Login lub e-mail Hasło   

Przenicowany ogon kota czyli wirtualna rzeczywistość

Jeśli jesteś zwolennikiem PIS, koniecznie przeczytaj. Jeśli nie - przeczytaj tym bardziej!
Wyświetlenia: 2.809 Zamieszczono 19/07/2010

Muszę chyba zacząć od wyjaśnienia tytułu. Tym bardziej, że co młodsi czytelnicy nie pamiętają zapewne tak egzotycznie staromodnych słów jak "nicowanie".

Otóż za zamierzchłych czasów, przed lumpeksami, a nawet epoką socjalistycznego dobrobytu, co zapobiegliwsze krawcowe "odnawiały" stare ubrania w ten sposób, że rozpruwały po szwach np. sukienkę albo spodnie, po czym zszywały na powrót zamieniając strony materiału - tak, że to co było wyświechtane i zniszczone trafiało pod spód, a nienaruszona, spodnia strona materiału po zszyciu wędrowała na wierzch. Proceder, w co uboższych rodzinach, był powszechny i stąd powstała cała gama określeń: "nicowanie", "na nice" itp.

Dosyć podobnie znaczącym i do dziś używanym powiedzeniem jest "odwracanie kota ogonem". Zabieg, przez koty zapewne nielubiany, ale często za to współcześnie stosowany. Szczególnie przez polityków wszelkiej maści i proweniencji. A ze złożenia tych radosnych działań tworzy nam się rzeczywistość. Jaka? Oczywiście wirtualna, czyli z żadnymi realiami nie mająca nic wspólnego. I w tejże rzeczywistości poruszamy się wszyscy. Od lat.

Już "za komuny" nasi władcy stosowali wymienione zabiegi. Prawda istniała tylko i wyłącznie jako tytuł sowieckiej gazety. No i jakoś dostosowaliśmy się do tego wszechobecnego nicowania realiów. Aż do "okrągłego stołu" i przemian ustrojowych. Pełni euforii uwierzyliśmy, że to już koniec. Że teraz politycy wreszcie uczciwie poinformują nas o wszystkim, że cenzura zniesiona, że będzie jak w bajce, że...

Akurat!

Przez pewien czas, choć częściowo, tak się działo. Co prawda politycy dalej kłamali w żywe oczy, ale rozjazd między naszym życiem, a działaniami władz nie był aż tak okropny, by zbytnio bolał. Aż do 2005 roku i sławetnego triumwiratu. Zacząłem wtedy mylić sprawozdania z obrad sejmu czy rządu ze sprawozdaniami sportowymi, gdzie również w telewizorze wszyscy widzieliśmy, że skoczył np. Amman, a komentator radośnie informował, że ten świetny wynik osiągnął Małysz... Prawda, że po chwili komentator odwoływał swoje słowa. Politycy nie.

Co gorsza, do dzisiaj nie odwołali. Na fali siania niezgody, a wręcz nienawiści, niszczyli wielu ludziom życie, manipulowali wyborcami i opluwali "wykształciuchów", zbierali "haki" na oponentów (wykorzystując służby państwowe) promowali wszelkiego rodzaju i maści spiskowe teorie dziejów. I co? I nic. Nawet zbiorowy protest ludzi, w postaci wyborczej klęski nie dał im do myślenia. Dalej jątrzą, skłócają i kłamią.

A przede wszystkim "odwracają kota ogonem". Czołowy agent PIS wetował wszystko, co tylko mógł, a potem jego braciszek obłudnie ubolewał, że rząd nie zrobił tego czy owego. Przykładem niech będzie choćby pakiet ustaw o służbie zdrowia.

Po katastrofie smoleńskiej, w tej prywatnej wojence znowu mamy "przenicowany świat" (zgodnie z tytułem znanej powieści Strugackich). Wszystko można wykorzystać do ataku: „Tusk jest winny, bo powinien wymienić samoloty”... Nieważne, że nic, ale to absolutnie nic nie wskazuje na techniczne przyczyny wypadku. Zwolennicy i działacze PIS-u wiedzą lepiej.

A prezes - jak natchniony guru - rzuca nowe pomysły. „Komorowski jest wrogiem krzyża!”, „Każdy kto myśli inaczej (niż Jego Mesjaszowatość Jarosław) nie myśli w ogóle”, „Męczeńska śmierć prezydenta”... Ludzie - jak to wspaniale brzmi! Tylko... co z innymi? Pozostałe 95 osób, to już nie kandydaci na świętych? Jedynie rodzina prezesa zasługuje na krzyż? A może ten symbol powinien się znajdować tam, gdzie jego miejsce - na cmentarzu, przy grobach ofiar?

Nie! Krzyż ma być przed Pałacem Namiestnikowskim! Bo gdzie indziej mógłby ten samozwańczy trybun ludowy urządzać comiesięczne happeningi, na których wyjąca tłuszcza opluwałaby rząd, aktualnego prezydenta, a w ogóle to wszystkich wrogów pana Jarosława K.?

Wprawdzie to Lechu zawołał „spieprzaj dziadu” ale i dla Jarka nie liczą się normalni, szarzy ludzie i ich tragedie. „Gdybym ja był prezydentem, to każdy powodzianin dostałby nie 6 a 16 tysięcy”.

Oczywiście.

Zupełnie jak Zagłoba oferujący królowi szwedzkiemu Niderlandy. Zresztą paraleli do sienkiewiczowskiego bohatera jest więcej. Wszak przez całą kampanię prezes kłamał wg zasady „diabeł się w ornat ubrał i ogonem na mszę dzwoni”.

Kampania minęła. Pozostała wirtualna rzeczywistość. Czyli nicowanie kotu ogona...

Dalbert

Post scriptum: w Wikipedii jest hasło „osobowość paranoidalna”. Polecam wszystkim, a szczególnie tym zwolennikom szefa PIS, którzy jeszcze nie zatracili do końca samodzielności myślenia. Po chwilowym zastanowieniu, chyba sami zorientują się kto jest tam, toczka w toczkę, opisany.

Podobne artykuły


17
komentarze: 130 | wyświetlenia: 2400
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1173
13
komentarze: 53 | wyświetlenia: 851
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 720
11
komentarze: 137 | wyświetlenia: 665
11
komentarze: 70 | wyświetlenia: 747
11
komentarze: 92 | wyświetlenia: 694
11
komentarze: 37 | wyświetlenia: 542
10
komentarze: 5 | wyświetlenia: 751
10
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1525
10
komentarze: 9 | wyświetlenia: 533
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  mojra  (www),  19/07/2010

Każda gazeta pisze Prawdę, przeważnie z poślizgiem, w sprostowaniach mały druczkiem na ostatniej stronie.

  feniks57,  19/07/2010

"w Wikipedii jest hasło „osobowość paranoidalna”. Polecam wszystkim, a szczególnie tym zwolennikom szefa PIS, którzy jeszcze nie zatracili do końca samodzielności myślenia." Do tego proponuje zapoznanie się z jeszcze jednym hasłem z Wikipedii - "zaburzenie dysocjacyjne tożsamości" . Będzie komplet.

  ykes,  19/07/2010

Niektóre argumenty są dość słuszne, np. ten:
"„Męczeńska śmierć prezydenta”... (...) Tylko... co z innymi? Pozostałe 95 osób, to już nie kandydaci na świętych?" - rzecz wręcz niepodważalna, wczoraj chyba w TVNie jeden gość powiedział fajne zdanie, zacytuję niedokładnie: 'śmierć to za mało na Wawel'.
Również to:
„Tusk jest winny, bo powinien wymienić samoloty” - krzyczy Jarosła ...  wyświetl więcej

Wszystko się zgadza, prócz tych Inflant. Zagłobie chodziło o Niderlandy.

PS. Inflanty to by może nawet wojnę zakończyły...

  dalbert,  20/07/2010

Oczywiście - już poprawiłem. Co do Inflant to Zagłoba proponował, żeby Szwedzi je Polsce "ustąpiły, to darujem ich zdrowiem" :)

  Gamka  (www),  20/07/2010

..."Kampania minęła. Pozostała wirtualna rzeczywistość".....
....Kampania minęła .... ale my pozostajemy w realnej rzeczywistości ! i co dalej ?

Viverti. - To spam?!

Właśnie - nie bardzo rozumiem o co chodzi vivertiemu?

  ,  21/07/2010

Artykuł jest wg mnie zbyt jednostronny. A w szczególności postscriptum...
Równie dobrze można rzucać podobnymi argumentami w drugą stronę, aby kogoś przekonać do określonego światopoglądu politycznego - a to już jest wg mnie lekki spam.
Przydała by się po prostu odrobina więcej obiektywizmu w artykule i już nie byłby reklamą "jedynie słusznej partii", bo jeśli ktoś myśli inaczej to... (wszystko zostało wyjaśnione w postscriptum).

Można by rzucać w drugą stronę, powiadasz waść? Sęk w tym, viverti, że ta sprawa ma co najmniej pięć stron, w które szłoby rzucać. Z powodzeniem zbliżonym.

Powyższe założyło na razie jedną stronę - z powodzeniem.

  ,  21/07/2010

To niech autor rzuca w jak największą ilość stron - czym większy obiektywizm, tym lepiej. I następnie w oparciu o całość, sformułuje własne wnioski.
A co do osobowości paranoidalnej, chciałbym poinformować, że więcej na ten temat można znaleźć w psychiatrii, gdzie podana jest minimalna ilość kryterium i czas ich trwania, aby można było uznać, że ktoś posiada taką osobowość.
Czasami sama Wikipedia to zdecydowanie za mało. :)

  dalbert,  21/07/2010

Drogi Panie viverti - jednak dobrze byłoby przeczytać choćby definicję spamu w Wikipedii (albo innym źródle) przed użyciem tego słowa, w stosunku do felietonu, który zamieszczony w eiobie na pewno nie jest "niechcianą lub niepotrzebną wiadomością elektroniczną".
Oczywiście - można mi zarzucić jednostronną ocenę PiS-u, a w szczególności jego prezesa. Mam chyba do niej prawo? Szczególnie, że ...  wyświetl więcej

  ,  24/07/2010

>"...felietonu, który zamieszczony w eiobie na pewno nie jest "niechcianą lub niepotrzebną wiadomością elektroniczną".<
- Mając na uwadze poziom i charakter serwisu, wg mnie powyższy felieton jest taką "niechcianą lub niepotrzebną wiadomością elektroniczną", która dodatkowo nic szczególnego nie wnosi, poza próbą indoktrynacji politycznej (czyli spam) czytelników - PiS, a zwłaszcza jeg ...  wyświetl więcej

  dalbert,  25/07/2010

ble, ble, ble...
Z wyrazami szacunku
dalbert

  ,  25/07/2010

Wiesz, jakoś mnie już nie dziwi, że niektórzy są oporni na wiedzę..., a może tylko leniwi.
Miałem tylko nadzieję, że zweryfikujesz moje stanowisko i wniesiesz coś wartościowego do naszej dyskusji.
Mimo wszystko czekam na kolejne felietony i artykuły pod względem merytorycznym o wyższej jakości niż powyższy.
A to ble, ble, ble..., i następnie "Z wyrazami szacunku", to wg mnie t ...  wyświetl więcej

"... i wyszłem trzaskając drzwiami, bo chamstwa nie zniese!"

  ,  25/07/2010

To takie charakterystyczne dla Ciebie Piotrze..., że mylisz niektóre pojęcia dorabiając do nich własną niepodważalną ideologię. Zatem, ostatnie zdanie należy do Ciebie :))

Gdybyś zadał sobie trud przeczytania zamieszczonych wyżej komentarzy, wiedziałbyś że nawet jeśli błądzę, to w dobrym, i licznym, towarzystwie. :)

Viverti.
Pozwolę sobie wyjaśnić ci nieco inne pojęcie, czyli "upierdliwość".

Upierdliwym bywa się wtedy, gdy funkcjonujące w rozumieniu potocznym, więc z definicji nieścisłe, określenie - z uporem godnym lepszej sprawy usiłuje się sprowadzić do obszaru naukowego lub quasi naukowego, argumentując tym jego nadużycie.

Felieton funkcjonuje w dziedzinie języka potocznego, nawet g

...  wyświetl więcej

  ,  25/07/2010

@darkwater
Masz rację, przecież miliony much nie mogą się mylić...;))
@Zbysław Śmigielski
To co napisałeś w znaczeniu psychologicznym można nazwać racjonalizowaniem działań autora, czyli sprawnym usprawiedliwianiem zachowań - w tym konkretnym przypadku, poprzez stwierdzenie, że jest to felieton i w zw. z tym pojęcie "osobowości paranoidalnej" winno być podobnie traktowane. To ...  wyświetl więcej

@viverti
>Masz rację, przecież miliony much nie mogą się mylić...;)) <

A miałem mieć ostatnie zdanie, kłamczuchu.
Co do zacytowanego fragmentu, gdybyś posiadł trudną umiejętność czytania ze zrozumieniem, zauważyłbyś że jakość towarzystwa była głównym kryterium oceny, liczebność zaś została wymieniona mimochodem i można by odniesienie do niej usunąć z wypowiedzi, zupełni

...  wyświetl więcej

  dalbert,  25/07/2010

No trudno, nie chciało mi się wdawać w nieistotne polemiki, ale skoro zostałem "wywołany do tablicy"...
Szanowny Panie Viverti. Jak już podkreśliłem, a co nie dotarło do Pana (proponuję czytać ze zrozumieniem - od swoich uczniów zawsze tego wymagałem, nawet na poziomie szkoły podstawowej) powyższy tekst to TYLKO I WYŁĄCZNIE FELIETON. Nie rozprawa naukowa, nie analiza zagadnienia, nie panace ...  wyświetl więcej

Viverti.
Naukowo to ty jesteś obkuty, no, no! Na samą myśl o tym takiego idiotę jak ja ogarnia wzruszenie.

PS. Swoją drogą, w tym przypadku stanowisz beznadziejny przypadek. No, każdemu się zdarza. Szczególnie, gdy powołuj się na stałość wiecznie zmiennej kobiety.

  ,  25/07/2010

@dalbert
Może zamiast się rozpisywać, przeczytaj mój poprzedni komentarz skierowany do Zbysława :))
P.S.
Jeśli chodzi o pojęcie "felietonu" to był już ktoś na Eiobie kto stosował podobne wykrętne zagrywki.

  ,  25/07/2010

@Zbysław Śmigielski
Zbysławie robisz w tej chwili z siebie ofiarę? - mam Ci współczuć?
A może wśród użytkowników Eioby chcesz odegrać rolę ofiary, po to aby Ci współczuli?
Czy z braku konkretnych argumentów atakujesz personalnie, szukając przy tym sojuszników?

  dalbert,  25/07/2010

Wie Pan co, Viverti? A odczepże się Pan i idź na inne podwórko. Najlepiej na to, na które nie wychodził Kaczyński. Na moim podwórku nb. też na Żoliborzu, ani Pan, ani Kaczyński byście minuty nie przetrwali, bo tam trzeba było gadać z sensem.
Chociaż, z drugiej strony trochę żałuję, że te 40 czy 50 lat temu "salonowiec" Jaruś tam nie trafił. Pewnie dzisiaj byłby znacznie lepiej wychowany...

  ,  25/07/2010

@dalbert
"gadać z sensem" - czyli jedynie "słusznie", jak na Żoliborzu gadają - tak mam to rozumieć?

  dalbert,  25/07/2010

Przeczytałem przed chwilą zamieszczone na eiobie przez Pana artykuły. Nie Pańskie, bo zdaje się, umie Pan tylko komentować, ale własnych publikacji ani śladu. Szczególnie bełkot nt. katastrofy smoleńskiej pt. "Zapach likwidacji" czyli długie ręce FSB. I wie Pan co? Szczerze mi Pana żal. Człowiek, który wierzy w takie brednie naprawdę musi być okropnie nieszczęśliwy. I naprawdę powinien udać się po ...  wyświetl więcej

  ,  25/07/2010

@dalbert
Czy poza atakiem personalnym pod wpływem emocji, stać Cię na coś więcej Dalbercie?(np. na konstruktywną krytykę)
Czy wszystkich o odmiennych poglądach odsyłasz zawsze do przychodni?
Co do zamieszczonego przeze mnie artykułu to w komentarzach pod nim wyjaśniłem, czy wierzę w treści w nim zawarte czy nie - wystarczy przeczytać.

  ,  26/10/2010

W związku z wyrokiem jaki zapadł wobec Kazimierza Kutza, przypomniała mi się dyskusja pod Tym artykułem. Cóż wypada mi napisać w tej chwili...
Jest mi raczej smutno, że jest tak jak jest. Nie umniejsza to jednak wartości autora i głosujących - każdy popełnia w życiu błędy, również i ja. Myślę, że artykuł, dyskusja pod nim i wyrok wobec K. Kutza, skłoni czytelników do głębszych przemyśleń. ...  wyświetl więcej

  swistak  (www),  22/07/2010

Zamiast POPiSu mamy cynicznie podzielona scenę polityczna pomiędzy dwóch policjantów ochraniających armie złodziei i aferzystów. Policjanci wymieniają się rolami. W zależności od koniunktury wywęszonej przez speców od PR u, na przemian są dobrzy lub żli, dla podzielonego narodu.

Jakoś nie zauważyłam tego, by PiS bardziej odwracał kota ogonemi niż PO. Jakoś wydaje mi się, że partie może inne, ale członkowie blisko spokrewnieni. Nie dość, babcie skoligacone, to i okrągły stół pomieścił wszystkich. A co do kłamstw? Pokrewieństwo w prawdomówności wydaje mi się tutaj bliższe niż pokrewieństwo człowieka z małpą, czyli różnica pomiędzy jednymi a drugimi może wynosić ok. 2%. Ale ...  wyświetl więcej

Jaszczurko.
Sęk w tym, że każdy kot wywija własnym ogonem, bo cudzym nie potrafi, choć cholernie by chciał...

A co do tego, czyja to paranoja. Ryba, jak wiadomo, śmierdzi ode łba. Co znaczy, że ogon także się zaśmierdnie. Chyba, że odcięty i schowany w lodówce.

A koty dziwnie w rybach gustują.

Ryba nawet jeśli śmierdzi ode łba, to mętna woda znacznie zwiększa fetor. Przydałoby się trochę czystej wody w tym jeziorze, ale kto ją załatwi, skoro koty najbardziej lubią śmierdzące ryby. A przede wszystkim, wszystkie koty lubią śmierdzące ryby, nie tylko dachówkowce, ale i te modne - perskie.

  marian R,  25/07/2010

Paranoidalne zaburzenie osobowości (osobowość paranoidalna).

Osoby z paranoidalnym zaburzeniem osobowości przejawiają obsesyjną podejrzliwość i nieufność względem otoczenia. Często uważają się za niemal doskonałe, a winą za własne błędy i niepowodzenia obarczają innych, niekiedy do tego stopnia, że przypisują im celowe działanie. Nieustannie spodziewają się, iż zostaną oszukani, szukają do

...  wyświetl więcej

Dzięki :) I nawzajem

marian R@ bardzo dobrze opisałeś wodza biednej i głupszej części narodu.
dalbert@ -||-

  ubik,  26/07/2010

nawet porządnego artykułu opluwającego pis nie potrafi wymyślić, coraz gorsza ta młodzieżówka PO, za mało płacą ? mam nadzieje że ci płacą...

  ulmed,  26/07/2010

W pokerze jest; "sprawdzam". W polityce też musi być; "sprawdzam". Inaczej nie ma sensu.

  pesmerga,  06/08/2010

Na szczęście Internet jest (jeszcze) wolny. Skoro ktoś FELIETON napisany w Internecie, na de facto mało znanej stronie, odbiera jako manipulacje, to chyba powinien głębiej zanurzyć się w lekturę o (słynnych już) zaburzeniach osobowości...
Trochę dystansu viverti. Mimo, że nie znam Pana Dalberta - ręczę, że nie jest to żadna prowokacja czy manipulacja.

  ,  06/08/2010

"Uderzyłeś w czuły punkt Polaków. Niestety atakowanie osoby o innych poglądach to u nas rzecz normalna, a gdy już wyczerpiemy temat, dana osoba zostanie i tak przy swoim ;) W Polsce każdy uważa się za Alfę i Omegę, widać to szczególnie w internecie. Taki tekst powinien być w konstytucji ;)" do artykułu "Polemizować" z osobą czy jej poglądami?. (24 dni temu)
Chyba nie muszę komentować Twojej ...  wyświetl więcej

Między artykułem i felietonem taka jest różnica, jak między owocem i gruszką.

  ,  06/08/2010

Zbysławie, komentarz w stylu Darkwatera -czyżby pochlebstwa płynące z jego strony (i jego TWA) obniżyły Twój krytycyzm?
Oczywiście znam pojęcia o których piszesz od dosyć dawna i istniejące różnice między nimi.
Pamiętasz, była tu na eiobie pewna pisarka, która również pisała (pożal się Boże, najczęściej kilku zdaniowe) felietony i na wszelką krytykę pod adresem jej tekstów, właśnie w ...  wyświetl więcej

Viwerti.
O poziomie mojego krytycyzmu, rzecz jasna, dyskutował nie będę.

"Pewnej pisarki" to chwilami nawet mi brakuje.

Żadna forma nie usprawiedliwia błędów treściowych. Ze względu na definicję, forma felietonu tym bardziej.

ARTYKUŁ może być felietonem, rozprawą naukową lub nawet wierszem. Co do osobistych notatek, sprawa jest nieco skomplikowana. Rzecz zależy od fo

...  wyświetl więcej

O, rany! Komentarze stanowią artykuł sam w sobie, hehe... Dalbercie, gratuluję tego felietonu, ubawiłam się setnie wygenerowaną polemiką i o to chodzi!



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska