Login lub e-mail Hasło   

Czasami trzeba splunąć...

Tylko dlaczego wydrukował Pan ten tekst na Eioba ?
Wyświetlenia: 876 Zamieszczono 18/02/2010

    Szanowny Panie Gaarrpp, uważam że o bardzo ważnych sprawach jest w Pańskim artykule " Odejdż i spluń". Tylko dlaczego wydrukował Pan ten tekst na Eioba? - Przecież nie jest to portal dziennikarski . Dlatego tak niewiele osób zareagowało na ten dramatyczny w swej wymowie felieton. To prawda, że etos bycia człowiekiem porządnym obowiązywać powinien w każdym zawodzie. Tylko że z drugiej strony to okazuje się trudne: bo porządnemu, dobremu nie żyje się lepiej...Więc tyle poświęcenia tylko dla satysfakcji bycia uczciwym ? Z trzeciej strony, na pocieszenie przypomnę klasyka: " Największym dramatem wybitnych i mądrych, także uczciwych jest to, że oceniają ich głupcy.Więc każda ocena w takiej sytuacji : pochwała czy nagana, a także milczenie  jest upokarzające".

   Proponuję, aby zaczął Pan pisać o naprawdę interesujących dla eiobowej społeczności sprawach:długości penisa, kosmetyce waginy,  robieniu loda, pieczeniu chleba, uwodzeniu facetów...także przez facetów, i co można robić z kobitkami. I jeszcze o aniołach - eiobianki to uwielbiają. Może Pan też dołączyć do różnej maści swobodnych interpretatorów Biblii.( Biedna ta ŚwIęta Księga).Miałby Pan wtedy bardzo dużo czytelników i punktów. O punktowanie przecież głównie tu chodzi.

   I w ogóle po co wysila się Pan na pisanie własnych tekstów. Tyle interesujących jest w Internecie. I proszę zarekomendować swoje własne artykuły - tu to nikogo nie śmieszy.- Mnie tak, bo ja jestem nowa.  Ciekawe jak Panu pójdzie dalej ...Już dał Pan się sprowokować( czytałam), ja też, ale ja jestem nowa. Inni też dają się ponieść. - Bo o to tu chyba chodzi...Ile radości i pewnie premię ma dyżurny, dyspozycyjny ....Gdy miły, kulturalny, mądry autor da się wyprowadzić z równowagi. Etatowi komentatorzy  (głównie ) patrzą : znów coś się dzieje. Życie takie nudne, a tu biją się na słowa niewybredne. I jest frekwencja. Liczy się każda dusza. Już nie pamiętam ile warta jest jedna głowa.

   Szanowny Panie Gaarrpp, może to głupia rada, bo prawdopodobnie  lubi  Pan pisać w gruncie rzeczy na Eioba. Podobnie jak ja . Pisać a nie wchodzić w sytuacje konfliktowe. Więc może nie powinnam Panu tak radzić...ale" odejdż Pan i spluń". Ostatecznie to Pana wybór. Ja trwam w swoim eksperymencie...

 Miedzianka

Podobne artykuły


13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 1187
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 915
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 1320
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1544
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 712
12
komentarze: 31 | wyświetlenia: 1530
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 1513
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1309
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1242
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 716
11
komentarze: 124 | wyświetlenia: 722
11
komentarze: 158 | wyświetlenia: 513
11
komentarze: 81 | wyświetlenia: 1054
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Apropos etatowego dyspozycyjnego, informuję iż czuwam. Tylko coś ten etat niedochodowy niestety.

Dziękuję za Pani artykuł dotyczący moich rozważań. Przeczytałem uważnie. Zwykłem podejmować decyzje po namyśle.Pani tekst jest obiektywny, uczciwy, a poza tym świetnie napisany.Tym większa moja odpowiedzialnośc... Z pozdrowieniem uprzejmym

Ci faceci tacy, jak darkwater, tak już mają, trudno. Gdzie by się człek nie obrócił, zawsze znajdzie się jakiś. Kismet!

Ps. "Dark water" to brudna (mętna) woda chyba?

Pisane osobno, owszem. Jednak w moim wypadku pisane jest nierozłącznie. Szybko spadł pan z Olimpu literatów do poziomu prymitywnych wyrobników ad personam. Czy w następnym stadium będziemy się nabijać z nazwisk? :)

Osobiście preferuję tłumaczenie Mroczna Woda, jeśli już. :)

Przepraszam za przyjętą interpretację, jako skutku mego przypuszczenia. Zgódźmy się, ze homonimem tego "dark" jest "nieprzejrzystość" - i właśnie o to mi chodziło.
Swoją drogą, jakiż ten angielski jest nieprzejrzysty!

  Ivi,  19/02/2010

darkwater to tez zespół jest:D

Zagłosowałem, Miedzianko, ale nie bardzo się zgadzam. Wybacz.

  Ivi,  19/02/2010

zamiast sie kłocić pod każdym artykułem trenujcie np matematykę :)
http://eiba.pl/20kf5v

  w84u6  (www),  19/02/2010

"zamiast sie kłocić pod każdym artykułem trenujcie np matematykę :)"
I jedno, i drugie do niczego się nie przydaje, podobnie jak kamasutra ;P

  Ivi,  19/02/2010

Kamasutra sie przydaje- tylko trzeba umieć z niej korzystać
hahaha a nie każdy potrafi

dobra książka, przydaje się np do rozpalania ognia. :D

  Ivi,  19/02/2010

hahahha to nie masz juz czym ognia rozpalać?
mało masz gazet za symboliczną złotówkę
książki ci nie szkoda?

dobra jest na rozpałkę, taka gorąca :D

  Ivi,  19/02/2010

fakt równie dobrze się pali:D

  w84u6  (www),  19/02/2010

Co ty tam wiesz, człowiek się tylko zmęczy za nim zacznie, że nie wspomnę o dużym ryzyku utraty zdrowia...

  Ivi,  19/02/2010

hehehe a raczej nadwyrezenia kregosłupa itp

@w84u6
Nie zapomnij o minimum półrocznym przygotowaniu przedwstępnym :D

  Ivi,  19/02/2010

trenuj jogę z Madonną:D

  w84u6  (www),  19/02/2010

Wystarczą dwa stopnie jogi: yama i niyama, oraz kurs ratownika górskiego. Dla zachowania zdrowia ograniczyłem się do "jogi małych palców" (mudra) a kamasutrę do poz. "na leniucha" ;P

  Ivi,  19/02/2010

hahahha to jakby cos to musze zrobic kurs ratownika
a bhp tez trzeba?

oprócz kursu potrzebne będą odpowiednie uprzęże :D

  Ivi,  19/02/2010

:D

  Ivi,  19/02/2010

zdublowalo mi sie

podpisuje się wszystkimi czterema łapkami, oczywiście maszyna do wrzucania punktów nie działa, pal licho punkty

Gaarrpp... ale nie pluj i nie odchodź :)

O, o, właśnie tak! W końcu nie po to przyszedł, żeby zaraz wyjść, prawda? A pod apelem o niewdawanie się w konflikty tylko się podpisać.

  Firstborn  (www),  23/02/2010

Czy cały ten artykuł nie powinien znaleźć się w formie komentarza pod "Odejdź i spluń"? Czy to jakiś nowy trend wprowadzający krytykę bądź "klakierowanie" sobie wzajemnie poprzez powiązane artykuły?

Miałby Pan rację, gdyby Autorka ograniczyła się do komentarza do "Spluń i odejdź", ale Autorka w gruncie rzeczy krytycznie odniosła się do głównych zainteresowań większości autorów i czytelników Eioby, a to już można traktować jako odrębne zagadnienie, dla którego to pierwsze było jedynie inspiracją.

  Firstborn  (www),  23/02/2010

Coś w tym jest co Pan pisze, niemniej jednak uważam, że takie pisarstwo otwiera drogę do nadużyć. To nie pierwszy tekst tego typu, który tutaj czytam. Osobiście jestem przeciwny takim praktykom, jednak trzeba przyznać, że to dużo subtelniejsza forma "wojen" słownych niż niektóre zbiory komentarzy. :)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska