Login lub e-mail Hasło   

Buzia na kłódkę

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://badania.net/2010/04/01/buzia-na-klodke/
Nieraz cieżko utrzymać język za zębami. Psychologowie na łamach Psychological Science wyjaśniają w jakich sytuacjach kontrola naszych myśli i uczuć jest ograniczona.
Wyświetlenia: 1.472 Zamieszczono 02/04/2010

C) zdjęcie autorstwa CayusaNiektórzy lepiej niż inni potrafią trzymać język za zębami, lecz nawet mistrzowie dyskrecji palną coś niechcący, gdy są zmęczeni lub zestresowani - donoszą badacze na łamach Psychological Science.

Większość ludzi potrafi powstrzymać się przed mówieniem bolesnych czy nieprzyjemnych dla innych rzeczy. Wyniki badań przeprowadzonych przez australijskich badaczy, Williama von Hippela oraz Karen Gonsalkorale z University of New South Wales pokazują jednak, że warto zwrócić szczególną uwagę na to, co mówimy, gdy pracujemy pod presją i jesteśmy zajęci innym zadaniem.

- Często przyjmujemy, że mniejszą kontrolę nad ekspresją własnych myśli i uczuć mają ludzie bardzo młodzi, starzy lub chorzy neurologicznie - twierdzi von Hippel. - Nasze badania udowadniają jednak, że potencjalnie każdy może mieć z tym problem o ile zostaniemy poddani testowi na impulsywność reakcji w sytuacji w której jednocześnie skupiamy sie na innej czynności i wywierana jest na nas presja. – kontynuuje badacz.

Procedurę badania von Hippela i Gonsalkorale rozpoczynał test Stroopa, który polega na jak najszybszym odczytywaniu nazwy koloru jakim zapisany został wyraz na ekranie komputera. To zadanie nie sprawdza jednak predyspozycji do szybkiego czytania a umiejętność wyhamowywania instyktownych reakcji. Wyrazy zapisane różnokolorowymi czcionkami są również nazwami kolorów, więc badany który równie szybko odczytuje kolor w wyrazie spójnym treściwo i kolorystycznie (np. "niebieski") co w wyrazie niespójnym (np. "zielony") potrafi efektywnie kontrolować swoje reakcje.

W kolejnym etapie badania połowę uczestników proszono aby "zapamiętali 7 cyforwy numer, który będą musieli powtórzyć bezbłędnie pod koniec badania" a pozostali badani nie otrzymywali tego polecenia. Dzięki temu połowa badanych nie miała możliwości skutecznej kontroli poznawczej w następnych zadaniach, ponieważ ich pamięć operacyjna zajęta była dużą ilością przechowywanych informacji.

Następnie naukowcy oceniali behawioralny stopień kontroli reakcji podczas spożywania niezbyt smacznej przekąski w warunku niskiej i wysokiej presji społecznej na skłamanie co do prawdziwego smaku potrawy. 71 badanych zostało poproszonych o zjedzenie źle doprawionego udka kurczaka a ich reakcje mimiczne oraz wypowiedzi były skrzętnie rejestrowane.

W warunku wysokiego nacisku społecznego, osoba, która podawała badanym danie była pochodzenia chińskiego i wywierałą presję na jedzących tłumacząc, że jest to narodowe danie chińskie a w dodatku jej ulubione. Osoby z grupy niskiego nacisku otrzymywały potrawę z rąk białej współpracowniczki, która jedynie informowała badanych, że potrawa jest przyrządzona według chińskiego przepisu.

Jak się okazało, najmniej negatywnych sygnałów (werbalnych i niewerbalnych) zanotowano wśród osób posiadających pełną kontrolę poznawczą i poddanych silnej presji społecznej (jak widać na obrazku). Co ciekawe tylko w tej grupie (kontrolujących sie i zmotywowanych do kłamania) wyniki testu kontroli poznawczej Stroopa przewidywały poziom negatywnej reakcji behawioralnej (czas reakcji na czytanie spójnych i niespójnych kolorów pozwalał skutecznie przewidywać stopień negatywnej reakcji mimicznej i negatywnych komentarzy).


(C) American Psychological Society 2005

Osoby, które nie mogły powstrzymać komentarzy niezadowolenia i nie kontrolowały grymasów w kontakcie z nielubianą potrawą, były albo niezmotywowane do ukrywania negatywnych reakcji (kelnerce nie zależało na ich pozytywnej reakcji) albo pozbawione zasobów poznawczych umożliwiających efektywne ukrywanie prawdziwych reakcji (osoby, które musiały przechowywać w pamięci długą liczbę).

Umiejętność hamowania uczuć i tłumienia myśli ulega pogorszeniu w sytuacji gdy nie jesteśmy zewnętrznie zmotywowani do ich ukrywania lub zużyliśmy wcześniej naszą kontrolę na inne czynności - podsumowuje badacz.

Więcej informacji:
von Hippel, W., & Gonsalkorale, K. (2005). "That is bloody revolting!" Inhibitory control of thoughts better left unsaid. Psychological Science, 16, 497-500.
 

Badania.net

jeśli chcesz wiedzieć więcej | wyniki badań w przystępnej formie

Podobne artykuły


40
komentarze: 25 | wyświetlenia: 5132
55
komentarze: 15 | wyświetlenia: 39587
34
komentarze: 27 | wyświetlenia: 2582
27
komentarze: 6 | wyświetlenia: 5197
23
komentarze: 4 | wyświetlenia: 2002
20
komentarze: 22 | wyświetlenia: 1462
20
komentarze: 30 | wyświetlenia: 2602
17
komentarze: 42 | wyświetlenia: 1728
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1251
14
komentarze: 36 | wyświetlenia: 1014
11
komentarze: 17 | wyświetlenia: 1594
 
Autor
Artykuł



Tej "Bózi" Word nie wyłapał?

osz Zbysławie, ty to zawsze zepsujesz zabawę :] A bawiłem się tak dobrze zastanawiając się kiedy Autor zauważy ewidentnego i niewytłumaczalnego "babola".

A ja wolę się ze znajomymi przy piwku pobawić, ale widać każdy sprawia sobie przyjemność na swój sposób ;)

Autorzy z góry przepraszają za "babola";)

"Autorzy z góry", co? O ile wiem, na górze są bogowie, a może jeden Bóg.

A to już zależy na której górze. Biorąc poprawkę na kraj w którym mieszkamy, zakładam że chodzi o górę Tabor. :)

"Umiejętność hamowania uczuć i tłumienia myśli ulega pogorszeniu w sytuacji gdy nie jesteśmy zewnętrznie zmotywowani do ich ukrywania lub zużyliśmy wcześniej naszą kontrolę na inne czynności - podsumowuje badacz"

Panowie Grunt i Śmigielski chyba mysieli cały numer konta zapamiętać, ;) Troszkę mniej uszczypliwości Panowie, błędów nie popełnia tylko ten kto nic nie robi, a w tym wypadku nie pisze ;) Doświadczeni pisarze powinni błędy wytykać ucząc i inspirując, a nie wyśmiewając :)

Kiedyś, hej, okrutnie już temu dawno, wpierw szło się do terminu, po latach można było zostać czeladnikiem, potem zdawać egzamina mistrzowskie - a dopiero potem samodzielnie sporządzać np szafki, albo konie podkuwać.

Teraz można zabierać się do rzeczy bez żadnego obciachu, bo przecież mylić się każdemu wolno. Ale każdemu też wolno odczuwać zmęczenie nadmiarem omyłek.

Co ważne: czeladnik odróżniał dobroduszną kpinę od szyderstwa.

  boskaagatka  (www),  03/04/2010

Pisarstwo w te reguły się nigdy nie wpisywało :)

  boskaagatka  (www),  03/04/2010

Co ważne: myślę, że autor zrozumiał, mój komentarz był moją prywatną opinią :)

Prywatne, czyli: do własnego użytku, czyli: nie należy nikomu po oczach tym błyskać, czyli: składniki prywatności należy nie tajnie, lecz samemu tworzyć, czyli: nie sądzić, że są dla innych istotne, czyli: nikomu ich nie narzucać, czyli...

Inteligencja, boskaagatko, to umiejętność odgadywania przyczyn i skutków - tym większa, im więcej ogniw się odgadnie. Między innymi, rzecz jasna.

W ogóle, to cholerna sprawa.

O pisarstwie zaś, boskaagatko, to skąd tyle wiesz?

Oj, zwyczajnie uraziłeś panią Agatę, krytykując tekst z portalu na którym sama się udziela. Nie dziw się więc mocno emocjonalnej reakcji. :)

http://badania.net/2010/03/16/(...)santow/
http://badania.net/2010/02/08/(...)rzenia/

Nie czuje się w żaden sposób urażona :) Przykro mi jeśli odniosłeś takie wrażenie Piotrze :) Nie zdawałam sobie również sprawy, że moje komentarze będą odebrane jako "emocjonalna reakcja", piszę raczej z przymrużeniem oka ;)

Mogę się mylić ale "prywatny" jest synonimem słowa "własny", a pisząc komentarz widzę napis na niebieskim tle "Dodaj swoją opinię" Zatem wyrażając "moją prywatną opinię" robię dokładnie to do czego służy to właśnie okienko.
Dokładnie tak samo jak Pan, Panie Śmigielski :)

>Mogę się mylić ale "prywatny" jest synonimem słowa "własny"<
Masz rację, mylisz się. :)
"Prywatny" to taki "własny" lecz zarazem "niepubliczny", czego o publicznie wyrażonej opinii powiedzieć nie sposób.

Nie mogę w 100% zgodzić się z Twoją opinią :) Każda wyrażona opinia, która zostaje przeczytana lub wysłuchana staje się w takim razie publiczną, co nie oznacza, że nie jest moja. Mogłabym przystać na to, że "moja prywatna opinia" przestała być prywatna w momencie, kiedy została przeczytana przez kogoś innego niż ja, jednak nadal pozostaje moja ;)

"Dokładnie tak samo jak Pan, Panie Śmigielski :) "

Nie, Agatko, nie "dokładnie". Podobnie. Po prostu nie pojmujesz określenia "prywatny". Wielu Polaków cierpi na taką cholerną manierę nadawania "prywatnych" znaczeń słowom, których sens jest publiczny. W konsekwencji, oznacza to brak znajomości języka.

"Prywatne" może być mieszkanie, chusteczka w kieszeni, nawet pieniądze, ale wypow

...  wyświetl więcej

@boskaagatka
Albo nie rozumiesz znaczenia słowa "synonim" albo słowa "prywatny".

  boskaagatka  (www),  04/04/2010

Pnie Śmigielski: Taki komentarz jak ten to właśnie to, o co mi chodziło na początku, zwraca Pan uwagę i wyjaśnia, to jest wspaniałe, ponieważ uczy :)
odniosłam się powyżej do sława "prywatny" chyba w tym samym momencie :) Staram się zwracać uwagę na język, którym się posługuję i chłonę wszystkie wyjaśnienia związane z tym czego jeszcze nie wiem. Zatem dziękuję, szczerze :)

Panie darkwater ;) : sprawa chyba wyjaśniona powyżej.

Dziękuję, Agatko, doceniam twoją postawę.
Doceniając, pozwolę sobie z racji swego wieku i doświadczenia, udzielić pewnej rady: uczyń próbę napisania kilku zdań bez zaimków, zastępujących podmiot lub orzeczenie.

  boskaagatka  (www),  04/04/2010

Świadoma zauważonej "ułomności" odpowiem jedynie, że się staram... ale powinnam bardziej :)

Powinienem był dodać ten cytat wcześniej: "Co prywatne, zawsze jest własne - co własne, nie zawsze prywatne".



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska