Login lub e-mail Hasło   

Uśmiech przez zaciśnięte zęby

"Szybciej! Musimy robić wydajność! Znowu przerwa? Pracujesz tylko dwanaście godzin, zarabiasz tysiąc dwieście złotych, chcesz zarabiać tysiąc? Ruszaj się!"
Wyświetlenia: 2.793 Zamieszczono 30/06/2010

Zmęczona dziewczyna siedzi przy boksie kasowym. Przerzuca nad skanerem ciężkie towary - dziesięć kilo karmy dla czyjegoś wymuskanego pupila, pięciolitrowy baniak wody mineralnej. Stojący nad nią kierownik pogania ją nieprzyjemnym głosem.

- Nie podoba Ci się praca? Kto inny czeka na Twoje miejsce! Szybciej! Nie ociągaj się, kolejka się robi! Uśmiechaj się, "do widzenia i zapraszam ponownie" powiedz klientowi!

Dziewczyna jest coraz bardziej zmęczona szaleńczym tempem narzucanym przez młodego mężczyznę. Uśmiecha się przez zaciśnięte zęby.

Chodzi o wydajność!

Kiedy szedłem wczoraj przez Rondo Radosława, przy Centrum Handlowym Arkadia, moją uwagę przykuła właśnie taka scenka rodzajowa. Boks kasowy na ulicy, wyczerpana kasjerka, poganiana przez agresywnego kierownika z megafonem, gapie. O co chodzi, u licha?

Każdy z nas robi zakupy w hipermarkecie. Bo tanio, bo szybko, bo wygodnie. Wkładamy do wózków potrzebne produkty, śpieszymy do kasy. Denerwujemy się, kiedy kasjerka za wolno obsługuje klientów i musimy stać w kolejce. Denerwujemy się, kiedy leniwie pakujemy zakupy do siatek, a kasjerka już zasypuje nas cudzymi zakupami. Kiedy usłyszymy "dziękuję, zapraszamy ponownie" mruczymy coś niezrozumiale. Kiedy nie usłyszymy nic, czujemy się oburzeni, że nikt nas nie żegna.

Scena, którą wczoraj widziałem przy Centrum Handlowym Arkadia, przechodząc Rondem Radosława, to akcja "Solidarności". Kasa na ulicy, zapracowana i uśmiechnięta sztucznie kasjerka oraz agresywnie popędzający ją młodzian to happening, który miał za zadanie zwrócić uwagę na warunki pracy polskich pracowników sieci handlowych - hipermarketów.

Znowu do łazienki? Załóż sobie pampersa!

Pamiętacie walkę pracowników Biedronki o wynagrodzenia za mordercze nadgodziny? A wszystkie relacje kasjerów wielu  innych sieci o nieludzkim traktowaniu przez kierowników? O nierespektowaniu czasu pracy ujętego w umowach, zmuszaniu do wykonywania pracy ponad siły, terrorze psychicznym, zaległych urlopach, poniżeniach, groźbach zwolnieniem...? Wszyscy słyszeliśmy. Ostatnio o tym jakby ciszej...

- Ale to nie znaczy, że tego nie ma - wyjaśnia Kamila,  pracownica jednego z hipermarketów, obserwująca happening – Pracuję od pięciu lat jako kasjerka. Szalone tempo, szybciej pracuj, kolejka się robi, sprawdzaj, czy klient niczego nie ukradł, czy nie ukrył w ziemniakach, jeszcze sie uśmiechaj od ucha do ucha, jakby to była najcudowniejsza praca na świecie i jakbyś umierała ze szczęścia, że możesz skasować produkty, na ktore nigdy nie byłoby Cię stać, bo zarabiasz grosze. To, że temat nie jest modny, to nie znaczy, że kasjerom jest lepiej.

Podpisałem list akcji Uśmiechnięta Kasjerka. Jeżeli cokolwiek może poprawić sytuację ludzi, których prawa pracownicze są łamane, a oni sami traktowani są nie jak ludzie, a raczej jak automaty do przesuwania taśmy, warto to zrobić – www.usmiechnietakasjerka.pl

A co poza tym? Pamietajmy, że uśmiech i życzliwe "dziękuję" nie kosztuje nic. I że kasjerka często uśmiecha się przez zaciśnięte zęby.

Podobne artykuły


17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1804
17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1713
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1124
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 971
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1048
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 969
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 1037
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 690
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 885
11
komentarze: 37 | wyświetlenia: 415
11
komentarze: 92 | wyświetlenia: 572
11
komentarze: 34 | wyświetlenia: 882
11
komentarze: 70 | wyświetlenia: 578
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Zwraca Pan uwagę na ważny problem. Stojąc w kolejce często złorzeczymy na ciapowatą kasjerkę (w najlepszym razie telepatyczne ponaglenie: "Ruchy kluchy"), a wystarczy postawić się na jej miejscu i zrozumieć, że to też człowiek, nie maszyna. My się śpieszymy, a osoba po drugiej stronie kasy przesuwa tysięczny artykuł przez czytnik, przestępując z nogi na nogę (tak, kasjer też posiada prozaiczne pot ...  wyświetl więcej

  dnavyk  (www),  30/06/2010

Zaciskanie zębów ogólnie prowadzi głównie do dentysty ;) A tak na serio - coraz częściej myślę , że ludzie ogólnie są nieprzyjemni bo wydaje im się, że się strasznie śpieszą. Gdyby tak ogólnie zwolnić i zacząć patrzeć wokół siebie to i uśmiech chyba by częściej się pojawiał. A tak... poganiamy się wszyscy nawzajem w kolejkach, na ulicach, w pracy... i ja tylko nie bardzo rozumiem po co?

  Kitek,  01/07/2010

To o czym Pan mówi jest właściwe, tylko jak pozbyć się biznesmenów - podstawić drugiego Bolka. Ale gdzie, skoro Stocznia Gdańska już zlikwidowana...?

  lilith123  (www),  30/06/2010

Mój mąż gdy studiował miał "przyjemność" pracy na kasie i został nam nawyk pomagania przy kasowaniu cięższych produktów typu karma dla psa czy zgrzewka mineralnej, układanie takich samych produktów koło siebie aby wystarczyło nabić raz, "dziękuję" przy odbieraniu paragonu no i szczery uśmiech oraz spokój gdy kod nie wchodzi- niby nic a sporo zmienia... kasjerka uśmiechnie się szczerze:)

Z tym pospiechem jest coś dziwnego i nie naturalnego. Będąc w Warszawie byłam świadkiem scenki o tyle nie miłej co i irracjonalnej. Jakaś para ludzi strasznie beształa kasjerkę, bo w ich mniemaniu pracowała za wolno a oni byli tacy "ważni" i bardzo się spieszyli... do tego kultura języka brrrry. Była to niezbyt miła scenka, a po chwili, kiedy odchodziłam od kasy, zobaczyłam tą parę plotkującą w na ...  wyświetl więcej

  2o5ia,  01/07/2010

Świetny artykuł Panie Michale. Pisałam jakiś czas temu o podobnym problemie. Takie gesty niewiele kosztują, a jak nie od dziś wiadomo...odrobina zapachu róży zawsze pozostanie na dłoni tego, kto ją wręcza...pozdrawiam:)

  xupe9,  01/07/2010

Zgadzam się z autorem. Ludzie myślą, że kasjerki to maszyny. Przecież po tylu godzinach te kobiety też mogą być zmęczone. Po co się tak spieszyć. Jak poczekamy 5 minut dłużej, przecież nic się nie stanie, a humor będzie lepszy, mniej stresu, i tak jakoś przyjemniej...

  Kitek,  01/07/2010

Tak wygląda amerykański kapitalizm. Tego przecież chcieli prawie wszyscy. Po co dziś narzekać?

  kev  (www),  02/07/2010

Z jednym się zgodzę chamstwo ze strony klientów to codzienność - wielu się wydaje że jest niewiadomo kim bo może zapełnić koszyk w biedronce czy netto.
A sprawa następna praca w hipermarkecie jest w moich oczach czymś strasznym. Natomiast dziwi mnie fakt ,że osoby tam pracujące nie robią nic aby zmienić sobie miejsce pracy. Czy naprawdę jest łatwiej protestować i czekać przez 5 lat na symbo ...  wyświetl więcej

  Mat87,  05/07/2010

To zależy od regionu, ale przyglądając się poziomowi bezrobocia w Polsce i temu jak wiele osób pracuje w supermarketach, możliwa jest jedynie rotacja stanowisk, bo na tych kasach roboty na razie pracować nie będą a z braku lepszej opcji i kasa dla niektórych jest jedyną szansą na zatrudnienie.

Problem dość istotny, ale przecież nie o to chodzi. Dla jednych obsługa jest zbyt wolna a dla drugich, zwłaszcza dla ludzi starszych, zbyt szybka. Wystarczy zatrudnić więcej kasjerek, aby wszystko było ok i o to należy zabiegać.

Wystarczy widzieć koło siebie ludzi, to są przecież nie tylko kasjerki.

  Mat87,  05/07/2010

Żarłoczny kapitalizm plus nadmierna konsumpcja i mamy takie przejawy "empatii" w tym katolickim kraju. Nauki kościoła jak zwykle pozostają w jego czterech ścianach a ludzie miłują bliźniego swego w swoisty sposób.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska