Login lub e-mail Hasło   

Jak się psychicznie przygotować do matury (i nie tylko)

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://michalpasterski.pl/2010/03/jak-si(...)-tylko/
Matura i inne duże egzaminy mają to do siebie, że u większości osób wywołują cały koktajl najróżniejszych emocji. Jak więc pozbyć się stresu, który powoduje pustkę w głowie?
Wyświetlenia: 1.131 Zamieszczono 24/04/2010

Matura i inne duże egzaminy mają to do siebie, że u większości osób wywołują cały koktajl najróżniejszych emocji. Są to niestety emocje, które w kilkanaście sekund potrafią uczynić w naszej głowie pustkę, mimo że uczyliśmy się na egzamin wiele dni a nawet miesięcy.


Jak więc mentalnie się przygotowywać do tego typu egzaminów aby w tym najważniejszym dniu mieć całkowity spokój umysłu, ostrą jak brzytwę koncentrację oraz pełny dostęp do zasobów pamięci? Bez względu na to czy jesteś maturzystą, studentem przed sesją czy czeka Cię jakiś inny egzamin – w tym artykule dowiesz się, jak się do niego przygotować psychicznie.


Zapewne miałeś w swoim życiu takie doświadczenia, że uczyłeś się na jakiś ważny sprawdzian lub egzamin bardzo dużo czasu, wiedząc, że musisz zdać go jak najlepiej. Jednak oprócz pilnej nauki tworzyłeś również czarne scenariusze tego co się wydarzy, gdy nie zdasz egzaminu. Być może myślałeś sobie, że wszyscy się z Ciebie będą śmiać, że rodzice Cię wyrzucą z domu, że nigdy nie zdobędziesz dobrej pracy, i że ogólnie rzecz biorąc – świat się zawali.

Gdy nadszedł dzień pisania, stres był tak duży, że w głowie nastała pustka i nie byłeś wstanie sobie nic przypomnieć. Cała nauka poszła na marne.


Jak to możliwe? Dlaczego mimo tylu godzin nauki można tak po prostu zapomnieć materiał, nad którym się spędziło tyle czasu? Otóż naukowcy dowodzą, że utrzymujący się stres wpływa bardzo negatywnie na nasze funkcje poznawcze. Oznacza to, że pod wpływem stresu po pierwsze – gorzej zapamiętujesz, po drugie – trudniej jest Ci sobie coś przypomnieć.

Właśnie dlatego, moja pierwsza rada brzmi…

Wyluzuj

Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić, prawda? Posłuchaj mnie jednak uważnie. Zapewne od dawna wszyscy nauczyciele i rodzice wmawiali Ci, jaka to matura jest ogromnie ważna i jak bardzo zależy od niej całe Twoje życie. Że musisz iść na dobre studia i znaleźć „dobrą”, „bezpieczną” pracę na etacie. Że jak nie zdasz matury to wszystkie Twoje marzenia pękną jak balonik, który trafił na igłę.

Jeśli w to wierzyłeś, to nic dziwnego, że się stresowałeś. Cały ten proces nakręcania wagi takiego egzaminu mógł wyrządzić Ci sporą krzywdę, z czego zupełnie nie zdają sobie sprawy osoby, które tak ochoczo straszą Cię konsekwencjami nie zdania matury.

A co tak naprawdę się stanie, jeśli nie zdasz matury lub zdasz ją na zbyt niskim poziomie aby dostać się na wymarzone studia? Nic ponadto, że będziesz miał dodatkowy, wolny rok czasu. To jak go spożytkujesz już zależy tylko od Ciebie. Może zechcesz zrobić sobie małe wakacje, po których z nowymi siłami zaczniesz uczyć się do drugiego podejścia, tak aby tym razem już na pewno dostać się tam, gdzie chcesz? Kto powiedział, że po maturze musisz od razu iść na studia?


Tylko mi nie mów, że to będzie „stracony rok”. Raczej zyskany! Bo to, że skończysz studia rok później oznacza tylko i wyłącznie to, że skończysz studia rok później, nic więcej. A przerwa po maturze to przepiękny prezent, który możesz wykorzystać na tysiąc różnych sposobów, włącznie z jeszcze lepszym przygotowaniem się do kolejnej matury. No chyba, że wolisz iść na pierwszy lepszy kierunek, który znienawidzisz, do końca życia narzekając na swój przyszły zawód?

Mentalnie godząc się z opcją ewentualnego nie zdania matury znika lęk, który do tej pory mógł sabotować wszystkie Twoje działania. Fakt akceptacji wcale nie sprawia, że Ty przestaniesz się starać – wręcz przeciwnie, wreszcie będziesz mógł wykorzystać pełnię swoich możliwości!

Obudź się i przestań wierzyć, że matura to coś nie wiadomo jak wielkiego. To jest zwykły egzamin, kolejny krok na Twojej drodze, nic poza tym. Jeśli Ci się nie uda – świetnie, uda się następnym razem, a Ty będziesz mógł skorzystać z dodatkowego czasu, który wpadł w Twoje ręce.


Nie daj się zarazić społecznym paraliżem strachu, bo wtedy staniesz się tylko kolejną, przerażoną owcą, manipulowaną sztucznymi wizjami końca świata głoszonymi przez nauczycieli i rodziców.

Jeśli na poradzenie sobie ze stresem chcesz poświęcić więcej czasu, poczytaj o technikach relaksacyjnych – tutaj i tutaj. Regularnie stosowane znacznie i trwale obniżą poziom stresu w Twoim życiu.

A teraz, biorąc głęboki wdech i odprężając się jeszcze bardziej, pora na kolejną radę:


Zaplanuj naukę

Nie ucz się tego co akurat wpadnie Ci w dłonie. Zamiast tego zastanów się ile dokładnie dni Ci zostało do egzaminu i ile czasu każdego dnia jesteś wstanie przeznaczyć na naukę. Niech to nie będzie zbyt dużo – weź pod uwagę inne zajęcia, które możesz mieć do zrobienia a także czas na odpoczynek i powtórki. Biorąc pod uwagę te dane, zastanów się jak mógłbyś rozplanować całą naukę materiału, który masz do przerobienia.

Taki plan pomoże Ci odprężyć się i przestać cały czas myśleć o tym czy zdążysz. Zaplanuj naukę tak aby zdążyć i zacznij trzymać się swojego planu. Oczywiście będziesz mógł go w trakcie zmieniać, natomiast warto od razu przygotować sobie ogólny zarys całości – da Ci to poczucie zorganizowania i motywację do dalszej nauki.

Najlepiej rozrysuj to sobie na mapie myśli lub w notatniku, opisując kolejne etapu nauki i czas poświęcany na konkretne przedmioty lub części materiału. Planując przeznaczaj jeden dzień na jeden lub maksymalnie dwa przedmioty, tak aby Twój umysł nie musiał cały czas się przestawiać na inny typ wiedzy. W przeciwnym wypadku stracisz cenny czas i ucierpi na tym Twoja efektywność. A także niezwykle ważna umiejętność koncentracji. A skoro już o niej mowa…


Skoncentruj się


Pewnie wiesz jak to jest, gdy nawet najmniejszy hałas potrafi Cię rozproszyć. Z całych sił próbujesz się skupić na zadaniach, a ktoś w ławce obok stuka długopisem o stół. Jeśli chcesz mieć dostęp do zasobów swojej pamięci, musisz umieć się skoncentrować. Potrzebujesz umiejętności skupienia się na tym co masz w głowie, bez zwracania uwagi na to co się dzieje w danej chwili na zewnątrz. Bo na egzaminie będą różne dźwięki – szepty, szuranie, kasłanie, ciche rozmowy komisji. Ty jednak chcesz być sam na sam ze swoją kartką i tym co masz w głowie. Przez cały czas trwania egzaminu.

Jak się tego nauczyć? Jest jedno bardzo proste ćwiczenie, które pozwoli Ci utrzymać ostrą koncentrację przez bardzo długi okres czasu. Wykonywane regularnie, wyrobi w Twojej głowie silny „mięsień” koncentracji, który podczas egzaminu znieczuli Cię na bodźce zewnętrzne a pozwoli zajrzeć głęboko w meandry Twojej pamięci.


Ćwiczenie polega na tym, abyś siadając wygodnie w ciszy i spokoju zamknął oczy i zaczął wizualizować. Wyobraź sobie jakiś konkretny przedmiot –długopis, pomarańczę, misia pluszowego, nożyczki, cokolwiek. Twoje zadanie jest takie, abyś przez 5 minut, non-stop wyobrażał sobie tylko i wyłącznie ten przedmiot. Nic więcej! Miej go przed oczami wyobraźni, przyglądając się mu uważnie. Zobacz jakie dźwięk wydaje gdy coś z nim robisz, jaki jest w dotyku. Baw się tym przedmiotem, cały czas go sobie wyobrażając.

Oczywiście na początku treningu może się okazać, że po 20 sekundach jakaś inna myśl wpadnie Ci do głowy. Nic nie szkodzi, po prostu spokojnie wróć do swojej wizualizacji i rób tak aż minie 5 minut. To jest kwestia ćwiczeń i z każdym dniem będziesz wstanie wyobrazić sobie ten przedmiot przez dłuższy okres czasu i żadna myśl Ci w tym nie przeszkodzi. Po tygodniu lub dwóch będziesz mistrzem koncentracji. Szybko zauważysz jak umiejętność, którą właśnie sobie wyrobiłeś działa nie tylko podczas 5-minutowych ćwiczeń, ale również podczas nauki a także przypominania sobie tego, co już umiesz.

I podczas tworzenia wizji sukcesu. Dlatego:


Wyobrażaj sobie, że poszło Ci świetnie

Skoro przestałeś już wierzyć w te straszne scenariusze, które miały się ziścić gdy nie zdasz egzaminu, trzeba je zastąpić czymś bardziej pozytywnym. Czymś, co nakręci Twoją motywację i da energię na dalszą pracę nad materiałem, który pozostał Ci do przerobienia. Sprawę załatwią pozytywne wizualizacje, w których będziesz wyobrażał sobie siebie, który odnosi sukces. Dowodem na działanie tego typu wyobrażeń jest pewne ciekawe badanie, które zostało niedawno przeprowadzone na Uniwersytecie w Missouri.

Naukowcy z tej właśnie placówki badawczej dokonali niezwykłego odkrycia, które wiąże się z efektywnością pisania egzaminów. Otóż gdy uczniowie przed rozpoczęciem pisania testu mają kontakt z literą A (która w USA odpowiada naszej ocenie „5”) otrzymują znacznie lepsze wyniki niż uczniowie, którzy mają kontakt z literą F (nasza „pała”). W badaniu brało udział 131 uczniów. Podzieleni na grupy, na swoich testach mieli albo napis „numer testu: A” albo „numer testu: F”. Wyniki były wyraźnie różne na korzyść grupy „A”.

Jest to spowodowane podświadomą motywacją, która działa w obu przypadkach, jednak w różny sposób. W wypadku uczniów z testami oznaczonymi jako „A” podświadomie motywowani oni byli wizją sukcesu, otrzymania dobrej oceny. Druga grupa natomiast otrzymała motywację wywołaną chęcią uniknięcia porażki. Okazuje się, że motywowanie się wizją sukcesu jest znacznie efektywniejsze.

Jak to możesz wykorzystać? Możesz na swoim egzaminie napisać wielkie „100%” :) Możesz również jeszcze na długo przed maturą utworzyć sobie wyraźną wizję sukcesu. Poświęć kilka chwil każdego dnia na to, aby wyobrazić sobie jak świetnie Ci idzie ten egzamin. Jak łatwo przechodzisz przez kolejne zadania, w pełni koncentracji rozwiązując jedno po drugim. Jak kończysz pisać i z uśmiechem na twarzy wychodzisz na powietrze. I wreszcie, jak otrzymujesz wynik, z którego jesteś całkowicie zadowolony.

Niech to wyobrażenie będzie bogate w szczegóły, kolorowe i ruchome. Zaangażuj się w to w pełni a zobaczysz, jak szybko pojawi się silna motywacja do działania.



Plan działania, umysłowy luz, koncentracja oraz pozytywna wizja to absolutne podstawy, które zagwarantują Ci świetnie zdany egzamin. Poświęć na wdrożenie tego artykułu w życie kilka minut dziennie i praktycznie już teraz możesz cieszyć się sukcesem.

Pamiętaj też, aby tworząc swój zestaw umysłowych narzędzi nie zapomnieć o zasadach efektywnej nauki. Warto jest najpierw nauczyć się jak się uczyć, a dopiero potem zacząć się uczyć :) Skuteczna nauka to nauka w języku Twojego mózgu – oparta na barwnych wizualizacjach i abstrakcyjnych skojarzeniach. Jest wiele mnemotechnik, dzięki którym zapamiętasz nawet najtrudniejsze kawałki materiału. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat efektywnej nauki, przejrzyj artykuły na ten temat lub sięgnij po jedną z książek.


Odpuść też sobie spekulowanie na temat tego czy będziesz miał pecha czy szczęście z zestawem zadań. Weź całkowitą odpowiedzialność za to czy zdasz czy nie a zyskasz kontrolę i motywację do tego, aby zadbać o świetny wynik.

Dbaj o swój stan psychiczny każdego dnia, gdy przygotowujesz się do matury lub innego dużego egzaminu. Zapewnij sobie dobry, spokojny sen. Wywołuj pozytywne stany emocjonalne, bo gdy się czujesz dobrze uczysz się dużo szybciej. Rób często przerwy, aby umysł mógł odpocząć i przetworzyć to czego właśnie się nauczyłeś. Dobrze się odżywiaj i pij dużo niegazowanej wody.

A gdy już przyjdzie pora egzaminu… Po prostu się odpręż. Oczyść swój umysł z niepotrzebnych myśli i zaufaj swojej podświadomości, bo ona zadba o to abyś miał dostęp do wiedzy i umiejętności, które będziesz potrzebować. Twoja pamięć będzie jak pendrive – będziesz brał z niej to co się tam znajduje. Weź więc długopis w ręce i z uśmiechem na twarzy zabierz się do pisania :)

Powodzenia!

 

Michał Pasterski,

autor bloga o rozwoju osobistym na www.michalpasterski.pl

Podobne artykuły


10
komentarze: 173 | wyświetlenia: 1070
8
komentarze: 0 | wyświetlenia: 1011
7
komentarze: 30 | wyświetlenia: 889
7
komentarze: 13 | wyświetlenia: 459
6
komentarze: 2 | wyświetlenia: 992
6
komentarze: 81 | wyświetlenia: 1587
6
komentarze: 22 | wyświetlenia: 521
124
komentarze: 52 | wyświetlenia: 142793
119
komentarze: 23 | wyświetlenia: 245042
91
komentarze: 20 | wyświetlenia: 114080
90
komentarze: 29 | wyświetlenia: 122851
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Ja tam wstałem ubrałem się umyłem i poszedłem na maturę. I na 5. Im mniej stresu tym lepiej

teraz są inne czasy ;p wychowanie bezstresowe itd ;D



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska