Login lub e-mail Hasło   

W co wierzą mrówki?

Historia pewnego mrowiska.
Wyświetlenia: 7.128 Zamieszczono 21/01/2010

 

W lesie pod dębem  rozrastało się, od wielu pokoleń mrówek, mrowisko. Mieszka tam kilkaset tysięcy owadów. Grupa to bardzo dobrze zorganizowana społecznie. Jest królowa, są robotnice, strażnicy, budowlańcy. Każda ma swoją powinność względem społeczeństwa mrówczego do spełnienia.

Mrówki, poza swoją codzienną pracą, posiadają również kulturę. Przekazują sobie wiedzę z pokolenia na pokolenie, zostaje im ona nie tylko w genach, ale i w małym móżdżku. Mrówka nie pojmuje wiele, ale każda mrówka swoje wie. Wie jak zbudować mrowisko, jak się opiekować jajami, skąd przynosić pożywienie.

 Podbnie jak w każdej społeczności jedna mrówka wie jedno,  a inna mrówka wie drugie. Każda mrówka ma swoje zdanie, bo i dlaczegóż by nie? Przecież, w każdej mrówce osobny mózg kołacze, gdyby mrówkom wystarczył jeden, to i pewnie do jednego byłyby podłączone. Mrówki rozmawiają ze sobą, powtarzają  sobie nawzajem  zasłyszane historie z zamierzchłych czasów. Tworzą legendy.

 Jedna legenda mówi  o  wbiciu kija w mrowisko, ale żadna mrówka tego kija nie widziała. Wiadomo tylko, że był Wielki Armagedon. Kij zabił królową, zburzył mrowisko, a ocalałe mrówki tworzyły  potem cały swój świat od początku. Inna legenda głosi, że mrowisko nawiedził wielki człowiek, który butami mrowisko skopał i zniszczył. Człowiek ten miał brodę i siwe włosy.  Legendy z innego mrowiska zaś donoszą, że człowiek , który tamto mrowisko nawiedził, był łysy i miał duży brzuch.  I w taki sposób jedno mrowisko wierzy w człowieka siwogłowego, a drugie w łysego. Czasami dochodziło do bójek pomiędzy mrowiskami o to, jak rzeczywiście człowiek wyglądał i próbowały siłą wizję człowieka do głowy sobie nawzajem wbijać.

Mrowisko znajdowało się w środku lasu, więc dawno żadna ludzka stopa tego miejsca nie nawiedziła. Legenda powtarzana mrówkom, z pokolenia na pokolenie, zaczęła blednąć. Pojawiły się mrówki, które zaprzeczały istnieniu człowieka i temu, że jeśli przyjdzie do nich zezłoszczony, to zburzy im mrowisko. Głupie, przesądne mrówki, które przed złym człowiekiem przestrzegają, a do dobrego się modlą. – mówiły niektóre - Człowiek nie istnieje! Nasze babcie go nie widziały, nasze mamy i do nas nigdy nie przyszedł .Nie ma co wierzyć starym bajaniom.  Mrówki,  które w legendy wierzyły, budowały kapliczki i ołtarzyki człowiekowi.  Modliły się do niego, by był dla nich opiekunem. Zwracały się do dobrego człowieka, by je chronił, by nie deptał robotnic przynoszących pokarm do mrowiska, by nie sypał trutki w mrowisko dla zabawy.

Mrowisko istniało już długo, nie wdepnął w nie ani jeleń, ani sarna, ani nawet zając. Mrówki rozpoznawały zwierzęta leśne, widziały je co dzień. Mrówki  naukowe nawet obliczyły, kiedy któreś ze zwierząt powinno w ich świat w końcu wdepnąć. Ustalały końce swojego świata, a on nie następował.  Dziwiły się mrówki zatem, że żaden zając, ani żaden dzik, ani żadne inne leśne stworzenie, nie zburzyło im jeszcze domu.  Żyły mrówki, z dnia na dzień, swoimi małymi życiami, ciężko pracowały, a wieczorami kłóciły się o to czy człowiek istnieje czy nie istnieje. Niektóre mrówki nawet śmiały twierdzić, że istnieje wielu ludzi, że istnieją ludzie dobrzy i ludzie źli.

Jednego dnia świat mrówek się zmienił. Nadszedł człowiek z kijem, mrówki uciekały tam, gdzie czuły się najbezpieczniej,  do swoich jamek w mrowisku. Ale człowiek był coraz bliżej, głośno coś krzyczał i śmiał się. Mrówki bardzo się bały, że ich świat runie w gruzach, bały się, że człowiek zniszczy kijem ich dom. Wiedziały mrówki, że po to przyszedł, chciał się zabawić ich kosztem, chciał patrzeć jak uciekają, jak się boją. Śmiał się głośno. To był złowieszczy śmiech.

W następnej chwili mrówki zamarły jeszcze bardziej, zobaczyły drugiego człowieka. Oni istnieją! – powtarzały, jedna do drugiej, z przerażeniem na ustach - Ludzie istnieją.

Drugi człowiek był cichy, ostrożnie stąpał, żeby żadnej mrówki nie nadepnąć.  Był większy od pierwszego człowieka. Podszedł bliżej, wyrwał  kij mniejszemu, zrugał go niemiłosiernie i zabronił mrowisko kijem burzyć. Mały człowiek mówił do większego Ojcze.

 Ojciec popatrzył na biegające w  panice zwierzątka, pokiwał ze zrozumieniem głową, współczucie i miłosierdzie wypełniło jego serce.  Znalazł żerdki i naprawił ogrodzenie wokół mrowiska, które zbił podczas ostatnich odwiedzin, by chroniło mrówki przed dzikimi zwierzętami. Teraz będziecie bezpieczne. - powiedział im.

Mrówki nie rozumiały tego co mówił, ani dlaczego zbił dla nich ogrodzenie, bo to przecież są tylko głupiutkie mrówki. Wiedziały jednak, że czcić tego wielkiego człowieka należy, bo obronił je przez małym.

 Tak wiara mrówek w istnienie człowieka się odnowiła.  Przez kilka następnych pokoleń mrówek będzie ona znów żywa i mocna,  potem zacznie zanikać, aż do następnego jego przyjścia.

Podobne artykuły


90
komentarze: 98 | wyświetlenia: 65090
132
komentarze: 65 | wyświetlenia: 43835
72
komentarze: 75 | wyświetlenia: 27076
29
komentarze: 37 | wyświetlenia: 4148
41
komentarze: 32 | wyświetlenia: 7091
58
komentarze: 37 | wyświetlenia: 11722
31
komentarze: 54 | wyświetlenia: 5595
38
komentarze: 19 | wyświetlenia: 6871
31
komentarze: 143 | wyświetlenia: 16644
26
komentarze: 39 | wyświetlenia: 10638
26
komentarze: 67 | wyświetlenia: 6165
22
komentarze: 22 | wyświetlenia: 3569
35
komentarze: 17 | wyświetlenia: 19321
 
Autor
Artykuł



Swat owadów jest bogatszy od naszego i wiele jeszcze legend o nich one same nawet nie znają.A te tworzone przez ludzi to jak zwykle są pod ich katem.Ale to temat rzeka.To czytanie o mrówkach mnie wciągnęło..Rowerem podróżuję po lesie,raz spotkałem przywiązanego psa w kagańcu przy takim mniej więcej ogrodzonym mrowisku,zwijał się z bólu..Odczepiłem ,lecz nie zdążyłem zdjąć kagańca,pomknął w las ze ...  wyświetl więcej

Jaszczurki będą miały swoje legendy jeśli będę miała odpowiedni temat. Wtedy, być może i jaszczurki zantropomorfizuję. Dziękuję za punkty :).

  Gamka  (www),  21/01/2010

<." .Mrówka pracowała w pocie czoła całe upalne lato. Zbudowała solidny dom i zebrała zapasy na srogą zimę.
"Głupia mrówka" - myślał konik polny, który okres kanikuły spędził na tańcach i hulankach. Kiedy nadeszły chłody i deszcze, mrówka schowała się w domu i skosztowała zapasów. Konik polny umarł z głodu i zimna.....>
-Bajka o mrówce i koniku polnym-_
i ot cała prawda - pracowite i mądre i nie zagubione w tym wielkim świecie :)
Pozdrawiam Gamka

Bardzo mądra bajka. Dziękuję za punkty, nie tylko pod tym, ale i pod innymi artykułami, za które jeszcze nie podziękowałam.

  Ivi,  22/01/2010

świetna bajka, no i oczywiście ukryty sens zmusza do zastanowienia się nad sobą i swoimi postawami
ps pkt dam jutro bo jakiś limit dziwny mam;)

Dzięki.

  Ivi,  23/01/2010

te obiecane punkty:D
ps nadal mam limit:P

"Dawno temu w trawie" - bardzo kiedyś lubiłam ten film oglądać z dzieckiem i Pani mądra, piekna baśń mi o tym przypomniała. Ten mały wielki świat.

  sci,  22/01/2010

A co jeżeli ludzie nie istnieją?

W tej istnieją. Bajek jest tyle, ilu bajkopisarzy. Każdy ma swoją. Kto czytałby bajki, gdyby wszystkie były takie same?

To nie tak, Jaszczurko. Ludzie czytają bajki właśnie dlatego, że wszystkie są takie same...
Chodzi o to, że inne to wcale nie są bajki.

Jedni, tak bardzo wierzą w bajki, że stają się one rzeczywistością. Inni tak bardzo wierzą w rzeczywistość, że staje się ona ich bajką. Dziękuję za punkty.

  Tomasz Het  (www),  23/01/2010

Super sprawa z tym wpisem. Dzięki za napisanie.

Miło jest po powrocie przeczytać coś tak pięknie napisanego... mądrego i prawie, że z morałem. Pozdrawiam

Witam po powrocie i dziękuję za hojność :).

  andrzejs,  25/01/2010

Mądra bajka:)

No coś pięknego! Przypomniała mi się bajka przytoczona tu kiedyś przez Adama Szczepańskiego o życiu płodowym dwojga dzieci, z których jedno wierzyło w życie po porodzie i w mamę, a drugie nie.

Bardzo dziękuję i za komentarz i za punkty :).

Bardzo dobra nie-bajka-analogia.

Dzięki wszystkim, którym jeszcze nie podziękowałam za komentarze i punkty. Pozdrawiam.

W każdym razie czczenie go to głupota, skoro to nic nie zmienia. Wyobraźcie sobie za to jaka niemądra jest mrówka, która twierdzi, że gadała z człowiekiem i wie co on od nich chce. Na pewno nikt nie byłby taki naiwny by w to uwierzyć.

Chyba Pan z tej bajki nic nie zrozumiał:-/

  sci,  09/02/2010

Wydaje mi się, że wręcz przeciwnie. I zgadzam się z tym - co oczywiście nie oznacza, że ludzie istnieją.

  eugen,  16/07/2010

Bardzo inteligentna bajka - test typu "kto ma uszy niech słucha" czyli nie dla każdego - nie każdy zrozumie ukryty sens. Dlatego nie ma ataku na artykuł. Super, bo wyważona i dyskretna myśl.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska