Login lub e-mail Hasło   

Akceptacja a tolerancja...

chyba zgłupiałam...
Wyświetlenia: 4.078 Zamieszczono 19/02/2010

Jaka jest różnica między tolerancją i akceptacją? Na przykład akceptuję swoją koleżankę mimo, ze nie toleruję pewnych jej cech? No to chyba jej nie akceptuję?

Bo akceptacja powinna chyba być pełna w sensie: lubię cię taką jaka jesteś albo lubię…nieprawdę o tobie.

Nie akceptuję np. głupich ludzi, wolę by się trzymali z daleka ode mnie. Ale czy toleruję głupotę? Tak,  tylko nie w moim otoczeniu. Toleruję w tym sensie że nie obchodzi mnie dotąd dokąd mnie nie dotyczy…Więc jak to jest?

Wyznaję  zasadę: Pozwól żyć innym pod warunkiem, ze oni pozwalają żyć tobie.

Przecież nie sposób tolerować (akceptować?) wszystkiego i wszystkich tak jak nie da się kochać wszystkich dzieci. Jeśli ktoś tak twierdzi, to kłamie. Jedne są fajne, inne nie, a poza tym nikt nie zna wszystkich dzieci na świecie. To cos jak: kocham ludzkość. Czysta abstrakcja i brednia.

Mimo wszystko jakoś gnębi mnie ta różnica od kilku dni a im bardziej się zastanawiam, tym mniej wiem;-)

Dlatego też i tekst krótki...

Podobne artykuły


17
komentarze: 113 | wyświetlenia: 1583
14
komentarze: 8 | wyświetlenia: 662
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1147
12
komentarze: 1 | wyświetlenia: 767
12
komentarze: 12 | wyświetlenia: 928
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 1020
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 650
11
komentarze: 298 | wyświetlenia: 728
10
komentarze: 3 | wyświetlenia: 476
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 515
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 467
10
komentarze: 3 | wyświetlenia: 391
10
komentarze: 143 | wyświetlenia: 623
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 959
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Dlaczego, ach dlaczego. Dlaczego tak krótko?

  Ivi,  19/02/2010

Piotrek nie trzeba się rozpisywać, aby zawrzeć w tekście to co ważne;DDDD

dlatego że im więcej nad tym myślę, tym bardziej się gubię
i jakbym się rozpisała to by dopiero był chaos;-)

Pisz, każdy znajdzie fragment który mu się spodoba :)

chwilowo niech to będzie zajawka;-)

  w84u6  (www),  19/02/2010

Pokierujmy się intuicją: akceptacja ma wydźwięk melioratywny, tolerancja pejoratywny. Akceptuję: utożsamiam się, toleruję: "nie chcem, ale muszem" ;)
Piotrek, zauważyłeś, że my, Czepialscy, nie mamy się do tej Sympatycznej Pani gdzie przyczepić? ;P
Może dlatego, że pisze SZCZERZE?

Ano zauważyłem. Idę się z żalu upić. Niech to jasna cholera. :]

  w84u6  (www),  19/02/2010

Może da szansę ... . Jest tylko człowiekiem, kiedyś się pomyli. No mercy ;P
Wypij też za mnie, ja za ciebie mogę jutro mieć kaca....

Ponoć jest jakiś Dzień Tolerancji. Co za nonsens.....

Dzień śledzia, dzień kota, dzień babci, dzień dziadka, dzień kobiet, dzień ziemi….czy jest jeszcze jakiś normalny dzień?

Takie dni powinny być codziennie, nie od święta – więc mnie nie przekonują….

Nie ma dnia bez jakiegoś Dnia. Po co?

Może Dzień Dnia powinien jeszcze powstać…?

Z utęsknieniem czekam na Dzień Bez Pierzenia, w którym każdy człowiek mówiłby tylko sensowne rzeczy, nie olewając wszystkich dookoła strumieniami swojego emo. Ewentualnie może być Ogólnoświatowy Dzień Milczenia.

czekajcie, jeszcze się pokłócimy;-)

Obiecanki .... już ja wiem jak to z kobietami i ich obietnicami bywa. :P

Wybaczcie, że się wtrącę. Cytat:
"Gdzie te czasy, kiedy masło naprawdę było maślane?"

To te same czasy, kiedy dziewczyny były młodsze a wino słodsze? :)

Czekaj Ciemna Wodo na moje potknięcie;-) Howk

Byle bym, jak już się doczekam, ruszając do boju nie potykał się o własną brodę. :)

lub sam zaliczył w szale...rypsnięcie;-)

Ty mnie tutaj nie zagaduj, tylko się potykaj. :D

postaram się. Dla tej walki!

Mimo wszystko brak przecinka w tytule razi...

"Na przykład akceptuję swoją koleżankę mimo, ze nie toleruję pewnych jej cech? No to chyba jej nie akceptuję?"
Im bardziej kogoś lubisz, tym umiesz znaleźć więcej jego wad. Mimo to, nie przeszkadzają :)

Akceptacja i tolerancja to generalnie to samo ale w propagandzie słowo "tolerancja" lepiej brzmi, dlatego częściej się go używa,

...  wyświetl więcej

absurd z tym przecinkiem. Ludzie piszą bzdury z przecinkami i to razi
nie jestem korektorką;-)

  w84u6  (www),  19/02/2010

Prawidłowo z tym przecinkiem, nie powinno go tam być ;)

nie mówiąc o tym, że tam nie ma miejsca na żaden przecinek

Nie odbieraj chłopakowi złudzeń, on ma teraz bardzo ciężkie obliczenia przed sobą. Miej serce. :)

mam gdzieś przecinki;-) No dobra, mam serce

Przytaknij mu, on żyje w takim stresie. :)

Chwila, moment?
To nie ma być ZAWSZE przed 'a' przecinka?

  w84u6  (www),  19/02/2010

"Zasady pisowni i interpunkcji
[376] 90.G.1. Nie stawiamy przecinka przed spójnikami: i, a (= i), oraz, tudzież, lub, albo, bądź, czy, ani, ni,
występuje między wyrazami lub wyrażeniami porównywanymi, np.
Polacy a Rosjanie podczas drugiej wojny światowej."

http://so.pwn.pl/zasady.php?id=629793

Tak w ogóle, tytuł jest prawidłowy: "Akceptacja a tolerancja", czyli bez przecinka.
Kolejne zdanie prawidłowo: "Na przykład (dwukropek lub przecinek), akceptuję swoją koleżankę, mimo że nie..." itd.
Błąd, polegający na wciśnięciu przecinka tuż przed "ż", choć prawidłowo winien być przed "mimo".

A tak na marginesie, rozterki autorki są "typowo kobiecym" dążeniem do gleichschal

...  wyświetl więcej

Zostałem wychowany przez szkołę tak. Jej błąd!
Przepraszam.

  w84u6  (www),  19/02/2010

Tak, a ja miałem guwernantkę ;P

Pewien pisarz powiedział mi kiedyś: tylko nie idź na polonistykę bo zamiast czytać będziesz robiła rozbiór zdania

jakbym pisząc książkę myślała o przecinkach to niezły szit by wyszedł

to nie sa kobiece rozterki tylko ludzkie, od płci niezależne Panie Mądry;-)

  pirx,  20/02/2010

Często bojownicy tolerancji mylą ją(tolerancję) z akceptacją . A to dwie różne rzeczy .

  Elba,  20/02/2010

Wileką sztuką jest umieć różnić się pięknie. To zdanie chyba zastępuje Pani rozterki w sprawie różnic między toleracją i akceptacją.

Za w84u6... czuje to tak: akceptuję, to znaczy mam w sobie całkowitą zgodę na istnienie tego czegoś (osoba, zjawisko, cecha), nie akceptuję - nie zgadzam się na to;
toleruję coś - toleruję, bo muszę, jest, trudno, skoro jest, skoro nie można wyeliminować, niech będzie, toleruje zatem... to określenie ma charakter pejoratywny.

Hmmm... A może kluczem do zrozumienia różnicy jest tolerancja w sensie społecznym - czyli przyznanie prawa do szczęśliwego, pełnego życia, osobom, które żyją w zupełnie inny sposób niż my (oczywiście jeżeli nas nie krzywdzą...) . Ergo - tolerancja również dla tych, którzy kierują się w życiu wartościami sprzecznymi z naszym światopoglądem (wartościami, których my, w zasadzie, w swoim najbliższym o ...  wyświetl więcej

tak Buszująca, to jest to
Toleruję jakichś ludzi ale...nie akceptuję ich w swoim domu np..



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska