Login lub e-mail Hasło   

Czy dieta wegańska stanowi odpowiedź na głód na świecie?

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://permakulturnik.blogspot.com/
Wielu wegetarian i wegan twierdzi, że rozwiązaniem światowego problemu głodu byłoby przejście całej ludzkości na dietę wegańską lub wegetariańską.Czy to rzeczywiście takie proste?
Wyświetlenia: 3.194 Zamieszczono 08/10/2010

Wielu wegetarian i wegan twierdzi, że rozwiązaniem światowego problemu głodu byłoby przejście całej ludzkości na dietę wegańską lub wegetariańską. Czy to rzeczywiście takie proste?

Liczne źródłą informują, że do wyprodukowania 1kg białka zwierzęcego potrzeba 10 kg białka roślinnego.

Jak wiadomo im dalej w łańcuchu pokarmowym, tym mniejsza ilość energii dostępna jest na danym poziomie. Już tłumaczę obrazowo(dane nieprawdziwe i z głowy).
1 ha może utrzymać populacje:

10000 koniczyn
10 zajęcy
1 lisa
0,1 wilka

Dość intuicyjnie każdy zdaje sobie sprawę, że więcej ludzi można wyżywić karmiąc ich soją, niż wołowiną, czy wieprzowiną.
Główną tego przyczyną jest strata energii powstała podczas:
ruchu zwierzęcia, podtrzymania podstawowych procesów życiowych, produkcji ciepła.

Sprawa wydaje się oczywista.. Zwierzęta to marnotrawstwo, skoro by wyprodukować 100kg wieprza potrzeba ~300kg paszy. Jak to zazwyczaj w życiu, nic nie jest tak oczywiste na jakie wygląda..

Przy odpowiednim zaprojektowani naszego systemu zwierzęta mogą sprawić, że z danego obszaru ludzie będą uzyskiwać więcej żywności niż bez zwierząt. Jak to możliwe?

1.Zwierzęta mogą zjadać resztki po ludziach. Słowo "pomyje" pochodzi od wody ,w której myto naczynia. Pomyje później dawano świniom, lub niemile widzianym gościom;)

2.Zwierzęta mogą zjeść żywność, która w innym wypadku byłaby zmarnowana (np.kiepskiej jakości spady w sadzie zjedzone przez świnie, ziarno, które osypało się na pole w czasie zbioru zjedzone przez kury)

3.Zwierzęta mogą jeść trawę:) Tradycyjnie gęsi były wypasane w sadach. Co zapewniało wyższe zbiory, gdyż ograniczało żywotność trawy - największego konkurenta drzew.

4. W dawnych czasach świnie jadły ludzkie odchody

5.Dzikie zwierzęta mogą zostać zjedzone. Zabijanie zwierząt w celu kontroli ich
liczebności (np. zajęcy/saren/jeleni/dzików) i nie zjadanie ich to zwykłe marnotrawstwo. Ww zwierzęta nie są oczywiście "wydajne" w konwersji paszy - roślin w mięso, ale nie o to przecież chodzi by zabić/zniszczyć wszystko co nie jest najbardziej wydajne.

6.Dobrze oblatane przez pszczoły miodne rośliny (przy innych warunkach również dobrych) mogą dać plon kilka razy wyższy, niż w przypadku gdy ich nie ma ( głównie chodzi o drzewa i krzewy owocowe, natomiast dobre zapylenie zwiększa plony rzepaku do 30%). Skoro mamy pszczoły w celach poprawy zbiorów, to czemu nie zbierać miodu/wosku/propolisu?

7.Projektanci permakulturowi w Azji wschodniej opracowali sposób uprawy ryżu w którym wykorzystuje się kaczki i ryby do kontroli chwastów oraz azolli (rośliny wodnej, która za pomocą sinic wiąże azot z powietrza). Produktywność jest wyższa niż zwykłego monokulturowego pola ryżowego.

8.W przeszłości biedni ludzie zbierali z ulicy końskie łajno by karmić nim świnie.

Oczywiście sposoby wymienione przeze mnie(poza 6 i 7) sprawdzają się tylko na małą skalę. Nie mniej stanowią dowód na to, że w dobrze zaprojektowanym systemie zwierzęta mogą zwiększać plony.

Podobne artykuły


28
komentarze: 16 | wyświetlenia: 2756
26
komentarze: 17 | wyświetlenia: 3815
18
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1401
31
komentarze: 11 | wyświetlenia: 7866
32
komentarze: 51 | wyświetlenia: 9206
27
komentarze: 18 | wyświetlenia: 2422
19
komentarze: 23 | wyświetlenia: 2161
17
komentarze: 13 | wyświetlenia: 3493
41
komentarze: 34 | wyświetlenia: 11841
25
komentarze: 20 | wyświetlenia: 13949
20
komentarze: 9 | wyświetlenia: 2442
7
komentarze: 1 | wyświetlenia: 311
40
komentarze: 68 | wyświetlenia: 16693
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Bardzo ciekawy artykuł. Całkowicie się z tym zgadzam. Tak wyglądała by produkcja żywności w idealnym świecie, a nie w fabrykach, jak to się odbywa teraz. Co do punktu 8. Z opowiadań mojej Babci, młodsza od Niej sąsiadka, zbierała końskie odchody i sama jadła. Smutne, ale taki panował głód w czasie II Wojny Światowej. Taki głód panuje również dziś, w różnych rejonach świata. Jedynym ratunkiem jest edukacja i niewielka pomoc krajów rozwiniętych.

W Zimbabwe niestety nadal niestety mieszają odchody krowie z żywnością...



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska