Login lub e-mail Hasło   

I pięknie i kolczasto.. . Na walentynki;-)

o miłości słów kilka...
Wyświetlenia: 1.041 Zamieszczono 10/02/2010



Ludzie mają swoje krzaki kolczaste i wpadamy w nie czasem, raniąc się ale to jedyna droga, by się poznać.

Na przykład taka róża… myślisz: piękna, pachnie, chwytasz mocno a tu kolce wbite w dłoń. "Mały książę" - jedna z moich ulibionych książek, zwłaszcza rozdział o oswojeniu lisa....

I co? Czy róża przestaje być piękna z tego powodu? Czy nie jest ciekawsza? Niejednoznaczność, wielowarstowość, odsłanianie się i odsłanianie kogoś jak powolne rozchylanie płatków róży… o to przecież chodzi.

I tak całe życie: i pięknie i kolczasto.



Ludziom często myli sie miłość z przywiązaniem,  z pożądaniem .... A kochac warto i okazywać warto, bo:

 

"Życie zmienia się szybko. Życie zmienia się w jednej chwili. Zwykła chwila. Siadasz do kolacji i życie, jakie znasz, przestaje istnieć."

Miłość powinna być jak powietrze, bicie serca, oddech.

Sens, sens, sens……co ma sens?

Uśmiech ukochanej osoby? Triumf na podium sławy?

Są rzeczy ważne i ważniejsze ale nie ma dwóch o tej samej wadze.

Czy można mieć jedno i drugie?


Miłość bywa obecna w kolacjach ze świecami, wieczorowa suknia, i bukiet czerwonych róż podnoszę jej smak, rzadko pojawia się w deklaracjach i przysięgach. Ale to fałsz. Jest za to, odarta z romantyzmu, w codziennym bałaganie, nieporozumieniach, brudnych skarpetkach, kłótniach…

Bo jeśli w ogóle istnieje, to wszędzie, tak jak Bóg. Nie tylko w misteriach i modlitwach. Dostrzec ją potrafią nieliczni. Inni szukają jej w tych eleganckich sukniach, różach, kolacjach przy świecach, wiecznie, niezmiennie jak woskowe mumie.

 

Mały książe i lis:

 

Dzień dobry - powiedział Lis.

- Dzień dobry - odpowiedział grzecznie Mały Książę i obejrzał się, ale nic nie dostrzegł.

- Jestem tutaj - posłyszał głos - pod jabłonią!

- Ktoś ty? - spytał Mały Książę. - Jesteś bardzo ładny...

- Jestem lisem - odpowiedział Lis.

- Chodź pobawić się ze mną - zaproponował Mały Książę. - Jestem taki smutny...

- Nie mogę bawić się z tobą - odparł Lis. - Nie jestem oswojony.

- Ach, przepraszam - powiedział Mały Książę. Lecz po namyśle dorzucił: - Co to znaczy "oswojony"?

...

- Jest to pojęcie zupełnie zapomniane - powiedział Lis. - "Oswoić", to znaczy "stworzyć więzy".

- Stworzyć więzy ?

- Oczywiście - powiedział Lis. - Teraz jesteś dla mnie tylko małym chłopcem, podobnym do stu tysięcy małych chłopców. Nie potrzebuję ciebie. I ty także mnie nie potrzebujesz. Jestem dla ciebie tylko lisem, podobnym do stu tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla Ciebie jedyny na świecie. (...) Jeślibyś mnie oswoił, moje życie nabrało by blasku. Z daleka będę rozpoznawał twoje kroki - tak różne od innych. Na dźwięk cudzych kroków chowam się pod ziemię. Twoje kroki wywabią mnie z jamy jak dźwięki muzyki. Spójrz! Widzisz tam łany zboża? Nie jem chleba. Dla mnie zboże jest nieużyteczne. Łany zboża nic mi nie mówią. To smutne! Lecz ty masz złociste włosy. Jeśli mnie oswoisz, to będzie cudowne. Zboże, które jest złociste, będzie mi przypominało ciebie. I będę kochać szum wiatru w zbożu...

Lis zamilkł i długo przypatrywał się Małemu Księciu.

- Proszę cię... oswój mnie - powiedział.

