Login lub e-mail Hasło   

Pierwszy był wodór!

Wodór jest najpowszechniej występującym pierwiastkiem we Wszechświecie. Występuje w gwiazdach i obło kach międzygwiazdowych. Najpraw dopodobniej jego atomy stanowią 91% w...
Wyświetlenia: 6.257 Zamieszczono 02/09/2010


 

Wodór jest najpowszechniej występującym pierwiastkiem we Wszechświecie. Występuje w gwiazdach i obłokach międzygwiazdowych. Najprawdopodobniej jego atomy stanowią 91% wszystkich atomów wszechświata. Na Ziemi w stanie wolnym spotykany rzadko.

Jest to najprostszy pierwiastek składający się z jednego protonu i jednego elektronu. Wodór był więc p ierwszy! I tak na marginesie – jeśli wodór był pierwszy i niego powstawały następne pierwiastki, to najprawdopodobniej też zawierał całą informację dotyczącą budowy pozostałych pierwiastków, Wszechświata i wszelkich jego el ementów – tj. także organizmów żywych. Mówi o tym teoria ingenezy Tadeusza Tellera, wg której ingeneza jest pierwotną informacją kodowaną układami superstrun w jądrach atomów. Treść ingenezy stanowi instrukcję-impera tyw nieustannego rozwoju organizmu Wszechświata i życia na Ziemi – w dodatku imperatyw zakładający piękno, doskonałość wszelkiego stworzenia.

Wodór ma  symbol chemiczny „H”  – od hydrogenium (łac., z gr. hydro – woda, genos – ród) „tworzący wodę”. Nazwa „hydrogenium” została nadana przez Antoine’a Lavoisier’a.    

Pierwotnie polska nazwa była kalką łacińskiej – „wodoród” Używano także innych nazw: „wodor”, „lżeń”, „wod”, „wód” lecz z biegiem czasu została skrócona do powszechnie dziś znanej „wodór”. Jako  pierwszy zaproponował tę nazwę  Filip Neriusz Walter (1810-1847), wybitny polski chemik, za zasługi naukowe i  pracę pedagogiczną odznaczony francuską Legią Honorową, specjalizujący się jako jeden z pierwszych w chemii organicznej, twórca polskiego nazewnictwa chemicznego. To Walter zaproponował polskie nazwy pierwiastków  i wielu związków chemicznych. Przykładami są: azot, bar, bor, brom, cez, chlor, fluor, itr, jod, lit,  magnez, osm, pallad, potas, rod, tellur, tor, wanad, węgiel, siarkowodór itd. (praca  „Wykład nomenklatury chemicznej polskiej”  - 1844).

Wodór jest gazem bezbarwnym, bezwonnym, a związki wodoru są najbardziej rozpowszechnionymi związkami na Ziemi. Wszelka materia biologiczna – od najprostszych składników cząsteczki DNA do złożonej struktury ludzkiej tkanki mózgowej – zawiera związki wodoru.

    Prawdopodobnie pier wszą osobą, która opisała otrzymywanie wodoru w stanie czystym był szwajcarski alchemik i lekarz Phillippus Aureolus (1493-1541), występujący pod pseudonimem Theophrostus Bombastus von Hohenheim, znany pod przydomkiem Paracelsus. Przeprowadzał on eksperymenty polegające na wrzucaniu metali do kwasów i zbieraniu do naczyń gazowych produktów tych reakcji. Dziś taki sposób nadal stanowi najprostszy sposób otrzymywania tego pierwiastka w warunkach laboratoryjnych.
     Pierwszą osobą, która uznała wodór za pierwiastek, był Henry Cavendish (1731-1810), członek The Royal Society w Londynie,  który w 1766 r. zamieścił w swoich notatkach tezę o uznaniu wodoru za pierwiastek. Substancja ta została uznana za pierwiastek ostatecznie jednak dopiero pod wpływem badań nad otrzymywaniem wody z wodoru i tlenu przez Antoine Lavoisier’a w  1783 r.

       Wodór tworzy trzy izotopy, z tego dwa stabilne. Zwykły wodór 11H posiada w jądrze atomowym tylko jeden proton, deuter 21H, inaczej D – posiada w jądrze oprócz protonu również jeden neutron oraz niestabilny tryt 31H zawiera jeden proton i dwa neutrony. Wodór zwykły (prot) występuje w postaci dwuatomowych cząsteczek H2, które rozpadają się w wysokich temperaturach na pojedyncze atomy. Zawartość deuteru w całej masie wodoru sięga 0,02%. Został odkryty w 1932 r. przez badawczy zespół amerykański  pod przewodnictwem Harolda Claytona Urey’a, który za ten sukces otrzymał Nagrodę Nobla w 1934 r. Niestabilny, radioaktywny  tryt wytwarza się sztucznie w wyniku przemian jądrowych, choć powstaje również w górnych warstwach atmosfery podczas bombardowań jąder azotu i tlenu przez promieniowanie neutronowe znajdujące się w spektrum kosmicznego promieniowania.

      W warunkach laboratoryjnych naukowcy rosyjscy, francuscy i japońscy, po 40 latach badań, uzyskali również jeszcze jeden izotop wodoru – tzw. „wodór 5” – z protonem i czterema neutronami. Przypuszcza się, że ten typ wodoru powstaje we wnętrzu gwiazd pod wpływem niezwykle wysokich ciśnień i temperatur.
         Dwa pierwiastki – wodór i tlen – tworzą tlenek wody H2O, czyli zwyczajną i jednocześnie niezwykłą (jeśli chodzi o własności) wodę, która zbudowana jest z cząsteczek składających się z jednego atomu tlenu i dwóch atomów wodoru. Zwykła woda jest podstawą wszelkiego życia i bogactwem przyrody.

Okazuje się, że istnieją i inne rodzaje wód. W 1932 r. odkryto, że oprócz tzw. zwykłej wody istnieje i „ciężka” woda, w skład której wchodzi  deuter – Н22О16 (D2О), zaś w 1951 r. otrzymano „superciężką” wodę, w skład której wchodzi tryt – Н32О16 2О). „Ciężka woda” ma zdolność spowalniania neutronów (jest tzw. moderatorem w reaktorach atomowych).

W przyrodzie deuter istnieje w niewielkich ilościach, ale okazuje się, może również istnieć w organizmie ludzkim. Tworzy wodę „martwą” – działającą destrukcyjnie i trudno usuwalną. Im mniejsza jest zawartość "ciężkiej wody" w wodzie pitnej, tym wolniejszy jest podział komórek i zmniejsza się ryzyko podziałów nieprawidłowych oraz tym wolniej przebiegają procesy starzenia. Mimo niewielkiego stężenia w ludzkim organizmie (ok. 12÷14mmol/litr), to jej masa jest większa w porównaniu z  np. masą wapnia czy masą magnezu  masa wody w organizmie wynosi przecież ok. 75÷80% masy ciała.

Ciężka woda” może stać się dla ludzkości ogromnym rezerwuarem energii. Z jednego grama deuteru uzyskuje się energię dziesięć milionów razy większą niż z 1 grama węgla i 8 razy większą niż z toru stosowanego w elektrowniach atomowych. Deuter występuje w wodach mórz i oceanów w ilości 30 gramów deuteru na metr sześcienny wody. Sam deuter występujący w jeziorze wielkości Jeziora Genewskiego mógłby zapewnić zaopatrzenie ludzkości w energię na przeciąg kilku tysięcy lat. Zawartość deuteru w oceanicznych wodach szacuje się zaś na ok. 1015 ton (czyli milion  miliardów).

Gdyby skonstruować reaktor termojądrowy o mocy termicznej ok. 820 GW (gigawatów) – 820 miliardów watów, pracujący na paliwie w postaci deuteru, to zużywałby on ok. 1 gram deuteru na sekundę (3,6 kg na godzinę, 86,4 kg na dobę). Dla porównania – w 2004 r. moc zainstalowana w reaktorach Unii Europejskiej wynosiła 136,6GW (przeciętna moc bloków energetycznych budowanych obecnie reaktorów to ok. 1500MW – 1500 milionów watów)…

Jeżeli cała energia konsumowana przez ludzkość byłaby wytwarzana w procesie syntezy termojądrowej, ziemskie zasoby litu wystarczyłyby na 1000 lat. Wody do produkcji deuteru starczyłoby na wiele milionów lat. Jedna osoba żyjąca w kraju uprzemysłowionym zużyłaby przez całe swoje życie 30 gramów litu i 10 gramów deuteru. („Sztuczne Słońce we Francji”, Rzeczpospolita, 9.06.2005 r.).

 

Podobne artykuły


11
komentarze: 172 | wyświetlenia: 581
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1227
8
komentarze: 0 | wyświetlenia: 487
7
komentarze: 81 | wyświetlenia: 518
6
komentarze: 48 | wyświetlenia: 763
5
komentarze: 62 | wyświetlenia: 1125
124
komentarze: 52 | wyświetlenia: 141883
118
komentarze: 23 | wyświetlenia: 240458
91
komentarze: 20 | wyświetlenia: 111457
90
komentarze: 29 | wyświetlenia: 122274
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Do: Zbysław Śmigielski.
Sprowokował mnie Pan niejako do opracowania i zamieszczenia tego tekstu :). DZIĘKUJĘ!

To nie ja, to Ditfurth...

A swoją drogą, cytuję: "...jedna osoba zużyłaby 30 gramów litu i 10 gramów deuteru..." Proszę wyjaśnić, co to znaczy "zużyła"?

Przecież my tak naprawdę nie "zużywamy" niczego, jedynie przekształcamy, pobierając energię z tych przekształceń, którą następnie także przekazujemy dalej... Organizacja chaosu - oto, czym jest życie. Z zastrzeżeniem że tylko w jednej ze swych faz.

No bo "nic i nigdy nie ginie".

Panie Zbysławie - wiem, że Dithfurth... Wiem też, że tak naprawdę nic nie zużywamy, tylko przekształcamy, bo nic i nigdy nie ginie :). Ma Pan więc absolutnie rację.

À propos chaosu. jak już pisałem w jednym z tekstów - pojęcie to nie określa stanu burzliwości, niepokoju, buntu, bałaganu. Chaos – to forma pewnego stanu oczekiwania, stanu gotowości do działania, o głębokiej duchowej aktywnoś

...  wyświetl więcej

Janusz Dąbrowski.
"...Chaos - to forma pewnego stanu (...) o głębokiej duchowej aktywności..."

Muszę przyznać, że takie stwierdzenia wywołują u mnie gęsią skórkę. Intelektualną. Ideologiczną. Przez długie lata swego życia nie zetknąłem się bowiem z najmniejszym przejawem duchowej aktywności. Stykam się natomiast co krok z deklaracjami takowej. I zawsze zastanawiam się: ślepy jestem?

...  wyświetl więcej

  ykes,  03/09/2010

"Przecież my tak naprawdę nie "zużywamy" niczego, jedynie przekształcamy, pobierając energię z tych przekształceń, którą następnie także przekazujemy dalej..." - nie łapmy za skróty myślowe. Uzyskujemy energię przekształcając konkretne surowce, zużywając je. Nasze marne ludzkie żywoty nie są warte ziemskich pierwiastków, dlatego je zużywamy. ;)
Z resztą poglądów pana Zbysława w tym temacie się zgadzam, szczególnie podoba mi się ten akapit z gęsią skórką.

  ykes,  02/09/2010

Ciekawostką jest, że na każde 4 metry sześcienne Wszechświata przypada średnio jeden atom wodoru (wyczytane gdzieś dawno temu).
Dobry artykuł, głosuję i czekam na kolejny. ;)

Ykes - dziękuję!

  ulmed,  02/09/2010

Tyle tego bogactwa mamy! Na wyciągnięcie ręki! Dlaczego nie ma w tym interesu?
Ja już nic nie rozumiem. Toczymy wojny o energię, a nie rozwijamy wielkich odkryć.
Dziwny jest ten biznes.

Ulmed - biznes jest prosty: na razie mamy (nooo... może nie Ty i nie ja...) ropę, gaz, węgiel itp. surowce energetyczne. Mamy instalacje do przeróbki, sieci sprzedaży i cały ten kramik. I co? Pozwolimy jakimś palantom owładniętym jakimiś ideami dać to wszystko zniszczyć? Kasę i władzę nam odebrać? NEVER! Prędzej kupimy te ich pieknoduchowe pomysły i schowamy głęboko do szuflady, aby nie ujrzały dziennego światła...

Ditfurth napisał jeszcze: "Jesteśmy tylko neandertalczykami jutra".

Na tym naszym neandertalskim etapie rozwoju zachowujemy się tak, jak gdyby możliwe było zrozumienie i wyjaśnienie wszystkiego, co tylko zechce nam się zrozumieć i wyjaśnić. Określenie "cud" - to też swoiste wyjaśnienie, a nawet zrozumienie, ponieważ zaspokaja to naszą ciekawość i powoduje, że przestajemy starać się o dalsze zrozumienie i wyjaśnienie...

Do: Ulmed ( i nie tylko...).
CYT.: "Tyle tego bogactwa mamy! Na wyciągnięcie ręki! Dlaczego nie ma w tym interesu?
Ja już nic nie rozumiem. Toczymy wojny o energię, a nie rozwijamy wielkich odkryć."
Dziwny jest ten biznes.

O odkryciach więc niektórych. I biznesach. I w dodatku polskich: "Polski kryształ, który zmieni wszystko. Wyprzedzamy gigantów techniki."

...  wyświetl więcej

  pk45,  06/09/2010

Mała dygresja odnośnie linku.
Pracowałem w firmie, o której mowa w artykule. To faktycznie, polska myśl techniczna, ale gdyby nie pieniądze z Japonii, to nie ruszyłaby z miejsca. Bo u nas jakoś zainteresowania nie było...

Do: pk45.
I t o jest problem - przede wszystkim brak zainteresowania wynikający z braku biznesowego spojrzenia (i nie tylko biznesowego) plus brak kasy. Ci, którzy mają pomysły - nie mają kasy. Ci, którzy mają kasę, chcą mieć ją powiększoną, ale bez ryzyka. Dodajmy jeszcze kilka przyczyn i stan jest taki, jaki bywa, ale mimo wszystko - należy ruszyć z posad tę bryłę!

"Na początku był wodór" Ditfurth'a "zaliczyłem" ogólniaku i długo pozostawałem pod wrażeniem tej książki. Z tym "wrażeniem" łączy się pewien problem. Za nic nie chciałem zwrócić jej do biblioteki. W końcu, pod groźbą kary rozczłonkowania, ugiąłem się...
Teraz wydaje mi się, że "na początku" nic nie było. Z tej racji, że nie było żadnego początku. Niestety nie mogę tego wrażenia w żaden sposób udowodnić. Niech więc wydaje mi się nadal...
Pozdrowienia ślę:-)

I nie przejmuj się, Grzegorzu. Jakie znaczenie może mieć, czy jakiś "neandertalczyk" potrafi lub nie potrafi czegoś udowodnić? Hawking już dawno zastanowił się nad faktem, że świat staje się dziwnie zrozumiały jedynie wówczas, gdy przedstawiamy go za pomocą liczb urojonych...

Gdybym już dawno nie zgłupiał, to zasadne byłoby powiedzenie, "można zwariować". Czytałem ostatnio coś tam o alokalnych zachowaniach par kwarków.
A jednak, można zwariować...
Ukłony ślę.

  Gamka  (www),  05/09/2010

http://boberov.maszyna.pl/Kipp(...)ind.htm
Polecam wszystkim ..... zakochajcie się w tych książkach !
..."Na początku był więc wodór i historia Wszechświata jest zarazem "naturalną historią wodoru"...
..."U początków był wodór – ale ukoronowaniem ewolucji wodoru jest pojawienie się ...  wyświetl więcej

Do; Gamka.
Wielkie dzięki i za koment, i za ten link. Przyda się wielu z nas zapoznanie się z Ditfurth'em lub jego "odświeżeniem". I tak nawzajem obdarowujemy siebie - wszyscy wszystkich:).

  ulmed,  05/09/2010

Gamka, mnie 'wsysło', jak zwykle. Dzięki.

Do: Zbysław Śmigielski.

CYT.: "Muszę przyznać, że takie stwierdzenia wywołują u mnie gęsią skórkę. Intelektualną. Ideologiczną. Przez długie lata swego życia nie zetknąłem się bowiem z najmniejszym przejawem duchowej aktywności. Stykam się natomiast co krok z deklaracjami takowej. I zawsze zastanawiam się: ślepy jestem? głuchy? niedorozwinięty?"

Nie jest Pan ślepy, głuchy czy niedo

...  wyświetl więcej

Gdyby wszystko na tym świecie było logiczne, rozum nie byłby nam do niczego potrzebny.

  Tomasz Het  (www),  06/09/2010

Bardzo dobrze napisane punkty lecą.

Do: Tomeh.
Dziękuję! :)

Ten artykuł powiększył moja wiedzę o ziemi i jej otoczeniu.Kosmos to oj bóg,którego nie pojmuje,ze nie ma końca i początku,a stale powiększa się ponoć...
Ale z twojego artykułu bije optymizm,fajnie,tylko z tym powietrzem kurcze jakoś w kraju kiepsko smrodzimy i smrodzimy dosłownie i w przenosin(pomijam tych politykierowi maści rożnej)Atmosfera moralna,kulturowa ciężka, nie ma czym nieraz od ...  wyświetl więcej

Do: Szymon Bachir.
Dzięki, Szymonie! . Rozbawiłeś mnie tym "zasmradzaniem" - czynionym dosłownie i w przenośni :) .

kąt 104 stopnie miedzy atomami tlenu powieksza sie podczas zamarzania.Stad woda zwieksza swoja objetosc

Do: Aleksander Michalski.
Nastąpiło małe przejęzyczenie (pewnie pośpiech...) - nie między atomami tlenu, a wodoru. Tym niemniej bardzo dziękuję ! :)

Tak,tak miedzy atomami wodoru,Dziekuje za sprostowanie



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska