Login lub e-mail Hasło   

Polak -katolik, czyli

praktykujący -niewierzący
Wyświetlenia: 1.023 Zamieszczono 08/02/2010

Mam wrażenie, że w tej rzekomo katolickiej Polsce 70% katolików to praktykujący - niewierzący. Jedyne, co robią, to chodzą do kościoła w niedzielę. I do spowiedzi, potem czują się czyści, usprawoiedliwieni i dawaj, znów pobić żonę albo zdradzić męża. Typowy Polak - katolik jest nietolerancyjny i niestety nasz katolicyzm niewiele ma wspólnego z chrześcijaństwem. Podobnie niestety Kośiół i wielu księży. Znałam kilku, którzy odeszli. opowiadali mi o funduszach alimentacyjnych, które są przy każdej plebanii, bo większość ma baby na boku i musi je utrzymywać, a jak proboszcz ma np 50 lat to te baby wcale nie chca, by odszedł bo niby czym by się zajmował? A tak to może dawać pieniądze. Cała wieś wie, ale wszystko jest ok, póki nikt nie powie o tym głośno, póki taki ksiądz nie odejdzie. Wtedy: O Jezu, jaki skandal! Ale po cichu wszystko jest w porządku, oczywiście. Tak samo Polak - katolik. Nie rozwiedzie się, bo to według niego wstyd, ale zdradzać po cichu to nie jest wstyd. Co niedziela w kościele, klepie z pamięci modlitwę i nawet jej nie rozumie, bo jego drzwi są dla innych zamknięte, głuchy jest na pomoc innym, nienawidzi wszelkiej inności. Zresztą co ma wiara wspólnego z kościołem? Niestety niewiele. Kościół to instytucja nastawiona na władzę. Ksiądz często odczytuje kazanie -gotowiec z książki, bo mu się nie chce, a Polak-katolik bezmyślnie słucha i klepie pacierz. Ano niestety: Chrystus i Kościół, Chrystus i Polak-katolik to  dwie kompletnie różne rzeczy.

Nie atakuję katolików, tylko Polaka-katolika.

Jest także kilku znakomitych księży. Szkoda, że kilku...

Zreszta odwrót od Kościoła widać gołym okiem. Odchodzą i "wierni" i księża.

Już Ratzinger zanim został papieżem pisał, że Kościół musi coś zmienić...

P.S.  A "rzekomo" dlatego, że każdy chrzczony natychmiast jest zapisywany jako katolik. Niemowlę bez wyboru. Mojej znajomej rodzice zostawili wybór i sama zdecydowała w wieku 16 lat. Często ten chrzest jest dlatego bo "wszyscy tak robią" oraz dla imprezy, prezentów i bogatych chrzestnych. Nie mówiąc już o komunii, modzie komunijnej (dziewcznyki w sukienkach jak królewny) i idiotycznych prezentach.

Chcesz pokazać jakiś tekst znajomym? Po prostu wklej go
i przekaż im otrzymany link.
justpaste.it

Podobne artykuły


27
komentarze: 23 | wyświetlenia: 3153
26
komentarze: 5 | wyświetlenia: 2227
26
komentarze: 69 | wyświetlenia: 2322
25
komentarze: 49 | wyświetlenia: 1645
25
komentarze: 4 | wyświetlenia: 2715
25
komentarze: 8 | wyświetlenia: 2613
25
komentarze: 33 | wyświetlenia: 3223
24
komentarze: 15 | wyświetlenia: 2261
23
komentarze: 16 | wyświetlenia: 1339
23
komentarze: 8 | wyświetlenia: 2877
22
komentarze: 16 | wyświetlenia: 1856
22
komentarze: 12 | wyświetlenia: 1541
22
komentarze: 11 | wyświetlenia: 1390
22
komentarze: 93 | wyświetlenia: 3586
22
komentarze: 36 | wyświetlenia: 1632
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





widziałam dobry dowcip na demotywatorach: "chodzę do kościoła, więc jestem katolikiem, czasami stoję w garażu, więc jestem samochodem".

Nie rozumiem dlaczego coraz więcej ludzi bierze się za ocenę tych spraw. Nie da się tego tak łatwo o kimś powiedzieć czy jest porządnym katolikiem, bo to nawet samemu jest sobie ciężko odpowiedzieć. Co do księży to już inna sprawa, nauczają o uczciwości, a sami nie są szczerzy.

no właśnie dlatego

Mam wrażenie, że w tej rzekomo katolickiej Polsce 70% katolików to praktykujący - niewierzący. Jedyne, co robią, to chodzą do kościoła w niedzielę. I do spowiedzi- czy to jest praktyka katolika, chrześcijanina? Zawsze myślałem że praktyką powinno być wypełnianie woli Bożej.
A jeśli chodzi związki księży z kobietami (tudzież mężczyznami) to powiem tak: ci księża nie doczekają zniesienia celibatu, ale ich dzieci już tak:)

Jeszcze w 1985 roku na ścianie przejścia podziemnego pod Marszałkowską w Warszawie, tego przejścia na wysokości styku Warsa i Sawy, był odręcznie namazany napis: Polak = katolik = alkoholik. To apropos wierzenia i niepraktykowania.

Cieszy mnie niezmiernie, że jest coraz więcej ludzi widzących tą obłudę, która zamyka ludzi na żywego Boga... Wbrew pozorom Polska to kraj w dużej mierze ateistyczny - podpisuję się pod tym, co stwierdza autorka - szkoda tylko, że proces ,,otwierania się oczu" ludziom jest tak powolny... Mimo, iż nie mam jeszcze 30 lat, szczerze wątpię, czy dożyję czasu, kiedy w kościołach pozostaną tylko wierzący ...  wyświetl więcej

>"... podpisuję się pod tym, co stwierdza autorka - szkoda tylko, że proces ,,otwierania się oczu" ludziom jest tak powolny..."
Myślę, że nie chodzi tu o otwieranie się oczu. Wszyscy (albo prawie wszyscy) to widzą i wiedzą. Tyle, że jest to swego rodzaju temat... tabu.

Taka postawa wynika też z wygodnictwa - jeśli ktoś ma świadomość, że PRAWDZIWA wiara prawdopodobnie przewróciła by jego życie do góry nogami, to dla świętego spokoju woli trwać przy skostniałej religijności...

Za krytykę funkcjonariuszy w czarnych sutannach daje wszystkim piątki z plusem,a autorce pochwałę



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2014 grupa EIOBA. Wrocław, Polska