 

-  Bardzo chętnie - odpowiedział Mały Książę - lecz nie mam dużo czasu. Muszę znaleźć przyjaciół i nauczyć się wielu rzeczy.

 

- Poznaje się tylko to, co się oswoi - powiedział Lis. - Ludzie mają zbyt mało czasu, aby cokolwiek poznać. Kupują w sklepach rzeczy gotowe. A ponieważ nie ma magazynów z przyjaciółmi, więc ludzie nie mają przyjaciół.

 

 

 

A oto mój sekret. Jest bardzo prosty: dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.

Twoja róża ma dla ciebie tak wielkie znaczenie, ponieważ poświęciłeś jej wiele czasu.

Ludzie zapomnieli o tej prawdzie - rzekł Lis. - Lecz tobie nie wolno zapomnieć. Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś.

Podobne artykuły


17
komentarze: 113 | wyświetlenia: 1563
14
komentarze: 8 | wyświetlenia: 652
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1131
12
komentarze: 12 | wyświetlenia: 922
12
komentarze: 1 | wyświetlenia: 758
11
komentarze: 298 | wyświetlenia: 717
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 639
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 1009
10
komentarze: 0 | wyświetlenia: 799
10
komentarze: 3 | wyświetlenia: 298
10
komentarze: 3 | wyświetlenia: 471
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 460
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 953
10
komentarze: 0 | wyświetlenia: 510
10
komentarze: 10 | wyświetlenia: 359
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Gamka  (www),  11/02/2010

Nie jest łatwo pisać o miłości.
Jednak wydaje mi się, iż trudniej jest naprawdę kogoś kochać. gdy nie ma prawdziwej miłości bez prawdziwej przyjaźni. Przyjaźń oraz miłość to wielkie zadania dla człowieka. Warto je ciągle rozwijać, udoskonalać, pracować nad ich trwałością i siłą a czasami dopiero po stracie kogoś uświadamiamy sobie ile dla nas znaczył. Dlatego nie można pochopnie narażać prz ...  wyświetl więcej

Ja też nie. Wiem coś o stracie, niestety...

A ja myślę, że nie szukać. Że Ona sama ma przyjść i że trzeba ja widzieć w najdrobniejszych sprawach...niekoniecznie męsko-damskich......... eeeeeeeeeech sentymentalnie się nam zrobiło;-)

ano nie jest Gamka, nie jest...Najlepiej pisać i pięknie i kolczasto;-) Jak to w życiu...Zresztą nie wiem...

  Gamka  (www),  11/02/2010

Ano Katarzyno :))) sama nie przyjdzie ...trzeba się troszeczkę pochylić nad jej subtelnością i pięknem ,ciepłem i mrozem ..wiatrem i huraganem ......bo nie jest tak pięknie jak piszemy - jest róża, która ma kolce i bardzo kuje ale są i róże bez kolców ..trzeba tylko się pochylić nad nią ......fakt takie to jest to nasze życie ... trzeba iść do przodu nie ma , że boli... ;-)

trzeba Gamka, wiem...

Też podobają mi się spostrzeżenia co do typów ludzkich i oswajania zawarte w Małym Księciu. Wierzę w istnienie miłości wszędzie w różnych barwach i odcieniach, nie tylko wtedy gdy jest elegancko i romantycznie, albo łzawo, cierpiąco i trudno. Wierzę również, że w każdej miłości jest jakiś boski pierwiastek, nawet tej najbardziej zbrukanej i wdeptanej w błoto. Odkrywanie i uczenie się jej to zadanie na całe życie.

  Elba,  11/02/2010

Jak się ma dużo kolców a nie jest się różą, to chyba z jeżem mamy do czynienia. Może lepiej na Walentynki zainspirować się artykułem http://eiba.pl/t6
Polecam.

Jeże są miłe, wysuwają kolce tylko jak zostają zaatakowane

i jaka satysfakcja gdy się tych kolców pozbywa....po co mi ktoś wypolerowany i gładki i bez osobowości?

Dzięki za wstawienie fragmentu o lisie. To jest również dla mnie jedna z najpiękniejszych i najgłębszych rzeczy w tej książeczce. Aż mi żal, że tu, gdzie teraz jestem i będę jeszcze dość długo, nie mam jej do czytania. Pozdrawiam Cię bardzo seredecznie.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska