas krytykuję twoje poglądy, a nawet to za mocne słowo, nie zgadzam się tylko z nimi.......Pogląd jest rodza ...  wyświetl więcej

  w84u6  (www),  22/01/2010

"Takie dyskusje to jednak przednia zabawa" tu się z tobą po raz pierwszy zgadzam ;)
"jakbym miała konia, to śmiał by się razem ze mną :)." nie wiem, czy dałby rady Ci wszystko wytłumaczyć, ale taki z zacięciem pedagogicznym, kto wie.... ;) I nie musisz mi "panować", wystarczy w84u6 ;)

"nie wiem, czy dałby rady Ci wszystko wytłumaczyć, ale taki z zacięciem pedagogicznym, kto wie.... ;)" Myślisz, że jak pójdę do konia to on mi to wszystko wytłumaczy? Trochę boję się zaryzykować, zwłaszcza, że polecasz ten rodzaj zdobywania wiedzy.....:). Pozdrawiam.

  w84u6  (www),  22/01/2010

"Trochę boję się zaryzykować, zwłaszcza, że polecasz ten rodzaj zdobywania wiedzy.....:)"
nie bój się ;) jeżeli ja miałbym Ci jakiegoś polecać, to nie musiałby być zbyt mądry, wystarczy, że byłby cierpliwy ;P

Największy ubaw z tej Waszej dyskusji Szanowny w84u6 mam ja, bo przywołując na jej użytek trzeciego do duyskusji (konia) trtafiłeś w sedno. Nie obrażając nikogo, miałem bowiem wrażenie, że dotąd ta rozmowa jako żywo przypominała mi rozmowe z koniem. Zdanie, cyt: " jeżeli ja miałbym Ci jakiegoś polecać, to nie musiałby być zbyt mądry, wystarczy, że byłby cierpliwy " - znakomicie podsumowuje dyskusję. Pozdrawiam obydwoje Państwa.

Konia ja przywołam do dyskusji, oczywiście nie szkodzi, że pan nie zauważył. Każdy poleca swojego konia, ja polecam tego, który się śmieje, w84u6 poleca cierpliwego, pan- samie123- widzę też lubi cierpliwe. Jedni się z nimi śmieją inni czerpią wiedzę z ich cierpliwości. Tak czy siak, zawsze jakieś nowe doświadczenie. Nie polecam jedynie seksu, bo to nieetyczne.

  w84u6  (www),  22/01/2010

Chyba "nieestetyczne", ;P Też się dobrze bawiłem ;)

Powalasz mnie Jaszczurko (będę używał formy „ty”, bo to w sieci powszechny i wydaje mi się obowiązujący zwyczaj) tym swoim wybiórczym postrzeganiem. I to pomijanie niewygodnych dla Ciebie elementów w zdaniu Twojego rozmówcy wygląda mi raczej na świadomy zabieg, nie będę więc okrutny jeśli Ci to uświadomię. Przykład: w zdaniu „…jeżeli ja miałbym Ci jakiegoś polecać, to nie musiałby być zbyt mądry, ...  wyświetl więcej

Wydaje mi się, że w84u6 jakoś radzi sobie sam w dyskujsi. Pewnie Ci jednak będzie wdzięczny za taką rycerskość i tłumaczenie na jego wypowiedzi. Natomiast polecam przeczytać dokładnie wszystkie zdania o koniach. Może się okazać, że ich mądrość jest większa niż przewidujesz.

Ha ha znów to samo. Nie mam cierpliwości w84u6, więc dziekuję za dotychczasowa rozmowe i dalszej sie nie podejmuję. Pozdrawiam

  w84u6  (www),  23/01/2010

Do kobiet trzeba mieć cierpliwość, jak do kwiatów ;) Gdybym się dowiedział, że na świecie zostali sami faceci, tego samego dnia bym się pochlastał ;) Bardziej denerwują mnie durni faceci, może dlatego, że więcej się po nich spodziewam :)

Nie radziłbym Ci w84u6 tak gwałtownie manifestowac swojego heteroseksualizmu, bo psychologia jednoznacznie określa, że ci co tak robią, chcą w ten sposob zagłuszyć głęboko skrywane potrzeby zakosztowania innych rozkoszy, zupelnie nieheterycznych...

@sam123
Na tej samej zasadzie można ogłosić że człowiek otwarcie deklarujący swą wiarę, stara się zagłuszyć swojego wewnętrznego ateistę. Argumentacja w drugą stronę również jak najbardziej dozwolona, to samo z przeniesieniem tej "logiki" na inne deklaracje życiowo-światopoglądowe.
Jak dla mnie absurd straszny, wizja świata paranoika przed którym świat nieustannie coś ukrywa.

  Ivi,  16/02/2010

w84u6
do kobiet trzeba mieć cierpliwość......hahahahaha do facetów to dopiero trzeba mieć cierpliwość:D Masakra:P

Jak napisałem Darkwater, to nie moje zdanie, a nauki i w tym kontekscie nijak sie to ma do religii, bo takie generalizowanie niewielki ma sens.

Tzn. tobie się wydaje że to zdanie nauki, a konkretnie psychologii. Ale muszę cię zmartwić, nie wszyscy psycholodzy/psychiatrzy są bezkrytycznymi czcicielami Freuda. Zaliczanie psychologi do nauki sensu stricte również jest co najmniej dyskusyjne.

@ w84u6 .Ach.. Jeszcze PS5.' Silny ateizm i słaby :) to tak jak być trochę w ciąży, albo trochę katolikiem. Głupie, prawda?'
Pretensje o głupotę stwierdzenia proszę pisać do twórców pojęcia, ja się tylko nim posłużyłam. Nazwiska zostały podane. Mnie proszę nie pytać o głupotę stwierdzenia, bo dla mnie największą głupotą jest wiara atorytety, rówież te które sobie wymyślają pewne pojęcia.

.

Masz rację w84u6, że czasami zadziwią Cię tym o czym piszasz ci, po których najmniej bys sie tego spodziewał.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska